
{"id":26,"date":"2007-07-29T00:31:25","date_gmt":"2007-07-28T22:31:25","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=26"},"modified":"2007-09-07T19:23:59","modified_gmt":"2007-09-07T17:23:59","slug":"urok-porownywania","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2007\/07\/29\/urok-porownywania\/","title":{"rendered":"Urok por\u00f3wnywania"},"content":{"rendered":"<p>W dziale kultury &#8222;Polityki&#8221; &#8211; \u017ce troszk\u0119 ods\u0142oni\u0119 redakcyjn\u0105 kuchni\u0119 &#8211; przys\u0142owiowa ju\u017c jest moja niech\u0119\u0107 do wszelkich ranking\u00f3w i Kolega Kierownik wci\u0105\u017c si\u0119 ze mnie nabija, namawiaj\u0105c: Dorota, zr\u00f3b ranking tenor\u00f3w albo sopran\u00f3w! Ludzie to lubi\u0105.<br \/>\nNo i faktycznie jest w tym co\u015b, \u017ce ludzie to lubi\u0105. Bo w og\u00f3le lubi\u0105 por\u00f3wnywa\u0107. I przy okazji por\u00f3wnywa\u0107 si\u0119 nawzajem (ja lubi\u0119 to i tamto, dlatego mam lepszy gust ni\u017c X, kt\u00f3ry woli co\u015b innego). To taka niewinna zabawa &#8211; p\u00f3ki oczywi\u015bcie dotyczy spraw tak abstrakcyjnych.<br \/>\nKilka lat temu, na prze\u0142omie wiek\u00f3w, &#8222;Polityka&#8221; opublikowa\u0142a ca\u0142\u0105 seri\u0119 kulturalnych ranking\u00f3w por\u00f3wnuj\u0105cych artyst\u00f3w stulecia i z tego, co wiem, rzecz faktycznie okaza\u0142a si\u0119 nader poczytna. Na szcz\u0119\u015bcie jeszcze tu wtedy nie pracowa\u0142am i mog\u0142am swobodnie si\u0119 wy\u015bmiewa\u0107 np. z tego, \u017ce w niekt\u00f3rych dziedzinach zasi\u0119gano opinii czytelnik\u00f3w, ale np. w plastyce &#8211; tylko krytyk\u00f3w, bo jeszcze by wysz\u0142o, \u017ce najlepszym malarzem XX w. by\u0142 Wierusz-Kowalski, kt\u00f3ry osi\u0105ga\u0142 w tym czasie szczeg\u00f3lnie wysokie wyniki na aukcjach.<\/p>\n<p><!--more--><br \/>\nA tu moje ulubione blogowisko r\u0105bn\u0119\u0142o mi pod nieobecno\u015b\u0107 niespodziewajk\u0119: poszukiwanie siedmiu cud\u00f3w muzyki. Siedem to taka \u0142adna liczba. Ale to tak jak z siedmioma cudami \u015bwiata &#8211; jest ich niesko\u0144czenie wi\u0119cej, i dla ka\u017cdego wi\u0119kszym cudem b\u0119dzie co\u015b innego. Pocieszaj\u0105cy dla mnie jest fakt, \u017ce chyba nikt z Szanownych Pa\u0144stwa w si\u00f3demce si\u0119 nie zmie\u015bci\u0142. Jest jeszcze nadzieja \ud83d\ude06 <\/p>\n<p>Pewien wsp\u00f3lny mianownik jednak wida\u0107 &#8211; prawie wszyscy najwy\u017csze wskazania dali na Bacha (no, mo\u017ce poza <strong>Jacobskym<\/strong>, kt\u00f3ry za niego by &#8222;nie umar\u0142&#8221;). No, to ju\u017c co\u015b. Mi\u0142o\u015b\u0107 <strong>fomy<\/strong> do tw\u00f3rcy &#8222;Kunst der Fuge&#8221; jest tak wielka, \u017ce najch\u0119tniej wzi\u0105\u0142by katalog Schmiedera (BWV) i wykre\u015bli\u0142by ze\u0144 utwory, kt\u00f3re NIE MUSZ\u0104 znale\u017a\u0107 si\u0119 na li\u015bcie cud\u00f3w (tu si\u0119 zgodz\u0119, \u017ce by\u0142oby ich niewiele &#8211; Bach rzeczywi\u015bcie by\u0142 jednym z tych, kt\u00f3rzy nigdy nie wydali z siebie ewidentnych kiks\u00f3w), a w og\u00f3le to wedle niego &#8222;B\u00f3g zostawi\u0142 stworzenie muzyki Bachowi, wcze\u015bniej by\u0142y nieautoryzowane wprawki&#8221;. A co z Purcellem? z Schuetzem? z Monteverdim? z Guillaumem de Machaut? z Perotinusem? a nawet ze wspomnian\u0105 przez <strong>Hoko<\/strong> Hildegard\u0105 z Bingen? (przyznam, \u017ce \u015bpiewa\u0142o mi si\u0119 j\u0105 z bardzo szczeg\u00f3ln\u0105 przyjemno\u015bci\u0105 &#8211; z nieistniej\u0105cym ju\u017c \u017ce\u0144skim zespo\u0142em wokalnym Studio 600)<br \/>\nPolifonia renesansowa, o kt\u00f3r\u0105 poproszono tu do tablicy <strong>basi\u0119\/a cappell\u0119<\/strong>, to te\u017c osobny rozdzia\u0142. Anglicy &#8211; nie tylko Byrd i Tallis, ale te\u017c np. Morley, Weelkes, a nade wszystko Dowland &#8211; same cuda. I weseli Francuzi &#8211; Janequina wymieni\u0142abym jeszcze wi\u0119cej (np. \u015apiew ptak\u00f3w), i bardziej seriozni Niemcy, i uduchowieni Niderlandczycy (chocia\u017c di Lasso bywa zabawny), i \u015bpiewni W\u0142osi (niesamowity Gesualdo, fenomen sam w sobie), a w\u015br\u00f3d Polak\u00f3w wzruszaj\u0105cy P\u0119kiel i ujmuj\u0105cy Ziele\u0144ski (a w muzyce instrumentalnej Jarz\u0119bski).