
{"id":173,"date":"2008-06-26T23:52:04","date_gmt":"2008-06-26T21:52:04","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=173"},"modified":"2017-07-01T10:58:12","modified_gmt":"2017-07-01T08:58:12","slug":"w-krainie-smaku-takze-muzycznego","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2008\/06\/26\/w-krainie-smaku-takze-muzycznego\/","title":{"rendered":"W krainie smaku (tak\u017ce muzycznego)"},"content":{"rendered":"<p><em>Wy od muzyki jeste\u015bcie jednak \u0142asuchy<\/em> &#8211; napisa\u0142a par\u0119 dni temu <strong>Alicja<\/strong> po naszych z <strong>All\u0105<\/strong> smakowitych opisach jedzonka, jakiego za\u017cywali\u015bmy podczas zlotu blogowego. No i prawda, nie da si\u0119 ukry\u0107. Pozwoli\u0142am sobie na to odpowiedzie\u0107, \u017ce je\u015bli kto\u015b umie cieszy\u0107 si\u0119 \u017cyciem, to zwykle w r\u00f3\u017cnych dziedzinach. Co\u015b takiego zreszt\u0105 ju\u017c kiedy\u015b napisa\u0142 &#8211; nie pami\u0119tam, czy tu, czy u siebie &#8211; <strong>Piotr z s\u0105siedztwa<\/strong>, smakosz nie tylko jad\u0142a, ale i dobrej muzyki. A skoro na innych blogach narzeka si\u0119 ostatnio (co to si\u0119 w og\u00f3le ostatnio wyrabia&#8230;), \u017ce na <em>Gotuj si\u0119<\/em> gada si\u0119 teraz o polityce i nie spos\u00f3b pogada\u0107 o jedzeniu, to ja tym razem o jedzeniu. Acz nie tylko, ma si\u0119 rozumie\u0107.<\/p>\n<p>Dosta\u0142am bowiem ksi\u0105\u017ceczk\u0119, kt\u00f3r\u0105 wyda\u0142o <a href=\"http:\/\/okle.pl\/main\/about\">maciupcie wydawnictwo Kle<\/a>, za\u0142o\u017cone przez mojego znajomego historyka sztuki (zajmowa\u0142 si\u0119 m.in. Bozna\u0144sk\u0105), a przy okazji\u00a0melomana, wraz z muzykolo\u017ck\u0105 i wielbicielk\u0105 muzyki dawnej. Pierwsz\u0105 rzecz\u0105, jak\u0105 wydali, jest <em><a href=\"http:\/\/okle.pl\/work\/show\/1\">Barokowa melokuchnia nie tuczy<\/a><\/em> autorstwa Philippe&#8217;a Beaussanta, za\u0142o\u017cyciela Centrum Muzyki Barokowej w Wersalu, wielkiego erudyty i przyjaciela najwybitniejszych muzyk\u00f3w z tej dziedziny. Tytu\u0142 oryginalny ksi\u0105\u017cki jest nieco inny: <em>Mangez baroque et restez mince<\/em>, czyli Jedz barok(owo) i pozosta\u0144 szczup\u0142y. Czy rzeczywi\u015bcie po zastosowaniu tego, co w ksi\u0105\u017ceczce znajdziemy, pozostaniemy szczupli (w co w\u0105tpi\u0119, m\u00f3wi\u0105c szczerze), to mo\u017ce jest spraw\u0105 drugorz\u0119dn\u0105, ale na pewno b\u0119dziemy nasyceni zapachami, smakami, poezj\u0105 &#8211; i t\u0105 muzyk\u0105 obecn\u0105 tu nie <em>expressis verbis<\/em>, ale przez \u015bwiadomo\u015b\u0107 uwa\u017cnego s\u0142uchacza. Bo przecie\u017c czytaj\u0105c o poczynaniach w kuchni Jean-Claude&#8217;a Malgoire, Williama Christie, Jordiego Savalla, Tona Koopmana, Reinharda Goebla czy Fabia Biondiego ca\u0142y czas pami\u0119tamy ich interpretacje.