
{"id":2521,"date":"2012-08-27T02:56:05","date_gmt":"2012-08-27T00:56:05","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=2521"},"modified":"2012-08-27T02:59:29","modified_gmt":"2012-08-27T00:59:29","slug":"wieczor-i-noc-pelne-wrazen","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2012\/08\/27\/wieczor-i-noc-pelne-wrazen\/","title":{"rendered":"Wiecz\u00f3r i noc pe\u0142ne wra\u017ce\u0144"},"content":{"rendered":"<p>Wieczorem zdradzi\u0142am festiwal Chopin i Jego Europa, \u017ceby przyj\u015b\u0107 na warszawski koncert I, Culture Orchestra. Ale w nocy, na 23. wr\u00f3ci\u0142am do Studia im. Lutos\u0142awskiego, \u017ceby przej\u015b\u0107 przez cztery r\u00f3\u017cne \u015bwiaty i otrzyma\u0107 na koniec tak\u0105 dawk\u0119 adrenaliny, \u017ce zamiast pa\u015b\u0107 spa\u0107 o tej godzinie, kt\u00f3rej nie ma, postanowi\u0142am najpierw zrobi\u0107 wpis.<\/p>\n<p><!--more--><\/p>\n<p>I, Culture Orchestra to jeden z najbardziej warto\u015bciowych projekt\u00f3w muzycznych stworzonych na polsk\u0105 prezydencj\u0119. Idea tak si\u0119 spodoba\u0142a, \u017ce Instytut Adama Mickiewicza postanowi\u0142 kontynuowa\u0107 t\u0119 misj\u0119. Zn\u00f3w wi\u0119c odby\u0142y si\u0119 przes\u0142uchania m\u0142odych muzyk\u00f3w z Polski, Ukrainy, Bia\u0142orusi, Mo\u0142dawii, Armenii, Gruzji i Azerbejd\u017canu &#8211; najpierw nades\u0142anych filmik\u00f3w, potem osobi\u015bcie. Do obecnego kszta\u0142tu orkiestry wesz\u0142o, je\u015bli si\u0119 nie myl\u0119, ok.\u00a060 proc. z zesz\u0142orocznego sk\u0142adu. W zesz\u0142ym roku postawiono na dyrygent\u00f3w do\u015bwiadczonych, tym razem odby\u0142 si\u0119 eksperyment: zatrudniono zaledwie 19-letniego Wenezuelczyka Ilyicha Rivasa (imi\u0119 nie od Lenina, lecz od&#8230; Czajkowskiego), bynajmniej nie &#8211; jak Dudamel &#8211; wychowanka El Sistema, lecz rodziny, w kt\u00f3rej dyrygenci byli od dziada pradziada, a Ilyicha uczy\u0142 jego ojciec Alejandro. Wida\u0107, \u017ce b\u0119d\u0105 z ch\u0142opaka ludzie &#8211; przypomina mi w energii i elegancji ruch\u00f3w nie Dudamela, lecz pr\u0119dzej m\u0142odego Kaspszyka. Si\u0142\u0105 rzeczy ma repertuar jeszcze do\u015b\u0107 ograniczony, st\u0105d taki, a nie inny program koncert\u00f3w: uwertura Czajkowskiego <em>Romeo i Julia<\/em>, <em>Fontanny rzymskie<\/em> Respighiego, <em>Etiuda b-moll<\/em> Szymanowskiego w instrumentacji Fitelberga oraz <em>VIII Symfonia <\/em>Dvo\u0159\u00e1ka. Mi\u0142o zawsze s\u0142ucha\u0107 pe\u0142nej energii m\u0142odzie\u017cy. Teraz jad\u0105 z koncertami na Wsch\u00f3d (trzeba by\u0142o zrezygnowa\u0107 z Armenii i Azerbejd\u017canu, bo jest tam niespokojnie).<\/p>\n<p>W Studiu im. Lutos\u0142awskiego czeka\u0142o nas kilka bardzo r\u00f3\u017cnych prezentacji. Najmniej satysfakcji sprawi\u0142\u0105 mi pierwsza &#8211; Akane Sakai graj\u0105ca mazurki Szymanowskiego i Maciejewskiego. W zesz\u0142ym roku spodoba\u0142 mi si\u0119 w jej wykonaniu utw\u00f3r <a href=\"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/2011\/09\/02\/zaduma-na-koniec-festiwalu\/\">Toru Takemitsu<\/a>; mazurk\u00f3w za\u015b chyba w og\u00f3le nie bardzo rozumie, cho\u0107 niew\u0105tpliwie si\u0119 stara.