
{"id":1604,"date":"2011-12-05T23:33:45","date_gmt":"2011-12-05T22:33:45","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=1604"},"modified":"2017-06-17T21:27:14","modified_gmt":"2017-06-17T19:27:14","slug":"estonia-przestrzen-i-spiew","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2011\/12\/05\/estonia-przestrzen-i-spiew\/","title":{"rendered":"Estonia: przestrze\u0144 i \u015bpiew"},"content":{"rendered":"<p>Z wielk\u0105 przyjemno\u015bci\u0105 zajmowa\u0142am si\u0119 ostatnio muzyk\u0105 esto\u0144sk\u0105. Zna\u0142am dot\u0105d oczywi\u015bcie Arvo P\u00e4rta, troch\u0119 Helen\u0119 Tulve, mistrza pisania na ch\u00f3r Veljo Tormisa, a w pewnym momencie zafascynowa\u0142 mnie Lepo Sumera w swoich symfoniach; przegl\u0105daj\u0105c programy Warszawskich Jesieni zdumia\u0142am si\u0119, \u017ce akurat Esto\u0144czyk\u00f3w grywali\u015bmy ma\u0142o, pomin\u0105wszy P\u00e4rta (wci\u0105\u017c pami\u0119tam to wykonanie <em>Tabula Rasa<\/em> z 1977 r., czyli dos\u0142ownie zaraz po prawykonaniu, z udzia\u0142em Tatiany Grindienko, Gidona Kremera i \u2013 przy syntezatorze \u2013 samego Alfreda Schnittke). Tulve pami\u0119tam niesamowity utw\u00f3r <em>Sula<\/em> na didgeridoo i orkiestr\u0119, ilustruj\u0105cy topienie si\u0119 g\u00f3ry lodowej. Ale przyznam, \u017ce ma\u0142o dot\u0105d zna\u0142am jej pedagoga, r\u00f3wnie\u017c czo\u0142ow\u0105 posta\u0107 tamtejszej sceny muzycznej \u2013 Erkki-Svena T\u00fc\u00fcra, a kompozytor to niezwykle ciekawy, o interesuj\u0105cej drodze tw\u00f3rczej. Zabieraj\u0105c si\u0119 za teksty do ksi\u0105\u017cki programowej by\u0142am ju\u017c zaopatrzona w nagrania utwor\u00f3w, kt\u00f3re mia\u0142y by\u0107 w\u0142a\u015bnie dzi\u015b wykonane, i zachwyci\u0142y mnie one poprzez swoj\u0105 przestrzenno\u015b\u0107 w\u0142a\u015bnie, zwiewno\u015b\u0107, ci\u0105g\u0142y naturalny rozw\u00f3j.<\/p>\n<p><!--more--><\/p>\n<p>Druga strona Estonii, jak\u0105 wcze\u015bniej pozna\u0142am, to pie\u015bni ludowe i religijne, \u015bpiewane nam przez zesp\u00f3\u0142 Linnamuusikud w Starym S\u0105czu, a potem w Jaros\u0142awiu. Mia\u0142y w sobie co\u015b cudownie delikatnego, wzruszaj\u0105cego i s\u0142odkiego, cho\u0107 cz\u0119sto by\u0142y do\u015b\u0107 proste. Co by\u0142o w nich szczeg\u00f3lne, to to, \u017ce \u0142\u0105czy\u0142y si\u0119 z niesamowitym poczuciem wsp\u00f3lnoty, kt\u00f3ra by\u0142a mi\u0119dzy \u015bpiewaj\u0105cymi, ale wci\u0105gali oni tak\u017ce nas \u2013 nigdy nie zapomn\u0119, jak kiedy\u015b ko\u0144cz\u0105c koncert w Starym S\u0105czu zacz\u0119li \u015bpiewali pie\u015b\u0144 opart\u0105 na prostym, powtarzaj\u0105cym si\u0119 w k\u00f3\u0142ko motywie, wzi\u0119li si\u0119 za r\u0119ce, utworzyli w\u0119\u017ca i w rytm pie\u015bni wyszli z ko\u015bcio\u0142a, wyprowadzaj\u0105c i nas, jak szczuro\u0142ap z Hameln. Przed ko\u015bcio\u0142em, w zachodz\u0105cym letnim s\u0142o\u0144cu, utworzyli\u015bmy kr\u0105g i kr\u0119cili\u015bmy si\u0119 z tym \u015bpiewem przez jaki\u015b czas jeszcze.