
{"id":2280,"date":"2012-05-19T23:03:49","date_gmt":"2012-05-19T21:03:49","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=2280"},"modified":"2012-05-19T23:03:49","modified_gmt":"2012-05-19T21:03:49","slug":"cage-odkodowany","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2012\/05\/19\/cage-odkodowany\/","title":{"rendered":"Cage odkodowany"},"content":{"rendered":"<p>Nie by\u0142y tegoroczne Kody \u0142atwe dla lubelskiej publiczno\u015bci. Cho\u0107 m\u0142odej publiczno\u015bci by\u0142o ca\u0142kiem niema\u0142o. Ale je\u015bli kto\u015b nieprzyzwyczajony, trudno mu wytrzyma\u0107 d\u0142ugi czas s\u0142uchania takiej dziwnej muzyki, nawet w najlepszym wykonaniu. Theatre of Voices Paula Hilliera dwa razy tak nas przetrzyma\u0142, \u017ce cz\u0119\u015b\u0107 ludzi wysz\u0142a, zw\u0142aszcza pierwszego, w\u0142a\u015bnie cage&#8217;owskiego wieczoru (wczoraj), kiedy to zrobili kola\u017c z kilku r\u00f3\u017cnych utwor\u00f3w (Cage dopuszcza\u0142 takie rzeczy, a na wykonanie s\u0142ynnego <em>Odczytu o niczym<\/em> w kanonie i nie w ca\u0142o\u015bci zesp\u00f3\u0142 podobno dosta\u0142 specjalne pozwolenie); ja przeciwnie, bardzo si\u0119 wci\u0105gn\u0119\u0142am. Dzi\u015b z kolei Paul Hillier wykona\u0142 solo <em>Ursonate<\/em> Kurta Schwittersa (moim zdaniem zbyt niemrawo), a potem przez godzin\u0119 zesp\u00f3\u0142 m\u0119czy\u0142 nas <em>Pasj\u0105 Dziewczynki z zapa\u0142kami<\/em> Davida Langa. Jak Lang mi si\u0119 podoba\u0142 na Sacrum Profanum, tak ten utw\u00f3r by\u0142 do\u015b\u0107 monotonny i ckliwy. Ale ju\u017c samo s\u0142uchanie tego zespo\u0142u sprawia przyjemno\u015b\u0107 &#8211; oni naprawd\u0119 wokalnie potrafi\u0105 wszystko.<\/p>\n<p><!--more--><\/p>\n<p>Satysfakcj\u0119 sprawia\u0142a te\u017c obecno\u015b\u0107\u00a0wsp\u00f3\u0142pracownik\u00f3w Cage&#8217;a. Pauline Oliveros,\u00a0legendarna tw\u00f3rczyni ameryka\u0144skiego minimalizmu (tego prawdziwego, nie muzyki repetycyjnej!),\u00a0zapu\u015bci\u0142a w\u00a0budynku PAN, gdzie odbywa\u0142o si\u0119 sympozjum po\u015bwi\u0119cone Cage&#8217;owi,\u00a0komputerow\u0105 instalacj\u0119 <em>Dear.John<\/em>, z\u0142o\u017con\u0105 z nut c-a-g-e, a na koncercie wyst\u0105pi\u0142a z grup\u0105 m\u0142odzie\u017cy, z kt\u00f3r\u0105 wcze\u015bniej prowadzi\u0142a warsztaty. Wynik by\u0142 interesuj\u0105cy, ale i tak ona by\u0142a najlepsza, gdy dmucha\u0142a w harmonijk\u0119 ustn\u0105 lub wielk\u0105 muszl\u0119 &#8211; a dmuch to ma, po koncercie zdmuchn\u0119\u0142a \u015bwieczki na urodzinowym torcie (ko\u0144czy 80 lat!). Dzi\u015b fantastyczny wyst\u0119p da\u0142a Margaret Leng Tan, kt\u00f3ra wsp\u00f3\u0142pracowa\u0142a z Cage&#8217;em przez ostatni\u0105 dekad\u0119 jego \u017cycia. Gra\u0142a do starych awangardowych film\u00f3w, do kt\u00f3rych stworzy\u0142 on muzyk\u0119;\u00a0wykona\u0142a te\u017c m.in. utw\u00f3r <em>Water Music<\/em>, w kt\u00f3rym r\u00f3\u017cnego rodzaju dmuchaniom w gwizdek czy pojedynczym pasa\u017com na fortepianie towarzyszy\u0142o radio. Trafi\u0142o si\u0119 \u015bwietnie, bo po paru stacjach z muzyk\u0105 pop (w trakcie utworu zmienia si\u0119 fale radiowe) pojawi\u0142o si\u0119 Radio Maryja i wszystko nabra\u0142o