
{"id":277,"date":"2009-02-02T22:59:36","date_gmt":"2009-02-02T21:59:36","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=277"},"modified":"2009-02-03T00:32:00","modified_gmt":"2009-02-02T23:32:00","slug":"szyfr-w-chopinie","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2009\/02\/02\/szyfr-w-chopinie\/","title":{"rendered":"Szyfr w Chopinie"},"content":{"rendered":"<p>Jaki\u015b wysyp ostatnio ksi\u0105\u017cek sensacyjnych osnutych wok\u00f3\u0142 muzyki. Mo\u017ce moda? W Empiku w nowo\u015bciach mocno eksponuj\u0105 powie\u015b\u0107 <em><a href=\"http:\/\/www.empik.com\/dziesiata-symfonia-ksiazka,prod6210025,p\">Dziesi\u0105ta symfonia<\/a><\/em> (czyja, zgadnij, koteczku?), kt\u00f3r\u0105 napisa\u0142 autor hiszpa\u0144ski pod pseudonimem Joseph Gelinek. W\u0142a\u015bnie j\u0105 czytam i pewnie te\u017c o niej par\u0119 s\u0142\u00f3w potem\u00a0dodam. Jednak bli\u017csza koszula cia\u0142u, najpierw rzuci\u0142am si\u0119 na rzecz z Frycem w tytule, czyli <em><a href=\"http:\/\/www.gandalf.com.pl\/b\/manuskrypt-chopina\/\">Manuskrypt Chopina<\/a><\/em>.<\/p>\n<p>To ciekawostka. Znany tw\u00f3rca sensacji <a href=\"http:\/\/www.jefferydeaver.pl\/bio.html\">Jeffery Deaver<\/a>, zainspirowany <a href=\"http:\/\/www.jefferydeaver.pl\/deaverpol.html\">wizyt\u0105 w Polsce<\/a>, zaproponowa\u0142\u00a014 kolegom po fachu zabaw\u0119 we wsp\u00f3lne pisanie krymina\u0142u. Napisa\u0142 pierwszy rozdzia\u0142 zawi\u0105zuj\u0105c akcj\u0119 (<a href=\"http:\/\/www.gandalf.com.pl\/fragment\/manuskrypt-chopina\/\">tu <\/a>jego fragment); kolejni przekazywali sobie\u00a0powie\u015b\u0107 z r\u0105k do r\u0105k dopisuj\u0105c po rozdziale, bez wytycznych, mog\u0105c skierowa\u0107 akcj\u0119 w jak\u0105kolwiek stron\u0119. Wreszcie rzecz wr\u00f3ci\u0142a do Deavera, kt\u00f3ry spuentowa\u0142 rzecz dwoma ostatnimi rozdzia\u0142ami. W\u015br\u00f3d wsp\u00f3\u0142autor\u00f3w znalaz\u0142y si\u0119 takie s\u0142awy jak Erica Spindler, James Grady, Joseph Finder czy David Corbett, a tak\u017ce autorzy mniej znani.<\/p>\n<p>Deaver, kt\u00f3ry za m\u0142odu by\u0142 piosenkarzem folkowym i w og\u00f3le muzyk\u0119 lubi,\u00a0by\u0107 mo\u017ce\u00a0w wolnej chwili w Warszawie zajrza\u0142 do Muzeum Chopina; co\u015b te\u017c s\u0142ysza\u0142 o r\u0119kopisach muzycznych w Krakowie, chyba nie o\u00a0tych\u00a0w\u00a0Jagiellonce, tylko o muzykaliach w Bibliotece Muzeum Czartoryskich. \u015awiadczy o tym fakt, \u017ce tworz\u0105c w\u0105tek manuskrypt\u00f3w odkopanych w podziemiach starej cerkwi gdzie\u015b w Kosowie, a schowanych tam przez hitlerowc\u00f3w, nie nawi\u0105za\u0142 w \u017caden spos\u00f3b do niemal identycznego w\u0105tku z rzeczywisto\u015bci, czyli zdeponowaniu pruskiego skarbu w Krzeszowie (Gr\u00fcssau), zaraz po wojnie odkrytego przez Polak\u00f3w i przewiezionego do Krakowa. No, ale pojawienie si\u0119 by\u0142ej Jugos\u0142awii pozwala mu na wprowadzenie krwio\u017cerczych i zdradliwych Serb\u00f3w. Polacy jednak nie maj\u0105 a\u017c tak z\u0142ej opinii.