<br \/>\nNo, ale le\u0107my dalej. Kto drugi w rankingu po Bachu? Jedni optuj\u0105 za Mozartem, inni &#8211; jak <strong>PAK<\/strong> &#8211; za Beethovenem. Mo\u017cna by powiedzie\u0107, jak <strong>Torlin<\/strong> o Beatlesach i Rolling Stonesach oraz tatusiu i mamusi &#8211; por\u00f3wnywa\u0107 ich jest doprawdy trudno. Ale Mozart rzeczy nieudanych ma niewiele &#8211; nie wszystkie m\u0142odzie\u0144cze opery s\u0105 r\u00f3wnie atrakcyjne, a i ostatnia, &#8222;\u0141askawo\u015b\u0107 Tytusa&#8221; nie dor\u00f3wnuje s\u0105siaduj\u0105cym. Jednak nie ma tu a\u017c takich dysproporcji jak u Beethovena. Doprawdy trudno uwierzy\u0107, \u017ce ten sam facet napisa\u0142 &#8222;Wielk\u0105 fug\u0119&#8221; i Msz\u0119 C-dur op. 86, Kwartet op. 135 i &#8222;Cisz\u0119 morsk\u0105 i szcz\u0119\u015bliw\u0105 podr\u00f3\u017c&#8221;, Wariacje na temat Diabellego i &#8222;Zwyci\u0119stwo Wellingtona w bitwie pod Vittori\u0105&#8221;. A i tak lubiana przez <strong>PAK-a<\/strong> Fantazja to te\u017c przecie\u017c dwie funkcje na krzy\u017c&#8230; Je\u017celi <strong>foma<\/strong> twierdzi, \u017ce Beethoven ko\u0144czy utw\u00f3r niemal od samego pocz\u0105tku, to nie mo\u017cna si\u0119 z tym zgodzi\u0107 w stosunku do bardzo wielu utwor\u00f3w, ale co do niekt\u00f3rych niestety tak. We\u017amy fina\u0142 V Symfonii, kt\u00f3ry w og\u00f3le mi w nastroju przypomina marsze pierwszomajowe, je\u015bli kto\u015b tak\u0105 form\u0119 muzyczn\u0105 pami\u0119ta \ud83d\ude09 . To posta\u0107 kliniczna tego zjawiska!<br \/>\nPada\u0142y tu jeszcze bardzo r\u00f3\u017cne nazwiska  &#8211; od Haendla i Vivaldiego poprzez Verdiego, Mahlera, Czajkowskiego, Debussy&#8217;ego i Ravela po nawet Pendereckiego i Strawi\u0144skiego (<strong>PAK<\/strong>). C\u00f3\u017c, d\u0142ugo by komentowa\u0107 te wybory&#8230; Zw\u0142aszcza je\u015bli kto\u015b, jak ja, miewa do XIX wieku stosunek ambiwalentny, a do XX &#8211; szczeg\u00f3lnie emocjonalny. To ju\u017c detale. My\u015bl\u0119, \u017ce o swoich muzycznych mi\u0142o\u015bciach b\u0119d\u0119 mia\u0142a jeszcze wiele okazji opowiada\u0107&#8230;<br \/>\nNa koniec powiem, \u017ce szczeg\u00f3lnie mnie uj\u0105\u0142 moment Waszej zabawy, kiedy zacz\u0119li\u015bcie por\u00f3wnywa\u0107 cuda muzyki z cudami \u015bwiata. I tu mog\u0119 zgodzi\u0107 si\u0119 z <strong>Jacobskym<\/strong>, dla kt\u00f3rego &#8222;Bolero&#8221; Ravela jest piramid\u0105 (Ravela w og\u00f3le kocham i uwa\u017cam, \u017ce on jest tak\u017ce jednym z bezkiksowc\u00f3w, ale &#8222;Baleron&#8221; zwyczajnie mi si\u0119 os\u0142ucha\u0142); co do wisz\u0105cych ogrod\u00f3w, widzia\u0142abym niema\u0142\u0105 konkurencj\u0119. A &#8222;Pasja Mateuszowa&#8221; jako Zeus? Hmmm&#8230; ciekawe, co Bach by na to powiedzia\u0142 \ud83d\ude06 <\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>W dziale kultury &#8222;Polityki&#8221; &#8211; \u017ce troszk\u0119 ods\u0142oni\u0119 redakcyjn\u0105 kuchni\u0119 &#8211; przys\u0142owiowa ju\u017c jest moja niech\u0119\u0107 do wszelkich ranking\u00f3w i Kolega Kierownik wci\u0105\u017c si\u0119 ze mnie nabija, namawiaj\u0105c: Dorota, zr\u00f3b ranking tenor\u00f3w albo sopran\u00f3w! Ludzie to lubi\u0105. No i faktycznie jest w tym co\u015b, \u017ce ludzie to lubi\u0105. Bo w og\u00f3le lubi\u0105 por\u00f3wnywa\u0107. I przy [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/26"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=26"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/26\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=26"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=26"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=26"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}