<\/p>\n<p>Potem wreszcie ukaza\u0142a si\u0119 Martha z najstarsz\u0105 c\u00f3rk\u0105, altowiolistk\u0105 Lyd\u0105 Chen, kt\u00f3ra w zesz\u0142ym roku gra\u0142a tu w <em>Kwintecie<\/em> Zar\u0119bskiego. Tym razem da\u0142a si\u0119 pozna\u0107 jako solistka w utworach Schumanna. Alt\u00f3wka jednak jest niewdzi\u0119cznym instrumentem: cz\u0119\u015bci powolne by\u0142y zagrane pi\u0119knym, \u015bpiewnym d\u017awi\u0119kiem, ale gdy przychodzi\u0142o do fragment\u00f3w szybszych i g\u0142o\u015bniejszych, niestety fortepian nader cz\u0119sto przykrywa\u0142 nik\u0142e brzmienie alt\u00f3wki.<\/p>\n<p>Na tegorocznym festiwalu w Lugano furor\u0119 zrobi\u0142o kolejne zapomniane dzie\u0142o: <em>Suita<\/em> op. 71 Maurycego Moszkowskiego na dwoje skrzypiec i fortepian. Zosta\u0142o ono powt\u00f3rzone w Warszawie w tym samym wykonaniu: skrzypaczek Dory Schwarzberg i jej dawnej studentki Lucii Hall (obie bra\u0142y te\u017c udzia\u0142 w zesz\u0142orocznym wykonaniu Zar\u0119bskiego w Lugano)\u00a0oraz pianistki Eleny Lisitsian. To poczciwa, s\u0142odka muzyka, troch\u0119 w gu\u015bcie mendelssohnowskim, melodyjna i wdzi\u0119czna. Nie mog\u0142am si\u0119 napatrze\u0107 na naturalno\u015b\u0107 i perfekcj\u0119 gry Dory Schwarzberg, cho\u0107 i pozosta\u0142e panie by\u0142y \u015bwietne; ona jednak by\u0142a po prostu Kim\u015b. Polsk\u0119 odwiedzi\u0142a po raz pierwszy i s\u0142yszymy obietnice, \u017ce nie po raz ostatni.<\/p>\n<p>No i po przerwie &#8211; tanga. Najpierw gra\u0142 sam Alejandro Petrasso, ch\u0142opak prosto z Buenos Aires z g\u0142ow\u0105 obwi\u0105zan\u0105 bandan\u0105, spod kt\u00f3rej wystawa\u0142 kucyk, i w kamizelce khaki. Jak usiad\u0142 do fortepianu i jak zacz\u0105\u0142&#8230; po prostu ma to we krwi. Ale na koniec do drugiego fortepianu siad\u0142a Martha i&#8230; dopiero pokaza\u0142a, co potrafi. Co tu si\u0119 da jeszcze powiedzie\u0107 &#8211; by\u0142o super! Sala oszala\u0142a. Szkoda, \u017ce mieli przygotowane tylko dwa numery, bo nie wypu\u015bciliby\u015bmy ich do rana. Martha obieca\u0142a, \u017ce na nast\u0119pny raz przygotuje wi\u0119cej. Zobaczymy.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Wieczorem zdradzi\u0142am festiwal Chopin i Jego Europa, \u017ceby przyj\u015b\u0107 na warszawski koncert I, Culture Orchestra. Ale w nocy, na 23. wr\u00f3ci\u0142am do Studia im. Lutos\u0142awskiego, \u017ceby przej\u015b\u0107 przez cztery r\u00f3\u017cne \u015bwiaty i otrzyma\u0107 na koniec tak\u0105 dawk\u0119 adrenaliny, \u017ce zamiast pa\u015b\u0107 spa\u0107 o tej godzinie, kt\u00f3rej nie ma, postanowi\u0142am najpierw zrobi\u0107 wpis.<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/2521"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=2521"}],"version-history":[{"count":5,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/2521\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":2524,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/2521\/revisions\/2524"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=2521"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=2521"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=2521"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}