<\/p>\n<p>Rzecz zaczyna si\u0119 w Warszawie, w jakiej\u015b tajemniczej &#8222;sali koncertowej niedaleko Rynku Starego Miasta&#8221;, gdzie zabity zostaje stroiciel fortepian\u00f3w. Pewien ameryka\u0144ski agent, a zarazem meloman, pozytywna posta\u0107, zostaje w to wpl\u0105tany poprzez fakt, \u017ce rozmawia\u0142 ostatni ze stroicielem, ma przy sobie r\u0119kopis Chopina (fa\u0142szywy), chce go wywie\u017a\u0107 z Polski, \u017ceby dalej go pobada\u0107, a ponadto walczy\u0142 ze z\u0142em w\u0142a\u015bnie w by\u0142ej Jugos\u0142awii, a wiadomo, \u017ce m\u0105ci\u0142y tu postacie stamt\u0105d. I tak dalej.<\/p>\n<p>Najbardziej mnie, przyznam, ciekawi\u0142o nie tyle, jak si\u0119 akcja potoczy i kto kogo za co, ale jak sobie poradz\u0105 kolejni autorzy z w\u0105tkiem muzycznym. No i r\u00f3\u017cnie. Niekt\u00f3rzy u\u0142atwiali sobie zadanie, w og\u00f3le nie ruszaj\u0105c tematu i ograniczaj\u0105c si\u0119 do fiko\u0142k\u00f3w sensacyjnych: S.J. Rozan (z wyj\u0105tkiem momentu, gdy bohaterka epizodu przebywaj\u0105ca w Afryce s\u0142ucha muzyki powa\u017cnej z iPoda: preludia Bacha, symfonie Szostakowicza, sonaty Beethovena i Chopin oczywi\u015bcie), Erica Spindler, John Ramsey Miller, Joseph Finder, Peter Spiegelman. Inni i owszem, wpadali na rozmaite pomys\u0142y&#8230;<\/p>\n<p>David Hewson wprowadza posta\u0107 m\u0142odej siostrzenicy stroiciela Felicji Kami\u0144skiej, skrzypaczki graj\u0105cej na ulicy w Rzymie (tu wykazuje pewn\u0105 powierzchown\u0105 znajomo\u015b\u0107 sytuacji Polak\u00f3w we W\u0142oszech). Potrafi ona zar\u00f3wno jazzowa\u0107, jak gra\u0107 &#8222;mazurka <em>Obertas<\/em> Wieniawskiego, okraszonego fajerwerkami dwud\u017awi\u0119k\u00f3w, fla\u017colet\u00f3w i wykonywanym palcami lewej r\u0119ki pizzicato&#8221;. Goni\u0105 j\u0105 kolejne bandziory, z jednym ucieka. U kolejnego autora, Jamesa Grady&#8217;ego,\u00a0nawi\u0105zanie do muzyki sprowadza si\u0119 do fikcyjnej anegdoty ze \u015bwiata jazzu: &#8222;Legendarny pianista Night Train Jones zapytany kiedy\u015b, jak muzyk mo\u017ce przej\u015b\u0107 do swobodnej improwizacji, kt\u00f3rej sam ani nie rozpocz\u0105\u0142, ani nie sko\u0144czy, odrzek\u0142: Trzeba gra\u0107 obiema r\u0119kami&#8221;. David Corbett ka\u017ce agentowi podr\u00f3\u017cuj\u0105cemu samochodem z par\u0105 nieznajomych ws\u0142uchiwa\u0107 si\u0119 w&#8230; <em>Ksi\u0119\u017cycowego Pierrota<\/em> Sch\u00f6nberga (&#8222;Niezrozumia\u0142y ha\u0142as dla wi\u0119kszo\u015bci ludzi, lecz nie dla Middletona, nie dla kogo\u015b, kto rozumia\u0142, kto potrafi\u0142 w nim us\u0142ysze\u0107 ostatnie tchnienie romantyzmu oraz echa nie tylko Mahlera i Straussa, ale i Bacha&#8221; (!) ). Przy okazji wychodzi na jaw, na ile autorzy nie uzgodnili zezna\u0144 &#8211; agent opiera swoje przekonanie o tym, \u017ce wieziony przeze\u0144 r\u0119kopis Chopina jest fa\u0142szywy, &#8222;na kilku pasa\u017cach dziwnie dysharmonicznych kadencji, zupe\u0142nie nie w stylu pedantycznej melodyki Chopina. A je\u017celi to jaki\u015b kod?