
{"id":257,"date":"2008-12-15T00:58:42","date_gmt":"2008-12-14T23:58:42","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=257"},"modified":"2008-12-15T00:58:42","modified_gmt":"2008-12-14T23:58:42","slug":"pierwszy-muzyczny-gmach-w-krakowie","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2008\/12\/15\/pierwszy-muzyczny-gmach-w-krakowie\/","title":{"rendered":"Pierwszy muzyczny gmach w Krakowie"},"content":{"rendered":"<p>Stoi toto sobie ko\u0142o przebudowanego bez sensu Ronda Mogilskiego, nieopodal os\u0142awionego cudnego Szkieletora. Sk\u0142ada si\u0119 z element\u00f3w trzech. Pierwszy, niski i szarozielony, b\u0119d\u0105cy rzekomym odtworzeniem kszta\u0142tu dawnej uje\u017cd\u017calni,\u00a0wygl\u0105da &#8211; cytuj\u0105c Krzysztofa Pendereckiego &#8211; jak wej\u015bcie do kolejki podziemnej. Za nim stoi centrum handlowe w czerwon\u0105 krat\u0119, a jeszcze z ty\u0142u &#8211; fabryka z czas\u00f3w gierkowskich, czyli budynek administracyjny. Dwa pierwsze wida\u0107 na <a href=\"http:\/\/miasta.gazeta.pl\/krakow\/51,44425,6045592.html?i=1\">tym zdj\u0119ciu<\/a>. I to jest pierwsza w historii siedziba krakowskiej opery. Jeszcze B\u00f3g strzeg\u0142, \u017ce sal\u0119 (ca\u0142\u0105 w koszmarnej czerwieni) pan architekt wy\u0142o\u017cy\u0142 drewnem, wi\u0119c akustyka jest ca\u0142kiem przyzwoita. Ja jednak tego pana ch\u0119tnie skaza\u0142abym\u00a0na to, by z w\u0142asnych pieni\u0119dzy sfinansowa\u0142 zdj\u0119cie marmur\u00f3w ze \u015bcian sali koncertowej Filharmonii \u0141\u00f3dzkiej, kt\u00f3re by\u0142 uprzejmy tam po\u0142o\u017cy\u0107 i pozbawi\u0107 biednych \u0142odzian jakiejkolwiek akustyki, i wy\u0142o\u017cenie tych\u017ce \u015bcian na nowo drewnem. W Operze Krakowskiej jest te\u017c nie mniej budowlanych niezr\u0119czno\u015bci ni\u017c w \u0142\u00f3dzkiej filharmonii.<\/p>\n<p>Ale jest to b\u0105d\u017a co b\u0105d\u017a pierwszy gmach w tym pi\u0119knym mie\u015bcie zbudowany dla instytucji muzycznej. Filharmoni\u0119 Krakowsk\u0105 przecie\u017c kuria w ka\u017cdej chwili mia\u0142aby prawo wywali\u0107 (z za\u0142o\u017cenia zreszt\u0105 budynek mia\u0142 by\u0107 kinem). Akademia Muzyczna te\u017c najpierw mie\u015bci\u0142a si\u0119 w budynku ko\u015bcielnym, a teraz &#8211; w dawnym gmachu KW PZPR. No, a Teatr S\u0142owackiego &#8211; wiadomo. Tak wi\u0119c z satysfakcj\u0105 dyrektorzy: opery &#8211; Bogus\u0142aw Nowak i Teatru S\u0142owackiego &#8211; Krzysztof Orzechowski otwierali now\u0105 sal\u0119, a nawet zosta\u0142 wypuszczony duch (upi\u00f3r) opery. Relacja z wydarzenia <a href=\"http:\/\/miasta.gazeta.pl\/krakow\/1,35798,6063108,Opera_Krakowska___duch_uwolniony.html\">tutaj<\/a>. By\u0142o rozkosznie jak to w Kr\u00f3lewskim Sto\u0142ecznym Mie\u015bcie, przem\u00f3wienia trwa\u0142y godzin\u0119, przewa\u0142ka czasowa powsta\u0142a p\u00f3\u0142godzinna.