
{"id":159,"date":"2008-05-24T00:00:19","date_gmt":"2008-05-23T22:00:19","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=159"},"modified":"2008-05-24T00:54:33","modified_gmt":"2008-05-23T22:54:33","slug":"na-rocznice-tego-miejsca","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2008\/05\/24\/na-rocznice-tego-miejsca\/","title":{"rendered":"Na rocznic\u0119 tego miejsca&#8230;"},"content":{"rendered":"<p>&#8230;nawi\u0105\u017c\u0119 do mojego pierwszego tu wpisu,\u00a0a jednocze\u015bnie &#8211; do jednego z pierwszych pod nim komentarzy. Pierwszym komentatorem\u00a0by\u0142 &#8211; jak si\u0119 okaza\u0142o potem\u00a0&#8211; m\u00f3j dawny szkolny kolega, ale drugim by\u0142\u00a0<strong>Hoko<\/strong>, kt\u00f3ry m.in. wspomnia\u0142\u00a0o pewnym opowiadaniu Lema. A dok\u0142adnie &#8211; chodzi\u0142o o <em>Podr\u00f3\u017c Dwudziest\u0105 Pi\u0105t\u0105<\/em> z <em>Dziennik\u00f3w Gwiazdowych<\/em>.<\/p>\n<p>Bohater, dzielny Ijon Tichy, podr\u00f3\u017cnik mi\u0119dzyplanetarny, jest um\u00f3wiony na spotkanie z profesorem Tarantog\u0105, ale obaj maj\u0105 pecha i gdy tylko Ijon przyleci na jak\u0105\u015b planet\u0119, okazuje si\u0119, \u017ce profesor musia\u0142 ju\u017c polecie\u0107 dalej. Na jednej z nich profesor zostawia list i w postscriptum zaleca: &#8222;Gor\u0105co radz\u0119 Wam [Wam, Kolego &#8211; przyp. DS] p\u00f3j\u015b\u0107 wieczorem do miasta na koncert &#8211; jest doskona\u0142y&#8221;.<\/p>\n<p>Po pewnych perturbacjach, kt\u00f3re tu pomin\u0119, Tichy dociera do sali. &#8222;Ledwiem usiad\u0142, dyrygent zapuka\u0142 pa\u0142eczk\u0105 i wszyscy si\u0119 uciszyli. Cz\u0142onkowie orkiestry j\u0119li porusza\u0107 si\u0119 \u017cwawo, graj\u0105c na nie znanych mi instrumentach, podobnych do tr\u0105b z dziurkowanymi lejkami, jak u polewaczki; dyrygent to wznosi\u0142 z przej\u0119ciem przednie ko\u0144czyny, to rozk\u0142ada\u0142 je, jakby nakazuj\u0105c gra\u0107 \u201apiano\u2019, lecz ogarnia\u0142o mnie rosn\u0105ce zdumienie, albowiem nie s\u0142ysza\u0142em najs\u0142abszego d\u017awi\u0119ku. Zerkaj\u0105c nieznacznie na boki widzia\u0142em ekstaz\u0119 maluj\u0105c\u0105 si\u0119 na twarzach s\u0105siad\u00f3w; coraz bardziej zmieszany i zaniepokojony, pr\u00f3bowa\u0142em dyskretnie przetka\u0107 sobie uszy, lecz bez najmniejszego skutku. Wreszcie, s\u0105dz\u0105c, \u017cem straci\u0142 s\u0142uch, cichutko postuka\u0142em paznokciem o paznokie\u0107, jednakow\u00f3\u017c ten cichy odg\u0142os dobieg\u0142 mnie wyra\u017anie. Tak tedy, nie wiedz\u0105c zgo\u0142a, co o tym wszystkim my\u015ble\u0107, zafrapowany powszechnymi oznakami zadowolenia estetycznego, dosiedzia\u0142em do ko\u0144ca utworu. Rozleg\u0142a si\u0119 burza oklask\u00f3w; sk\u0142oniwszy si\u0119, dyrygent zn\u00f3w zastuka\u0142 pa\u0142eczk\u0105 i orkiestra przyst\u0105pi\u0142a do nast\u0119pnej cz\u0119\u015bci symfonii. Wok\u00f3\u0142 wszyscy byli zachwyceni, s\u0142ysza\u0142em mnogie poci\u0105gni\u0119cia nosami i bra\u0142em to za oznaki g\u0142\u0119bokiego wzruszenia. Nast\u0105pi\u0142o wreszcie burzliwe finale &#8211; mog\u0142em o tym s\u0105dzi\u0107 tylko po gwa\u0142townych wybuchach dyrygenta i kroplistym pocie, jaki stacza\u0142 si\u0119 z cz\u00f3\u0142 muzykant\u00f3w. Znowu zagrzmia\u0142y oklaski. S\u0105siad zwr\u00f3ci\u0142 si\u0119 do mnie, wyra\u017caj\u0105c uznanie dla symfonii i jej wykonawc\u00f3w. Odpowiedzia\u0142em ni w pi\u0119\u0107, ni w dziewi\u0119\u0107 i wymkn\u0105\u0142em si\u0119 zupe\u0142nie zdetonowany na ulic\u0119.