
{"id":2779,"date":"2012-12-13T23:54:59","date_gmt":"2012-12-13T22:54:59","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=2779"},"modified":"2012-12-21T18:13:22","modified_gmt":"2012-12-21T17:13:22","slug":"zostala-bez-grzechu","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2012\/12\/13\/zostala-bez-grzechu\/","title":{"rendered":"Zosta\u0142a bez grzechu"},"content":{"rendered":"<p>Bardzo przyjemna muzyka o bardzo d\u0142ugim tytule: <em>La Purificazione della Vergine ovvero la Sanctissima Trinita impiegata nell a Concezione Immaculata di Maria<\/em>. Autor &#8211; Gaetano Veneziano (1656-1706); podobno prawykonanie \u015bwiatowe. Odnalaz\u0142 dzie\u0142o i opracowa\u0142 Antonio Florio, a wykona\u0142 ze swoim zespo\u0142em I Turchini w bardzo kameralnej obsadzie.<\/p>\n<p><!--more--><\/p>\n<p>Veneziano wbrew nazwisku urodzi\u0142 si\u0119 w Apulii, a by\u0142 zwi\u0105zany z Neapolem. Uczy\u0142 si\u0119 u Francesca Provenzale, kt\u00f3rego tw\u00f3rczo\u015b\u0107 tak\u017ce si\u0119 w ostatnich latach ch\u0119tnie przypomina. Muzyka Veneziana jest niemal ascetyczna, bez nadmiaru ozdobnik\u00f3w i \u015brodk\u00f3w ekspresyjnych, i dzia\u0142a w\u0142a\u015bnie poprzez sw\u0105 wyrafinowan\u0105 prostot\u0119. Jest w tym po prostu ujmuj\u0105ca dla ucha zm\u0119czonego popisowymi wykwitami p\u00f3\u017aniejszego w\u0142oskiego baroku.<\/p>\n<p>Wszystko by\u0142oby pi\u0119knie, gdyby nie soli\u015bci. W oratorium bierze udzia\u0142\u00a0pi\u0119\u0107 postaci. Rol\u0119 tytu\u0142owej La Vergine gra\u0142a Leslie Visco, kt\u00f3ra wygl\u0105da\u0142a jak z El Greca: wysoka, o d\u0142ugich w\u0142osach, poci\u0105g\u0142ej twarzy i d\u0142ugich palcach; g\u0142os pasowa\u0142 do niej, prosty, czasem ostry, troch\u0119 barw\u0105 przypominaj\u0105cy sopran ch\u0142opi\u0119cy. Druga sopranistka, Cristina Grifone jako Amor Divino, mia\u0142a barw\u0119 denerwuj\u0105co p\u0142ask\u0105; to samo dotyczy tenora Rosario Totaro (L&#8217;Onnipotenzia), kt\u00f3ry jeszcze na dodatek by\u0142 okropnie rozwibrowany. Na tym tle pozytywnie prezentowa\u0142 si\u0119 alt Filippo Mineccia (La Sapienza), a przezabawny by\u0142 bas Giuseppe Naviglio jako Il Peccato, Grzech, nadymaj\u0105cy si\u0119 demonicznie jak Mefisto. Dziewica oczywi\u015bcie da\u0142a Grzechowi s\u0142uszny odp\u00f3r &#8211; i nic dziwnego, mog\u0142a nawet Grzech przestraszy\u0107 swoj\u0105 ostro\u015bci\u0105.<\/p>\n<p>Rzecz si\u0119 jednak w sumie podoba\u0142a &#8211; to efekt przede wszystkim samej muzyki. By\u0142 bis &#8211; ostatni kwintet. Niestety ju\u017c wszystkim zm\u0119czone g\u0142osy sp\u0142aszczy\u0142y si\u0119 do reszty i ich\u00a0barwy nieodparcie przypomina\u0142y mi s\u0142ynne <em>Contrapunto bestiale alla mente<\/em>&#8230;<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Bardzo przyjemna muzyka o bardzo d\u0142ugim tytule: La Purificazione della Vergine ovvero la Sanctissima Trinita impiegata nell a Concezione Immaculata di Maria. Autor &#8211; Gaetano Veneziano (1656-1706); podobno prawykonanie \u015bwiatowe. Odnalaz\u0142 dzie\u0142o i opracowa\u0142 Antonio Florio, a wykona\u0142 ze swoim zespo\u0142em I Turchini w bardzo kameralnej obsadzie.<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/2779"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=2779"}],"version-history":[{"count":5,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/2779\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":2821,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/2779\/revisions\/2821"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=2779"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=2779"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=2779"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}