
{"id":2725,"date":"2012-11-21T21:42:49","date_gmt":"2012-11-21T20:42:49","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=2725"},"modified":"2012-12-26T22:35:20","modified_gmt":"2012-12-26T21:35:20","slug":"fruwa-batuta","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2012\/11\/21\/fruwa-batuta\/","title":{"rendered":"Fruwa batuta"},"content":{"rendered":"<p>&#8230;nie tylko w przeno\u015bni. Dzi\u015b przydarzy\u0142o si\u0119 to naprawd\u0119 wyst\u0119puj\u0105cemu jako pierwszy Azisowi Sadikovicowi. Ten dryblasty, energiczny m\u0142ody\u00a0kapelmistrz z Austrii tak ogni\u015bcie dyrygowa\u0142, \u017ce w pewnym momencie batuta mu dos\u0142ownie wylecia\u0142a z r\u0119ki w powietrze i to wysoko, spad\u0142a gdzie\u015b ko\u0142o drugich skrzypiec i z\u0142ama\u0142a si\u0119. Ch\u0142opak by\u0142 nawet got\u00f3w dyrygowa\u0107 takim u\u0142omkiem, ale poratowano go z sali. Konkursy dyrygenckie polegaj\u0105 na tym, \u017ce ocenia si\u0119, jak m\u0142ody dyrygent radzi sobie &#8211; jak widzimy &#8211; w bardzo r\u00f3\u017cnych sytuacjach.<\/p>\n<p><!--more--><\/p>\n<p>Nie pami\u0119tam, \u017ceby na poprzednich katowickich konkursach tak by\u0142o, ale w tym roku Antoni Wit, kt\u00f3ry jest przewodnicz\u0105cym jury, sam wr\u0119cz dyryguje przes\u0142uchaniami. Wci\u0105\u017c padaj\u0105 z jego strony komendy, \u017ceby np. przerwa\u0107 i zacz\u0105\u0107 w innym, okre\u015blonym momencie utworu, \u017ceby gra\u0107 bez przerwy jak na koncercie, a czasem \u017ceby popracowa\u0107 z zespo\u0142em.\u00a0O ile pami\u0119tam,\u00a0zwykle bywa\u0142o tak, \u017ce ka\u017cdy z m\u0142odych dyrygent\u00f3w sam sobie wybiera\u0142 system pracy z zespo\u0142em (przegrywaj\u0105c utw\u00f3r w d\u0142u\u017cszych odcinkach czy te\u017c po kawa\u0142ku) i jego skuteczno\u015b\u0107\u00a0by\u0142a w\u0142a\u015bnie oceniana.<\/p>\n<p>Mo\u017ce to i lepiej, \u017ce kandydat mo\u017ce pokaza\u0107 si\u0119 bardziej wszechstronnie, ale troch\u0119 to jednak dezorientuje. W drugiej po\u0142owie dnia zapowiadaj\u0105cy kandydat\u00f3w Aleksander Laskowski pyta\u0142 ju\u017c od razu, od kt\u00f3rego momentu jury chce, by rozpocz\u0105\u0107. A najzabawniej by\u0142o na koniec, gdy wyst\u0105pi\u0142a Sylwia Janiak z Gda\u0144ska, i w pewnym momencie ju\u017c nie wiedz\u0105c, czy ma dyrygowa\u0107 jak na koncercie, czy jak na pr\u00f3bie, spyta\u0142a: czy mog\u0119 przerywa\u0107? Na co dyr. Wit odpar\u0142 figlarnie: &#8222;Ale\u017c prosz\u0119 bardzo, byle nie za cz\u0119sto&#8221;. Sala gruchn\u0119\u0142a \u015bmiechem, bo wieczorem ju\u017c wszyscy dostali ma\u0142piego rozumu. Ale, jak mi doniesiono, i w poprzednim etapie ta dyrygentka mia\u0142a zabawny incydent: przed ni\u0105 wyst\u0105pi\u0142 Rafa\u0142 Janiak, wi\u0119c ona na pocz\u0105tek swego wyst\u0119pu o\u015bwiadczy\u0142a, \u017ce nie ma nic wsp\u00f3lnego ze swoim poprzednikiem; z orkiestry dobieg\u0142o: &#8222;jeszcze&#8230;&#8221;.