
{"id":22,"date":"2007-07-04T19:58:06","date_gmt":"2007-07-04T17:58:06","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=22"},"modified":"2007-07-04T21:36:05","modified_gmt":"2007-07-04T19:36:05","slug":"muzyczni-dziwacy-ameryki","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2007\/07\/04\/muzyczni-dziwacy-ameryki\/","title":{"rendered":"Muzyczni dziwacy Ameryki"},"content":{"rendered":"<p>Na \u015bwi\u0119to narodowe USA nie b\u0119dzie o country czy innych powszechnie znanych ameryka\u0144skich specjalno\u015bciach. B\u0119dzie o ca\u0142ej plejadzie postaci dziwnych, niezale\u017cnych, pisz\u0105cych muzyk\u0119 z odwag\u0105 pionier\u00f3w z &#8222;Mayflower&#8221;. Tak si\u0119 sk\u0142ada, \u017ce w moich czasach studenckich przebywa\u0142 w Warszawie na stypendium Fulbrighta pewien profesor z uniwersytetu w Buffalo, kt\u00f3ry wyg\u0142osi\u0142 nam cykl wyk\u0142ad\u00f3w o muzyce ameryka\u0144skiej, wi\u0119c stosunkowo wcze\u015bnie dowiedzia\u0142am si\u0119 o niej wielu ciekawych i powszechnie nieznanych rzeczy, us\u0142ysza\u0142am o kompozytorach, kt\u00f3rych muzyki si\u0119 tu nie grywa &#8211; i tak\u017ce nagrania ich utwor\u00f3w. A wi\u0119c po par\u0119 s\u0142\u00f3w o kilku postaciach po kolei.<br \/>\nPierwszy: William BILLINGS (1746-1800). Od czego zaczynali swoje muzykowanie pionierzy? Od \u015bpiewania ch\u00f3ralnych psalm\u00f3w, zgodnie z tradycj\u0105 protestanck\u0105. Billings, z zawodu garbarz, tworzy\u0142 w wolnych chwilach takie w\u0142a\u015bnie chora\u0142y i pie\u015bni patriotyczne, a \u017ce by\u0142 utalentowany, jego muzyka niekt\u00f3rym wydawa\u0142a si\u0119 za trudna \ud83d\ude09 i krytykowano j\u0105 za szorstko\u015b\u0107 brzmie\u0144. Wtedy dopiero im pokaza\u0142! Napisa\u0142 <a href=\"http:\/\/www.entish.org\/wordpress\/?p=348\">&#8222;Jargon&#8221;<\/a> &#8211; chyba pierwszy w historii utw\u00f3r atonalny. Godny Strawi\u0144skiego \ud83d\ude00<br \/>\nBenjamin FRANKLIN (1706-1790) &#8211; tak, ten sam &#8211; by\u0142 tak\u017ce, o czym pewnie niewielu wie, gitarzyst\u0105 i eksperymentatorem na polu muzyki. Napisa\u0142 kwartet smyczkowy grany na samych pustych strunach (kt\u00f3re trzeba by\u0142o przestraja\u0107).<br \/>\nLouis Moreau GOTTSCHALK (1829-1869) z Nowego Orleanu by\u0142 pianist\u0105 wirtuozem i napisa\u0142 mas\u0119 zabawnych cha\u0142tur w \u00f3wczesnym lokalnym kolorycie, w tym s\u0142ynne &#8222;Banjo&#8221; (tu troch\u0119 <a href=\"http:\/\/www.amazon.com\/Louis-Moreau-Gottschalk-Piano-Music\/dp\/B00008OP1W\">przyk\u0142ad\u00f3w<\/a>), ale te\u017c np. symfoni\u0119 na dowolny zesp\u00f3\u0142 instrument\u00f3w (w czym wyprzedzi\u0142 swego m\u0142odszego rodaka Johna Cage&#8217;a).<br \/>\nAnthony HEINRICH (1781-1861) przyjecha\u0142 z Czech, by\u0142 popularyzatorem muzyki Beethovena w Stanach i jego samego na stare lata nazywano ameryka\u0144skim Beethovenem (albo Vater Heinrich). Ale muzyk\u0119 pisa\u0142 dziwn\u0105 (cho\u0107 i te\u017c ma du\u017co cha\u0142tur dla chleba na koncie, jak wi\u0119kszo\u015b\u0107 ameryka\u0144skich tw\u00f3rc\u00f3w): z du\u017c\u0105 ilo\u015bci\u0105 perkusji, nietypowymi harmoniami i formami, a w niekt\u00f3rych utworach eksperymentowa\u0142 te\u017c z cisz\u0105, w czym wyprzedzi\u0142 Cage&#8217;a, a tak\u017ce r\u00f3\u017cne utwory w r\u00f3\u017cnych tempach, kt\u00f3re mo\u017cna by\u0142o gra\u0107 jednocze\u015bnie &#8211; w czym z kolei wyprzedzi\u0142 jednego z najwi\u0119kszych ameryka\u0144skich orygina\u0142\u00f3w &#8211; Charlesa Ivesa (przyk\u0142adu muzycznego w necie nie znalaz\u0142am).