
{"id":2332,"date":"2012-06-05T23:26:24","date_gmt":"2012-06-05T21:26:24","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=2332"},"modified":"2012-06-06T08:02:34","modified_gmt":"2012-06-06T06:02:34","slug":"wily-willidy-czy-strzygi","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2012\/06\/05\/wily-willidy-czy-strzygi\/","title":{"rendered":"Wi\u0142y, willidy czy strzygi?"},"content":{"rendered":"<p>Nie wiem, jak nazwa\u0107 po polsku w\u0142oskie <em>le villi<\/em>, czyli\u00a0grasuj\u0105ce po lesie\u00a0duchy dziewcz\u0105t zmar\u0142ych z nieszcz\u0119\u015bliwej mi\u0142o\u015bci, napadaj\u0105ce na zab\u0142\u0105kanych w\u0119drowc\u00f3w. Jerzy Snakowski powiedzia\u0142 dzi\u015b w kr\u00f3tkim s\u0142owie wst\u0119pu, \u017ce by\u0142y to dziewice, kt\u00f3re rzuca\u0142y si\u0119 na m\u0119\u017cczyzn, poniewa\u017c pozosta\u0142y dziewicami, ale chyba jednak przesadzi\u0142.\u00a0W realizacji, jak\u0105\u00a0pokazali studenci gda\u0144skiej Akademii Muzycznej na scenie Opery Ba\u0142tyckiej, trzymano si\u0119 jednak tej pierwszej wersji, nawet, \u017ce tak powiem, wizerunkowo: sze\u015b\u0107 ta\u0144cz\u0105cych dziewcz\u0105t (choreografia autorstwa dw\u00f3ch absolwentek rytmiki; obie te\u017c ta\u0144czy\u0142y) z rozwianym w\u0142osem, &#8222;wzrokiem dzikim i sukni\u0105 plugaw\u0105&#8221;, mia\u0142y czerwone plamy w okolicach serca.<\/p>\n<p><!--more--><\/p>\n<p>Przedstawienie\u00a0 to inicjatywa student\u00f3w, a\u00a0 \u015bci\u015ble rzecz bior\u0105c Rafa\u0142a K\u0142oczko, studenta dyrygentury w Gda\u0144sku, kt\u00f3ry ju\u017c wystawi\u0142 wcze\u015bniej <em>Aleko<\/em> Rachmaninowa i <em>Verbum nobile<\/em> Moniuszki i nie wiem, jak to wszystko zd\u0105\u017cy\u0142 (a jeszcze studiowa\u0142 kompozycj\u0119), bo ma dopiero 25 lat (w zesz\u0142ym roku otrzyma\u0142 tytu\u0142 Najlepszego Studenta Tr\u00f3jmiasta, przyznawany przez Stowarzyszenie Czerwonej R\u00f3\u017cy). Studentami i absolwentami akademii muzycznych, nie tylko w Gda\u0144sku zreszt\u0105,\u00a0byli \u015bpiewacy, instrumentali\u015bci i ch\u00f3r, ale studencki by\u0142 te\u017c udzia\u0142 scenograficzny Olgi Warabidy z gda\u0144skiej ASP, po Polsko-Japo\u0144skiej Wy\u017cszej Szkole Technik Komputerowych (na ASP zorganizowano te\u017c konkurs na plakat wydarzenia), a nawet imponuj\u0105cy makija\u017c, kt\u00f3ry willidom i ca\u0142emu ch\u00f3rowi zrobili adepci Gda\u0144skiej Szko\u0142y Fryzjersko-Kosmetycznej. Re\u017cyserk\u0105 za\u015b przedstawienia by\u0142a Natalia Koz\u0142owska, absolwentka warszawskiej Akademii Teatralnej, o\u00a0kt\u00f3rej spektaklu dyplomowym wystawionym w Collegium Nobilium (<em>Dydona i Eneasz<\/em>) <a href=\"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/2010\/06\/16\/nie-ogladam-mundialu\/\">wspomina\u0142am<\/a> tu kiedy\u015b.<\/p>\n<p>\u015awietny to by\u0142 wiecz\u00f3r i dawa\u0142 do my\u015blenia, dlaczego w\u0142a\u015bciwie tego dzie\u0142a, nied\u0142ugiego (grane bez przerwy trwa\u0142o godzin\u0119) i zgrabnego, prawie si\u0119 nie grywa; w Polsce wykonano je 119 lat temu (i niedawno w wersji koncertowej z fortepianem, ale to si\u0119 nie liczy). To pierwsza, studencka\u00a0opera Pucciniego, napisana na konkurs, na kt\u00f3rym zreszt\u0105 nie odni\u00f3s\u0142 sukcesu (ale i tak j\u0105 potem wystawiono); mia\u0142 on w\u00f3wczas tyle lat, co dzisiejszy dyrygent i wielu innych wykonawc\u00f3w. Je\u015bli o tre\u015b\u0107 chodzi, jest prawie jak <em>Wolny strzelec<\/em> &#8211; te\u017c jest las i z\u0142e duchy, ale te\u017c mo\u017cna powiedzie\u0107, \u017ce prawie jak <em>\u017bywot rozpustnika<\/em> &#8211; g\u0142\u00f3wny bohater czule \u017cegna narzeczon\u0105, wyje\u017cd\u017ca, by si\u0119 wzbogaci\u0107 i bez skrupu\u0142\u00f3w j\u0105 zdradza. R\u00f3\u017cnica jest taka, \u017ce ona umiera z t\u0119sknoty i sama ze s\u0142odkiej kochaj\u0105cej dziewczyny zmienia si\u0119 w m\u015bciw\u0105 willid\u0119, w ostatniej scenie wymierzaj\u0105c niewiernemu sprawiedliwo\u015b\u0107. Je\u015bli za\u015b chodzi o muzyk\u0119, to s\u0142ycha\u0107 ju\u017c prawdziwego Pucciniego.