
{"id":194,"date":"2008-08-06T12:35:50","date_gmt":"2008-08-06T10:35:50","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=194"},"modified":"2023-08-14T21:41:39","modified_gmt":"2023-08-14T19:41:39","slug":"wedrowki-mazurkow","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2008\/08\/06\/wedrowki-mazurkow\/","title":{"rendered":"W\u0119dr\u00f3wki mazurk\u00f3w"},"content":{"rendered":"<p>Pierwszy raz us\u0142ysza\u0142am o tym kiedy\u015b rozmawiaj\u0105c z moim znajomym, J\u00f3zkiem Kwaterko, doktorem romanistyki, specjalizuj\u0105cym si\u0119 w literaturze frankofo\u0144skiej, zw\u0142aszcza Kanady, ale tak\u017ce Martyniki i Gwadelupy. &#8211; Czy wiesz, \u017ce jednym z najpopularniejszych ta\u0144c\u00f3w na Martynice jest mazurek, a w\u0142a\u015bciwie mazurka? &#8211; spyta\u0142 J\u00f3zek &#8211; Bo chyba ma\u0142o kto o tym w Polsce wie. -Faktycznie, ja te\u017c dot\u0105d nie wiedzia\u0142am. Zastanawiali\u015bmy si\u0119, jak to si\u0119 sta\u0142o &#8211; czy przyw\u0119drowali tam niegdy\u015b jacy\u015b Polacy? R\u00f3\u017cne bywa\u0142y polskie drogi, czasem bardzo egzotyczne. Na przyk\u0142ad <a href=\"http:\/\/www.polityka.pl\/archive\/do\/registry\/secure\/showArticle?id=2003463\">takie<\/a>&#8230;<\/p>\n<p>Ale nie, to nie jest ten przypadek. Mo\u017cna go por\u00f3wna\u0107 raczej z casusem Japonii, kraju, gdzie po prostu pokochano muzyk\u0119 Chopina sam\u0105 w sobie. Na Antylach, i francuskich, i w jeszcze wi\u0119kszym stopniu &#8211; holenderskich, tak\u017ce, jak w\u00a0krajach azjatyckich\u00a0chopinowski typ wra\u017cliwo\u015bci okaza\u0142 si\u0119 czym\u015b bliskim i atrakcyjnym. Dzi\u015b mo\u017cna surfuj\u0105c w sieci znale\u017a\u0107 takie przyk\u0142ady mazurk\u00f3w, \u017ce trudno nam uwierzy\u0107&#8230; A we\u017amy cho\u0107by <a href=\"http:\/\/en.wikipedia.org\/wiki\/Mazurka\">has\u0142o w angielskiej Wiki<\/a> (w polskiej trudno takowego szuka\u0107, nawet <a href=\"http:\/\/pl.wikipedia.org\/wiki\/Mazurek_(muzyka)\">has\u0142o &#8222;mazurek&#8221;<\/a> jest ledwie szkicowe &#8211; wstyd&#8230;). Nie do\u015b\u0107, \u017ce mo\u017cna si\u0119 ze\u0144 dowiedzie\u0107, ilu tw\u00f3rc\u00f3w rosyjskich pisa\u0142o mazurki, \u017ce napisali je te\u017c Debussy i Ravel (Debussy&#8217;ego mo\u017cna nawet pos\u0142ucha\u0107), ale te\u017c &#8211; w jak egzotycznych krajach powstawa\u0142y: w Australii, Brazylii, na Kubie i w Nikaragui. No i \u017ce w Szwecji taniec zwany <em>polska<\/em> przypomina w rytmie mazura, \u017ce jest to popularny taniec w irlandzkim hrabstwie Donegal, \u017ce na Zielonym Przyl\u0105dku gra si\u0119 mazurki na skrzypce i gitar\u0119, a na Po\u0142udniu USA przybra\u0142 nazw\u0119 mazuka.<\/p>\n<p>Ale i nawet w tak porz\u0105dnie zrobionym ha\u015ble brak informacji o mazurkach na Antylach. I tu wi\u0119cej si\u0119 dowiedzia\u0142am z pasjonuj\u0105cej, wydanej w\u0142a\u015bnie w polskim t\u0142umaczeniu ksi\u0105\u017cki Jana Brokkena pod intryguj\u0105cym tytu\u0142em: <em>Dlaczego jedenastu Antylczyk\u00f3w kl\u0119cza\u0142o przed sercem Chopina<\/em> (wyd. Oficyna Wydawnicza Atut) i s\u0142uchaj\u0105c do\u0142\u0105czonej do ksi\u0105\u017cki p\u0142yty z muzyk\u0105 antylsk\u0105. No, a jak ju\u017c wiedzia\u0142am, jakich nazwisk szuka\u0107, to okaza\u0142o si\u0119, \u017ce i na YouTube, i na p\u0142ytach mo\u017cna sobie tego i owego pos\u0142ucha\u0107, mo\u017cna sobie to i owo te\u017c w sieci poczyta\u0107.