
{"id":236,"date":"2008-11-03T00:38:09","date_gmt":"2008-11-02T23:38:09","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=236"},"modified":"2008-11-03T00:44:53","modified_gmt":"2008-11-02T23:44:53","slug":"kot-tanczy-tango","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2008\/11\/03\/kot-tanczy-tango\/","title":{"rendered":"Kot ta\u0144czy tango"},"content":{"rendered":"<p>Wszyscy go lubi\u0105, wszyscy go dzi\u015b graj\u0105. Mo\u017ce nawet go zbanalizowali przez nadpoda\u017c. Ale\u00a0jego muzyce\u00a0w ka\u017cdym niemal wykonawcy udaje si\u0119 obudzi\u0107 troch\u0119 dziko\u015bci. Astor Piazzolla. PWM w\u0142a\u015bnie wyda\u0142 jego <a href=\"http:\/\/www.piazzolla.art.pl\/audiobook\/\">autobiografi\u0119<\/a> w dw\u00f3ch formach: ksi\u0105\u017ckowej (wyznania kompozytora spisywa\u0142 dziennikarz Natalio Gorin; p\u00f3\u0142 ksi\u0105\u017cki zajmuje jego komentarz oraz wypowiedzi muzyk\u00f3w, kt\u00f3rzy z nim wsp\u00f3\u0142pracowali) oraz audiobooku, gdzie fragmenty ksi\u0105\u017cki czyta &#8211; bardzo ekspresyjnie &#8211; Waldemar Malicki (kt\u00f3ry sam mawia, \u017ce Piazzolla zmieni\u0142 jego \u017cycie), a przedzielone s\u0105 one utworami Piazzolli: cztery z nich w wykonaniu jego samego z zespo\u0142em, sze\u015b\u0107 &#8211; w interpretacji muzyk\u00f3w polskich, w tym samego Malickiego, ale i m.in. &#8230; Kevina Kennera.<\/p>\n<p>Nie jest bardzo d\u0142uga ta autobiografia, ale ciekawa. Pokazuje osob\u0119 niezale\u017cn\u0105 i drapie\u017cn\u0105. An\u00edbal Troilo,\u00a0do kt\u00f3rego orkiestry zawita\u0142 osiemnastoletni Astor, nazwa\u0142 m\u0142odziutkiego bandoneonist\u0119 Kotem &#8211; w\u0142a\u015bnie z powodu wiecznego chodzenia w\u0142asnymi drogami i z niepohamowanego p\u0119du do psikus\u00f3w, czasem do\u015b\u0107 okrutnych. Astor, co ciekawe, cho\u0107 dzi\u015b kojarzymy go jako najbardziej argenty\u0144skiego z argenty\u0144skich tw\u00f3rc\u00f3w, najwa\u017cniejsze lata dzieci\u0144stwa i dorastania sp\u0119dzi\u0142 w Nowym Jorku we w\u0142oskich dzielnicach &#8211; najpierw w Greenwich Village, kt\u00f3re wtedy jeszcze nie by\u0142o dzielnic\u0105 artyst\u00f3w, lecz do\u015b\u0107 podejrzanym miejscem; potem w Little Italy. Oboje Piazzollowie-rodzice, zwani Nonina i Nonino, byli przecie\u017c W\u0142ochami, cho\u0107 urodzonymi w Argentynie. Astor by\u0142 ch\u0142opakiem zadziornym i naparza\u0142 si\u0119 z innymi bandami ma\u0142olat\u00f3w. &#8222;Gdybym si\u0119 upar\u0142, to by\u0107 mo\u017ce zosta\u0142bym najlepszym gangsterem w Nowym Jorku&#8221; &#8211; stwierdzi\u0142 we wspomnieniach. Poczucia w\u0142asnej warto\u015bci z pewno\u015bci\u0105 mu nie brakowa\u0142o. By\u0142 niskim ma\u0144kutem z jedn\u0105 nog\u0105 kr\u00f3tsz\u0105, a umia\u0142 nie tylko si\u0119 bi\u0107, ale nawet stepowa\u0107.