humorystycznego kontekstu&#8230;<\/p>\n<p>Bardzo ciekawe by\u0142o sympozjum; tym ciekawsze (i sympatyczniejsze), \u017ce nie by\u0142 to zjazd s\u00f3wek-nauk\u00f3wek, lecz prawdziwych orygina\u0142\u00f3w, z k\u00f3rych wi\u0119kszo\u015b\u0107 pope\u0142ni\u0142o albo w\u0142a\u015bnie pope\u0142nia ksi\u0105\u017ck\u0119 o Cage&#8217;u, a odczyty przybiera\u0142y czasem nietuzinkow\u0105 form\u0119, np. jeden z prelegent\u00f3w skomponowa\u0142 cz\u0119\u015b\u0107 swojego wyst\u0105pienia uk\u0142adaj\u0105c fragmenty wybrane losowo na podstawie Ksi\u0119gi Przemian I-Ching (tak jak to robi\u0142 Cage), inna osoba zacytowa\u0142a nagle w \u015brodku <em>Odczyt o niczym<\/em>, a par\u0119 os\u00f3b &#8211; wspomniana Margaret Leng Tan, inny wsp\u00f3\u0142pracownik Cage&#8217;a Gordon Mumma (by\u0142 dwa razy na Warszawskiej Jesieni z Cage&#8217;em i Merce&#8217;em Cunninghamem) oraz muzykolog i perkusista Chris Schulter dali minikoncerciki. Ten ostatni gra\u0142 nawet&#8230; na kolcach kaktusa, amplifikowanego oczywi\u015bcie (\u0142adnie brzmia\u0142). Niekt\u00f3rzy prelegenci pokazali fascynuj\u0105ce materia\u0142y dokumentalne, m.in. zobaczyli\u015bmy film z wyst\u0119pu Cage&#8217;a z Davidem Tudorem w berli\u0144skiej Kongreshalle w 1962 r. (najbardziej zaszokowa\u0142o mnie, \u017ce Cage pali\u0142 na estradzie\u00a0papierosy; popielniczka te\u017c by\u0142a oczywi\u015bcie amplifikowana, wi\u0119c stukanie w ni\u0105 brzmia\u0142o bardzo g\u0142o\u015bno) albo us\u0142yszeli\u015bmy jego g\u0142os z wyk\u0142adu na kursach w Darmstadt w 1958 r., bardzo zdenerwowany (wywo\u0142a\u0142 tam skandal). A dzi\u015b pi\u0105tka student\u00f3w z Krakowa pokaza\u0142a performans, a raczej &#8222;aleatoryczny panel dyskusyjny&#8221; w i\u015bcie cage&#8217;owskim stylu i wida\u0107 by\u0142o, \u017ce \u015bwietnie si\u0119 bawi\u0142a. Tak wi\u0119c Cage jeszcze dzi\u015b mo\u017ce nam niema\u0142o powiedzie\u0107. A co &#8211; nad tym ju\u017c b\u0119d\u0119 si\u0119 zastanawia\u0142a w papierowej &#8222;Polityce&#8221;.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Nie by\u0142y tegoroczne Kody \u0142atwe dla lubelskiej publiczno\u015bci. Cho\u0107 m\u0142odej publiczno\u015bci by\u0142o ca\u0142kiem niema\u0142o. Ale je\u015bli kto\u015b nieprzyzwyczajony, trudno mu wytrzyma\u0107 d\u0142ugi czas s\u0142uchania takiej dziwnej muzyki, nawet w najlepszym wykonaniu. Theatre of Voices Paula Hilliera dwa razy tak nas przetrzyma\u0142, \u017ce cz\u0119\u015b\u0107 ludzi wysz\u0142a, zw\u0142aszcza pierwszego, w\u0142a\u015bnie cage&#8217;owskiego wieczoru (wczoraj), kiedy to zrobili kola\u017c [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/2280"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=2280"}],"version-history":[{"count":2,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/2280\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":2282,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/2280\/revisions\/2282"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=2280"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=2280"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=2280"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}