<\/p>\n<p>Wynika st\u0105d, \u017ce Chopin zaiste uniwersalny jest. Dalekowschodnich meloman\u00f3w poci\u0105ga w nim delikatno\u015b\u0107,\u00a0wyrafinowanie, rys melancholii. Antylczyk\u00f3w za\u015b to wszystko i jeszcze\u00a0&#8211; taneczno\u015b\u0107. Brokken pisze: &#8222;Chopin najlepiej pasowa\u0142 do mentalno\u015bci karaibskiej, do tej mieszanki wulkanicznego ognia i przy\u0107miewaj\u0105cej melancholii, delikatno\u015bci i rytmiczno\u015bci, melodii i ta\u0144ca. Dla Antylczyka muzyka tylko wtedy jest muzyk\u0105, gdy mo\u017cna do niej ta\u0144czy\u0107, a w przypadku walc\u00f3w i mazurk\u00f3w by\u0142o to mo\u017cliwe. Kompozytorzy z Karaib\u00f3w zacz\u0119li je wi\u0119c komponowa\u0107 w du\u017cych ilo\u015bciach&#8221;. A dalej: &#8222;Chopin mia\u0142 w sobie co\u015b z muzyka jazzowego, kt\u00f3ry uwielbia\u0142 balansowa\u0107 na pograniczu rytmu&#8221;. W Europie dawno ju\u017c o mazurkach jako formie \u017cywej zapomniano (wyj\u0105wszy Szymanowskiego i paru innych polskich kompozytor\u00f3w). Na Karaibach i na Kubie wp\u0142yw Chopina da\u0142 si\u0119 s\u0142ysze\u0107 przez ca\u0142y XX wiek, nawet w slumsach Hawany: &#8222;Czarny ch\u0142opak Electo Rosell, kt\u00f3ry niesamowicie szybko gra\u0142 na fortepianie, otrzyma\u0142 przydomek Chepin. W 1932 roku razem z Bernardo Chovenem za\u0142o\u017cy\u0142 orkiestr\u0119 taneczn\u0105 o nazwie Chepin-Choven&#8221;.<\/p>\n<p>Do muzyki tamtejszego obszaru przenikn\u0119\u0142o\u00a0te\u017c wiele innych idiom\u00f3w kulturowych, w ko\u0144cu ludno\u015b\u0107 tamtejsza to cz\u0119sto niesamowita mieszanka narodowo\u015bciowa. Ale Chopin pozostaje wci\u0105\u017c dla nich wielk\u0105 mi\u0142o\u015bci\u0105. Tytu\u0142 ksi\u0105\u017cki Brokkena bierze si\u0119 z przeczytanego przeze\u0144 w 1999 r., na 150-lecie \u015bmierci Chopina, doniesienia w &#8222;S\u00fcddeutsche Zeitung&#8221; o obchodach rocznicy w Polsce, o tym, \u017ce pojawi\u0142a si\u0119 tam grupa jedenastu Antylczyk\u00f3w, kt\u00f3ra uda\u0142a si\u0119 z pielgrzymk\u0105 do \u017belazowej Woli (co przyp\u0142aci\u0142a przezi\u0119bieniem, ale nie chcia\u0142a opu\u015bci\u0107 ani jednego z serii koncert\u00f3w) oraz na msz\u0119 do Ko\u015bcio\u0142a \u015bw. Krzy\u017ca. &#8222;Nikt z komitetu organizacyjnego nie potrafi\u0142 wyt\u0142umaczy\u0107 obecno\u015bci tej licznej karaibskiej delegacji&#8221;. Brokken potrafi\u0142 i natychmiast postanowi\u0142 wr\u00f3ci\u0107 na Cura\u00e7ao, gdzie ju\u017c wcze\u015bniej mieszka\u0142, i napisa\u0107 t\u0119 ksi\u0105\u017ck\u0119. Po\u015brodku <a href=\"http:\/\/www.fortchurch.com\/2.html\">tej strony<\/a>, wraz z informacj\u0105 o spotkaniu z jej autorem, troch\u0119 o Chopinie odwiedzanym przez Antylczyk\u00f3w, \u0142\u0105cznie ze zdj\u0119ciami z Warszawy i \u017belazowej Woli&#8230;<\/p>\n<p>To teraz troch\u0119 przyk\u0142ad\u00f3w muzycznych. Oczywi\u015bcie tych dost\u0119pnych &#8211; nie wszyscy z opisanych przez Brokkena tw\u00f3rc\u00f3w w sieci s\u0105. A nie ma tych, kt\u00f3rzy by\u0107 mo\u017ce wprowadzili Chopina na scen\u0119 antylsk\u0105: Jana Gerarda Palma (1831-1906) i jego ucznia Julesa Blasiniego (1847-1887). Jest w du\u017cych ilo\u015bciach, znany mi zreszt\u0105 wcze\u015bniej ze studi\u00f3w muzyki ameryka\u0144skiej\u00a0(fascynuj\u0105ca posta\u0107 sama w sobie),\u00a0Nowoorlea\u0144czyk