
{"id":17,"date":"2007-06-18T23:57:37","date_gmt":"2007-06-18T21:57:37","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=17"},"modified":"2007-06-18T23:57:37","modified_gmt":"2007-06-18T21:57:37","slug":"smutek-wyksztalciuszki","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2007\/06\/18\/smutek-wyksztalciuszki\/","title":{"rendered":"Smutek wykszta\u0142ciuszki"},"content":{"rendered":"<p>W ten weekend &#8211; o czym wspomina\u0142 ju\u017c Owczarek na swoim blogu &#8211; by\u0142 Bloomsday, \u015bwi\u0119to mi\u0142o\u015bnik\u00f3w &#8222;Ulissesa&#8221; Joyce&#8217;a, obchodzone przez ca\u0142y Dublin. I przypomnia\u0142 mi si\u0119 ostatni opublikowany w &#8222;Polityce&#8221; <a href=\"http:\/\/www.polityka.pl\/archive\/do\/registry\/secure\/showArticle?id=1119\">tekst Zygmunta Ka\u0142u\u017cy\u0144skiego<\/a> zwi\u0105zany w\u0142a\u015bnie z t\u0105 dat\u0105. Pan Zygmunt by\u0142 wielkim erudyt\u0105 i, jak wspomina Zdzis\u0142aw Pietrasik, szef naszego dzia\u0142u kultury, wielokrotnie chcia\u0142 pisywa\u0107 na tematy inne ni\u017c filmowe.<br \/>\nOstatni artyku\u0142 Pana Zygmunta bardzo mnie w\u00f3wczas ucieszy\u0142 i zachwyci\u0142, a nawet wzbudzi\u0142 we mnie pewn\u0105 zazdro\u015b\u0107, bo ju\u017c nieraz mnie poci\u0105ga\u0142 do opisania temat muzyczno\u015bci literatury. A tu czytamy: &#8222;\u017beby czyta\u0107 Joyce&#8217;a, (&#8230;) nale\u017cy lubi\u0107 s\u0142owa, po prostu lubi\u0107, tak jak lubi si\u0119 d\u017awi\u0119ki i wtedy s\u0142ucha si\u0119 muzyki&#8221;. Tak! to w\u0142a\u015bnie to. Wielka literatura ma w sobie co\u015b z muzyki: pi\u0119knie ukszta\u0142towane frazy, kt\u00f3rych melodia zapada w pod\u015bwiadomo\u015b\u0107. I nie chodzi tu tylko o ewidentne zabawy d\u017awi\u0119kiem, jak w s\u0142ynnym &#8222;epizodzie syren&#8221; z &#8222;Ulissesa&#8221;, z kt\u00f3rego w\u0142oski kompozytor Luciano Berio stworzy\u0142 kompozycj\u0119 z dziedziny tzw. muzyki konkretnej pt. &#8222;Omaggio a Joyce&#8221;. Mo\u017cemy ten fragment w oryginale znale\u017a\u0107 <a href=\"http:\/\/www.themodernword.com\/joyce\/music\/berio_thema.html\">tutaj<\/a> &#8211; odczytajmy go na g\u0142os, czy to nie brzmi jak muzyka?<br \/>\nAle chodzi mi o co\u015b wi\u0119cej. O uczucie, kt\u00f3re odnalaz\u0142am z rado\u015bci\u0105, kiedy par\u0119 lat temu, pisz\u0105c cz\u0119\u015b\u0107 muzyczn\u0105 do podr\u0119cznika z przedmiotu Wiedza o kulturze (dla lice\u00f3w), przypomina\u0142am sobie te wielkie dzie\u0142a, kt\u00f3re czyta\u0142am w m\u0142odo\u015bci, gdy gna\u0142o mnie do tego poczucie obowi\u0105zku czy nawet pewien snobizm, no bo wstyd nie zna\u0107 rzeczy podstawowych (kto tak dzi\u015b jeszcze my\u015bli?). Dzie\u0142a Prousta, Manna, Hessego itp. &#8211; z perspektywy patrzy si\u0119 na nie z pewn\u0105 nieufno\u015bci\u0105: dzi\u015b pewnie nie chcia\u0142oby mi si\u0119 takich koby\u0142 czyta\u0107, pewnie nie warto, bo zwietrza\u0142y. Nic bardziej mylnego! Kiedy wraca\u0142am do tych lektur, by\u0142o tak, jakbym odnajdywa\u0142a zapomniane rytmy i melodie s\u0142\u00f3w, fraz, okres\u00f3w (a t\u0142umaczenia polskie by\u0142y naprawd\u0119 wybitne). Tak, jakbym po d\u0142ugiej przerwie s\u0142ucha\u0142a dobrze znanej muzyki.