
{"id":2734,"date":"2012-11-25T00:06:54","date_gmt":"2012-11-24T23:06:54","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=2734"},"modified":"2012-12-26T22:34:24","modified_gmt":"2012-12-26T21:34:24","slug":"beczala-nam-wyprzystojnial","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2012\/11\/25\/beczala-nam-wyprzystojnial\/","title":{"rendered":"Becza\u0142a nam wyprzystojnia\u0142"},"content":{"rendered":"<p>Nie widzieli\u015bmy Piotra Becza\u0142y na naszej scenie a\u017c od czterech lat. I trudno by\u0142o nam dzi\u015b go pozna\u0107, tak zmieni\u0142 image. Wyszczupla\u0142 (podobno zrzuci\u0142 15 kg), wyprzystojnia\u0142, zapu\u015bci\u0142 w\u0105sik i br\u00f3dk\u0119 a la Johnny Depp &#8211; niby do <a href=\"&quot;http:\/\/www.youtube.com\/watch?v=S6J8-TynYkw&amp;feature=plcp&quot;\">tego przedstawienia<\/a>\u00a0na tegorocznym festiwalu w Salzburgu, ale w gruncie rzeczy bycie na szczycie wymaga r\u00f3wnie\u017c dba\u0142o\u015bci o wygl\u0105d. Nie tylko o g\u0142os, kt\u00f3ry przecie\u017c nasz tenor wci\u0105\u017c ma wspania\u0142y.<\/p>\n<p><!--more--><\/p>\n<p>Mi\u0142ym gestem by\u0142o rozpocz\u0119cie wyst\u0119pu od duetu (Fausta z Mefistem) i zaproszenie do niego Rafa\u0142a Siwka, kt\u00f3ry te\u017c ju\u017c robi karier\u0119 \u015bwiatow\u0105. Mia\u0142 te\u017c robot\u0119 ch\u00f3r Opery Narodowej; za pulpitem dyrygenckim sta\u0142 zn\u00f3w Patrick Fournillier (jako \u017ce jeste\u015bmy \u015bwie\u017co po Konkursie im. Fitelberga, przypomnijmy, \u017ce swego czasu zdoby\u0142 tam II nagrod\u0119) i bardzo si\u0119 stara\u0142, cho\u0107 po orkiestrze niestety wida\u0107, \u017ce nie ma sta\u0142ego porz\u0105dnego szefa.<\/p>\n<p>Solista, nawet je\u015bli dzi\u015b nie by\u0142 w pe\u0142nej formie, potrafi\u0142 sprawi\u0107,\u00a0\u017ce prawdopodobnie niewiele os\u00f3b to zauwa\u017cy\u0142o; to najwy\u017cszy stopie\u0144 profesjonalizmu. O lekkiej niedyspozycji \u015bwiadczy\u0142y dos\u0142ownie drobia\u017cd\u017cki: par\u0119 nut na skraju pewno\u015bci, zw\u0142aszcza w I cz\u0119\u015bci koncertu po\u015bwi\u0119conej muzyce francuskiej &#8211; Gounodowi i Massenetowi (druga cz\u0119\u015b\u0107, s\u0142owia\u0144ska, posz\u0142a ju\u017c bardziej g\u0142adko)\u00a0&#8211; a tak\u017ce pr\u00f3ba wyciszenia nastroju w drugim bisie: niespodziewanej, wykonanej tylko z fortepianem (Anna Marchwi\u0144ska) pie\u015bni Kar\u0142owicza <em>Pami\u0119tam ciche, jasne, z\u0142ote dnie<\/em> (co przy okazji sta\u0142o si\u0119 wzruszaj\u0105c\u0105 aluzj\u0105 do polskich lat m\u0142odo\u015bci \u015bpiewaka), wreszcie niepoci\u0105gni\u0119cie d\u0142u\u017cej ostatniej, najwy\u017cszej nuty w ostatnim bisie &#8211; <em>La donna \u00e8 mobile<\/em> (wiem te\u017c, \u017ce solista zrezygnowa\u0142 z jeszcze jednego przygotowanego bisu &#8211; arii Jontka <em>Szumi\u0105 jod\u0142y<\/em>). Ale z drugiej strony\u00a0absolutnie\u00a0przepi\u0119kne by\u0142o wykonanie czu\u0142ej arii Ksi\u0119cia z <em>Rusa\u0142ki <\/em>czy zwyci\u0119skiej <em>Nessun dorma<\/em> na pierwszy bis, a tak\u017ce za\u015bpiewane na koniec pierwszej cz\u0119\u015bci dramatyczne\u00a0<em>Pourquoi me<\/em> <em>r\u00e9veiller <\/em>z <em>Werthera<\/em> Masseneta.<\/p>\n<p>Becza\u0142a jest wielki. Szkoda, \u017ce tak rzadko odwiedza nasz\u0105 scen\u0119. Kiedy ten nast\u0119pny raz? Nale\u017cy si\u0119 obawia\u0107, \u017ce za dziesi\u0119\u0107 lat&#8230; I to raczej nie w inscenizacji. Jest to cz\u0142owiek rozs\u0105dny, nie jest zwolennikiem tzw. Regietheater i woli go unika\u0107, je\u015bli mo\u017ce. A u nas coraz rzadziej mo\u017cna zobaczy\u0107 co\u015b innego ni\u017c &#8222;wariacje nie na temat&#8221;&#8230;<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Nie widzieli\u015bmy Piotra Becza\u0142y na naszej scenie a\u017c od czterech lat. I trudno by\u0142o nam dzi\u015b go pozna\u0107, tak zmieni\u0142 image. Wyszczupla\u0142 (podobno zrzuci\u0142 15 kg), wyprzystojnia\u0142, zapu\u015bci\u0142 w\u0105sik i br\u00f3dk\u0119 a la Johnny Depp &#8211; niby do tego przedstawienia\u00a0na tegorocznym festiwalu w Salzburgu, ale w gruncie rzeczy bycie na szczycie wymaga r\u00f3wnie\u017c dba\u0142o\u015bci o [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/2734"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=2734"}],"version-history":[{"count":8,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/2734\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":2871,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/2734\/revisions\/2871"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=2734"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=2734"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=2734"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}