Louis Moreau Gottschalk (1829-1869) powi\u0105zany serdecznymi wi\u0119zami z Cura\u00e7ao (a przy tym pianista-wirtuoz \u015bwiatowej s\u0142awy); pono\u0107 Chopin s\u0142ysza\u0142 go jako szesnastolatka w Pary\u017cu. <em><a href=\"http:\/\/www.youtube.com\/watch?v=oOy-5Hg_ymE\">Mazurek<\/a><\/em> w wykonaniu amatorskim; najpopularniejsze utwory <em><a href=\"http:\/\/www.youtube.com\/watch?v=_4k_Za5bxqY&amp;feature=related\">Bamboula<\/a><\/em>,\u00a0<em><a href=\"http:\/\/www.youtube.com\/watch?v=SKDyYiCXlOg&amp;feature=related\">Banjo<\/a><\/em>, <em><a href=\"http:\/\/www.youtube.com\/watch?v=68L-4Np8gVo&amp;feature=related\">Souvenir de Porto Rico<\/a><\/em>. Kuba\u0144czyk <a href=\"http:\/\/www.youtube.com\/watch?v=pypmHFjMQvg&amp;feature=related\">Ignacio Cervantes<\/a> (1847-1905). Nie ma w sieci nagra\u0144 muzyki Josepha Sickmana Corsena (1853-1911); z muzycznej dynastii Palm\u00f3w (&#8222;\u017baden Palm nie zaczyna\u0142 dnia bez Chopina&#8221;, pisze Brokken), tylko ostatni\u00a0&#8211; <a href=\"http:\/\/www.youtube.com\/watch?v=aN0-tOIPagU&amp;feature=related\">Edgar<\/a>\u00a0(1891-1978). <a href=\"http:\/\/www.youtube.com\/watch?v=Ap_n2GwqQf8\">Wim Statius Muller<\/a> (ur. 1930) &#8211; zwr\u00f3\u0107my uwag\u0119 na mazurek <em>Elegancia <\/em>i komentarz autora-pianisty (a tak\u017ce prawdziwie chopinowskie rubato, polsk\u0105 posuwisto\u015b\u0107). No i w ko\u0144cu wsp\u00f3\u0142czesna <em>Mazurka erotika<\/em>, \u015bpiewana przez Izaline Calister &#8211; nie mog\u0142am niestety znale\u017a\u0107 nagrania w ca\u0142o\u015bci, wi\u0119c fragment <a href=\"http:\/\/www.amazon.de\/Sono-di-Muhe-Izaline-Calister\/dp\/B000053ZMR\">z pocz\u0105tku<\/a> i <a href=\"http:\/\/www.muziekweb.nl\/shared\/cat\/ti\/index.php?tnr=JFX2642#player\">ze \u015brodka<\/a>. Na YouTube niestety tego (chyba) nie ma, za to jest ona w wielu r\u00f3\u017cnych ods\u0142onach, np. w <a href=\"http:\/\/www.youtube.com\/watch?v=zxpbGtrN0t0\">takiej<\/a>. \u015apiewa w miejscowym j\u0119zyku zwanym <a href=\"http:\/\/pl.wikipedia.org\/wiki\/Papiamento\">papiamento<\/a> &#8211; tak wygl\u0105da <a href=\"http:\/\/www.izalinecalister.com\/cds\/lyrics\/mazurka.html\">tekst mazurka<\/a>. Przedziwna jest ta mieszanka stylistyczna miejscowych gor\u0105cych rytm\u00f3w z niew\u0105tpliwym cieniem Fryca&#8230;<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Pierwszy raz us\u0142ysza\u0142am o tym kiedy\u015b rozmawiaj\u0105c z moim znajomym, J\u00f3zkiem Kwaterko, doktorem romanistyki, specjalizuj\u0105cym si\u0119 w literaturze frankofo\u0144skiej, zw\u0142aszcza Kanady, ale tak\u017ce Martyniki i Gwadelupy. &#8211; Czy wiesz, \u017ce jednym z najpopularniejszych ta\u0144c\u00f3w na Martynice jest mazurek, a w\u0142a\u015bciwie mazurka? &#8211; spyta\u0142 J\u00f3zek &#8211; Bo chyba ma\u0142o kto o tym w Polsce wie. -Faktycznie, [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/194"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=194"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/194\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":10865,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/194\/revisions\/10865"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=194"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=194"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=194"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}