
{"id":2598,"date":"2012-09-19T22:40:38","date_gmt":"2012-09-19T20:40:38","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=2598"},"modified":"2012-09-20T10:32:16","modified_gmt":"2012-09-20T08:32:16","slug":"richter-poruszal-sie-jak-kot","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2012\/09\/19\/richter-poruszal-sie-jak-kot\/","title":{"rendered":"Richter porusza\u0142 si\u0119 jak kot"},"content":{"rendered":"<p>Wczoraj i przedwczoraj zagl\u0105da\u0142am &#8211; bardzo wyrywkowo &#8211; na doroczny festiwal De Musica, sk\u0142adaj\u0105cy si\u0119 z dyskusji muzykologicznych, spotka\u0144 i koncert\u00f3w, a tworzony przez prof. Micha\u0142a Bristigera (1 sierpnia sko\u0144czy\u0142 91 lat, a jest we wspania\u0142ej formie i fizycznej, i umys\u0142owej, kt\u00f3rej du\u017co m\u0142odsi mog\u0105 mu pozazdro\u015bci\u0107). By\u0142am m.in. na spotkaniu z Krzysztofem Meyerem, kt\u00f3rego ksi\u0105\u017ck\u0119 <em>Mistrzowie i przyjaciele<\/em> niedawno wyda\u0142 PWM.<\/p>\n<p><!--more--><\/p>\n<p>Kompozytor, dawny prorektor krakowskiej PWSM (za kadencji Pendereckiego) i prezes Zwi\u0105zku Kompozytor\u00f3w Polskich, a tak\u017ce emerytowany profesor kolo\u0144skiej Hochschule f\u00fcr Musik; ostatnio zn\u00f3w ma zaj\u0119cia na krakowskiej uczelni. <a href=\"http:\/\/pl.wikipedia.org\/wiki\/Krzysztof_Meyer\">Tutaj<\/a> \u017cyciorys. Jak wida\u0107, bogaty i ciekawy, jest wi\u0119c co opisywa\u0107. Bo to jest ksi\u0105\u017cka wspomnieniowa. Autor by\u0142 tu w znakomitej sytuacji, poniewa\u017c od czas\u00f3w szko\u0142y podstawowej pisywa\u0142 do\u015b\u0107 dok\u0142adny dziennik; mia\u0142 te\u017c zawsze zmys\u0142 spostrzegawczy i krytyczne spojrzenie. Dzi\u0119ki temu, \u017ce wszystko notowa\u0142, mo\u017ce dzi\u015b tak wiele odtworzy\u0107. A ma co odtwarza\u0107.<\/p>\n<p>Na wspomnianym spotkaniu z nim by\u0142a mowa o tym, \u017ce dla niekt\u00f3rych ksi\u0105\u017cka mo\u017ce by\u0107 do\u015b\u0107 kontrowersyjna, zw\u0142aszcza dla \u015brodowiska krakowskiego. Je\u017celi, to chyba tylko dla starszych pokole\u0144, kt\u00f3re pami\u0119taj\u0105 pedagog\u00f3w z czas\u00f3w wczesnej i p\u00f3\u017aniejszej m\u0142odo\u015bci Meyera. Byli oni wybitni &#8211; m.in. Halina Ekier\u00f3wna (siostra Jana), Stanis\u0142aw Wiechowicz, Adam Rieger, Jan Hoffman &#8211; i Meyer wyra\u017ca si\u0119 o nich (jak te\u017c i o starszych przyjacio\u0142ach, od Eugenii Umi\u0144skiej po Witolda Lutos\u0142awskiego) bardzo ciep\u0142o, ale te\u017c nie bez drobnych z\u0142o\u015bliwo\u015bci i wytykania zabawnych czasem zwyczaj\u00f3w, przywar i s\u0142abostek. By\u0142 to \u015bwiat pe\u0142en orygina\u0142\u00f3w, pewnie tym bardziej, \u017ce &#8211; o czym zreszt\u0105 Meyer wspomina &#8211; uczelnia krakowska by\u0142a stosunkowo ma\u0142o &#8222;skomunizowana&#8221; w przeciwie\u0144stwie do innych krajowych, w tym warszawskiej. Potwierdzam w pe\u0142ni, nie chlubi\u0119 si\u0119 studiami w mojej dawnej warszawskiej Alma Mater, rz\u0105dzi\u0142y tam w\u00f3wczas w du\u017cym stopniu podejrzane partyjne typki, z kt\u00f3rych cz\u0119\u015b\u0107 ca\u0142kowicie zmieni\u0142a barwy za III RP i dzi\u015b le\u017cy krzy\u017cem w Ko\u015bciele &#8211; zawsze trzeba z aktualn\u0105 w\u0142adz\u0105 dobrze \u017cy\u0107.<\/p>\n<p>No, ale nie m\u00f3wimy o moich wspomnieniach, tylko Meyera. Pisze on bardzo dok\u0142adnie o tym, jak rozwija\u0142y si\u0119 jego zainteresowania kompozytorskie, co \u0142\u0105czy\u0142o si\u0119 z nawi\u0105zywaniem przeze\u0144 kontakt\u00f3w z wielkimi postaciami. Opisuje dok\u0142adnie pierwsze, w ch\u0142opi\u0119cym wieku, spotkanie z Umi\u0144sk\u0105 u Wiechowicza (opowiada\u0142a akurat o swojej wsp\u00f3\u0142pracy z Szymanowskim), ale i dalsze mi\u0119dzy nimi serdeczne kontakty; nag\u0142e nawi\u0105zanie sympatycznych kontakt\u00f3w z Nadi\u0105 Boulanger (co zaowocowa\u0142o paroma pobytami na jej kursach w Fontainebleau), studia u Pendereckiego (podczas dw\u00f3ch lat spotkali si\u0119 siedem razy; wi\u0119cej ni\u017c o muzyce rozmawiali o literaturze i filmie). Opisana jest historia, w jaki spos\u00f3b Penderecki zosta\u0142 rektorem na odleg\u0142o\u015b\u0107 (zgodzi\u0142 si\u0119 po namowach koleg\u00f3w, by broni\u0107 uczelni przed partyjnym rektorem, ale potem okaza\u0142o si\u0119, \u017ce ma posad\u0119 profesora w Yale, wi\u0119c siedzia\u0142 g\u0142\u00f3wnie tam). No i oczywi\u015bcie przyjazdy do Warszawy i spotkania, a potem przyja\u017a\u0144 z Lutos\u0142awskim, oraz &#8211; rozszerzony w stosunku do ksi\u0105\u017cki o Szostakowiczu &#8211; opis wieloletnich serdecznych kontakt\u00f3w z rosyjskim kompozytorem.