
{"id":2385,"date":"2012-06-27T20:30:42","date_gmt":"2012-06-27T18:30:42","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=2385"},"modified":"2012-07-01T20:14:02","modified_gmt":"2012-07-01T18:14:02","slug":"trzy-epoki-wok","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2012\/06\/27\/trzy-epoki-wok\/","title":{"rendered":"Trzy epoki WOK"},"content":{"rendered":"<p>Przerzuci\u0142am ksi\u0119g\u0119 <em>M\u00f3j teatr 1961-2011<\/em>, o kt\u00f3rej wspomina\u0142am w poprzednim wpisie, obejrza\u0142am te\u017c do\u0142\u0105czony do niej film, kt\u00f3ry troch\u0119 mnie rozczarowa\u0142, bo okaza\u0142 si\u0119 jedynie wypowiedzi\u0105 dyrektora ci\u0119t\u0105 po zdanku, z fragmentami zarejestrowanych spektakli na przemian (my\u015bla\u0142am, \u017ce mo\u017ce troch\u0119 innych os\u00f3b powspomina, by\u0142oby to o wiele barwniejsze). W ksi\u0119dze jest, jak ju\u017c wcze\u015bniej pisa\u0142am, nied\u0142ugie wspomnienie dyrektora (na wst\u0119pie &#8211; dotycz\u0105ce historii Warszawskiej Opery Kameralnej, na koniec &#8211; dotycz\u0105ce \u017cycia, spisane z audycji <em>Zapiski ze wsp\u00f3\u0142czesno\u015bci<\/em> emitowanej w radiowej Dw\u00f3jce), komentarze do r\u00f3\u017cnych spektakli, najcenniejsza dla mnie rzecz &#8211; strony tytu\u0142owe poszczeg\u00f3lnych premier, \u0142\u0105cznie z wymienieniem wykonawc\u00f3w (ze wzruszeniem znalaz\u0142am\u00a0nazw\u0119 ch\u00f3ru, w kt\u00f3rym \u015bpiewa\u0142am, przy pami\u0119tnych, niestety tylko czterech, spektaklach <em>Cosi fan tutte<\/em> w Sali Kameralnej FN pod batut\u0105 Kazimierza Korda i w re\u017cyserii Aleksandra Bardiniego; gra\u0142a Polska Orkiestra Kameralna).<\/p>\n<p>Znaj\u0105c troch\u0119 &#8211; jak ju\u017c kiedy\u015b wyzna\u0142am &#8211; t\u0119 instytucj\u0119 od \u015brodka widz\u0119 oczywi\u015bcie jej histori\u0119 po swojemu. Przedstawi\u0119 wi\u0119c sw\u00f3j obraz.<\/p>\n<p><!--more--><\/p>\n<p>Pierwszy okres, nazwa\u0142abym go za\u0142o\u017cycielskim, obejmuje z grubsza lata 60., czas od momentu, gdy Stefan Sutkowski za\u0142o\u017cy\u0142 Musicae Antiquae Collegium Varsoviense (nazw\u0119 wymy\u015bli\u0142 jeden z jego mentor\u00f3w na muzykologii, ks. prof. Hieronim Feicht), po oficjaln\u0105 chwil\u0119, gdy zosta\u0142 mianowany dyrektorem Warszawskiej Opery Kameralnej. Odby\u0142o si\u0119 to w do\u015b\u0107 zabawny spos\u00f3b z dzisiejszego punktu widzenia: grupka za\u0142o\u017cycieli &#8222;napad\u0142a&#8221; \u00f3wczesnego ministra Motyk\u0119 i przekona\u0142a go, \u017ce taka instytucja jest potrzebna; Stefan Sutkowski wyszed\u0142 z tej rozmowy z nominacj\u0105. Tak to wtedy bywa\u0142o, kiedy mo\u017cna by\u0142o za\u0142atwi\u0107 r\u00f3\u017cne rzeczy nawet od r\u0119ki bez ogl\u0105dania si\u0119 na\u00a0bud\u017cet. W tym okresie w zespole MACV grali po prostu\u00a0cz\u0142onkowie orkiestry\u00a0Filharmonii Narodowej, koledzy dyrektora-oboisty. Nikomu jeszcze w\u00f3wczas nie \u015bni\u0142o si\u0119 o wykonaniach historycznych muzyki baroku; grali i \u015bpiewali, jak