
{"id":2244,"date":"2012-05-04T11:44:28","date_gmt":"2012-05-04T09:44:28","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=2244"},"modified":"2012-05-04T11:44:28","modified_gmt":"2012-05-04T09:44:28","slug":"piesn-z-balkonu","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2012\/05\/04\/piesn-z-balkonu\/","title":{"rendered":"Pie\u015b\u0144 z balkonu"},"content":{"rendered":"<p>W pi\u0119knej, owalnej sali koncertowej brukselskiego Palais des Beaux-Arts (zwanego popularnie po prostu Bozarem) odby\u0142 si\u0119 wczoraj pierwszy z dw\u00f3ch koncert\u00f3w zaprojektowanych na fina\u0142 serii koncert\u00f3w z muzyk\u0105\u00a0Szymanowskiego i innych kompozytor\u00f3w polskich, zwi\u0105zanej z nasz\u0105 prezydencj\u0105 (rola brukselskiego Instytutu Polskiego to osobny rozdzia\u0142, o kt\u00f3rym p\u00f3\u017aniej). By\u0142o to zaprojektowane efektownie, poniewa\u017c mia\u0142 dyrygowa\u0107 Pierre Boulez &#8211; w programie znalaz\u0142 si\u0119 repertuar jego po\u015bwi\u0119conej Szymanowskiemu p\u0142yty sprzed dw\u00f3ch lat i przedstawiciel Towarzystwa im. Szymanowskiego mia\u0142 mu uroczy\u015bcie wr\u0119czy\u0107 nagrod\u0119, jak\u0105 mu za t\u0119 p\u0142yt\u0119 przyzna\u0142o. Tymczasem te plany upad\u0142y &#8211; Boulez ma k\u0142opoty z oczami, praktycznie prawie nic nie widzi, a w ka\u017cdym razie partytury. Musia\u0142 wi\u0119c zrezygnowa\u0107, ale nie poddaje si\u0119: wybiera si\u0119 na operacj\u0119 do Stan\u00f3w. Oby si\u0119 uda\u0142a. Nagrod\u0119 trzeba b\u0119dzie dostarczy\u0107 mu do Pary\u017ca, ale on sam wyznaczy\u0142 jako swego zast\u0119pc\u0119 wybitnego dyrygenta i kompozytora Petera E\u00f6tv\u00f6sa (znanego nam z obu r\u00f3l z Warszawskich Jesieni), z kt\u00f3rym wsp\u00f3\u0142pracowa\u0142 wiele lat przy IRCAM. Dzi\u015b w\u0142a\u015bnie\u00a0E\u00f6tv\u00f6s powiedzia\u0142 mi, \u017ce by\u0142 to dla niego wielki dar i odkrycie i chcia\u0142by kontynuowa\u0107 przygod\u0119 z Szymanowskim, cho\u0107 og\u00f3lnie, jako kompozytor zajmuj\u0105cy si\u0119 w ostatnich czasach cz\u0119sto oper\u0105 (jego <em>Anio\u0142y w Ameryce<\/em> maj\u0105 by\u0107 wykonane w wersji koncertowej jesieni\u0105 we Wroc\u0142awiu), coraz bardziej ogranicza zadania kapelmistrzowskie. Na razie zamierza dyrygowa\u0107 muzyk\u0105 Lutos\u0142awskiego, ale w Amsterdamie.<\/p>\n<p><!--more--><\/p>\n<p>O tym, co mi dzi\u015b opowiada\u0142, napisz\u0119 p\u00f3\u017aniej &#8211; na razie zajm\u0119 si\u0119 wczorajszym koncertem. Uk\u0142ad programu zosta\u0142 zaprojektowany przez Bouleza i nie uleg\u0142 zmianom. Wczoraj wi\u0119c ekspresjonistyczno-egzotyczna\u00a0<em>III Symfonia &#8222;Pie\u015b\u0144 o Nocy&#8221;<\/em> zosta\u0142a poprzedzona dwoma utworami Bart\u00f3ka z jego najbardziej \u015bcis\u0142ego, matematycznego, by