
{"id":2090,"date":"2012-03-25T00:00:25","date_gmt":"2012-03-24T23:00:25","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=2090"},"modified":"2012-03-25T17:45:07","modified_gmt":"2012-03-25T15:45:07","slug":"znow-nawiedzil-nas-sokolov","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2012\/03\/25\/znow-nawiedzil-nas-sokolov\/","title":{"rendered":"Zn\u00f3w nawiedzi\u0142 nas Sokolov"},"content":{"rendered":"<p>&#8230;z innej planety. &#8211; Kosmita! &#8211; rzuci\u0142 mi w przej\u015bciu na przerwie znajomy pianista. &#8211; No, kosmita, ale dobrze, \u017ce czasem zlatuje na nasz\u0105 planet\u0119 &#8211; odpowiedzia\u0142am.<\/p>\n<p><!--more--><\/p>\n<p>No bo rzeczywi\u015bcie czy jest drugi pianista, kt\u00f3ry potrafi robi\u0107 takie rzeczy z brzmieniem na filharmonicznym fortepianie, kt\u00f3ry zwykle brzmi do\u015b\u0107 ostro? <em>Suita in re <\/em>Rameau zagrana by\u0142a d\u017awi\u0119kiem niezwykle mi\u0119kkim i okr\u0105g\u0142ym, jakby klawikordowym, ze wszelkimi barokowymi lansadami, a bardzo cz\u0119ste w tej muzyce tryle i mordenty brzmia\u0142y jak gruchanie go\u0142\u0119bia (poza tym oczywi\u015bcie by\u0142y niezwykle precyzyjne). Swoj\u0105 drog\u0105 zawsze si\u0119 zastanawia\u0142am, czy Rameau albo Couperin dopisywali cz\u0119\u015bciom swoich suit tytu\u0142y ex post, tzn. najpierw pisali muzyk\u0119, a potem dobierali tytu\u0142, czy odwrotnie. Tym bardziej, \u017ce w tej\u017ce suicie s\u0105siaduj\u0105 ze sob\u0105 takie cz\u0119\u015bci, jak <em>La joyeuse<\/em>, <em>Les Tourbillons<\/em> i <em>Les Cyclopes<\/em>&#8230;<\/p>\n<p>Na <em>Sonat\u0119 a-moll<\/em> KV 310 Mozarta odrobin\u0119 si\u0119 nastroszy\u0142am, bo w og\u00f3le mam k\u0142opot z t\u0105 sonat\u0105 &#8211; nie umiem zaakceptowa\u0107 wi\u0119kszo\u015bci wykona\u0144 zw\u0142aszcza pierwszej cz\u0119\u015bci; wielu pianist\u00f3w pierwszy temat gra do\u015b\u0107 brutalnie. Sokolov te\u017c do\u015b\u0107 mocno zacz\u0105\u0142, ale w trakcie utworu ukazywa\u0142 wiele odcieni; poza granice szlachetno\u015bci ten d\u017awi\u0119k nie wyszed\u0142.<\/p>\n<p>Czeka\u0142am jednak przede wszystkim na Brahmsa, bo te\u017c jest to jeden z kompozytor\u00f3w, kt\u00f3rych w jego wykonaniu najbardziej lubi\u0119. Pi\u0119knie pianista zbudowa\u0142 form\u0119 monumentalnych <em>Wariacji na temat Haendla<\/em> op. 24, rozpoczynaj\u0105c d\u017awi\u0119kiem podobnym do tych z utwor\u00f3w barokowych &#8211; w ko\u0144cu temat zosta\u0142 wzi\u0119ty z baroku. Potem nastroje zmienia\u0142y si\u0119 jak w kalejdoskopie, napi\u0119cie narasta\u0142o, a ju\u017c fuga i jej zako\u0144czenie brzmia\u0142y wr\u0119cz jak dzwony. Koniec by\u0142 tak efektowny, \u017ce mimo i\u017c pianista\u00a0nie zdj\u0105\u0142\u00a0r\u0105k z klawiatury, by za chwil\u0119 gra\u0107 dalsze punkty programu, to i tak kto\u015b wrzasn\u0105\u0142 &#8222;brawo&#8221; (napisa\u0142abym jakie\u015b s\u0142\u00f3wko o tym kim\u015b, ale przyzna\u0142 mi si\u0119 do tego m\u00f3j kolega Andrzej Ratusi\u0144ski; szybko si\u0119 zorientowa\u0142, \u017ce to by\u0142 b\u0142\u0105d, wi\u0119c mu wybaczam). Potem by\u0142y jeszcze trzy <em>Intermezza<\/em> op. 117: <em>Es-dur<\/em>, <em>b-moll<\/em> i <em>cis-moll<\/em>, i mo\u017ce lepiej, \u017ce by\u0142a chwila przerwy, bo p\u00f3\u017any Brahms to jednak troch\u0119 co innego ni\u017c wcze\u015bniejszy. Dwa pierwsze intermezza mia\u0142y nastr\u00f3j g\u0142\u0119bokiej medytacji, w trzecim by\u0142o wi\u0119cej niepokoju, ale w ko\u0144cu te\u017c do medytacji powr\u00f3ci\u0142o.<\/p>\n<p>Bisowa\u0142 cztery razy. Po poszukiwaniach na tubie wysz\u0142o, \u017ce pierwszy i trzeci bis, kt\u00f3re zidentyfikowa\u0142am jako utwory Schumanna, pochodz\u0105 z <a href=\"http:\/\/www.youtube.com\/watch?v=GgPZ8pdfTa4&amp;feature=related\">tego cyklu<\/a>\u00a0(najpierw <em>Romanza<\/em>, potem <em>Giga<\/em>),\u00a0drugi to <a href=\"http:\/\/www.youtube.com\/watch?v=837kZoZdFp0\"><em>Egipcjanka<\/em> Rameau<\/a>, a czwarty i ostatni &#8211; malutki p\u00f3\u017any Skriabin (nie mog\u0119 tego znale\u017a\u0107, mo\u017ce kto\u015b z Was znajdzie?), kt\u00f3rego ko\u0144c\u00f3wka by\u0142a odlotem z powrotem w Kosmos&#8230;<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>&#8230;z innej planety. &#8211; Kosmita! &#8211; rzuci\u0142 mi w przej\u015bciu na przerwie znajomy pianista. &#8211; No, kosmita, ale dobrze, \u017ce czasem zlatuje na nasz\u0105 planet\u0119 &#8211; odpowiedzia\u0142am.<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/2090"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=2090"}],"version-history":[{"count":8,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/2090\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":2098,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/2090\/revisions\/2098"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=2090"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=2090"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=2090"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}