
{"id":24,"date":"2007-07-22T19:58:10","date_gmt":"2007-07-22T17:58:10","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=24"},"modified":"2007-07-22T19:58:10","modified_gmt":"2007-07-22T17:58:10","slug":"buon-giorno-a-tutti-quanti","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2007\/07\/22\/buon-giorno-a-tutti-quanti\/","title":{"rendered":"Buon giorno a tutti quanti!"},"content":{"rendered":"<p>No, no&#8230; ponad 250 komentarzy to si\u0119 nie spodziewa\u0142am \ud83d\ude06 Nawet licz\u0105c te nabijane, jak ostatnie <strong>zeena<\/strong> (to prawie jak: <em>Poniedzia\u0142ek<\/em> Ja. <em>Wtorek<\/em> Ja. <em>\u015aroda<\/em> Ja. <em>Czwartek<\/em> Ja. \ud83d\ude09 ). Zaimponowali\u015bcie mi i bardzo ucieszyli\u015bcie. B\u0119dzie do czego nawi\u0105zywa\u0107 &#8211; zw\u0142aszcza do szerokiej dyskusji o siedmiu (?) cudach muzyki. Ale to ju\u017c przy kolejnym wpisie. Bo najpierw wypada zda\u0107 kr\u00f3tk\u0105 spraw\u0119 z wyjazdu, z kt\u00f3rego wr\u00f3ci\u0142am dzi\u015b nad ranem.<br \/>\nPrzez pierwszy tydzie\u0144 mojego &#8211; jak zawsze za kr\u00f3tkiego &#8211; urlopu kr\u0119ci\u0142am si\u0119 autokarem po ca\u0142ej Sycylii, od Cefalu po Agrigento, od Erice po Syrakuzy. I jak zwykle (by\u0142am ju\u017c kiedy\u015b na Sycylii z ch\u00f3rem) fascynowa\u0142 mnie ten stop kultur, tak r\u00f3\u017cnych, a sk\u0142adaj\u0105cych si\u0119 na bardzo spoisty obraz. Ale tym razem mia\u0142am te\u017c wra\u017cenia przyrodnicze, kt\u00f3re nawet trudno opisa\u0107 &#8211; by\u0142am na Etnie. Dymi\u0142a zaraza siark\u0105 piekieln\u0105, ale tym razem siedzia\u0142a cicho &#8211; Leonardo Sciascia wyrazi\u0142 si\u0119 kiedy\u015b, \u017ce jest ona &#8222;wielkim domowym kotem, kt\u00f3ry mruczy i co chwila si\u0119 budzi&#8221;; podobno rzeczywi\u015bcie to, co z siebie wydaje, to co\u015b po\u015bredniego mi\u0119dzy pomrukiem a grzmotem.<br \/>\nMoje wra\u017cenia muzyczne z czasu wycieczki objazdowej to przede wszystkim s\u0142uchana podczas autokarowych przejazd\u00f3w <a href=\"http:\/\/www.sicilyland.it\/download.htm\">muzyka ludowo-turystyczna Sycylii<\/a> (niekt\u00f3rzy twierdz\u0105 z pogard\u0105, \u017ce dzi\u015b prawdziwa ludowa muzyka na tej pi\u0119knej wyspie nie istnieje). Instrumenty &#8211; to przede wszystkim flecik trzcinowy czyli <em>fiscalettu<\/em>, drumla zwana tu <em>marranzano<\/em> (kt\u00f3rej towarzyszenie nadaje tym piosenkom bardzo charakterystyczne brzmienie), akordeon (cz\u0119sto w ma\u0142ej formie zwanej organetto), tamburyn i oczywi\u015bcie gitary i mandoliny. Rytm tarantelli, popularny tu, jak i na w\u0142oskim bucie, daje do my\u015blenia w kontek\u015bcie powi\u0105za\u0144 rytm\u00f3w muzyki ludowej z usposobieniem ludzi, kt\u00f3rzy j\u0105 tworz\u0105. To jest i na trzy, i na dwa &#8211; po dwie triole w takcie, czyli rytm marszowy, ale z podskokami, wnosz\u0105cy element weso\u0142o\u015bci i niefrasobliwo\u015bci.<br \/>\nPo tym tygodniu drug\u0105 po\u0142ow\u0119 mojego sycylijskiego czasu sp\u0119dzi\u0142am w ma\u0142ym miasteczku Sant&#8217;Alessio Siculo, niedaleko od Taorminy (te\u017c oczywi\u015bcie robi\u0142am stamt\u0105d wypady). Tam w hotelu przy posi\u0142kach puszczano wszelkie rodzaje mniej czy bardziej kulturalnej tapety &#8211; tarantelle i tu si\u0119 zdarza\u0142y, ale og\u00f3lnie by\u0142y to przer\u00f3bki wszystkiego, od koncertu Mozarta (a nawet Chopin raz si\u0119 zdarzy\u0142) po &#8222;Satisfaction&#8221;. Jak &#8222;W oparach absurdu&#8221; Tuwima i S\u0142onimskiego, &#8222;dzia\u0142a \u0142agodnie nie przerywaj\u0105c snu&#8221; (w oryginale dotyczy\u0142o to \u015brodka przeczyszczaj\u0105cego).