
{"id":27,"date":"2007-08-01T00:24:56","date_gmt":"2007-07-31T22:24:56","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=27"},"modified":"2007-09-07T18:48:35","modified_gmt":"2007-09-07T16:48:35","slug":"granie-do-obrazu","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2007\/08\/01\/granie-do-obrazu\/","title":{"rendered":"Granie do obrazu"},"content":{"rendered":"<p>Wyp\u0142yn\u0105\u0142 nam tu kolejny temat: muzyka filmowa i muzyka w filmach. <strong>Jacobsky<\/strong> si\u0119 zastanawia: kto wie, mo\u017ce Bach po tamtej stronie napisze muzyk\u0119 do filmu Bergmana? Ju\u017c napisa\u0142, je\u015bli tak mo\u017cna powiedzie\u0107: jego muzyka pojawia si\u0119 w &#8222;Milczeniu&#8221;, &#8222;Godzinie wilka&#8221;, &#8222;Szeptach i krzykach&#8221;, &#8222;Jesiennej sonacie&#8221;&#8230; no i oczywi\u015bcie w &#8222;Sarabandzie&#8221;, gdzie chodzi oczywi\u015bcie o <em>Saraband\u0119<\/em> z <em>Suity wiolonczelowej c-moll<\/em>, kt\u00f3ra niejednemu ju\u017c skojarzy\u0142a si\u0119 z modlitw\u0105.<br \/>\nBergman nale\u017ca\u0142 do re\u017cyser\u00f3w, kt\u00f3rzy co prawda wsp\u00f3\u0142pracowali z kompozytorami, ale mieli te\u017c potrzeb\u0119 w\u0142\u0105czania do filmu wybitnych dzie\u0142 (podobn\u0105 potrzeb\u0119 mia\u0142 wspomniany przez Was Kubrick) i umieszczania ich we w\u0142asnym kontek\u015bcie. Oni z t\u0105 muzyk\u0105 rozmawiali. Zupe\u0142nie inaczej jest z &#8211; jak to si\u0119 dzi\u015b m\u00f3wi &#8211; soundtrackiem napisanym specjalnie dla potrzeb danego obrazu. Ju\u017c sama nazwa soundtrack m\u00f3wi o s\u0142u\u017cebno\u015bci, drugoplanowo\u015bci. <em>Sarabanda<\/em> Bacha, <em>Tako rzecze Zarathustra<\/em> R. Straussa, <em>Atmospheres<\/em> Ligetiego czy <em>Koncert klarnetowy<\/em> Mozarta po wykorzystaniu w filmach nadal s\u0105 sob\u0105. Muzyka filmowa Ennio Morricone, Nino Roty, Wojciecha Kilara b\u0119dzie si\u0119 kojarzy\u0107 tylko z filmami, do kt\u00f3rych powsta\u0142a. No, mo\u017ce wyj\u0105wszy poloneza z &#8222;Pana Tadeusza&#8221;, kt\u00f3ry na studni\u00f3wkach wypar\u0142 ju\u017c dawno Ogi\u0144skiego&#8230;<\/p>\n<p><!--more--><br \/>\nMuzyka filmowa te\u017c bywa\u0142a r\u00f3\u017cna. W epoce filmu niemego cz\u0119sto improwizowa\u0142 j\u0105 w kinie taper, ale przecie\u017c powstawa\u0142y i partytury symfoniczne, jak do film\u00f3w Eisensteina (autorstwa Prokofiewa) czy &#8222;Metropolis&#8221; Langa (pierwsz\u0105 wersj\u0119 napisa\u0142 Gottfried Huppertz). W latach czterdziestych kino hollywoodzkie zasili\u0142a grupa kompozytor\u00f3w-uciekinier\u00f3w z wojennej Europy: Erich W. Korngold, Franz Waxman, Karol Rathaus, a i nasz jedyny przed Kaczmarkiem laureat Oscara, Bronis\u0142aw Kaper (nawiasem m\u00f3wi\u0105c, co my\u015bl\u0119 o Oscarze dla Kaczmarka, nie zdradz\u0119). To oni, a z drugiej strony tacy urodzeni ju\u017c w Stanach kompozytorzy jak Aaron Copland, stworzyli charakterystyczny j\u0119zyk \u00f3wczesnej ameryka\u0144skiej muzyki filmowej (i w og\u00f3le u\u017cytkowej &#8211; do dzi\u015b wszelkie sygna\u0142y telewizyjnych wiadomo\u015bci, tak\u017ce i u nas, zaje\u017cd\u017caj\u0105 Coplandem).<br \/>\nWszelkie stylistyki ilustracyjne by\u0142y tu przydatne. I impresjonizm, i ekspresjonizm, i zw\u0142aszcza wagnerowska technika motyw\u00f3w przewodnich. Powsta\u0142 pewien wzorzec budowania napi\u0119cia i odpr\u0119\u017cenia, nietrudno by\u0142o przewidzie\u0107, jakiego typu muzyczka pojawi si\u0119 podczas zakradania si\u0119 mordercy, a jaka &#8211; podczas spotkania kochank\u00f3w. Pe\u0142na \u0142opatologia. I muzyka wyrazista na tyle, by mo\u017cna by\u0142o jej g\u0142\u00f3wny motyw zanuci\u0107 po wyj\u015bciu z kina, ale og\u00f3lnie raczej pozostaj\u0105ca w tle.