
{"id":196,"date":"2008-08-15T02:04:44","date_gmt":"2008-08-15T00:04:44","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=196"},"modified":"2008-08-15T16:09:55","modified_gmt":"2008-08-15T14:09:55","slug":"pocztowki-dzwiekowe","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2008\/08\/15\/pocztowki-dzwiekowe\/","title":{"rendered":"Poczt\u00f3wki d\u017awi\u0119kowe"},"content":{"rendered":"<p>Jako cz\u0142owiek d\u017awi\u0119ku tak ju\u017c mam, \u017ce zwracam uwag\u0119 na r\u00f3\u017cne brzmienia i\u00a0muzyczki tu i \u00f3wdzie s\u0142yszane. Potem, gdy je wspominam, s\u0105 dla mnie nieod\u0142\u0105cznym kolorytem miejsca, w kt\u00f3rym by\u0142am. Jak zapachy czy smaki, s\u0105 bli\u017cszym zmys\u0142owym wej\u015bciem w sytuacj\u0119 i miejsce&#8230;<\/p>\n<p>Kilka takich sytuacji z mojej ostatniej podr\u00f3\u017cy:<\/p>\n<p>Na rzymskim lotnisku Fiumicino siedzi ch\u0142opak z gitar\u0105, patrzy w okno na odlatuj\u0105ce samoloty i pogrywaj\u0105c pod\u015bpiewuje (po angielsku) jak\u0105\u015b ballad\u0119 o melodii bli\u017cej mi nieznanej&#8230;<\/p>\n<p>W Lukce, w jednym z bocznych zau\u0142k\u00f3w, ko\u015blawe d\u017awi\u0119ki skrzypcowych gam\u00a0\u0107wiczonych najwyra\u017aniej przez dziecko&#8230;<\/p>\n<p>W tym samym mie\u015bcie, w bazylice San Frediano, par\u0119 pa\u0144 staje sobie po\u015brodku, blisko wej\u015bcia, i zaczyna \u015bpiewa\u0107 <em>Amazing Grace<\/em>, ale w jakim\u015b dziwnym j\u0119zyku (nie rozpozna\u0142am). Do nich podchodz\u0105 stopniowo panowie i kolejne panie &#8211; wszyscy w zbli\u017conym wieku, gdzie\u015b po sze\u015b\u0107dziesi\u0105tce, najwidoczniej z tej samej wycieczki &#8211; staj\u0105 w kr\u0119gu i \u015bpiewaj\u0105 na g\u0142osy, coraz dono\u015bniej, ale tylko poprzez zwi\u0119kszenie masy, nie poprzez si\u0142\u0119 \u015bpiewu&#8230; Wszyscy zwracaj\u0105 si\u0119 w ich stron\u0119 z u\u015bmiechem&#8230;<\/p>\n<p>W Torre del Lago, przed premier\u0105 <em>Edgara<\/em>, kto\u015b w teatrze \u0107wiczy na fortepianie pierwsz\u0105 etiud\u0119 Chopina (op. 10 nr 1). Nast\u0119pnego dnia, przed <em>Turandot<\/em>, kto\u015b na dzwoneczkach gra sobie <em>Koncert skrzypcowy a-moll<\/em> Bacha&#8230;<\/p>\n<p>Jako\u015b wszystko mi si\u0119 lepiej utrwala, kiedy zapami\u0119tam d\u017awi\u0119ki.\u00a0<\/p>\n<p>Te\u017c tak miewacie?<\/p>\n<p>PS. A propos Fiumicino, jeszcze anegdotka z innej dziedziny: przesiadam si\u0119 na samolot do Pizy, podchodz\u0119 z kart\u0105 pok\u0142adow\u0105 i dowodem (przyznam si\u0119, \u017ce ogromn\u0105\u00a0frajd\u0105 jest dla mnie podr\u00f3\u017cowanie bez paszportu i ostentacyjnie je\u017cd\u017c\u0119 z samym dowodem). Pracownica widzi, sk\u0105d przyjecha\u0142am, i m\u00f3wi po polsku (ale z w\u0142oskim akcentem): dzi\u0119kuj\u0119&#8230;<\/p>\n<p>PS2: Zapraszam do zdj\u0119\u0107 z <a href=\"http:\/\/picasaweb.google.pl\/PaniDorotecka\/Lucca\">Lukki<\/a> i z <a href=\"http:\/\/picasaweb.google.pl\/PaniDorotecka\/Piza\">Pizy<\/a>.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Jako cz\u0142owiek d\u017awi\u0119ku tak ju\u017c mam, \u017ce zwracam uwag\u0119 na r\u00f3\u017cne brzmienia i\u00a0muzyczki tu i \u00f3wdzie s\u0142yszane. Potem, gdy je wspominam, s\u0105 dla mnie nieod\u0142\u0105cznym kolorytem miejsca, w kt\u00f3rym by\u0142am. Jak zapachy czy smaki, s\u0105 bli\u017cszym zmys\u0142owym wej\u015bciem w sytuacj\u0119 i miejsce&#8230; Kilka takich sytuacji z mojej ostatniej podr\u00f3\u017cy: Na rzymskim lotnisku Fiumicino siedzi ch\u0142opak [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/196"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=196"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/196\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=196"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=196"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=196"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}