
{"id":1795,"date":"2012-01-08T15:45:40","date_gmt":"2012-01-08T14:45:40","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=1795"},"modified":"2012-01-08T15:46:41","modified_gmt":"2012-01-08T14:46:41","slug":"kazdy-moze-byc-kainem","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2012\/01\/08\/kazdy-moze-byc-kainem\/","title":{"rendered":"Ka\u017cdy mo\u017ce by\u0107 Kainem?"},"content":{"rendered":"<p>Edward Pa\u0142\u0142asz, wicedyrektor Warszawskiej Opery Kameralnej, i &#8211; jako autorka libretta &#8211; Joanna Kulmowa, wsp\u00f3\u0142pracuj\u0105ca z t\u0105 instytucj\u0105 od samego pocz\u0105tku, stworzyli rzecz, kt\u00f3rej premiera na tych deskach jest prawdopodobnie ostatni\u0105 na najbli\u017csze trzy lata, o czym wspomina\u0142am ju\u017c <a href=\"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/2011\/09\/06\/opera-bez-premier\/\">tutaj<\/a>. Jeszcze tylko dwa spektakle tego dzie\u0142a &#8211; w poniedzia\u0142ek i we \u015brod\u0119 &#8211; i od razu powiem, \u017ce warto, je\u015bli tylko kto\u015b mo\u017ce si\u0119 wybra\u0107.<\/p>\n<p><!--more--><\/p>\n<p>Nie jest to historia biblijna, tylko do niej nawi\u0105zuje. G\u0142\u00f3wni bohaterowie nazywaj\u0105 si\u0119 po prostu Pierwszy i Drugi. Nad nimi si\u0142y wy\u017csze, sfeminizowane,\u00a0czyli G\u0142os &#8211; pani sopranistka koloraturowa w bia\u0142ej sukni, czarnych okularach i z dziwnym \u015bwiec\u0105cym kijem-oszczepem w d\u0142oni &#8211; oraz Ona w trzech damskich osobach, o zmieniaj\u0105cych si\u0119 kolorach ubior\u00f3w i peruk &#8211; czasem na czarno, czasem na czerwono, a nawet raz zdarzaj\u0105 si\u0119 szare biurowe kostiumiki i peruki blond, bowiem owa G\u00f3ra (wszystkie panie wy\u0142aniaj\u0105 si\u0119 ze szczytu schod\u00f3w, biegn\u0105cych w poprzek sceny) jest czym\u015b z ducha kafkowskiego urz\u0119du. Przedstawicielki jej wyg\u0142aszaj\u0105 wyroki i wyrocznie zarazem. Og\u0142aszaj\u0105, \u017ce Kain zabije Abla, podstawiaj\u0105 n\u00f3\u017c, kt\u00f3ry temu pos\u0142u\u017cy. Ani Pierwszy, ani Drugi, nie wie, kt\u00f3ry z nich si\u0119 Kainem oka\u017ce. Obaj nawzajem si\u0119 podejrzewaj\u0105 i oskar\u017caj\u0105. Jest wi\u0119c troch\u0119 jak w kryminale: mo\u017cna zgadywa\u0107, kto zabije, a co oka\u017ce si\u0119 w samym finale. Przyznam si\u0119, \u017ce zgad\u0142am, ale nie powiem, bo by\u0107 mo\u017ce kto\u015b z Was na to jeszcze p\u00f3jdzie&#8230;<\/p>\n<p>Pierwszy jest m\u0142odszy i ma problemy typowe dla m\u0142odo\u015bci. Jest podejrzliwy, a zarazem idealistyczny (w pewnym momencie wyg\u0142asza nawet znan\u0105 nam sk\u0105din\u0105d sentencj\u0119 &#8222;we mnie jest samo dobro&#8221;). Fantastyczny jest w tej roli, zar\u00f3wno g\u0142osowo, jak aktorsko, kontratenor Jan Monowid. By\u0107 mo\u017ce b\u0119dziemy go teraz spotyka\u0107 rzadziej, poniewa\u017c w\u0142a\u015bnie dosta\u0142 II nagrod\u0119 na <a href=\"http:\/\/blog.counterpointspublishing.com\/2011\/10\/bergamo-european-countertenor-competition-winners-announced\/\">Konkursie Kontratenor\u00f3w w Lugano<\/a> i pewnie ju\u017c zanied\u0142ugo \u015bwiat si\u0119 o ten talent upomni.