<\/p>\n<p>To jest i nie jest ksi\u0105\u017cka kucharska. Jest, bo s\u0105 tu przepisy, ca\u0142a ich masa. Nie jest, bo przepisy s\u0105 wplecione w teksty nadaj\u0105ce im niezliczone konteksty: geograficzne, historyczne, literackie, j\u0119zykowe,\u00a0no i przede wszystkim muzyczne. \u0141\u0105cznie z przepisami na potrawy, kt\u00f3re jada\u0142o si\u0119 w domu Couperin\u00f3w. Tego nie da si\u0119 opowiedzie\u0107. To trzeba przeczyta\u0107 i zastosowa\u0107, ale koniecznie w te konteksty si\u0119 wczytuj\u0105c&#8230;<\/p>\n<p>Na pocz\u0105tku, <em>Zamiast przek\u0105ski<\/em>, jest <em>Ma\u0142a dysertacja o tym, \u017ce \u0142akomstwo s\u0142\u00f3w odpowiada soczysto\u015bci d\u017awi\u0119k\u00f3w, i \u017ce jest to metafizyczny dow\u00f3d na to, \u017ce j\u0119zyk nie zosta\u0142 tylko ot tak sobie okre\u015blony mianem j\u0119zyka<\/em>. Zaczyna si\u0119 ta dysertacja od\u00a0stwierdzenia, i\u017c &#8222;rzemios\u0142o to pewien rodzaj walki; zmienia si\u0119 tylko natura przeciwnika&#8221;. B\u0119d\u0105c stolarzem walczymy z drewnem, rze\u017abiarzem &#8211; z kamieniem (muzykiem &#8211; z instrumentem, a kucharzem &#8211; z produktami spo\u017cywczymi, chcia\u0142oby si\u0119 doda\u0107). Potem s\u0105 rozwa\u017cania na temat smaku i\u00a0k\u0142opot\u00f3w z jego adekwatnym opisem; trzeba tu si\u0119 odwo\u0142ywa\u0107 do poj\u0119\u0107 z innych dziedzin (ma\u0142a uwaga na temat pracy t\u0142umacza: cytat <em>D\u017awi\u0119ki i zapachy unosz\u0105 si\u0119 w powietrzu wieczornym<\/em> rozpozna ka\u017cdy francuski meloman bez podania autora; polski nie musi wiedzie\u0107, \u017ce to tytu\u0142 jednego z preludi\u00f3w Debussy&#8217;ego). Rozwa\u017cania s\u0105 w swej stylistyce typowo francuskie, co mo\u017ce dra\u017cni\u0107 zwolennik\u00f3w zwi\u0119z\u0142o\u015bci j\u0119zykowej, ale zarazem bardzo barokowe, co tu jest jednak szczeg\u00f3lnie na miejscu. No i przede wszystkim bardzo zmys\u0142owe, jak ca\u0142a ksi\u0105\u017cka.<\/p>\n<p>Dodam na koniec, \u017ce dla mnie jako semiwegetarianki wiele opisanych tu potraw nie jest specjalnie interesuj\u0105cych, ale i ja znajduj\u0119 tu wiele rzeczy, kt\u00f3re pewnie w przysz\u0142o\u015bci jako\u015b wykorzystam. A ju\u017c desery&#8230; Barokowa melokuchnia chyba jednak tuczy, ale jak przyjemnie&#8230;<\/p>\n<p>Smacznego!<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Wy od muzyki jeste\u015bcie jednak \u0142asuchy &#8211; napisa\u0142a par\u0119 dni temu Alicja po naszych z All\u0105 smakowitych opisach jedzonka, jakiego za\u017cywali\u015bmy podczas zlotu blogowego. No i prawda, nie da si\u0119 ukry\u0107. Pozwoli\u0142am sobie na to odpowiedzie\u0107, \u017ce je\u015bli kto\u015b umie cieszy\u0107 si\u0119 \u017cyciem, to zwykle w r\u00f3\u017cnych dziedzinach. Co\u015b takiego zreszt\u0105 ju\u017c kiedy\u015b napisa\u0142 &#8211; [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/173"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=173"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/173\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":6611,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/173\/revisions\/6611"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=173"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=173"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=173"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}