<\/p>\n<p>Pierwszych lekcji muzyki udziela\u0142 mu w tym\u017ce Nowym Jorku stary W\u0142och, ale jedyne, czego go naprawd\u0119 nauczy\u0142, to przyrz\u0105dzanie sosu do spaghetti. P\u00f3\u017aniej Astor zafascynowa\u0142 si\u0119 jazzem, ale gdy w\u015br\u00f3d ojcowskich p\u0142yt\u00a0trafi\u0142 na tango, zakocha\u0142 si\u0119 w nim totalnie. Pojecha\u0142 do Buenos Aires, gra\u0142 w r\u00f3\u017cnych zespo\u0142ach. Ale fachowe studia przysz\u0142y p\u00f3\u017aniej: najpierw u wybitnego kompozytora Alberta Ginastery, a potem w Pary\u017cu u s\u0142ynnej Nadii Boulanger. Mia\u0142 szcz\u0119\u015bcie: \u017caden pedagog nie zabi\u0142 w nim prawdziwego Piazzolli, przeciwnie: oboje kazali mu go piel\u0119gnowa\u0107. No, a poza tym trzecim jego nauczycielem, jak mawia\u0142 sam Piazzolla, by\u0142o Buenos Aires.<\/p>\n<p>Coraz to wraca w tych wspomnieniach \u017cal, \u017ce jest przez wielu niezrozumiany, \u017ce mimo i\u017c zrewolucjonizowa\u0142 tango, to wielu s\u0142uchaczy po koncertach prosi\u0142o go: Maestro, mo\u017ce by pan zagra\u0142 jakie\u015b tango? Z drugiej strony nazywany bywa Chopinem tanga, bo zrobi\u0142 z tangiem co\u015b, co Chopin z polskimi ta\u0144cami ludowymi: podni\u00f3s\u0142 je w najwy\u017csze rejony artystyczne. A przy tym wszystkim pozosta\u0142 dzikim kociskiem z podejrzanych dzielnic.<\/p>\n<p>To teraz pos\u0142uchajmy prawdziwego Piazzolli. <em><a href=\"http:\/\/www.youtube.com\/watch?v=QCmP4bEJfOg&amp;feature=related\">Adios Nonino<\/a><\/em> &#8211; utw\u00f3r-epitafium na \u015bmier\u0107 ojca. <em><a href=\"http:\/\/www.youtube.com\/watch?v=bbdakZjHTys&amp;feature=related\">Milonga del Angel<\/a><\/em> i <em><a href=\"http:\/\/www.youtube.com\/watch?v=VvEkpJl2aM4&amp;feature=related\">Muerte del Angel<\/a><\/em>. <em><a href=\"http:\/\/www.youtube.com\/watch?v=rot-VFiQXF4&amp;feature=related\">Chin Chin<\/a><\/em> i <em><a href=\"http:\/\/www.youtube.com\/watch?v=vqLqUkAmBQo&amp;feature=related\">Michelangelo<\/a><\/em>. I jeszcze <em><a href=\"http:\/\/www.youtube.com\/watch?v=c0gDqDXpUW0&amp;feature=related\">Verano Porte\u00f1o<\/a><\/em>. A jakby kto zna\u0142 hiszpa\u0144ski, to <a href=\"http:\/\/www.youtube.com\/watch?v=GGl44lChgCA&amp;feature=related\">wywiad<\/a>. A nagra\u0144 na YouTube jest jeszcze du\u017co.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Wszyscy go lubi\u0105, wszyscy go dzi\u015b graj\u0105. Mo\u017ce nawet go zbanalizowali przez nadpoda\u017c. Ale\u00a0jego muzyce\u00a0w ka\u017cdym niemal wykonawcy udaje si\u0119 obudzi\u0107 troch\u0119 dziko\u015bci. Astor Piazzolla. PWM w\u0142a\u015bnie wyda\u0142 jego autobiografi\u0119 w dw\u00f3ch formach: ksi\u0105\u017ckowej (wyznania kompozytora spisywa\u0142 dziennikarz Natalio Gorin; p\u00f3\u0142 ksi\u0105\u017cki zajmuje jego komentarz oraz wypowiedzi muzyk\u00f3w, kt\u00f3rzy z nim wsp\u00f3\u0142pracowali) oraz audiobooku, gdzie [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/236"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=236"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/236\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=236"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=236"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=236"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}