tak rzecz, okresu, pe\u0142nego obsesyjnych niemal symetrii, ale nie bez element\u00f3w folklorystycznych, czyli <em>Muzyk\u0105 na instrumenty smyczkowe, perkusj\u0119 i czelest\u0119<\/em> oraz <em>II Koncertem skrzypcowym<\/em>. Dwa wi\u0119c zupe\u0142nie inne \u015bwiaty trzeba by\u0142o przyj\u0105\u0107 na zasadzie kontrastu. Dzi\u015b Szymanowski zostanie zestawiony z bardziej pasuj\u0105c\u0105 do\u0144 muzyk\u0105 Debussy&#8217;ego i Skriabina; <em>Pie\u015b\u0144 o Nocy<\/em> r\u00f3wnie\u017c mog\u0142aby si\u0119 z Debussym kojarzy\u0107 (jest tam taki motyw waltorni, kt\u00f3ry zupe\u0142nie po debussy&#8217;owsku brzmi).<\/p>\n<p>E\u00f6tv\u00f6s, muzyk bardzo precyzyjny, poprowadzi\u0142 dzie\u0142a swojego rodaka z prawdziwym wyczuciem; formy utwor\u00f3w pi\u0119knie skonstruowane, o jako\u015bci gry nie ma co nawet m\u00f3wi\u0107, bo wiadomo, jakim zespo\u0142em jest\u00a0London Symphony Orchestra. Nicolai Znaider zagra\u0142 koncert zupe\u0142nie w innym stylu, ni\u017c opisywany tu niedawno przeze mnie Kuba Jakowicz &#8211; o wiele bardziej romantycznie, zw\u0142aszcza w skrajnych cz\u0119\u015bciach, bo \u015brodkowe wariacje, bardzo liryczne, wykona\u0142 dla kontrastu bez &#8222;och\u00f3w i ach\u00f3w&#8221;, co im &#8211; i ca\u0142o\u015bci &#8211; dobrze zrobi\u0142o. Jest to znakomity skrzypek i zosta\u0142 bardzo ciep\u0142o przyj\u0119ty, zw\u0142aszcza, \u017ce by\u0107 mo\u017ce niekt\u00f3rzy tu pami\u0119taj\u0105 jego triumf swego czasu na Konkursie im. Kr\u00f3lowej El\u017cbiety. Ale nie bisowa\u0142 &#8211; chyba tu nie ma takiego zwyczaju.<\/p>\n<p>Przed wykonaniem Szymanowskiego nast\u0105pi\u0142 przykry incydent: nagle, hurmem, wysz\u0142a z sali ca\u0142a wycieczka m\u0142odzie\u017cy (<em>Pie\u015b\u0144<\/em> zagrano bezpo\u015brednio po <em>Koncercie<\/em>), plus jeszcze pojedyncze osoby. Tu zreszt\u0105 te\u017c jest zwyczaj wychodzenia po zako\u0144czonym koncercie jeszcze na oklaskach &#8211; wyt\u0142umaczono mi, \u017ce ludzie spiesz\u0105 si\u0119 do poci\u0105gu, poniewa\u017c wielu przyje\u017cd\u017ca np. z Gandawy czy Antwerpii.<\/p>\n<p>Kto zosta\u0142, z pewno\u015bci\u0105 nie \u017ca\u0142owa\u0142.\u00a0E\u00f6tv\u00f6s prowadzi Szymanowskiego inaczej ni\u017c robi\u0142 to na p\u0142ycie Boulez. P\u0142yta zreszt\u0105 wywo\u0142a\u0142a w Polsce skrajne oceny &#8211; jedni chwalili, inni zr\u00f3wnywali z ziemi\u0105. Dla mnie Szymanowski Bouleza jest zbyt ch\u0142odny i konkretny.