
{"id":264,"date":"2009-01-05T01:05:45","date_gmt":"2009-01-05T00:05:45","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=264"},"modified":"2009-01-09T00:16:47","modified_gmt":"2009-01-08T23:16:47","slug":"pierwsza-premiera-2009","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2009\/01\/05\/pierwsza-premiera-2009\/","title":{"rendered":"Pierwsza premiera 2009"},"content":{"rendered":"<p>Co prawda faktycznie odby\u0142a si\u0119 ona ju\u017c 30 grudnia, ale rzeczywi\u015bcie Aleksandra Kurzak by\u0142a chora i nie tylko nie wyst\u0105pi\u0142a na koncercie sylwestrowym w Krakowie, lecz\u00a0tak\u017ce w swoim rodzinnym Wroc\u0142awiu, w swojej koronnej roli Zuzanny, kt\u00f3r\u0105 zadebiutowa\u0142a dziesi\u0119\u0107 lat temu na tych samych deskach.\u00a0Podczas debiutu\u00a0r\u00f3wnie\u017c \u015bpiewa\u0142a z mam\u0105, Jolant\u0105 \u017bmurko, kt\u00f3ra i teraz wyst\u0105pi\u0142a w roli Hrabiny.\u00a0W og\u00f3le\u00a0w tym spektaklu\u00a0porobi\u0142o si\u0119 do\u015b\u0107 zabawnie: te\u015bciowa gra\u0142a wzgardzon\u0105 \u017con\u0119 swego by\u0142ego zi\u0119cia (Jacek Jasku\u0142a &#8211; Hrabia), kt\u00f3ry z kolei podrywa\u0142 swoj\u0105 by\u0142\u0105 \u017con\u0119, kt\u00f3ra to z kolei wybiera\u0142a si\u0119 za m\u0105\u017c za swoego\u00a0niedawnego partnera scenicznego z Covent Garden (fajny w\u0142oski baryton Marco Vinco\u00a0jako Figaro). Ale sprawy rodzinne rozegra\u0142y si\u0119 z klas\u0105: na bankiecie popremierowym mo\u017cna by\u0142o zobaczy\u0107 prze\u015bmieszn\u0105 scenk\u0119, jak Hrabia i Figaro (oczywi\u015bcie jeszcze w strojach scenicznych) przykl\u0119kli przed sob\u0105 nawzajem w wyrazie uszanowania&#8230;<\/p>\n<p>Taka konfiguracja mog\u0142a si\u0119 oczywi\u015bcie odby\u0107 tylko raz. Ola Kurzak (kt\u00f3r\u0105 Sir Charles Mackerras po spektaklu w Covent Garden nazwa\u0142 najlepsz\u0105 Zuzann\u0105, z jak\u0105 kiedykolwiek pracowa\u0142 w swojej karierze) szybko tej roli chyba w tym miejscu nie powt\u00f3rzy, a to samo w jeszcze wi\u0119kszym stopniu dotyczy zapewne jej w\u0142oskiego partnera, kt\u00f3rego pono\u0107 agent nie chcia\u0142 pu\u015bci\u0107 do Wroc\u0142awia, a on i tak przyjecha\u0142. I od razu powiedzmy, \u017ce ta para by\u0142a najwi\u0119kszym atutem tego przedstawienia. A lekko\u015b\u0107 \u015bpiewania naszej Zuzanny jest niesamowita, i cho\u0107 sama solistka dopiero rozkr\u0119ca\u0142a si\u0119 z czasem i odczuwa\u0142o si\u0119, \u017ce nie jest to jej szczytowa forma, to i w tej wersji mo\u017cna by\u0142o jej pozazdro\u015bci\u0107. Pono\u0107 te\u017c rozkr\u0119ci\u0142a spektakl od strony re\u017cyserskiej (Marka Weissa na tym spektaklu nie by\u0142o)&#8230;<\/p>\n<p>A jaka b\u0119dzie codzienno\u015b\u0107? I w og\u00f3le jaki to spektakl? Do\u015b\u0107 tradycyjny, cho\u0107 scenografia opiera\u0142a si\u0119 na pomy\u015ble z przezroczystymi meblami i \u015bcianami. Ale wielkich ekstrawagancji nie by\u0142o; zabawnym odst\u0119pstwem na pocz\u0105tku by\u0142o, \u017ce Figaro nie mierzy\u0142 mieszkania, lecz&#8230; cz\u0119\u015bci cia\u0142a narzeczonej, by odda\u0107 je na malowanym przez siebie portrecie.