
{"id":2773,"date":"2012-12-13T00:30:34","date_gmt":"2012-12-12T23:30:34","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=2773"},"modified":"2012-12-26T22:28:41","modified_gmt":"2012-12-26T21:28:41","slug":"zale-i-apostrofy","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2012\/12\/13\/zale-i-apostrofy\/","title":{"rendered":"\u017bale i apostrofy"},"content":{"rendered":"<p>Zawsze najbardziej lubi\u0142am Savalla na koncertach solowych. To one maj\u0105 najlepsz\u0105, najczystsz\u0105 form\u0119 (w przeciwie\u0144stwie do nader &#8222;barokowych&#8221; projekt\u00f3w ostatnich lat), s\u0105 zwi\u0119z\u0142e, bezpo\u015brednie i po prostu wzruszaj\u0105ce. Tak w\u0142a\u015bnie by\u0142o i w Dworze Artusa. Nie wiem tylko, czemu koncert nosi\u0142 tytu\u0142 <em>Wszystkie poranki \u015bwiata<\/em>, skoro z utwor\u00f3w wykonanych na filmie na 15 punkt\u00f3w programu by\u0142o ich tylko sze\u015b\u0107.<\/p>\n<p><!--more--><\/p>\n<p>Program sk\u0142ada\u0142 si\u0119 z pi\u0119ciu blok\u00f3w po trzy utwory, ka\u017cdemu z nich Savall nada\u0142 tytu\u0142 (nie by\u0142by sob\u0105, gdyby nie zachowa\u0142 si\u0119 troch\u0119 jak kompozytor). A wi\u0119c: <em>Invocation<\/em>, <em>Les Regrets<\/em> (\u017bale), <em>Les<\/em> <em>Go\u00fbts \u00c9trangers <\/em>(Zagraniczne gusta; to od tytu\u0142u suity Marina Marais <em>Suitte d&#8217;un<\/em> <em>Go\u00fbt \u00c9tranger<\/em>),<em> La Reveuse<\/em> i <em>Les Voix Humaines<\/em> (te dwa ostatnie tak\u017ce od tytu\u0142\u00f3w Marais). Po ka\u017cdym bloku k\u0142ania\u0142 si\u0119 i stroi\u0142 przed nast\u0119pnym. Zwykle zapowiada\u0142 \u015brodkowy utw\u00f3r z tr\u00f3jki, zapewne jako najwa\u017cniejszy. Tylko pierwszy blok, czyli kolejno <em><a href=\"&quot;http:\/\/www.youtube.com\/watch?v=2r_ZF3GMq18&quot;\">Arpeggiata <\/a><\/em>Carla Friedricha Abla, <em>Allemande<\/em> z <em>Suity d-moll<\/em> Bacha i <em>Aria Burlesca<\/em> Johanna Schencka zosta\u0142y zagrane jednym ci\u0105giem, jakby wynika\u0142y nawzajem z siebie, rapsodycznie i improwizacyjnie.<\/p>\n<p>Przed drugim blokiem powiedzia\u0142: ten koncert po\u015bwi\u0119cony jest pami\u0119ci Montserrat Figueras, zw\u0142aszcza ta cz\u0119\u015b\u0107. Po <em>Fantaisie en Rondeau<\/em> Sainte-Colombe&#8217;a &#8211; syna zabrzmia\u0142o s\u0142ynne <em>Les Pleurs<\/em> Sainte-Colombe&#8217;a &#8211; ojca, bardziej st\u0142umione ni\u017c w wykonaniu filmowym, ale to st\u0142umienie by\u0142o jak g\u0142os wi\u0119zn\u0105cy w gardle ze wzruszenia. Savall nagrywaj\u0105c muzyk\u0119 do filmu nie wiedzia\u0142, \u017ce kiedy\u015b b\u0119dzie j\u0105 gra\u0142 z my\u015bl\u0105 o odej\u015bciu nie \u017cony g\u0142\u00f3wnego bohatera, lecz w\u0142asnej&#8230; Bezpo\u015brednio przeszed\u0142 do <em>Bourr\u00e9e II <\/em>z<em> Suity Es-dur<\/em> Bacha, ale zagranego pizzicato, by\u0142o to jak ciche st\u0105panie.