
{"id":2482,"date":"2012-08-11T12:39:39","date_gmt":"2012-08-11T10:39:39","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=2482"},"modified":"2012-08-11T12:39:39","modified_gmt":"2012-08-11T10:39:39","slug":"mendelssohn-uwolniony","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2012\/08\/11\/mendelssohn-uwolniony\/","title":{"rendered":"Mendelssohn &#8222;uwolniony&#8221;"},"content":{"rendered":"<p><em>Lieder im Freien zu singen<\/em> to trzy zbiory ch\u00f3ralnych pie\u015bni Mendelssohna, ka\u017cdy po sze\u015b\u0107: op. 41 (1834), op. 48 (1839) i op. 59 (1837-43). Czy rzeczywi\u015bcie nale\u017cy bra\u0107 dos\u0142ownie\u00a0tytu\u0142 tego cyklu, trudno powiedzie\u0107, cho\u0107 w swojej <a href=\"http:\/\/capellacracoviensis.pl\/wp-content\/uploads\/2012\/06\/intro_naturzysci1.pdf\">ideologicznej zapowiedzi<\/a> Capella Cracoviensis cytuje\u00a0z listu kompozytora do przyjaciela-poety: &#8222;Muzyka jest naturalna dopiero wtedy, kiedy czw\u00f3rka przyjaci\u00f3\u0142 id\u0105c do lasu na spacer mo\u017ce zabra\u0107 j\u0105 ze sob\u0105 i w sobie&#8221;. (Dalsza uwaga o iPodzie moim zdaniem nie jest ca\u0142kiem trafna &#8211; to nie natura, lecz kultura. Muzyka naturalna jest tylko w\u00f3wczas, kiedy jest\u00a0wykonywana &#8211; albo odtwarzana w pami\u0119ci&#8230;)<\/p>\n<p><!--more--><\/p>\n<p>Jednak nie wiem, czy kiedykolwiek kto\u015b\u00a0zbiera\u0142 si\u0119, by te pie\u015bni swobodnie wykonywa\u0107, niekoniecznie nawet w przyrodzie, ale cho\u0107by w domowym saloniku. \u015apiewane bywaj\u0105 oczywi\u015bcie na koncertach, ale chyba du\u017co rzadziej ni\u017c zas\u0142uguj\u0105, bo s\u0105 po prostu pi\u0119kne. To uciele\u015bnienie nastrojowo\u015bci niemieckiego romantyzmu, uj\u0119te w precyzyjn\u0105 klasyczn\u0105 form\u0119. Z wykonanych wczoraj (nie po kolei, lecz przemieszanych) pie\u015bni zna\u0142am najlepiej <a href=\"http:\/\/www.youtube.com\/watch?v=6O78moPFKmo\">t\u0119<\/a>, ale to dlatego, \u017ce moi rodzice \u015bpiewali j\u0105 przed wojn\u0105 w ch\u00f3rze w Wilnie, i s\u0142ysza\u0142am w dzieci\u0144stwie, jak j\u0105 pod\u015bpiewywali&#8230;<\/p>\n<p>Nie wiem wi\u0119c, czy \u015bpiewano je w przyrodzie, ale po wczorajszym wydarzeniu wiem, \u017ce w tym kontek\u015bcie s\u0105 wspania\u0142e. <strong>Bobik<\/strong> zauwa\u017cy\u0142, \u017ce pasuj\u0105 raczej do lasu uporz\u0105dkowanego w stylu niemieckim, bli\u017cszego parkowi, ale krakowski Lasek Wolski taki w\u0142a\u015bnie jest, cho\u0107 ma i zak\u0105tki jak w g\u00f3rach, z kamienisto-korzenistymi \u015bcie\u017ckami, po kt\u00f3rych wcale nie jest \u0142atwo si\u0119 wspina\u0107 czy schodzi\u0107. W takich warunkach umiej\u0119tno\u015b\u0107 estetycznego i przede wszystkim czystego \u015bpiewania mo\u017ce by\u0107 imponuj\u0105ca i tak w\u0142a\u015bnie by\u0142o w przypadku Capelli. Naprawd\u0119, \u017ceby\u00a0w ten spos\u00f3b\u00a0\u015bpiewa\u0107 i jednocze\u015bnie wykonywa\u0107 te wszystkie wyg\u0142upy i \u017carciki, jakie wymy\u015bli\u0142 na t\u0119 niecodzienn\u0105 sytuacj\u0119 Cezary Tomaszewski, \u015bpiewacy musieli porz\u0105dnie si\u0119 napracowa\u0107 na pr\u00f3bach. A pr\u00f3by by\u0142y muzyczne, pod kierownictwem Jana Tomasza Adamusa, i sytuacyjne &#8211; z Tomaszewskim (nie dziwi\u0119 si\u0119 ju\u017c wi\u0119c, \u017ce ten pierwszy nie dotar\u0142 na sw\u00f3j festiwal do \u015awidnicy).