potrafili. \u015apiewacy z kolei zwi\u0105zani byli g\u0142\u00f3wnie z Teatrem Wielkim; by\u0142y to znane nazwiska. Przyk\u0142adowo w pierwszej premierze zespo\u0142u, <em>La serva padrona<\/em> Pergolesiego, \u015bpiewali Bogna Sokorska i Bernard \u0141adysz, a rol\u0119 m\u00f3wion\u0105 wykona\u0142 Bronis\u0142aw Pawlik. Grupka zapale\u0144c\u00f3w najpierw dostawa\u0142a od ministerstwa fundusze, potem nie, wreszcie nast\u0105pi\u0142o usankcjonowanie dzia\u0142alno\u015bci, co troch\u0119 zmieni\u0142o sytuacj\u0119.<\/p>\n<p>Drugi okres, w latach 70., analogicznie do tego, co w\u00f3wczas dzia\u0142o si\u0119 w PRL, nazw\u0119 ma\u0142\u0105 stabilizacj\u0105. Bardzo ma\u0142\u0105, bo cho\u0107 WOK dosta\u0142 miejsce na prowadzenie biur i robienie pr\u00f3b w poko\u015bcielnym budynku na Nowogrodzkiej ko\u0142o Romy (dzia\u0142a tam do dzi\u015b, cho\u0107 gmach wr\u00f3ci\u0142 do Ko\u015bcio\u0142a), nie mia\u0142 wci\u0105\u017c swojej sceny. Si\u0142\u0105 rzeczy poziom sta\u0142 si\u0119 z lekka cha\u0142turniczy, cho\u0107 zdarza\u0142y si\u0119 i \u015bwietne sprawy. Ten okres w\u0142a\u015bnie znam od \u015brodka &#8211; gdy zaczyna\u0142am \u015bpiewa\u0107 w Ars Antiquie, bylam jeszcze studentk\u0105. Nasz ch\u00f3r nie by\u0142 oczywi\u015bcie zwi\u0105zany z WOK etatowo, mieli\u015bmy tylko pozwole\u0144stwo korzystania z sali pr\u00f3b dwa razy w tygodniu oraz obowi\u0105zek obs\u0142ugiwania koncert\u00f3w, najcz\u0119\u015bciej w Ko\u015bciele Ewangelickim (pog\u0142os 9 sekund, wrrr&#8230;). Nasz dyrygent, Maciej Ja\u015bkiewicz, by\u0142 na etacie, ale nie by\u0142 szcz\u0119\u015bliwy z powodu spektakli, kt\u00f3re mu przypada\u0142y (np. <em>Tradycja dowcipem<\/em> [odmownie &#8211; dodawa\u0142 Maciek] <em>za\u0142atwiona<\/em> Macieja Kamie\u0144skiego czy <em>Echo w lesie<\/em> Elsnera [zwane G&#8230;o w lesie]); jego niezadowolenie sko\u0144czy\u0142o si\u0119 ostatecznie wyj\u015bciem &#8211; i wyprowadzeniem nas &#8211;\u00a0z WOK do WTM (a p\u00f3\u017aniej jego emigracj\u0105 do Kanady). Ale to w\u0105tek uboczny. G\u0142\u00f3wne &#8211; to z jednej strony powstanie takiego zjawiska jak Polska Orkiestra Kameralna, z drugiej &#8211; ustabilizowanie si\u0119 przeci\u0119tnej zespo\u0142u na poziomie \u015brednim. Zespo\u0142y instrumentalne, poza POK,\u00a0sk\u0142ada\u0142y si\u0119 ju\u017c ze s\u0142abszych muzyk\u00f3w, jak wspomniane MACV. Co za\u015b do solist\u00f3w, niekt\u00f3rzy byli nawet atrakcyjni, ale niekt\u00f3rzy wr\u0119cz kiepscy. \u015apiewali te\u017c ludzie o g\u0142osach ciekawych, lecz kompletnie nieoszlifowanych, jak \u015bp. Adrian Milewski, uroczy cz\u0142owiek o g\u0142\u0119bokim basie, z wykszta\u0142cenia konserwator dzie\u0142 sztuki (to on jest autorem fryzu z amorkami nad scen\u0105 WOK). W sumie poziom osi\u0105ga\u0142 przeci\u0119tnie g\u00f3rn\u0105 stref\u0119 stan\u00f3w \u015brednich.