
{"id":157,"date":"2008-05-20T01:17:05","date_gmt":"2008-05-19T23:17:05","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=157"},"modified":"2008-05-20T01:17:05","modified_gmt":"2008-05-19T23:17:05","slug":"mclaughlin-czyli-fajerwerk","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2008\/05\/20\/mclaughlin-czyli-fajerwerk\/","title":{"rendered":"McLaughlin czyli fajerwerk"},"content":{"rendered":"<p>S\u0142ysza\u0142am go na \u017cywo w r\u00f3\u017cnych konfiguracjach. By\u0142 kiedy\u015b w Polsce ze swoim\u00a0zespo\u0142em Shakti; fascynuj\u0105cy by\u0142 te\u017c koncert &#8222;trzech gitarowych tenor\u00f3w&#8221; czyli Paco de Lucii, Ala di Meoli i jego w programie znanym jako\u00a0sequel s\u0142ynnej\u00a0<em>Friday Night in San Francisco<\/em> i da\u0142 si\u0119 zauwa\u017cy\u0107 jako\u00a0najostrzejszy z tr\u00f3jki, prawie rockowy. Teraz wyst\u0105pi\u0142 ze swoj\u0105 aktualn\u0105 formacj\u0105 4th Dimension. W ostatniej chwili, ju\u017c po rozpocz\u0119ciu trasy, basista zespo\u0142u Hadrien Feraud z\u0142ama\u0142 kciuk. W dalszej cz\u0119\u015bci podr\u00f3\u017cy zast\u0105pi\u0142 go wi\u0119c Dominique Di Piazza, kt\u00f3ry grywa\u0142 ju\u017c w r\u00f3\u017cnych formacjach McLaughlina i nie tylko.<\/p>\n<p>Podczas pierwszego kawa\u0142ka, kiedy jeszcze wolno by\u0142o fotografowa\u0107 i filmowa\u0107,\u00a0by\u0142o jeszcze troch\u0119 sztywno, muzycy towarzysz\u0105cy szefowi wyra\u017anie robili za t\u0142o i takie to sprawia\u0142o wra\u017cenie, \u017ce wycofuj\u0105 si\u0119, by da\u0107 McLaughlinowi pole, ale \u017ce te\u017c poza tym nie s\u0105 jakimi\u015b wystrza\u0142owymi muzykami. Kto tak pomy\u015bla\u0142, jak\u017ce si\u0119 pomyli\u0142. Kiedy si\u0119 rozkr\u0119cili, rozgrzali sal\u0119 do bia\u0142o\u015bci, a McLaughlin cz\u0119sto odchodzi\u0142 na bok, by mogli zaprezentowa\u0107 si\u0119 jeszcze lepiej. Perkusista Mark Mondesir w ko\u0144c\u00f3wce dopiero pokaza\u0142, jak\u0105 jest maszyn\u0105 &#8211; siedzia\u0142 sobie spokojnie, tylko pa\u0142eczki same mu lata\u0142y i tworzy\u0142y jak\u0105\u015b istn\u0105 pustynn\u0105 burz\u0119. \u015awietny by\u0142 w jednym z utwor\u00f3w jego dialog z Garym Husbandem, kt\u00f3ry tak\u017ce jest perkusist\u0105, ale i \u015bwietnym keyboardzist\u0105 &#8211; ale wtedy obaj sobie rozmawiali na perkusji, a Dominique Di Piazza tylko komentowa\u0142 wci\u0105\u017c tym samym, kr\u00f3tkim basowym motywem, lider za\u015b sta\u0142 i si\u0119 temu przygl\u0105da\u0142. Z kolei Husband zwraca\u0142 uwag\u0119 doborem ciekawych rejestr\u00f3w; w jednym z utwor\u00f3w o bluesowym charakterze w\u0142\u0105czy\u0142 imitacj\u0119 ludzkiego g\u0142osu i wysz\u0142o to najpierw tak, jakby kto\u015b \u015bpiewa\u0142 scatem (tzn. na abstrakcyjnych sylabach, np. dadadada), ale potem si\u0119 rozp\u0119dzi\u0142 w przezabawnych biegnikach, doprowadzaj\u0105c rzecz do absurdu.<\/p>\n<p>Grali utwory z najnowszej p\u0142yty <em>Industrial Zen<\/em>, ale i z dawniejszych czas\u00f3w, lat siedemdziesi\u0105tych czy osiemdziesi\u0105tych. Przypomnia\u0142o mi si\u0119, jak podczas przedmiotu &#8222;Podstawy jazzu&#8221;, kt\u00f3ry mia\u0142am na studiach, Mateusz \u015awi\u0119cicki puszcza\u0142 nam p\u0142yty, na kt\u00f3rych McLaughlin by\u0142 obecny, np. kultowe\u00a0Milesowe <em>Bitches Brew<\/em>,\u00a0czy Mahavishnu Orchestra &#8211; i liczyli\u015bmy razem, w jakim metrum s\u0105 te bardziej skomplikowane utwory&#8230; Teraz te\u017c par\u0119 takich by\u0142o. Energia, jak\u0105 niesie granie McLaughlina, mo\u017ce nie p\u0142ynie ju\u017c tak nieprzerwanym strumieniem jak niegdy\u015b, jest bardziej dozowana, ale wci\u0105\u017c nieodparta. Zesp\u00f3\u0142 gra\u0142 ca\u0142e dwie godziny, kt\u00f3re up\u0142yn\u0119\u0142y jak z bicza trzas\u0142! Po ostrej, dynamicznej ko\u0144c\u00f3wce sala zerwa\u0142a si\u0119 do owacji na stoj\u0105co, a oni jeszcze nas pocz\u0119stowali utworem spokojniejszym na dobranoc. Z takich koncert\u00f3w cz\u0142owiek wychodzi bardzo na\u0142adowany pozytywna energi\u0105. Szkoda, \u017ce nie by\u0142o Was (a zw\u0142aszcza my\u015bla\u0142am o naszym gitarzy\u015bcie czyli <strong>zeenie<\/strong>) tam ze mn\u0105.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>S\u0142ysza\u0142am go na \u017cywo w r\u00f3\u017cnych konfiguracjach. By\u0142 kiedy\u015b w Polsce ze swoim\u00a0zespo\u0142em Shakti; fascynuj\u0105cy by\u0142 te\u017c koncert &#8222;trzech gitarowych tenor\u00f3w&#8221; czyli Paco de Lucii, Ala di Meoli i jego w programie znanym jako\u00a0sequel s\u0142ynnej\u00a0Friday Night in San Francisco i da\u0142 si\u0119 zauwa\u017cy\u0107 jako\u00a0najostrzejszy z tr\u00f3jki, prawie rockowy. Teraz wyst\u0105pi\u0142 ze swoj\u0105 aktualn\u0105 formacj\u0105 4th [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/157"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=157"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/157\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=157"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=157"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=157"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}