<\/p>\n<p>Oddali\u0142em si\u0119 ju\u017c o kilkadziesi\u0105t krok\u00f3w od budynku, gdy wtem co\u015b mnie tkn\u0119\u0142o, \u017ceby spojrze\u0107 na jego fasad\u0119. (&#8230;) na froncie widnia\u0142 wielki napis <em>Miejskie Olfaktorium<\/em>, poni\u017cej za\u015b rozlepione by\u0142y afisze programowe, na kt\u00f3rych przeczyta\u0142em:<\/p>\n<p>SYMFONIA PI\u017bMOWA ODONTRONA<\/p>\n<p>I Preludium Odoratum<\/p>\n<p>II Allegro Aromatoso<\/p>\n<p>III Andante Olena<\/p>\n<p>Dyryguje<\/p>\n<p>przebywaj\u0105cy na go\u015bcinnych wyst\u0119pach<\/p>\n<p>s\u0142ynny nosista<\/p>\n<p><em>HRANTR<\/em><\/p>\n<p>Zakl\u0105\u0142em gniewnie i obr\u00f3ciwszy si\u0119 na pi\u0119cie po\u015bpieszy\u0142em do hotelu. Za to, \u017ce nie dozna\u0142em prze\u017cycia estetycznego, nie wini\u0142em Tarantogi, albowiem nie m\u00f3g\u0142 wiedzie\u0107, \u017ce wci\u0105\u017c jeszcze doskwiera mi katar, jakiego nabawi\u0142em si\u0119 na Satellinie&#8221;.<\/p>\n<p>Kochani! W pierwsz\u0105 rocznic\u0119 naszego tu wsp\u00f3lnego si\u0119 zabawiania \u017cycz\u0119 Wam, aby\u015bcie nigdy si\u0119 nie znale\u017ali w takiej sytuacji! \u017beby\u015bcie spotykali si\u0119 tylko z muzyk\u0105, kt\u00f3ra do Was dociera! I \u017ceby Wam przynosi\u0142a same wspania\u0142e odczucia. \u017badnych katar\u00f3w uszu! \ud83d\ude00<\/p>\n<p>Rok temu wesz\u0142am w sytuacj\u0119 ca\u0142kowicie dla siebie now\u0105. W moim \u017cyciu osoby pisz\u0105cej to by\u0142o wyzwanie:\u00a0pisa\u0107 nie tylko tak, \u017ceby opowiada\u0107, ale \u017ceby rozmawia\u0107 (bo od pocz\u0105tku zak\u0142ada\u0142am w naszych kontaktach interaktywno\u015b\u0107).\u00a0I to rozmawia\u0107 z lud\u017ami, kt\u00f3rych w wi\u0119kszo\u015bci nie widzia\u0142am na oczy, ale mimo to dowiadywa\u0142am si\u0119 o nich coraz wi\u0119cej. Niekt\u00f3rych z Was zna\u0142am ju\u017c wcze\u015bniej (ale to mniejszo\u015b\u0107), niekt\u00f3rych spotka\u0142am w ci\u0105gu tego roku, o wi\u0119kszo\u015bci nie wiem nawet, jak wygl\u0105daj\u0105. I mimo to jako\u015b tam si\u0119 zaprzyja\u017anili\u015bmy, \u017ceby nie powiedzie\u0107 &#8211; uzale\u017cnili\u015bmy&#8230; Moja siostra powiedzia\u0142a kiedy\u015b z\u0142o\u015bliwie, \u017ce jeste\u015bcie moj\u0105 rodzin\u0105 zast\u0119pcz\u0105. To zabawne, ale tak jakby jest co\u015b na rzeczy &#8211; mamy potrzeb\u0119 bycia w kontakcie, bo mamy poczucie, \u017ce stworzyli\u015bmy co\u015b fajnego. I nie chodzi tylko o tych par\u0119 krymina\u0142\u00f3w czy kopy poezyji czy nawet jedno rozbuchane libretto&#8230; Podkre\u015blam, \u017ce nie ja, tylko my razem to stworzyli\u015bmy.