\u00a0E\u00f6tv\u00f6s nie rozmawia\u0142 z Boulezem o interpretacji, zabra\u0142 si\u0119 do tych utwor\u00f3w, jak mu dusza dyktowa\u0142a. Wspomnia\u0142 mi te\u017c dzi\u015b, \u017ce uzgadnia\u0142 ju\u017c z Christianem Tetzlaffem inn\u0105 interpretacj\u0119 <em>I Koncertu<\/em>, bez jakichkolwiek nawi\u0105za\u0144 stylistycznych do niemieckich koncert\u00f3w romantycznych. Mo\u017ce wi\u0119c dzi\u015b by\u0107 naprawd\u0119 \u0142adnie &#8211; bardzo jestem ciekawa. W ka\u017cdym razie w <em>Pie\u015bni o Nocy<\/em> \u015bwietnie wypad\u0142 solista, m\u0142ody tenor australijski Steve Davislim. Ju\u017c na p\u0142ycie Bouleza mo\u017cna by\u0142o zauwa\u017cy\u0107, \u017ce wymawia on ca\u0142kiem przyzwoicie po polsku. Opowiedzia\u0142 mi, \u017ce uczy\u0142 si\u0119 wymowy najpierw u kolegi z orkiestry z Madrytu, p\u00f3\u017aniej u ch\u00f3rzysty z\u00a0wiede\u0144skiego Singverein (p\u0142yta Bouleza zosta\u0142a nagrana z Wiede\u0144czykami) &#8211; no i w efekcie w Wiedniu po koncercie przyszli do niego ludzie i zagadn\u0119li go po polsku, bo my\u015bleli, \u017ce w\u0142ada tym j\u0119zykiem. Ch\u00f3r te\u017c odrobi\u0142 swoj\u0105 lekcj\u0119 ca\u0142kiem nie\u017ale.<\/p>\n<p>Patrz\u0105c na scen\u0119 mo\u017cna by\u0142o zrozumie\u0107, dlaczego ten utw\u00f3r jest tak rzadko grywany &#8211; ogromna ilo\u015b\u0107 muzyk\u00f3w szczelnie j\u0105 wype\u0142ni\u0142a. Sala Bozar mie\u015bci 2000 os\u00f3b publiczno\u015bci, ale estrada jest tam w gruncie rzeczy niewielka i zespo\u0142y wr\u0119cz dusi\u0142y si\u0119 na niej. Solista \u015bpiewa\u0142 z balkoniku nad scen\u0105 i okaza\u0142o si\u0119 to \u015bwietnym pomys\u0142em &#8211; by\u0142 s\u0142yszalny, a jednocze\u015bnie oddzielony. Akustyka za\u015b tej sali jest sama w sobie znakomita.<\/p>\n<p>Relacj\u0119 z dzisiejszego koncertu przeka\u017c\u0119 ju\u017c po powrocie do Warszawy &#8211; wracam jutro ko\u0142o po\u0142udnia.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>W pi\u0119knej, owalnej sali koncertowej brukselskiego Palais des Beaux-Arts (zwanego popularnie po prostu Bozarem) odby\u0142 si\u0119 wczoraj pierwszy z dw\u00f3ch koncert\u00f3w zaprojektowanych na fina\u0142 serii koncert\u00f3w z muzyk\u0105\u00a0Szymanowskiego i innych kompozytor\u00f3w polskich, zwi\u0105zanej z nasz\u0105 prezydencj\u0105 (rola brukselskiego Instytutu Polskiego to osobny rozdzia\u0142, o kt\u00f3rym p\u00f3\u017aniej). By\u0142o to zaprojektowane efektownie, poniewa\u017c mia\u0142 dyrygowa\u0107 Pierre Boulez [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/2244"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=2244"}],"version-history":[{"count":4,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/2244\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":2248,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/2244\/revisions\/2248"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=2244"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=2244"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=2244"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}