
{"id":2624,"date":"2012-09-29T01:46:53","date_gmt":"2012-09-28T23:46:53","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=2624"},"modified":"2012-09-29T01:46:53","modified_gmt":"2012-09-28T23:46:53","slug":"pierrot-wiecznie-zywy","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2012\/09\/29\/pierrot-wiecznie-zywy\/","title":{"rendered":"Pierrot wiecznie \u017cywy"},"content":{"rendered":"<p>W\u0142a\u015bnie mija stulecie od prawykonania <a href=\"http:\/\/articles.boston.com\/2012-06-03\/music\/31977965_1_pierrot-lunaire-albert-giraud-composers\">tego dzie\u0142a<\/a>, kt\u00f3re wci\u0105\u017c brzmi tak nowocze\u015bnie, jakby zosta\u0142o dopiero napisane. Klasyka wsp\u00f3\u0142czesno\u015bci ju\u017c niemal nie rozbrzmiewa na Warszawskich Jesieniach, ale dla tego\u00a0utworu zrobiono wyj\u0105tek &#8211; na szcz\u0119\u015bcie, poniewa\u017c dzi\u0119ki temu mogli\u015bmy go us\u0142ysze\u0107 w rewelacyjnej kreacji Agaty Zubel, z zespo\u0142em pod batut\u0105 Szymona Bywalca.<\/p>\n<p><!--more--><\/p>\n<p>My\u015bla\u0142am, \u017ce ju\u017c lepszego wykonania ni\u017c Marianne Pousseur, kt\u00f3ra za\u015bpiewa\u0142a w zesz\u0142ym roku tak\u017ce w Warszawie na <a href=\"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/2011\/10\/03\/za-rok-nadciagna-rosjanie\/\">Szalonych Dniach Muzyki<\/a>, nie us\u0142ysz\u0119. Tu jednak by\u0142o inaczej: ma\u0142\u0105, bardzo dyskretn\u0105 inscenizacj\u0119 powierzono Beacie Chwedorzewskiej. Agata wysz\u0142a na scen\u0119 lunatycznie, w czym\u015b na kszta\u0142t pi\u017camy; by\u0142o te\u017c par\u0119 rekwizyt\u00f3w: krzes\u0142o, maska Pierrota i kryza do zak\u0142adania na szyj\u0119, a w g\u0142\u0119bi sceny u sufitu bia\u0142y balon &#8211; w domy\u015ble ksi\u0119\u017cyc. I to wszystko. \u015apiewaczka ucharakteryzowana na blad\u0105 lunatyczk\u0119, adekwatnie do tre\u015bci, porusza\u0142a si\u0119 po podium, w pewnym momencie nawet pad\u0142a i jedn\u0105 z cz\u0119\u015bci wykona\u0142a na le\u017c\u0105co. Cykl wierszy Alberta Girauda, w oryginale francuskim i bez muzyki Schoenberga, by\u0142by chyba niestrawny. W nadanym przez kompozytora kszta\u0142cie jest wstrz\u0105saj\u0105cy. Pomy\u015bla\u0142am nawet s\u0142uchaj\u0105c, \u017ce to wszystko musia\u0142o si\u0119 \u017ale sko\u0144czy\u0107 i nie by\u0142o na to rady.<\/p>\n<p><em>Pierrot lunaire<\/em> nie ma sobie podobnych dzie\u0142 w historii muzyki. Komisja Repertuarowa Warszawskiej Jesieni obmy\u015bli\u0142a sobie, \u017ce fajnie b\u0119dzie zam\u00f3wi\u0107 u wsp\u00f3\u0142czesnego kompozytora utw\u00f3r nawi\u0105zuj\u0105cy do <em>Pierrota<\/em>. Sam pomys\u0142 mo\u017ce by\u0142 i fajny, ale na efekt spuszcz\u0119 lito\u015bciwie zas\u0142on\u0119 milczenia, powiem tylko, \u017ce by\u0142 to pierwszy wybuczany utw\u00f3r na festiwalu.<\/p>\n<p>Czym pr\u0119dzej wi\u0119c pogna\u0142am z filharmonii do Konesera, gdzie by\u0142 koncert na duet Anna Petrini-Fabrice J\u00fcnger, graj\u0105cy na tzw. basowym\u00a0<a href=\"http:\/\/www.alte-musik.info\/de\/instrumente\/bilder-von-instrumenten.html\">flecie Paetzolda<\/a> (ona) i na subbasowym flecie poprzecznym i innych jego rodzajach (on), z istotnym udzia\u0142em elektroniki, nag\u0142o\u015bnienia, a tak\u017ce wideo. Tu zachwyci\u0142am si\u0119 pierwszym w programie utworem Pierre&#8217;a Jodlowskiego, lekkim, dowcipnym, anegdotycznym. Ten facet wie, po co mu d\u017awi\u0119k i obraz, i graj\u0105 one u niego razem, i to w przemy\u015blanej formie. Ogromnie mi si\u0119 te\u017c spodoba\u0142 utw\u00f3r solowy nieod\u017ca\u0142owanego Fausta Romitellego na flet Paetzolda solo. Dalej ju\u017c te\u017c wola\u0142abym si\u0119 nie wdawa\u0107 w detale; powiem tylko, \u017ce na dobranoc zafundowano nam grzebanie w bebechach (z wielu wzgl\u0119d\u00f3w wyj\u0105tkowo mi nie pasowa\u0142o) oraz kiepski krymina\u0142.<\/p>\n<p>PS. Mi\u0142\u0105 niespodziank\u0105\u00a0by\u0142o w filharmonii s\u0105siadowa\u0107 z <strong>atreusem<\/strong>. Mi\u0142o mi by\u0142o te\u017c w ostatnich dniach pozna\u0107 kolejnego blogowicza &#8211; <strong>Marka D.<\/strong><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>W\u0142a\u015bnie mija stulecie od prawykonania tego dzie\u0142a, kt\u00f3re wci\u0105\u017c brzmi tak nowocze\u015bnie, jakby zosta\u0142o dopiero napisane. Klasyka wsp\u00f3\u0142czesno\u015bci ju\u017c niemal nie rozbrzmiewa na Warszawskich Jesieniach, ale dla tego\u00a0utworu zrobiono wyj\u0105tek &#8211; na szcz\u0119\u015bcie, poniewa\u017c dzi\u0119ki temu mogli\u015bmy go us\u0142ysze\u0107 w rewelacyjnej kreacji Agaty Zubel, z zespo\u0142em pod batut\u0105 Szymona Bywalca.<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/2624"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=2624"}],"version-history":[{"count":2,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/2624\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":2626,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/2624\/revisions\/2626"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=2624"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=2624"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=2624"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}