<\/p>\n<p>Drugi &#8211; to rola stworzona dla Andrzeja Klimczaka (tu trzeba podkre\u015bli\u0107, \u017ce Pa\u0142\u0142asz by\u0142 w tej komfortowej sytuacji, \u017ce wiedzia\u0142, dla kogo pisze i zna\u0142 dobrze tych \u015bpiewak\u00f3w i ich mo\u017cliwo\u015bci), te\u017c znakomitego: starszy, cynik i sceptyk o trze\u017awym spojrzeniu, kt\u00f3ry z niejednego pieca ju\u017c chleb jad\u0142, zna \u017cycie i nie ma z\u0142udze\u0144. Te\u017c jest wi\u0119c podejrzliwy, cho\u0107 wyra\u017anie bardziej przywi\u0105zany do brata. Ma troch\u0119 dominuj\u0105c\u0105 natur\u0119. Kt\u00f3ry wi\u0119c&#8230;?<\/p>\n<p>Rozmawiaj\u0105 ze sob\u0105 j\u0119zykiem dalekim od tradycyjnych librett operowych &#8211; kolokwialnym, nawet czasem prostackim, wsp\u00f3\u0142czesnym (&#8222;Ty\u017ce\u015b, bracie,\u00a0psychol&#8221;, &#8222;masz kosmate my\u015bli&#8221;, &#8222;morda w kube\u0142&#8221;, &#8222;nikt nie zapoda\u0142, \u017ce\u015bmy ten Abel czy Kain&#8221; itp.). Muzyka, w kt\u00f3r\u0105 kompozytor ubra\u0142 t\u0105 dziwn\u0105 i bardzo ludzk\u0105 histori\u0119, mnie osobi\u015bcie przypomina dzie\u0142a <em>Entartete Musik<\/em>, np. Viktora Ullmanna (<em>Cesarz Atlantydy<\/em>!) czy Erwina Schulhoffa: dysonansowo i erudycyjnie, z r\u00f3\u017cnymi aluzjami i nawi\u0105zaniami &#8211; pojawia si\u0119 np. akord tristanowski czy par\u0119 razy wyko\u015blawiony motyw <em>Mi\u0119dzynarod\u00f3wki<\/em>, co jaki\u015b czas wracaj\u0105 swinguj\u0105ce rytmy.<\/p>\n<p>\u015awietna jest inscenizacja Jitki Stokalskiej i\u00a0scenografia Marleny Skoneczko &#8211; prosta, mocna, wykorzystuj\u0105ca projekcje, ale po raz pierwszy widzia\u0142am tak m\u0105dre ich wykorzystanie. Z ty\u0142u sceny maszyneria &#8222;burzowa&#8221; (pojawiaj\u0105 si\u0119 cz\u0119sto b\u0142yskawice, zw\u0142aszcza gdy nadchodz\u0105 przedstawicielki G\u00f3ry): windmaszyna na korbk\u0119, blacha imituj\u0105ca grzmoty. Ca\u0142a wizja bardzo sp\u00f3jna. Naprawd\u0119, bardzo warto si\u0119 na to wybra\u0107. Mam nadziej\u0119, \u017ce ten spektakl b\u0119dzie jeszcze kiedy\u015b grywany, bo zas\u0142uguje na d\u0142u\u017csze \u017cycie, a i na wyj\u015bcie w \u015bwiat.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Edward Pa\u0142\u0142asz, wicedyrektor Warszawskiej Opery Kameralnej, i &#8211; jako autorka libretta &#8211; Joanna Kulmowa, wsp\u00f3\u0142pracuj\u0105ca z t\u0105 instytucj\u0105 od samego pocz\u0105tku, stworzyli rzecz, kt\u00f3rej premiera na tych deskach jest prawdopodobnie ostatni\u0105 na najbli\u017csze trzy lata, o czym wspomina\u0142am ju\u017c tutaj. Jeszcze tylko dwa spektakle tego dzie\u0142a &#8211; w poniedzia\u0142ek i we \u015brod\u0119 &#8211; i od [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1795"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=1795"}],"version-history":[{"count":5,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1795\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":1800,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1795\/revisions\/1800"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=1795"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=1795"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=1795"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}