<\/p>\n<p>W drugiej po\u0142owie lat 80. Meyer pe\u0142ni\u0142 funkcj\u0119 prezesa ZKP, a przez kilkana\u015bcie lat by\u0142 te\u017c cz\u0142onkiem komisji programowej Warszawskiej Jesieni. Bardzo dobrze wspomina te lata (my szaraczki troch\u0119 gorzej&#8230;), czemu trudno si\u0119 dziwi\u0107, bo nigdy w zwi\u0105zku z tymi funkcjami tyle nie je\u017adzi\u0142; od 1987 r. zosta\u0142 profesorem w Kolonii, wi\u0119c i on zacz\u0105\u0142 si\u0119 bawi\u0107 w zdaln\u0105 robot\u0119, co zreszt\u0105 z naszego tutejszego punktu widzenia nie mia\u0142o sensu. No, ale troch\u0119 smacznych wspominek z tego czasu mo\u017cemy za to przeczyta\u0107, np. o przepychankach z Tichonem Chrennikowem na tle wsp\u00f3\u0142pracy zwi\u0105zk\u00f3w kompozytor\u00f3w polskich i sowieckich, czy te\u017c w\u0142a\u015bnie o wizycie u Richtera (st\u0105d tytu\u0142 wpisu) w zwi\u0105zku z jego przysz\u0142ym wyst\u0119pem na Warszawskiej Jesieni. Mo\u017cemy si\u0119 wi\u0119c dowiedzie\u0107, \u017ce fortepian w mieszkaniu Richtera by\u0142 kompletnie rozstrojony. Dowiemy si\u0119, co wisia\u0142o u niego na \u015bcianach, co u Szostakowicza, a co u Lutos\u0142awskiego. Dowiemy si\u0119, jakie kto mia\u0142 powiedzonka, jakie alkohole u kogo sta\u0142y&#8230; Mi\u0142e ploteczki, ale absolutnie w granicach przyzwoito\u015bci. Cho\u0107, jak s\u0142yszymy, wzbudzi\u0142y jednak kontrowersje.<\/p>\n<p>Pod koniec ksi\u0105\u017cki Meyer cytuje pytanie, jakie mu ju\u017c za jego &#8222;kolo\u0144skich&#8221; czas\u00f3w zada\u0142 jego przyjaciel Marek Stachowski: &#8222;Powiedz, jak to jest: jeste\u015b tam w Niemczech i spotykasz si\u0119, jak gdyby nigdy nic, z Kaglem, Ligetim, Boulezem, z kompozytorami, kt\u00f3rzy s\u0105 dla nas jedynie jak\u0105\u015b legend\u0105. Jak w og\u00f3le rozmawia si\u0119 z takimi wielkimi, \u017cywymi\u00a0postaciami, kt\u00f3re znamy jedynie z podr\u0119cznik\u00f3w?&#8221;. Meyer zdziwi\u0142 si\u0119 tym pytaniem, bo zabrzmia\u0142o, jakby zada\u0142 je nie doros\u0142y, uznany i grywany w \u015bwiecie kompozytor, ale nie\u015bmia\u0142y student. Jednak ja je rozumiem i dlatego, cho\u0107 autor deklaruje, \u017ce dalszych wspomnie\u0144 nie b\u0119dzie pisa\u0142, uwa\u017cam, \u017ce powinien opisa\u0107 swe lata niemieckie, bo to naprawd\u0119 ciekawi nas wszystkich. A z opowie\u015bci jego i jego \u017cony Danuty Gwizdalanki wiem np. o ich przyja\u017ani z pp. Kaglami. Bardzo wi\u0119c chcia\u0142abym kiedy\u015b tak\u017ce o tym poczyta\u0107.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Wczoraj i przedwczoraj zagl\u0105da\u0142am &#8211; bardzo wyrywkowo &#8211; na doroczny festiwal De Musica, sk\u0142adaj\u0105cy si\u0119 z dyskusji muzykologicznych, spotka\u0144 i koncert\u00f3w, a tworzony przez prof. Micha\u0142a Bristigera (1 sierpnia sko\u0144czy\u0142 91 lat, a jest we wspania\u0142ej formie i fizycznej, i umys\u0142owej, kt\u00f3rej du\u017co m\u0142odsi mog\u0105 mu pozazdro\u015bci\u0107). By\u0142am m.in. na spotkaniu z Krzysztofem Meyerem, kt\u00f3rego [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/2598"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=2598"}],"version-history":[{"count":4,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/2598\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":2603,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/2598\/revisions\/2603"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=2598"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=2598"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=2598"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}