
{"id":238,"date":"2008-11-07T00:55:15","date_gmt":"2008-11-06T23:55:15","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=238"},"modified":"2008-11-07T08:49:43","modified_gmt":"2008-11-07T07:49:43","slug":"antylskie-mazurki-w-warszawie","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2008\/11\/07\/antylskie-mazurki-w-warszawie\/","title":{"rendered":"Antylskie mazurki w Warszawie"},"content":{"rendered":"<p>Nie by\u0142o na tym koncercie nikogo prawie ze \u015brodowiska muzycznego. W og\u00f3le publiczno\u015bci by\u0142o raczej niewiele, cho\u0107 by\u0142y rozdawane darmowe wej\u015bci\u00f3wki (ale wcze\u015bnie jako\u015b si\u0119 sko\u0144czy\u0142y). Ale kto by\u0142, temu w ten ch\u0142odny listopadowy wiecz\u00f3r bardzo poprawi\u0142 si\u0119 humor.<\/p>\n<p>Przyjecha\u0142o z Antyli czterech pan\u00f3w w r\u00f3\u017cnym wieku: <a href=\"http:\/\/www.arubapianofestival.com\/index.php?view=article&amp;catid=25%3Amusicians&amp;id=46%3Awim-statius-muller-piano&amp;option=com_content&amp;Itemid=2\">Wim Statius Muller<\/a>, Johnny Kleinmoedig,\u00a0Livio Hermans i <a href=\"http:\/\/www.randalcorsen.com\/\">Randal Corsen<\/a>; wszyscy po kolei grali na fortepianie. Towarzyszy\u0142 im Holender Jan Brokken, autor ksi\u0105\u017cki <em>Dlaczego 11 Antylczyk\u00f3w kl\u0119cza\u0142o przed sercem Chopina<\/em>, o kt\u00f3rej pisa\u0142am <a href=\"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=194\">tutaj<\/a>.\u00a0Ka\u017cdy utw\u00f3r zapowiada\u0142 przygotowanym wcze\u015bniej tekstem, po holendersku; t\u0142umaczenie na polski odczytywa\u0142a t\u0142umaczka ksi\u0105\u017cki. A tekst wykracza\u0142 poza tre\u015b\u0107 ksi\u0105\u017cki, cho\u0107 i tam anegdot nie brak\u0142o. Brokken jest jednak gaw\u0119dziarzem i doda\u0142 przy okazji wi\u0119cej pi\u0119knych opowiastek o muzyce antylskiej, kt\u00f3ra &#8211; jak powiedzia\u0142 &#8211; &#8222;m\u00f3wi o przemijaniu, mi\u0142o\u015bci, \u017cyciu i o s\u0142o\u0144cu, kt\u00f3re zachodzi za horyzontem&#8221;.<\/p>\n<p>\u017bywio\u0142 muzyki i ta\u0144ca, a tak\u017ce przedziwna mieszanka wielokulturowa, gdzie melodie i rytmy chopinowskie krzy\u017cuj\u0105 si\u0119 z rytmami afryka\u0144skimi i latynoskimi, dominuje w tej krainie, gdzie w 1930 r. by\u0142o 1500 fortepian\u00f3w na 15 tys. ludno\u015bci. Mazurki i walce &#8211;\u00a0te ostatnie\u00a0w\u0142a\u015bnie w wersji paryskiej, chopinowskiej, nie wiede\u0144skiej &#8211; to nie tylko ulubione ta\u0144ce, ale i ulubione utwory do grania w tamtejszych salonach, i ta tradycja trwa ju\u017c nieprzerwanie od p\u00f3\u0142tora wieku. Jest zakorzeniona do tego stopnia, \u017ce np. eleganckim prezentem urodzinowym jest specjalnie skomponowany walc, st\u0105d wiele z nich nosi imiona solenizant\u00f3w (Johnny Kleinmoedig zagra\u0142 np. w\u0142asny walc <em>Euphemia<\/em>, kt\u00f3ry napisa\u0142 dla swojej matki). Walce mog\u0105 by\u0107 weso\u0142e i smutne, ale niewiele si\u0119 od siebie r\u00f3\u017cni\u0105 &#8211; w ka\u017cdym jest nostalgia (grywa si\u0119 te\u017c walce na pogrzebach). Brokken opowiada\u0142 r\u00f3wnie\u017c, \u017ce walca antylskiego ta\u0144czy si\u0119 drobnymi kroczkami, a to dlatego, \u017ce salony by\u0142y tam do\u015b\u0107 ciasne, a panie tam do\u015b\u0107 wcze\u015bnie przybieraj\u0105 na szeroko\u015bci, co nie sprawia przecie\u017c, \u017ce odchodzi je ochota do ta\u0144ca&#8230;<\/p>\n<p>Rozkoszne by\u0142y te chopinowsko-swinguj\u0105ce utwory (jak powiedzia\u0142 Brokken, cho\u0107 na t\u0119 muzyk\u0119 mia\u0142 wp\u0142yw zar\u00f3wno Chopin, jak i Afryka, to nie by\u0142y to elementy przeciwstawne!), brzmi\u0105ce znajomo i egzotycznie zarazem. Pi\u0119kne historie wi\u0105\u017c\u0105 si\u0119 z samymi wykonawcami: m\u0142ody Kleinmoedig jest z zawodu notariuszem, starszy ju\u017c mocno Livio Hermans za\u015b &#8211; aptekarzem, cho\u0107 twierdzi, \u017ce muzyka to najlepsze lekarstwo. Wim Statius Muller,\u00a0cho\u0107 studiowa\u0142 w nowojorskiej Juilliard School of Music, by\u0142 p\u00f3\u017aniej w swojej ojczy\u017anie agentem wywiadu, a potem pracowa\u0142 w Biurze Bezpiecze\u0144stwa NATO; przez ca\u0142y ten czas komponowa\u0142 mazurki, walce i nokturny.<\/p>\n<p>Na koniec zobaczyli\u015bmy co\u015b bardzo te\u017c pono\u0107 charakterystycznego: Hermans i Kleinmoedig zasiedli razem, by na cztery r\u0119ce poimprowizowa\u0107 na temat walca <em>Aura<\/em> Alberta Palma, a potem Hermansa zast\u0105pi\u0142 Muller w anonimowym walcu <em>Kurczaczek<\/em>, a Hermans przeszed\u0142 do najwy\u017cszego rejestru, by do\u0142o\u017cy\u0107 pi\u0105t\u0105 r\u0119k\u0119 z na\u015bladowaniem kurczaczych pisk\u00f3w. Podobno jak si\u0119 tak zbierze paru antylskich pianist\u00f3w, to mog\u0105 tak d\u017cemowa\u0107 i d\u017cemowa\u0107.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Nie by\u0142o na tym koncercie nikogo prawie ze \u015brodowiska muzycznego. W og\u00f3le publiczno\u015bci by\u0142o raczej niewiele, cho\u0107 by\u0142y rozdawane darmowe wej\u015bci\u00f3wki (ale wcze\u015bnie jako\u015b si\u0119 sko\u0144czy\u0142y). Ale kto by\u0142, temu w ten ch\u0142odny listopadowy wiecz\u00f3r bardzo poprawi\u0142 si\u0119 humor. Przyjecha\u0142o z Antyli czterech pan\u00f3w w r\u00f3\u017cnym wieku: Wim Statius Muller, Johnny Kleinmoedig,\u00a0Livio Hermans i Randal [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/238"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=238"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/238\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=238"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=238"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=238"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}