<\/p>\n<p>Dwie Polki w ka\u017cdym razie dobrze si\u0119 zaprezentowa\u0142y, szczeg\u00f3lnie podoba\u0142a mi si\u0119 Marzena Diakun, kt\u00f3ra ma nie tylko wra\u017cliwo\u015b\u0107 i muzykalno\u015b\u0107, ale tak\u017ce charyzm\u0119 i elegancj\u0119. Z przyjemno\u015bci\u0105 nie tylko si\u0119 na ni\u0105 patrzy\u0142o, ale obserwowa\u0142o, jak logicznie pracuje; bardzo si\u0119 rozwin\u0119\u0142a przez te 5 lat od poprzedniego konkursu (na kt\u00f3rym te\u017c przecie\u017c da\u0142a si\u0119 zauwa\u017cy\u0107). Jutro jeszcze jedna polska dyrygentka: Maja Metelska, tak\u017ce po raz drugi na konkursie i tak\u017ce po raz drugi w II etapie. W og\u00f3le damski \u017cywio\u0142 coraz odwa\u017cniej wkracza na ten wci\u0105\u017c uwa\u017cany za machoistowski teren (akurat w kraju, gdzie jedn\u0105 z najwa\u017cniejszych orkiestr kameralnych oraz jeden z najwa\u017cniejszych teatr\u00f3w operowych prowadz\u0105 kobiety, nie trzeba si\u0119 temu dziwi\u0107, cho\u0107 to wci\u0105\u017c nie\u0142atwe dla pa\u0144 zadanie). Mogli\u015bmy te\u017c dzi\u015b podziwia\u0107 jeszcze jedn\u0105 pani\u0105, r\u00f3wnie\u017c bardzo sensowna i wyrazist\u0105 Greczynk\u0119 Zoi Tsokanou. W sumie na 12 p\u00f3\u0142finalist\u00f3w cztery kobiety &#8211; to bardzo dobrze, jak na to, \u017ce na 40 os\u00f3b, kt\u00f3re\u00a0przyst\u0105pi\u0142y do konkursu,\u00a0pa\u0144 by\u0142o jedynie siedem. To potwierdzenie tezy, \u017ce kobieta, kiedy ma dor\u00f3wna\u0107 m\u0119\u017cczy\u017anie, musi by\u0107 od niego lepsza. No i tak w\u0142a\u015bnie si\u0119 okazuje&#8230;<\/p>\n<p>Dzi\u015b uj\u0105\u0142 mnie jeszcze wspomniany Azis Sadikovic. Inni panowie, Juan Sebastian Acosta Angulo z Kolumbii i Japo\u0144czyk Keitaro Harada, mniej mnie jako\u015b przekonali. Jutro jeszcze pi\u0119\u0107 os\u00f3b.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>&#8230;nie tylko w przeno\u015bni. Dzi\u015b przydarzy\u0142o si\u0119 to naprawd\u0119 wyst\u0119puj\u0105cemu jako pierwszy Azisowi Sadikovicowi. Ten dryblasty, energiczny m\u0142ody\u00a0kapelmistrz z Austrii tak ogni\u015bcie dyrygowa\u0142, \u017ce w pewnym momencie batuta mu dos\u0142ownie wylecia\u0142a z r\u0119ki w powietrze i to wysoko, spad\u0142a gdzie\u015b ko\u0142o drugich skrzypiec i z\u0142ama\u0142a si\u0119. Ch\u0142opak by\u0142 nawet got\u00f3w dyrygowa\u0107 takim u\u0142omkiem, ale poratowano [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/2725"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=2725"}],"version-history":[{"count":11,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/2725\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":2872,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/2725\/revisions\/2872"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=2725"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=2725"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=2725"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}