<\/p>\n<p>Inna epoka, trwaj\u0105ca do dzi\u015b, rozpocz\u0119\u0142a si\u0119 w momencie, gdy WOK otrzyma\u0142 wreszcie swoj\u0105 wyt\u0119sknion\u0105 siedzib\u0119. W ko\u0144cu mo\u017cna by\u0142o roz\u0142o\u017cy\u0107 si\u0119 u siebie i dzia\u0142a\u0107. Dyrektor Sutkowski postawi\u0142 wtedy na m\u0142odych i to by\u0142o najs\u0142uszniejsze posuni\u0119cie\u00a0&#8211; instytucja nigdy zbyt wiele grosza nie mia\u0142a,\u00a0a taka taktyka by\u0142a i tania, i obiecuj\u0105ca. Dlatego pami\u0119tamy przede wszystkim solist\u00f3w, kt\u00f3rzy przyszli do WOK w tym czasie. Osobna sprawa to przywi\u0105zanie dyrektora do ludzi (kto ze \u015bpiewak\u00f3w z &#8222;drugiego okresu&#8221; ko\u0144czy\u0142 karier\u0119, przez pewien czas nadal pracowa\u0142 w teatrze), stylistyki realizacji oraz stylistyki uprawianej przez kompozytor\u00f3w, u kt\u00f3rych zamawia\u0142 nowe dzie\u0142a (szczeg\u00f3lne by\u0142o jego upodobanie do nader prostej tw\u00f3rczo\u015bci Bernadetty Matuszczak). Ale na ten okres przypada r\u00f3wnie\u017c wszystko, co najlepsze: cykl mozartowski, cykl barokowy, cykl dwudziestowieczny itp. I wreszcie,\u00a0odk\u0105d pojawi\u0142 si\u0119 tam\u00a0W\u0142adys\u0142aw K\u0142osiewicz, MACV sta\u0142 si\u0119 ca\u0142kowicie now\u0105 formacj\u0105 &#8211; zespo\u0142em instrument\u00f3w historycznych.<\/p>\n<p>S\u0142owo &#8222;rodzina&#8221;, kt\u00f3rego dyrektor Sutkowski u\u017cywa od lat w stosunku do swojego zespo\u0142u (na filmie wr\u0119cz m\u00f3wi &#8211; mnie te\u017c to kiedy\u015b powiedzia\u0142 w wywiadzie &#8211; \u017ce kiedy przyjmuje kogo\u015b do pracy, m\u00f3wi: witamy w rodzinie), by\u0142o ju\u017c przedmiotem licznych \u017cart\u00f3w, nawet\u00a0z u\u017cyciem elementu w\u0142oskiego&#8230; Ale rzeczywi\u015bcie tak\u0105 atmosfer\u0119 si\u0119\u00a0tam tworzy\u0142o. Ta rodzina bardzo si\u0119 powi\u0119kszy\u0142a w ostatnich czasach. Dzi\u015b coraz mniej jest &#8222;rodzin&#8221; w \u015bwiecie artystycznym. Ten styl nale\u017cy jednak do poprzedniej epoki.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Przerzuci\u0142am ksi\u0119g\u0119 M\u00f3j teatr 1961-2011, o kt\u00f3rej wspomina\u0142am w poprzednim wpisie, obejrza\u0142am te\u017c do\u0142\u0105czony do niej film, kt\u00f3ry troch\u0119 mnie rozczarowa\u0142, bo okaza\u0142 si\u0119 jedynie wypowiedzi\u0105 dyrektora ci\u0119t\u0105 po zdanku, z fragmentami zarejestrowanych spektakli na przemian (my\u015bla\u0142am, \u017ce mo\u017ce troch\u0119 innych os\u00f3b powspomina, by\u0142oby to o wiele barwniejsze). W ksi\u0119dze jest, jak ju\u017c wcze\u015bniej pisa\u0142am, [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/2385"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=2385"}],"version-history":[{"count":8,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/2385\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":2388,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/2385\/revisions\/2388"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=2385"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=2385"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=2385"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}