<br \/>\nDlaczego wi\u0119c w tytule tego wpisu jest o smutku? Dlatego, \u017ce nasz\u0142a mnie w\u00f3wczas gorzka refleksja. Podr\u0119cznik ma form\u0119 kola\u017cu, a w zako\u0144czeniu ka\u017cdego z rozdzia\u0142\u00f3w znajduj\u0105 si\u0119 fragmenty z literatury do przeanalizowania dla ucznia. I kiedy chcia\u0142am wybra\u0107 cytaty do mojej cz\u0119\u015bci, zda\u0142am sobie spraw\u0119, \u017ce du\u017ce cz\u0119\u015bci tych tekst\u00f3w s\u0105 dla dzisiejszych nie tylko m\u0142odych odbiorc\u00f3w zupe\u0142nie niezrozumia\u0142e.<br \/>\nS\u0142ynny opis drugiej cz\u0119\u015bci Sonaty op. 111 Beethovena z &#8222;Doktora Faustusa&#8221;, du\u017ce cz\u0119\u015bci &#8222;Gry szklanych paciork\u00f3w&#8221;, opisy fikcyjnej Sonaty Vinteuila z &#8222;W stron\u0119 Swanna&#8221;&#8230; Pisarze w\u00f3wczas zak\u0142adali, \u017ce edukacja muzyczna nale\u017cy do podstawowego kanonu nauczania. Zak\u0142adali? Uwa\u017cali to po prostu za oczywiste! Tak jak dzi\u015b uwa\u017ca si\u0119 u nas za oczywisty stan przeciwny. Znam wielu wykszta\u0142ciuch\u00f3w, kt\u00f3rzy z nonszalancj\u0105, a nawet pewnym cieniem niezrozumia\u0142ego dla mnie zadowolenia, powtarzaj\u0105, \u017ce na muzyce si\u0119 nie znaj\u0105, \u017ce s\u0142o\u0144 im nadepn\u0105\u0142 na ucho, a w og\u00f3le komu to potrzebne.<br \/>\nNo, a dzi\u015b sama wielka literatura jest ju\u017c przecie\u017c coraz bardziej w pogardzie. Ju\u017c nie m\u00f3wi\u0119 o wybrykach po\u017cal si\u0119 Bo\u017ce ministra edukacji (nawet nie mam ochoty wymienia\u0107 tego nazwiska). Gorzej, \u017ce doszed\u0142 tu jeszcze inny czynnik: mentalno\u015b\u0107 cz\u0142owieka ery elektronicznej, kt\u00f3remu szkoda zatrzyma\u0107 si\u0119 nad wielkim (i niestety d\u0142ugim) dzie\u0142em, bo to strata czasu i anachronizm. Nie te \u015brodki wyrazu, nie to tempo. Nie przemawia to do nich.<br \/>\nI dlatego mi smutno. Bo ci ludzie nie wiedz\u0105, co trac\u0105.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>W ten weekend &#8211; o czym wspomina\u0142 ju\u017c Owczarek na swoim blogu &#8211; by\u0142 Bloomsday, \u015bwi\u0119to mi\u0142o\u015bnik\u00f3w &#8222;Ulissesa&#8221; Joyce&#8217;a, obchodzone przez ca\u0142y Dublin. I przypomnia\u0142 mi si\u0119 ostatni opublikowany w &#8222;Polityce&#8221; tekst Zygmunta Ka\u0142u\u017cy\u0144skiego zwi\u0105zany w\u0142a\u015bnie z t\u0105 dat\u0105. Pan Zygmunt by\u0142 wielkim erudyt\u0105 i, jak wspomina Zdzis\u0142aw Pietrasik, szef naszego dzia\u0142u kultury, wielokrotnie chcia\u0142 [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/17"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=17"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/17\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=17"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=17"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=17"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}