<\/p>\n<p>Kolejne\u00a0bloki zawiera\u0142y po jednym utworze Sainte-Colombe&#8217;a &#8211; syna oraz\u00a0po dwa &#8211; Marina Marais, podobna by\u0142a budowa ostatniego, z tym, \u017ce tu Sainte-Colombe&#8217;a zast\u0105pi\u0142 Le Sieur de Machy (II po\u0142owa XVII w.). Ostatnie by\u0142y <em>Les Folies d&#8217;Espagne<\/em> Marais. I jeszcze dwa bisy: improwizacja na temat ko\u0142ysanki francuskiej oraz <em>Muzette<\/em> Marais.<\/p>\n<p>Razem z gambist\u0105 znale\u017ali\u015bmy si\u0119 na ponad godzin\u0119 gdzie\u015b w innym \u015bwiecie, kt\u00f3ry jest dla niego \u015bwiatem nostalgii za Montserrat. Pozostanie w nim ju\u017c na sta\u0142e, to wida\u0107. Ona by\u0142a pi\u0119kna, oboje byli pi\u0119kni, teraz on jest pi\u0119kny sam&#8230;<\/p>\n<p>Premierowi w ko\u0144cu nie uda\u0142o si\u0119 dolecie\u0107 z sejmowych g\u0142osowa\u0144 bud\u017cetowych, wi\u0119c przys\u0142a\u0142 <a href=\"&quot;http:\/\/www.dziennikbaltycki.pl\/artykul\/652293,kto-stoi-za-premierem-wojciech-duda-tajemniczy-doradca,id,t.html&quot;\">swojego doradc\u0119<\/a>. By\u0142 te\u017c prezydent miasta. Jeden by\u0142 zgrzyt dla mnie potworny &#8211; nie wiem, czyj to by\u0142 pomys\u0142 (zapewne szefa festiwalu), \u017ceby przed koncertem przem\u00f3wi\u0142 Szymon\u00a0Ho\u0142ownia. Ten wyszed\u0142, powiedzia\u0142, \u017ce nie jest tu po to, \u017ceby wyg\u0142asza\u0107 kazania, po czym wyg\u0142osi\u0142 kazanie bredz\u0105c co\u015b zupe\u0142nie od rzeczy. Drogi Actusie Humanusie, nie id\u017a t\u0105 drog\u0105. By\u0142am w\u015bciek\u0142a, i wiem, \u017ce nie tylko ja, \u017ce te g\u0142upoty psuj\u0105 mi ca\u0142y nastr\u00f3j koncertu. Na szcz\u0119\u015bcie Savall jest tak wielkim artyst\u0105, \u017ce szybko pozwoli\u0142 o tym falstarcie zapomnie\u0107.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Zawsze najbardziej lubi\u0142am Savalla na koncertach solowych. To one maj\u0105 najlepsz\u0105, najczystsz\u0105 form\u0119 (w przeciwie\u0144stwie do nader &#8222;barokowych&#8221; projekt\u00f3w ostatnich lat), s\u0105 zwi\u0119z\u0142e, bezpo\u015brednie i po prostu wzruszaj\u0105ce. Tak w\u0142a\u015bnie by\u0142o i w Dworze Artusa. Nie wiem tylko, czemu koncert nosi\u0142 tytu\u0142 Wszystkie poranki \u015bwiata, skoro z utwor\u00f3w wykonanych na filmie na 15 punkt\u00f3w programu [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/2773"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=2773"}],"version-history":[{"count":8,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/2773\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":2865,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/2773\/revisions\/2865"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=2773"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=2773"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=2773"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}