
{"id":2549,"date":"2012-09-02T00:43:32","date_gmt":"2012-09-01T22:43:32","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=2549"},"modified":"2012-09-04T10:19:50","modified_gmt":"2012-09-04T08:19:50","slug":"sonaty-z-pasja","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2012\/09\/02\/sonaty-z-pasja\/","title":{"rendered":"Koncerty z pasj\u0105"},"content":{"rendered":"<p>Nie, nie jednocze\u015bnie, ale tego samego dnia. Najpierw w Auli Leopoldinie w trzech rundach popo\u0142udniowych wszelkie mo\u017cliwe koncerty solistyczne Bacha pod wodz\u0105 Rachel Podger, a wieczorem w s\u0105siednim Ko\u015bciele Uniwersyteckim\u00a0<em>Pasja Janowa<\/em> pod batut\u0105 Andrew Parrotta. Ka\u017cde z wydarze\u0144 mia\u0142o plusy i minusy.<\/p>\n<p><!--more--><\/p>\n<p>Brecon Baroque to zesp\u00f3\u0142 tworzony przez Podger na potrzeby organizowanego przez ni\u0105 festiwalu o tej nazwie. Sk\u0142ad jest wi\u0119c zmienny, mi\u0119dzynarodowy, a sk\u0142ada si\u0119 z jej by\u0142ych student\u00f3w (skrzypkowie) oraz przyjaci\u00f3\u0142 (reszta). To jest zreszt\u0105 ciekawe i troch\u0119 \u015bwiadczy o rodzaju jej pedagogiki, bo ci skrzypkowie s\u0105 tak od siebie nawzajem odmienni, tak maj\u0105 r\u00f3\u017cne style gry, \u017ce wniosek jest tylko jeden: artystka nie ingeruje w osobowo\u015b\u0107 adepta. I bardzo dobrze! By\u0142o wi\u0119c do\u015b\u0107 kolorowo, co temu na poz\u00f3r jednostajnemu programowi (9 koncert\u00f3w instrumentalnych plus <em>Ricercar<\/em> z <em>Musikalisches Opfer<\/em>) zrobi\u0142o tylko dobrze.<\/p>\n<p>Cho\u0107 wi\u0119c og\u00f3lnie grano, mo\u017cna powiedzie\u0107,\u00a0w angielskim stylu, czyli porz\u0105dnie i bez wi\u0119kszych ekstrawagancji, to jednostki si\u0119 wyr\u00f3\u017cnia\u0142y, troche nawet ekstrawagancji wprowadzaj\u0105c. Jedn\u0105 z tych jednostek\u00a0by\u0142 Johannes Pramsohler znany nam z ulubionego Ensemble Diderot (dzi\u015b w Brecon Baroque gra\u0142o zreszt\u0105 trzy czwarte tego zespo\u0142u), kt\u00f3ry jako jeden z solist\u00f3w\u00a0w <em>Koncercie na troje skrzypiec<\/em> mia\u0142 mo\u017cno\u015b\u0107 pokaza\u0107 dynamiczn\u0105 wirtuozeri\u0119 i pi\u0119kny d\u017awi\u0119k; drug\u0105 nasz jeszcze lepszy znajomy &#8211; klawesynista Marcin \u015awi\u0105tkiewicz, kt\u00f3ry zagra\u0142 solo w <em>Koncercie klawesynowym d-moll<\/em> i szkoda, \u017ce tylko to jedno. Gra\u0142 go zupe\u0142nie inaczej ni\u017c wszyscy: w jego wykonaniu ten utw\u00f3r nie staje si\u0119 machin\u0105 do grania, jakim\u015b perpetuum mobile, lecz jest \u017cywy i ekspresyjny; niekt\u00f3re rubata zaskakiwa\u0142y, nawet bardzo, ale pozytywnie. Nie wiem, czy kto\u015b z was s\u0142ucha\u0142 transmisji koncertu o 13., ale prowadz\u0105ca go Magda \u0141o\u015b zachwyci\u0142a si\u0119 gr\u0105 naszego solisty i pogratulowa\u0142a mu na antenie.<\/p>\n<p>A jak gra\u0142a sama Rachel? Z umiarem, z poczuciem proporcji.