<\/p>\n<p>Komu podoba\u0142 si\u0119 Monteverdi w barze mlecznym i w og\u00f3le kto lubi pomys\u0142y Tomaszewskiego, po prostu musi na to i\u015b\u0107. Kto lubi muzyk\u0119 romantyczn\u0105 i przyrod\u0119 &#8211; te\u017c. S\u0105 momenty naprawd\u0119 cudowne, kiedy wszyscy id\u0105 razem i \u015bpiewacy \u015bpiewaj\u0105 &#8211; najwi\u0119ksze wra\u017cenie to robi, gdy mieszaj\u0105 si\u0119 z publiczno\u015bci\u0105 (fantastyczne \u0107wiczenie na koncentracj\u0119!), bo czujesz si\u0119 wewn\u0105trz tej muzyki i to jest niesamowite odczucie. \u017barty sytuacyjne te\u017c s\u0105 fajne, ale jest ich jak na m\u00f3j gust za g\u0119sto. To tak, jakby bez przerwy przymru\u017ca\u0107 oko, tworzy\u0107 dystans. A te pie\u015bni czasem potrzebuj\u0105, \u017ceby si\u0119 w nie wtopi\u0107 jak w przyrod\u0119. Tymczasem ilekro\u0107 si\u0119 ju\u017c w nie wtopimy, musimy szybko o tym zapomnie\u0107 i dalej si\u0119 \u015bmia\u0107. Nawet t\u0142umaczenia tekst\u00f3w, kt\u00f3re wszyscy dostali\u015bmy, sa tak \u015bmieszne (chwilami ch\u00f3ralnie skandowane przez \u015bpiewak\u00f3w jak has\u0142a na demonstracji), \u017ce w og\u00f3le trudno dostrzec w nich urok. T\u0142umaczenia, rzecz jasna, s\u0105 kiepskiej jako\u015bci, ale zastanawiam si\u0119, czy te teksty\u00a0w og\u00f3le\u00a0dadz\u0105 si\u0119 przet\u0142umaczy\u0107 tak, by odda\u0107 nastr\u00f3j orygina\u0142u&#8230;<\/p>\n<p>Co si\u0119 dzieje podczas wydarzenia, oczywi\u015bcie opowiada\u0107 nie b\u0119d\u0119, troch\u0119 mo\u017cna zobaczy\u0107 na <a href=\"https:\/\/picasaweb.google.com\/110943463575579253179\/Naturzysci#\">zdj\u0119ciach<\/a>, ale najwi\u0119kszej niespodzianki na nich nie ma &#8211; niespodzianki nie wi\u0105\u017c\u0105cej si\u0119 zreszt\u0105 akurat z Mendelssohnem, tylko&#8230; ze sztandarow\u0105 choreografi\u0105 Ni\u017cy\u0144skiego (i te\u017c nie napisz\u0119 czego, niech pozostanie element zaskoczenia). Na zako\u0144czenie jest\u00a0te\u017c nie Mendelssohn, tylko Janequin (<em>Le chant des oiseaux<\/em>) &#8211; i tu ju\u017c nie da\u0142o si\u0119 utrzyma\u0107 dyscypliny, ale to chyba by\u0142o fizycznie niemo\u017cliwe.<\/p>\n<p>Tak czy inaczej, polecam. Je\u015bli tylko pogoda dopisze. Mo\u017ce do jutra przestanie pada\u0107&#8230;<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Lieder im Freien zu singen to trzy zbiory ch\u00f3ralnych pie\u015bni Mendelssohna, ka\u017cdy po sze\u015b\u0107: op. 41 (1834), op. 48 (1839) i op. 59 (1837-43). Czy rzeczywi\u015bcie nale\u017cy bra\u0107 dos\u0142ownie\u00a0tytu\u0142 tego cyklu, trudno powiedzie\u0107, cho\u0107 w swojej ideologicznej zapowiedzi Capella Cracoviensis cytuje\u00a0z listu kompozytora do przyjaciela-poety: &#8222;Muzyka jest naturalna dopiero wtedy, kiedy czw\u00f3rka przyjaci\u00f3\u0142 id\u0105c do [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/2482"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=2482"}],"version-history":[{"count":4,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/2482\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":2486,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/2482\/revisions\/2486"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=2482"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=2482"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=2482"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}