<\/p>\n<p>W re\u017cyserii Natalii Koz\u0142owskiej ujmowa\u0142o mnie mniej wi\u0119cej to samo, co z grubsza uj\u0119\u0142o mnie kiedy\u015b w <em>Dydonie<\/em>: dyskrecja, dos\u0142owno\u015b\u0107, je\u015bli potrzeba, ale nie nachalna, w dobrym gu\u015bcie, trafne gesty sceniczne. Pomys\u0142 scenograficzny znakomity: na trzech \u015bcianach z materia\u0142u, b\u0119d\u0105cych zarazem ekranami, wy\u015bwietlane projekcje, ale jak najdalsze od bana\u0142u: czarnobia\u0142e (na ko\u0144cu dopiero pojawia si\u0119 czerwie\u0144), abstrakcyjne, ale g\u0119ste, przywo\u0142uj\u0105ce atmosfer\u0119 g\u0119stwiny le\u015bnej.<\/p>\n<p>Co do muzyki, trzeba powiedzie\u0107, \u017ce m\u0142ody dyrygent poradzi\u0142 sobie znakomicie; oczywi\u015bcie nie by\u0142 to idea\u0142, bo przecie\u017c wszyscy dopiero si\u0119 ucz\u0105, ale zapa\u0142 by\u0142 ujmuj\u0105cy. Trzy g\u0142\u00f3wne role by\u0142y nier\u00f3wne. Sopranistka o oko\u0142ochopinowskim nazwisku Delfina Skarbek tym przedstawieniem wy\u015bpiewywa\u0142a sobie dyplom i\u00a0s\u0142yszalne by\u0142o du\u017ce zestresowanie tym faktem, dopiero w finale, gdy jej rola nabiera temperamentu, roz\u015bpiewa\u0142a si\u0119 w pe\u0142ni. Graj\u0105cy jej ojca absolwent bydgoskiej Akademii Janusz Stolarski mia\u0142 pewne k\u0142opoty z intonacj\u0105. Rewelacj\u0105 w roli niewiernego narzeczonego by\u0142 zaledwie 24-letni tenor, Chi\u0144czyk Jingxing Tan, student I roku. Je\u015bli tak \u015bpiewa teraz, to co b\u0119dzie za par\u0119 lat?<\/p>\n<p>\u015awietna ta m\u0142odzie\u017c, i ju\u017c my\u015bli o kolejnych projektach. Brawo dla Opery Ba\u0142tyckiej, \u017ce j\u0105 wpu\u015bci\u0142a za friko (wszyscy pracowali te\u017c bez pieni\u0119dzy). Oby ta wsp\u00f3\u0142praca trwa\u0142a nadal.<\/p>\n<p>PS. Jak ju\u017c przy studentach i niedawnych absolwentach\u00a0jeste\u015bmy, to je\u015bli w wiecz\u00f3r czwartkowy-bo\u017cocia\u0142owy kto\u015b z warszawskich blogowicz\u00f3w chcia\u0142by si\u0119 rozerwa\u0107 barokowo (i\u00a0ca\u0142kiem \u015bwiecko), to polecam szczeg\u00f3lnie <a href=\"http:\/\/jazzarium.pl\/kalendarz\/muzyka-dawna-w%C5%82oskie-sonaty-barokowe\">kolejny koncert barokowego cyklu<\/a> w Jazzarium Cafe. W kalendarium nie jest podane, co R\u00f3\u017ca Czarnota (ko\u0144cz\u0105ca w\u0142a\u015bnie studia podyplomowe w dziedzinie muzyki barokowej)\u00a0i Irmina Obo\u0144ska (pedagog Akademii Muzycznej w Katowicach)\u00a0b\u0119d\u0105 gra\u0142y, ale ja mog\u0119 zdradzi\u0107 program: b\u0119d\u0105 to <em>II Sonata G-dur<\/em> Carlo Falco, <em>Sonata g-moll<\/em> Tomaso Albinoniego, <em>Sonata d-moll<\/em> op. 12 nr 1 Francesco Geminianiego i <em>Sonata A-dur<\/em> op. 5 nr 6 Arcangelo Corellego.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Nie wiem, jak nazwa\u0107 po polsku w\u0142oskie le villi, czyli\u00a0grasuj\u0105ce po lesie\u00a0duchy dziewcz\u0105t zmar\u0142ych z nieszcz\u0119\u015bliwej mi\u0142o\u015bci, napadaj\u0105ce na zab\u0142\u0105kanych w\u0119drowc\u00f3w. Jerzy Snakowski powiedzia\u0142 dzi\u015b w kr\u00f3tkim s\u0142owie wst\u0119pu, \u017ce by\u0142y to dziewice, kt\u00f3re rzuca\u0142y si\u0119 na m\u0119\u017cczyzn, poniewa\u017c pozosta\u0142y dziewicami, ale chyba jednak przesadzi\u0142.\u00a0W realizacji, jak\u0105\u00a0pokazali studenci gda\u0144skiej Akademii Muzycznej na scenie Opery Ba\u0142tyckiej, [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/2332"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=2332"}],"version-history":[{"count":7,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/2332\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":2339,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/2332\/revisions\/2339"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=2332"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=2332"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=2332"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}