<\/p>\n<p>I za to Wam dzi\u0119kuj\u0119! Najpierw najwierniejszym od pierwszego wpisu. <em>In order of appearance<\/em>, jak pisz\u0105 na filmach. A wi\u0119c: <strong>Hoko<\/strong>, <strong>PAK-owi<\/strong>, <strong>Jacobsky&#8217;emu<\/strong>, <strong>fomie<\/strong>, <strong>Jarucie<\/strong>,\u00a0<strong>zeenowi<\/strong>, <strong>a cappelli<\/strong>; rzadziej z tych spod pierwszego wpisu pojawiaj\u0105 si\u0119 ostatnio: <strong>bernardroland<\/strong>, <strong>Arcadius<\/strong>, <strong>Witold<\/strong>, <strong>Torlin<\/strong>, <strong>Ana<\/strong>, <strong>Jolinek51<\/strong>; niekt\u00f3rzy pojawiali si\u0119 jeszcze rzadziej, a niekt\u00f3rzy znikli.<\/p>\n<p>Nied\u0142ugo potem pojawi\u0142y si\u0119 kolejne bardzo zas\u0142u\u017cone w \u017cyciu blogowym osoby: <strong>Alicja<\/strong>, <strong>mt7<\/strong>, <strong>owcarek podhala\u0144ski<\/strong>, <strong>Helena<\/strong>, <strong>passpartout, Mi\u015b2<\/strong> (potem jako <strong>Marek Kulikowski<\/strong>), <strong>J\u0119drzej U. z s\u0105siedztwa<\/strong>. Kr\u00f3tkie a smaczne by\u0142y (coraz rzadsze, ostatnio niestety wcale) pojawienia si\u0119 <strong>Andrzeja Szyszkiewicza<\/strong> czy <strong>Pana Lulka<\/strong>, nie m\u00f3wi\u0105c o <strong>Piotrze z s\u0105siedztwa<\/strong>, z kt\u00f3rym si\u0119 przecie\u017c i w innych miejscach spotykamy.<\/p>\n<p>Ale przecie\u017c i p\u00f3\u017aniej pojawia\u0142y si\u0119 r\u00f3\u017cne wa\u017cne dla tego miejsca osoby, jako to np. <strong>aliendoc<\/strong> (gdzie\u017c on znik\u0142 jak sen jaki z\u0142oty?), <strong>Camille Sans-Sens<\/strong> i <strong>maess<\/strong> (kt\u00f3re ju\u017c nie pisuj\u0105, ale czasem spotykam si\u0119 z nimi w realu), <strong>Teresa Czekaj<\/strong> (z kt\u00f3r\u0105 pewnie zanied\u0142ugo te\u017c si\u0119 spotkam), wreszcie nowsze &#8222;nabytki&#8221;, jak nasz <em>chtch\u00e9niatch\u00e8que terrible<\/em>, czyli <strong>Bobik<\/strong>, <strong>Quake<\/strong>, <strong>KoJak Moguncjusz<\/strong>, <strong>Piotr Modzelewski, hortensja, haneczka<\/strong>\u00a0czy ostatnio <strong>Ma\u0142gosia<\/strong>, <strong>Alla<\/strong> czy\u00a0<strong>Beata<\/strong>. Dzi\u0119kuj\u0119 Wam wszystkim, jak i tym, kt\u00f3rzy pokazywali si\u0119 rzadziej i z braku miejsca ich nie wymieni\u0142am, no i tym, kt\u00f3rzy tylko czytaj\u0105 i si\u0119 nie wpisuj\u0105&#8230;<\/p>\n<p>Strasznie si\u0119 rozpisa\u0142am. Ale raz na rok mo\u017cna!<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>&#8230;nawi\u0105\u017c\u0119 do mojego pierwszego tu wpisu,\u00a0a jednocze\u015bnie &#8211; do jednego z pierwszych pod nim komentarzy. Pierwszym komentatorem\u00a0by\u0142 &#8211; jak si\u0119 okaza\u0142o potem\u00a0&#8211; m\u00f3j dawny szkolny kolega, ale drugim by\u0142\u00a0Hoko, kt\u00f3ry m.in. wspomnia\u0142\u00a0o pewnym opowiadaniu Lema. A dok\u0142adnie &#8211; chodzi\u0142o o Podr\u00f3\u017c Dwudziest\u0105 Pi\u0105t\u0105 z Dziennik\u00f3w Gwiazdowych. Bohater, dzielny Ijon Tichy, podr\u00f3\u017cnik mi\u0119dzyplanetarny, jest um\u00f3wiony na [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/159"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=159"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/159\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=159"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=159"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=159"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}