\u00a0 W artykule nie wspomniano, \u017ce dyr. Nowak obdarza\u0142 kolejno oficjeli batutami ze specjalnej serii numerowanej, a tak\u017ce, \u017ce kiedy abp Dziwisz, powiedziawszy s\u0142\u00f3w kilka pobo\u017cnych \u017cycze\u0144, by pi\u0119kno nam w tym miejscu towarzyszy\u0142o, pokropi\u0142 scen\u0119, dyr. Nowak r\u00f3wnie\u017c do niego wystartowa\u0142 z batut\u0105; nie wytrzyma\u0142am i g\u0142o\u015bno parskn\u0119\u0142am, szybko zmieniaj\u0105c parskni\u0119cie w kaszel&#8230;<\/p>\n<p>Po przem\u00f3wieniach &#8211; bankietu cz\u0119\u015b\u0107 pierwsza, czyli winko plus s\u0142odko\u015bci. Potem premiera; w trakcie spektaklu dwie przerwy z dalszym ci\u0105giem bankietu (dosz\u0142y kanapki i koreczki), wreszcie na koniec w\u0142a\u015bciwe bankietto na 24 fajerki, z kt\u00f3rego wysz\u0142am ju\u017c po p\u00f3\u0142nocy&#8230;<\/p>\n<p>Ale premiera by\u0142a bardzo w porz\u0105dku. <em>Diab\u0142y z Loudun<\/em> &#8211; c\u00f3\u017c, dzi\u015b tak\u017ce budz\u0105 skrajne odczucia, w wielu osobach protest, w innych podziw. Ja lubi\u0119 t\u0119 oper\u0119, jest bardzo dramatyczna (Piotr N\u0119dzy\u0144ski z TVP powiedzia\u0142 wr\u0119cz: histeryczna, ale przecie\u017c ona w\u0142a\u015bnie o histerii traktuje!), \u015brodki w niej u\u017cyte przypominaj\u0105 te w <em>Pasji \u0141ukaszowej<\/em>, akcja przebiega momentami symultanicznie, wi\u0119c inscenizacja z jednej strony nastr\u0119cza trudno\u015bci, z drugiej jednak &#8211; mo\u017ce pobudzi\u0107 wyobra\u017ani\u0119 re\u017cysera. Laco Adamik z Barbar\u0105 K\u0119dziersk\u0105 stworzyli sugestywn\u0105, klaustrofobiczn\u0105\u00a0wizj\u0119 &#8211; nie b\u0119d\u0119 opisywa\u0107, bo a nu\u017c kto\u015b si\u0119 wybierze. Bardzo przyzwoita by\u0142a obsada: Ewa Biegas jako Joanna, Artur Ruci\u0144ski jako Grandier (troch\u0119 sztywny, jak to on, ale du\u017co za\u0142atwia\u0142 prezencj\u0105, no i \u015bwietnym g\u0142osem), Przemys\u0142aw Firek jako z\u0142owrogi egzorcysta ojciec Barr\u00e9, Katarzyna Ole\u015b-Blacha ze swoimi niesamowitymi koloraturami jako m\u0142oda Philippe, Andrzej Biegun jako przezabawny doktor Manoury. Nie bardzo widz\u0119 (patrz\u0105c w program) inne obsady, ale ta jest naprawd\u0119 dobra.<\/p>\n<p>No i oczywi\u015bcie ca\u0142y ten happy end zn\u00f3w ko\u0144czy si\u0119 potiomkinad\u0105: trzy spektakle <em>Diab\u0142\u00f3w<\/em>, koncert sylwestrowy, koncert noworoczny &#8211; i sala idzie do poprawek, zamkni\u0119ta na ca\u0142y stycze\u0144. Byle zd\u0105\u017cyli do premiery <em>Don Giovanniego<\/em> (z Mariuszem Kwietniem), kt\u00f3ra jest zapowiadana na 20 lutego. A na sylwestra \u015bpiewa tu Aleksandra Kurzak i Andrzej Dobber.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Stoi toto sobie ko\u0142o przebudowanego bez sensu Ronda Mogilskiego, nieopodal os\u0142awionego cudnego Szkieletora. Sk\u0142ada si\u0119 z element\u00f3w trzech. Pierwszy, niski i szarozielony, b\u0119d\u0105cy rzekomym odtworzeniem kszta\u0142tu dawnej uje\u017cd\u017calni,\u00a0wygl\u0105da &#8211; cytuj\u0105c Krzysztofa Pendereckiego &#8211; jak wej\u015bcie do kolejki podziemnej. Za nim stoi centrum handlowe w czerwon\u0105 krat\u0119, a jeszcze z ty\u0142u &#8211; fabryka z czas\u00f3w gierkowskich, [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/257"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=257"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/257\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=257"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=257"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=257"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}