<\/p>\n<p>Denerwuj\u0105ce by\u0142o ci\u0105g\u0142e rozmijanie si\u0119 orkiestry i solist\u00f3w. M\u0142ody, temperamentny dyrygent Francesco Bottigliero bra\u0142 zdecydowanie za szybkie tempa, kt\u00f3rych\u00a0\u015bpiewacy po prostu nie wyrabiali. U Mozarta takie nier\u00f3wno\u015bci s\u0105 po prostu nie do wytrzymania. Co do reszty obsady, zwr\u00f3ci\u0142abym uwag\u0119 na Ann\u0119 Bernack\u0105 w roli Cherubina, kt\u00f3ra, cho\u0107 par\u0119 moment\u00f3w mia\u0142a niepewnych, \u015bpiewa\u0142a interesuj\u0105co, ciekaw\u0105 barw\u0105 g\u0142osu\u00a0(wcze\u015bniej zapami\u0119ta\u0142am j\u0105 jako Jessic\u0119 w <em>Jutrze<\/em> Bairda), a tak\u017ce Aleksandr\u0119 Szafir w niedu\u017cej, ale w tym spektaklu wyrazistej roli Barbariny.<\/p>\n<p>Znajomi byli na wcze\u015bniejszym spektaklu i ich zdaniem interesuj\u0105cy by\u0142 debiut (!) w roli Hrabiny m\u0142odej Anastazji Lipert; podzielone by\u0142y zdania na temat Zuzanny &#8211; Aleksandry Kubas (trzeci\u0105 do tej roli ma by\u0107 Joanna Moskowicz z \u0141odzi, kt\u00f3r\u0105 mi\u0142o wspominam z <em>Cyrulika sewilskiego<\/em>). Og\u00f3lnie spektakl robi wra\u017cenie jeszcze nieokrzep\u0142ego, ale s\u0105 szanse, \u017ce to si\u0119 poprawi. W ka\u017cdym razie Opera Wroc\u0142awska szaleje &#8211; <a href=\"http:\/\/www.opera.wroclaw.pl\/1\/index.php?page=131\">co miesi\u0105c<\/a> praktycznie ma by\u0107 premiera! Najciekawsza repertuarowo b\u0119dzie z pewno\u015bci\u0105 <em>Kobieta bez cienia<\/em> Richarda Straussa, nie wystawiana dot\u0105d we Wroc\u0142awiu (i chyba w og\u00f3le w Polsce), ale jak najbardziej wystawiana niegdy\u015b w Breslau; sam Strauss bardzo pono\u0107 lubi\u0142 tutejsz\u0105 oper\u0119&#8230;<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Co prawda faktycznie odby\u0142a si\u0119 ona ju\u017c 30 grudnia, ale rzeczywi\u015bcie Aleksandra Kurzak by\u0142a chora i nie tylko nie wyst\u0105pi\u0142a na koncercie sylwestrowym w Krakowie, lecz\u00a0tak\u017ce w swoim rodzinnym Wroc\u0142awiu, w swojej koronnej roli Zuzanny, kt\u00f3r\u0105 zadebiutowa\u0142a dziesi\u0119\u0107 lat temu na tych samych deskach.\u00a0Podczas debiutu\u00a0r\u00f3wnie\u017c \u015bpiewa\u0142a z mam\u0105, Jolant\u0105 \u017bmurko, kt\u00f3ra i teraz wyst\u0105pi\u0142a w [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/264"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=264"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/264\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=264"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=264"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=264"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}