&#8221; Inny autor rozs\u0105dnie podaje, \u017ce ten\u017ce agent w fa\u0142szerstwie zorientowa\u0142 si\u0119 ju\u017c widz\u0105c papier i atrament.<\/p>\n<p>U Johna Gilstrapa powraca Felicja, kt\u00f3rej zn\u00f3w udaje si\u0119 uciec przed niebezpiecze\u0144stwem, tym razem do lutnika polskiego pochodzenia, przyjaciela jej wuja. W tym rozdziale jest wi\u0119cej nawi\u0105za\u0144 do muzyki. &#8222;Tempo marszu przywiod\u0142o jej na my\u015bl brzmienie ameryka\u0144skiej muzyki bluegrass &#8211; kt\u00f3rej nigdy nie traktowa\u0142a powa\u017cnie, dop\u00f3ki nie us\u0142ysza\u0142a p\u0142yty z nagraniami Yo-Yo Ma. (&#8230;) Pr\u00f3bowa\u0142a je odtworzy\u0107 na swoich skrzypcach, lecz nigdy nie uda\u0142o sie jej odkry\u0107 ich do ko\u0144ca. Jak gdyby instrument Polki wychowanej na klasyce by\u0142 pozbawiony tej szczeg\u00f3lnej nici muzycznego DNA&#8221;. Lutnik pokazuje jej co\u015b, co dosta\u0142 od jej wuja: domniemany autentyczny autograf nieznanego koncertu fortepianowego Mozarta, kt\u00f3ry na dodatek ona powinna zawie\u015b\u0107 do USA i da\u0107 agentowi&#8230;<\/p>\n<p>W\u0105tek szyfru w r\u0119kopisach-falsyfikatach tw\u00f3rczo rozwija niejaki Ralph Pezzullo: ot\u00f3\u017c mia\u0142y w nich by\u0107 zaszyfrowane przez hitlerowc\u00f3w formu\u0142y V-gaz\u00f3w! U Chopina najniebezpieczniejszy: VX. Dlaczego &#8211; nie wiadomo. Niecni Jugos\u0142owianie chc\u0105 oczywi\u015bcie wykra\u015b\u0107 formu\u0142\u0119 dla swych brudnych cel\u00f3w. A P.J. Parrish udaje znawczyni\u0119 i tu si\u0119 k\u0142adzie. Ka\u017ce Felicji rozczyta\u0107 r\u0119kopis Mozarta. Felicja najpierw odkrywa w rogu liczb\u0119 28 i przenika j\u0105 emocja, bo &#8222;skatalogowano tylko 27 koncert\u00f3w fortepianowych Mozarta. Wiele z orygina\u0142\u00f3w, kt\u00f3re po wojnie wydobyto na \u015bwiat\u0142o dzienne, znajdowa\u0142o si\u0119 dzi\u015b w Bibliotece Jagiello\u0144skiej w Krakowie&#8221;. Parrish odrobi\u0142a wi\u0119c lekcj\u0119 o Jagiellonce, ale gdzie\u015b czego\u015b nie doczyta\u0142a, bo 27 koncert\u00f3w to jest, jak si\u0119 doliczy koncerty na 2 i 3 fortepiany, co jest przecie\u017c osobnym gatunkiem, wi\u0119c Mozart m\u00f3g\u0142by napisa\u0107 co najwy\u017cej liczb\u0119 26. Pod koniec pierwszej cz\u0119\u015bci Felicja trafia na kadencj\u0119 i wtedy odkrywa, \u017ce to naprawd\u0119 fa\u0142sz, bo Mozart kadencji &#8222;nigdy nie zapisywa\u0142&#8221;. Ot\u00f3\u017c to bzdura. W niejednym kadencja jest wpisana, np. w <em>Koncercie G-dur KV 453<\/em> (<a href=\"http:\/\/pl.youtube.com\/watch?v=VG9KuDgZYtY&amp;feature=related\">tutaj<\/a> w