<br \/>\nCharles GRIFFES (1884-1920) &#8211; to ju\u017c inna epoka, wp\u0142yw impresjonizmu i egzotycznych kultur. Taki ameryka\u0144ski m\u0142ody Szymanowski (pod wieloma wzgl\u0119dami \ud83d\ude42 ). Tu troch\u0119 <a href=\"http:\/\/www.amazon.com\/Charles-Griffes-Pleasure-Peacock-McLeod\/dp\/B00016ZKPS\">przyk\u0142ad\u00f3w<\/a> muzycznych.<br \/>\nWreszcie prawdziwy gigant: wspominany tu Charles IVES (1874-1954). Orygina\u0142 nad orygina\u0142y, uosobienie wolno\u015bci w muzyce. &#8222;Wierz\u0119 w istot\u0119 muzyki, a nie w jej form\u0119&#8221; &#8211; powiedzia\u0142 kiedy\u015b i co\u015b z tego w jego muzyce jest &#8211; p\u0142ynie ona jak wielka rzeka (kt\u00f3ra te\u017c si\u0119 czasem w jego tw\u00f3rczo\u015bci pojawia, jak w ostatnim z <em>Trzech utwor\u00f3w z Nowej Anglii<\/em>), w kt\u00f3rej mo\u017cna znale\u017a\u0107 wszystko. Tak\u017ce patriotyczne pie\u015bni, cytowane z przymru\u017ceniem oka, ale jednocze\u015bnie ze szczerym patriotyzmem. O Ivesie mo\u017cna napisa\u0107 osobny esej, podobnie jak o Cage&#8217;u, wi\u0119c tu raczej przystopuj\u0119 i wspomn\u0119 jeszcze o m\u0142odszym przyjacielu i autorze (z \u017con\u0105) biografii Ivesa, Henrym COWELLU (1897-1965), kt\u00f3ry wymy\u015bli\u0142 tzw. klaster (ang. <em>cluster tone<\/em>, co oznacza wi\u0105zk\u0119 nut) i granie na strunach w \u015brodku fortepianu (jednym z przyk\u0142ad\u00f3w by\u0142a <em>Banshee<\/em>, kt\u00f3r\u0105 wstawi\u0142am pod odno\u015bny wpis u Owczarka), Carlu RUGGLESIE (1876-1972), takim ameryka\u0144skim Schoenbergu, i jeszcze o superdziwaku Harrym PARTCHU (1901-1974), w\u0142\u00f3cz\u0119dze, kt\u00f3ry mieszka\u0142 w wagonie towarowym, budowa\u0142 w\u0142asne instrumenty i w swojej muzyce chcia\u0142 wr\u00f3ci\u0107 do czas\u00f3w staro\u017cytnych, kiedy by\u0142a ona rytua\u0142em (juz nie b\u0119d\u0119 im wszystkim szuka\u0107 przyk\u0142ad\u00f3w, cho\u0107 s\u0105, ale troch\u0119 za du\u017co tego).<br \/>\nStrasznie du\u017co informacji. A nie ma tu przecie\u017c o Scotcie Joplinie i jego ragtime&#8217;ach, o poematach symfonicznych Aarona Coplanda (z nich wszystkie sygna\u0142y telewizyjnych wiadomo\u015bci, tak\u017ce w Polsce!), no i &#8211; ma si\u0119 rozumie\u0107 \ud83d\ude42 &#8211; o Gershwinie. Ale jak obej\u015b\u0107 si\u0119 bez Johna Philipa Sousy? <em>Stars &#038; Stripes Forever<\/em>! Tu w transkrypcji Horowitza: <a href=\"http:\/\/pv.mickey.tv\/video\/76000\/75323\">na tej stronce<\/a> trzeba poszuka\u0107 filmiku nr 93. God bless America!<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Na \u015bwi\u0119to narodowe USA nie b\u0119dzie o country czy innych powszechnie znanych ameryka\u0144skich specjalno\u015bciach. B\u0119dzie o ca\u0142ej plejadzie postaci dziwnych, niezale\u017cnych, pisz\u0105cych muzyk\u0119 z odwag\u0105 pionier\u00f3w z &#8222;Mayflower&#8221;. Tak si\u0119 sk\u0142ada, \u017ce w moich czasach studenckich przebywa\u0142 w Warszawie na stypendium Fulbrighta pewien profesor z uniwersytetu w Buffalo, kt\u00f3ry wyg\u0142osi\u0142 nam cykl wyk\u0142ad\u00f3w o muzyce [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/22"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=22"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/22\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=22"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=22"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=22"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}