<br \/>\nKiedy\u015b pisa\u0142o si\u0119 pod obraz. W Polsce tak\u0105 technik\u0119 stosowano przez d\u0142ugie lata, w Stanach &#8211; juz dawno nie. Inna rzecz: Kilar opowiada\u0142 kiedy\u015b, \u017ce Amerykanie byli zaszokowani, kiedy napisa\u0142 muzyk\u0119 do &#8222;Draculi&#8221; &#8211; jak to, to on sam instrumentuje swoje partytury? Podobnie by\u0142o z Krzesimirem D\u0119bskim. Tam si\u0119 pracuje inaczej: jest jeden g\u0142\u00f3wny kompozytor, kt\u00f3rzy rzuci paroma motywami (i to on spija potem wszelkie miody), a czarn\u0105 robot\u0119 wykonuje ca\u0142a masa murzyn\u00f3w: instrumentuj\u0105, dopasowuj\u0105, przerabiaj\u0105&#8230; s\u0105 robolami, cho\u0107 to dzi\u0119ki nim film ma atmosfer\u0119, jak\u0105 ma. W &#8222;Marzycielu&#8221; par\u0119 motywik\u00f3w Kaczmarka zinstrumentowa\u0142 Krzysztof Herdzin i swojego charakterystycznego kolorku w fortepianie doda\u0142 Leszek Mo\u017cd\u017cer. Ale Oscara dosta\u0142 Kaczmarek, kt\u00f3ry \u015bwietnie ju\u017c po latach pozna\u0142 ameryka\u0144skie zasady. Podobnie dzia\u0142a Preisner i jeszcze paru innych naszych.<br \/>\nInna jednak sprawa mnie tu intryguje. Od kilkunastu lat popularne s\u0105 p\u0142yty z soundtrackami. Wielu s\u0142ucha ich sobie przy r\u00f3\u017cnych czynno\u015bciach. A trzeba doda\u0107, \u017ce s\u0142u\u017cebno\u015b\u0107 tej muzyki coraz bardziej si\u0119 wyra\u017ca w tym, \u017ce jest w niej niedopowiedzenie, \u017ce jest na sw\u00f3j spos\u00f3b pusta (bo dope\u0142nia j\u0105 obraz). Zawsze wi\u0119c jest w niej czego\u015b brak, bo trudno o tak wyraziste kawa\u0142ki jak Roty\/Felliniego czy Morricone\/Leone. I tu jest co\u015b, czego do ko\u0144ca nie rozumiem. Dlaczego ludzie tego s\u0142uchaj\u0105? Bo jak na m\u00f3j gust, rzadko si\u0119 da s\u0142ucha\u0107 tego bez obrazu. Mo\u017ce jestem starej daty, mo\u017ce inaczej (muzycznie) chowana. Czy to jest tak, \u017ce ludzie chc\u0105 \u017cy\u0107 jak w filmie, \u017ce chc\u0105 przyda\u0107 wagi codziennym czynno\u015bciom? Czy mo\u017ce chc\u0105 si\u0119 od nich w\u0142a\u015bnie oderwa\u0107? (Ja lubi\u0119 s\u0142ucha\u0107 np. Haendla podczas sprz\u0105tania, ale muzyki filmowej by mi si\u0119 nie chcia\u0142o.) Te\u017c pewnie s\u0142uchacie. Opowiedzcie&#8230;<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Wyp\u0142yn\u0105\u0142 nam tu kolejny temat: muzyka filmowa i muzyka w filmach. Jacobsky si\u0119 zastanawia: kto wie, mo\u017ce Bach po tamtej stronie napisze muzyk\u0119 do filmu Bergmana? Ju\u017c napisa\u0142, je\u015bli tak mo\u017cna powiedzie\u0107: jego muzyka pojawia si\u0119 w &#8222;Milczeniu&#8221;, &#8222;Godzinie wilka&#8221;, &#8222;Szeptach i krzykach&#8221;, &#8222;Jesiennej sonacie&#8221;&#8230; no i oczywi\u015bcie w &#8222;Sarabandzie&#8221;, gdzie chodzi oczywi\u015bcie o Saraband\u0119 [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/27"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=27"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/27\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=27"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=27"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=27"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}