minucie 3&#8217;12&#8221;) czy w <em>Koncercie A-dur KV 488<\/em> (<a href=\"http:\/\/pl.youtube.com\/watch?v=fRWXZ_mZygA&amp;feature=related\">tutaj<\/a> w minucie 8&#8217;28&#8221;) i zwykle w\u0142a\u015bnie je si\u0119 gra. Lee Child podejmuje ten w\u0105tek daj\u0105c do zrozumienia, \u017ce rzeczywi\u015bcie to nie by\u0142 wcale Mozart i \u017ce brzmia\u0142 jak pastisz. Pojawia si\u0119 te\u017c zn\u00f3w r\u0119kopis Chopina, w kt\u00f3rym tym razem czego\u015b brak: melodia &#8222;zawis\u0142a w powietrzu, ton\u0105c w absurdalnie fa\u0142szywym trylu&#8221;. Szyfrem ma tu by\u0107, \u017ce &#8222;dwie fa\u0142szywe nuty tworz\u0105 nieistniej\u0105c\u0105 trzeci\u0105. M\u00f3j wuj zawsze nazywa\u0142 to wilczym tonem&#8221; &#8211; m\u00f3wi Felicja. Ale <a href=\"http:\/\/www.rmfclassic.pl\/index.html?a=encyklopedia&amp;op=id&amp;id=1581846\">wilcze tony<\/a> oznaczaj\u0105 co\u015b ca\u0142kiem innego i wyst\u0119puj\u0105 na skrzypcach, nie na fortepianie. I tu si\u0119 powtarzaj\u0105 brednie o Mozarcie z poprzedniego rozdzia\u0142u. Ale najlepsze jest ustalenie szyfru wedle cz\u0119stotliwo\u015bci d\u017awi\u0119k\u00f3w&#8230;<\/p>\n<p>Zacz\u0119\u0142o si\u0119 od Chopina i na Chopinie si\u0119 ko\u0144czy. Pojawia si\u0119 autentyczny tym razem pono\u0107 r\u0119kopis nieznanego utworu. Jeffery Deaver, inicjator zabawy, obwieszcza, \u017ce &#8222;By\u0142a to sonata bez tytu\u0142u na fortepian i orkiestr\u0119 kameraln\u0105&#8221;. Nieznane dzie\u0142o ma zosta\u0107 wykonane w Waszyngtonie, oczywi\u015bcie przez Felicj\u0119, kt\u00f3ra, cho\u0107 skrzypaczka, twierdzi: &#8222;Z klawiszami te\u017c sobie radz\u0119&#8221;. Ale jednak by\u0142 w nutach kod, kt\u00f3ry mia\u0142 uruchomi\u0107 mechanizm zag\u0142ady&#8230; Jak si\u0119 sko\u0144czy\u0142o? B\u0119d\u0119 mia\u0142a lito\u015b\u0107 i nie powiem&#8230;<\/p>\n<p>No, ale jaka promocja dla Polski i Chopina&#8230;<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Jaki\u015b wysyp ostatnio ksi\u0105\u017cek sensacyjnych osnutych wok\u00f3\u0142 muzyki. Mo\u017ce moda? W Empiku w nowo\u015bciach mocno eksponuj\u0105 powie\u015b\u0107 Dziesi\u0105ta symfonia (czyja, zgadnij, koteczku?), kt\u00f3r\u0105 napisa\u0142 autor hiszpa\u0144ski pod pseudonimem Joseph Gelinek. W\u0142a\u015bnie j\u0105 czytam i pewnie te\u017c o niej par\u0119 s\u0142\u00f3w potem\u00a0dodam. Jednak bli\u017csza koszula cia\u0142u, najpierw rzuci\u0142am si\u0119 na rzecz z Frycem w tytule, czyli [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/277"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=277"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/277\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=277"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=277"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=277"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}