<br \/>\nNa spacerach s\u0142ysza\u0142o si\u0119 r\u00f3\u017cne bardziej i mniej znane ptaszki-\u015bwiergolaszki, w tym do\u015b\u0107 charakterystyczny by\u0142 chyba <a href=\"http:\/\/digilander.libero.it\/verdecammina\/pettirosso.htm#\">pettirosso<\/a> &#8211; o ko\u0144c\u00f3wce melodii takiej troch\u0119 skowronkowej (urzek\u0142a mnie historyjka, kt\u00f3r\u0105 wyczyta\u0142am pod za\u0142\u0105czonym linkiem; podejrzewam, \u017ce chodzi tu o Polonez es-moll).<br \/>\nSpacery zreszt\u0105 by\u0142y o wiele ciekawsze wieczorem, kiedy nadchodzi\u0142a pora <em>passegiaty<\/em> &#8211; codziennego promenowania mieszka\u0144c\u00f3w, czasem ca\u0142ymi rodzinami, od staruszk\u00f3w po najmniejsze <em>bambini<\/em>, starannie ubranych, pokazuj\u0105cych si\u0119 i obserwuj\u0105cych innych, spotykaj\u0105cych si\u0119 na ploteczki, na lody czy te\u017c po prostu za\u017cywaj\u0105cych wieczornego, l\u017cejszego ju\u017c po dziennym upale powietrza. Pod koniec pobytu rozpoznawa\u0142o si\u0119 ju\u017c niemal wszystkich \ud83d\ude42 . To fajny zwyczaj, integruj\u0105cy i ciep\u0142y, nadaj\u0105cy codzienno\u015bci od\u015bwi\u0119tno\u015b\u0107. Jaki to jednak awanta\u017c klimatu&#8230;<br \/>\nBo tak poza tym to Sycylijczycy s\u0105 ca\u0142kiem podobni do Polak\u00f3w. Te\u017c dumni indywiduali\u015bci, maj\u0105cy w\u0142adz\u0119 za nic (co wynika z pewnego podobie\u0144stwa los\u00f3w &#8211; przez wieki ich kto\u015b naje\u017cd\u017ca\u0142 i zdobywa\u0142), te\u017c pocz\u0105tkowo nieufni, cho\u0107 towarzyscy, lojalni przede wszystkim wobec w\u0142asnej rodziny, odmawiaj\u0105cy robienia czegokolwiek, co przekracza\u0142oby ich z g\u00f3ry ustalone zobowi\u0105zania. O mafii nie b\u0119d\u0119 si\u0119 wypowiada\u0107 \ud83d\ude42<br \/>\nTo tyle pierwszych wra\u017ce\u0144. Nie zmie\u015bci\u0142a mi si\u0119 tu opowie\u015b\u0107 o \u015bladach Kr\u00f3la Rogera (i Szymanowskiego), co obiecuj\u0119 naprawi\u0107. Dodam tu tylko, \u017ce <strong>passpartout<\/strong> ma pe\u0142n\u0105 racj\u0119: po &#8222;romantycznym bajorku&#8221; w Syrakuzach, zwanym dumnie \u0179r\u00f3d\u0142em Aretuzy, rzeczywi\u015bcie p\u0142ywaj\u0105 bia\u0142e kaczki. A z poprzedniego pobytu wydawa\u0142o mi si\u0119, \u017ce to by\u0142y \u0142ab\u0119dzie \ud83d\ude06 I, o ile pami\u0119tam, to nie wredna Artemida zmieni\u0142a biedn\u0105 nimf\u0119 w \u017ar\u00f3d\u0142o, to sama Aretuza chcia\u0142a w ten spos\u00f3b uciec przed niechcianym zalotnikiem Alfejosem&#8230;<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>No, no&#8230; ponad 250 komentarzy to si\u0119 nie spodziewa\u0142am \ud83d\ude06 Nawet licz\u0105c te nabijane, jak ostatnie zeena (to prawie jak: Poniedzia\u0142ek Ja. Wtorek Ja. \u015aroda Ja. Czwartek Ja. \ud83d\ude09 ). Zaimponowali\u015bcie mi i bardzo ucieszyli\u015bcie. B\u0119dzie do czego nawi\u0105zywa\u0107 &#8211; zw\u0142aszcza do szerokiej dyskusji o siedmiu (?) cudach muzyki. Ale to ju\u017c przy kolejnym wpisie. [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/24"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=24"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/24\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=24"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=24"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=24"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}