<\/p>\n<p>Dopiero teraz jednak wczyta\u0142am si\u0119 bli\u017cej w histori\u0119 Estonii i dowiedzia\u0142am si\u0119, jak bardzo jest ona w\u0142a\u015bnie ze \u015bpiewem zwi\u0105zana. Jak w 1869 r. zainicjowano festiwale pie\u015bni (w 2003 r. wpisane na list\u0119 intelektualnego dziedzictwa UNESCO), jak przetrwa\u0142y one nawet czas stalinowski, no i jak w czasach pierestrojki wybuch\u0142a tzw. \u015bpiewaj\u0105ca rewolucja, kt\u00f3ra zreszt\u0105 mia\u0142a pod\u0142o\u017ce ekologiczne: zap\u0142onem by\u0142 protest przeciwko projektowi budowy kopalni odkrywkowej fosforu.<\/p>\n<p>Tak wyzwolili si\u0119 ze zniewolenia przez Sowiecj\u0119. Dzi\u015b obejrza\u0142am film <em>Rahu t\u00e4nav<\/em>, czyli Ulica Spokojna (znalaz\u0142 si\u0119 w programie, poniewa\u017c T\u00fc\u00fcr stworzy\u0142 do niego muzyk\u0119). Zrobiony w 1991 r., czarno-bia\u0142y, opowiada histori\u0119 kilku rodzin przy jednej ulicy w ma\u0142ym esto\u0144skim miasteczku, kt\u00f3re nagle zaczyna ulega\u0107 kolonizacji przez tajemnicze, obce wojsko. Nagle przed furtk\u0105 pojawia si\u0119 \u017co\u0142nierz i nawet mieszkaniec wracaj\u0105cy do domu musi si\u0119 wylegitymowa\u0107, potem jest ich coraz wi\u0119cej, potem wprowadzaj\u0105 si\u0119 ludziom do domu&#8230; Wstrz\u0105saj\u0105ca historia stopniowego zniewalania. Dow\u00f3dca obiecuje, \u017ce odejd\u0105, gdy stopnieje \u015bnieg. Ale \u015bnieg nie topnieje, nawet w noc \u015bwi\u0119toja\u0144sk\u0105&#8230;<\/p>\n<p>Gdy patrzy\u0142am na jedn\u0105 z g\u0142\u00f3wnych postaci, ch\u0142opca, kt\u00f3ry buntuje si\u0119 w ciszy, zamyka si\u0119 w sobie, przypomnia\u0142a mi si\u0119 historia opowiadana przez P\u00e4rta, jak jako ch\u0142opczyk w swoim rodzinnym miasteczku je\u017adzi\u0142 po placu rowerem, by nie zauwa\u017cono, \u017ce tak naprawd\u0119 ws\u0142uchuje si\u0119 w muzyk\u0119 (by\u0142 to bodaj Czajkowski) rozbrzmiewaj\u0105c\u0105 z tzw. ko\u0142cho\u017anik\u00f3w, tj. g\u0142o\u015bnik\u00f3w na s\u0142upach.<\/p>\n<p>W ko\u0144cu Esto\u0144czycy wzi\u0119li si\u0119 za r\u0119ce i wy\u015bpiewali sobie wolno\u015b\u0107.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Z wielk\u0105 przyjemno\u015bci\u0105 zajmowa\u0142am si\u0119 ostatnio muzyk\u0105 esto\u0144sk\u0105. Zna\u0142am dot\u0105d oczywi\u015bcie Arvo P\u00e4rta, troch\u0119 Helen\u0119 Tulve, mistrza pisania na ch\u00f3r Veljo Tormisa, a w pewnym momencie zafascynowa\u0142 mnie Lepo Sumera w swoich symfoniach; przegl\u0105daj\u0105c programy Warszawskich Jesieni zdumia\u0142am si\u0119, \u017ce akurat Esto\u0144czyk\u00f3w grywali\u015bmy ma\u0142o, pomin\u0105wszy P\u00e4rta (wci\u0105\u017c pami\u0119tam to wykonanie Tabula Rasa z 1977 r., [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1604"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=1604"}],"version-history":[{"count":9,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1604\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":6571,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1604\/revisions\/6571"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=1604"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=1604"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=1604"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}