\u00a0Przypomnia\u0142o mi si\u0119 przy okazji\u00a0jej nagranie <em>Koncertu C-dur<\/em> Haydna, kt\u00f3re odrzucili\u015bmy w Trybunale Dw\u00f3jki; ja zreszt\u0105 akurat wtedy nie chcia\u0142am go odrzuca\u0107, ale wyrazi\u0142am si\u0119 o nim,\u00a0do\u015b\u0107 nieelegancko niestety, \u017ce &#8222;solista si\u0119 mizdrzy&#8221;, a Kacper Miklaszewski m\u00f3wi\u0142 co\u015b o &#8222;przymusie \u0142adnego grania&#8221;. W Bachu artystka muzykuje zupe\u0142nie inaczej, to dla niej naturalne \u015brodowisko. Haydn pewnie mniej.<\/p>\n<p>Wieczorem <em>Pasja<\/em>. Dziwny pomys\u0142 mia\u0142 Parrott: \u015bpiewa\u0142o tylko osiem os\u00f3b, z czego czw\u00f3rk\u0119 g\u0142\u00f3wnych solist\u00f3w wystawi\u0142 na prz\u00f3d po prawej, a pozosta\u0142\u0105 &#8211; za zespo\u0142em po lewej. Dlaczego &#8211; trudno dociec, efekt akustyczny nie by\u0142 zadowalaj\u0105cy, kr\u00f3tko m\u00f3wi\u0105c by\u0142o to brzmienie cienkie. Przecie\u017c nawet Minkowski zgrupowa\u0142 \u015bpiewak\u00f3w razem, na podwy\u017cszeniu za zespo\u0142em. Sami soli\u015bci byli znakomici; dwie panie te same, co w <em>Orfeuszu<\/em>, o kt\u00f3rym niedawno tu opowiada\u0142am &#8211; Emily Van Evera i Claire Wilkinson; jako Ewangelista i solista w ariach tenorowych niezawodny Charles Daniels, jako Jezus i solista w ariach basowych &#8211; m\u0142ody Norweg Halvor F. Melien, kt\u00f3rego s\u0142ysza\u0142am po raz pierwszy i spodoba\u0142 mi si\u0119. Wroc\u0142awska Orkiestra Barokowa by\u0142a momentami jakby niepozbierana, troch\u0119 te\u017c czasem winne by\u0142y tempa (np. kompletnie bez sensu zap\u0119dzona aria basowa ze s\u0142ynnym ch\u00f3rowym &#8222;Wohin?&#8221;). Wyr\u00f3\u017cni\u0142o si\u0119 solo gambisty Petra Wagnera w <em>Es ist vollbracht<\/em>.<\/p>\n<p>Zobaczymy, jak z <em>Pasj\u0105 Mateuszow\u0105<\/em> w r\u00f3wnie\u017c mikrym sk\u0142adzie \u015bpiewaczym poradzi sobie Paul McCresh. Orkiestr\u0119 b\u0119dzie mia\u0142 swoj\u0105.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Nie, nie jednocze\u015bnie, ale tego samego dnia. Najpierw w Auli Leopoldinie w trzech rundach popo\u0142udniowych wszelkie mo\u017cliwe koncerty solistyczne Bacha pod wodz\u0105 Rachel Podger, a wieczorem w s\u0105siednim Ko\u015bciele Uniwersyteckim\u00a0Pasja Janowa pod batut\u0105 Andrew Parrotta. Ka\u017cde z wydarze\u0144 mia\u0142o plusy i minusy.<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/2549"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=2549"}],"version-history":[{"count":4,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/2549\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":2555,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/2549\/revisions\/2555"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=2549"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=2549"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=2549"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}