
{"id":279,"date":"2009-02-07T00:28:39","date_gmt":"2009-02-06T23:28:39","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=279"},"modified":"2009-02-07T00:28:39","modified_gmt":"2009-02-06T23:28:39","slug":"swieto-bacewicz","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2009\/02\/07\/swieto-bacewicz\/","title":{"rendered":"\u015awi\u0119to Bacewicz"},"content":{"rendered":"<p>Jak \u0142atwo si\u0119 da\u0142o przewidzie\u0107, straszliwy by\u0142 ba\u0142agan. Jakie\u015b wej\u015bci\u00f3wki by\u0142y i szybko posz\u0142y, po wej\u015bciu do Audytorium okaza\u0142o si\u0119, \u017ce numery miejsc s\u0105 zupe\u0142nie inne ni\u017c by\u0142y na planie, wi\u0119c trzeba by\u0142o ich szuka\u0107. Ja osobi\u015bcie zam\u00f3wi\u0142am miejsce po\u015brodku i okaza\u0142o si\u0119, \u017ce jest z boku. W ko\u0144cu wszyscy weszli, sala si\u0119 wype\u0142ni\u0142a, cho\u0107 nie powiem, par\u0119 szpilek da\u0142oby si\u0119 wcisn\u0105\u0107\u00a0w pojedynczych kilka wolnych miejsc. Organizatorzy uruchomili wy\u0142\u0105czony pocz\u0105tkowo z powodu nadmiernej blisko\u015bci sceny pierwszy rz\u0105d, gdzie siad\u0142a cz\u0119\u015b\u0107 VIP-\u00f3w (m.in. Waldemar D\u0105browski &#8211; wyobra\u017cam sobie rado\u015b\u0107 ludzi z ty\u0142u). Ohydne g\u00f3rne \u015bwiat\u0142o, brudne \u015bciany, skrzypi\u0105ce \u0142awy, kaszl\u0105cy ludzie (ach, jak \u017ca\u0142owa\u0142am, \u017ce nie ma <strong>60jerzego<\/strong> z fioleczk\u0105&#8230;) &#8211; wszystko jakby si\u0119 sprzysi\u0119g\u0142o, \u017ceby psu\u0107 nastr\u00f3j. Ale kiedy po akademickim kwadransie op\u00f3\u017anienia (<em>genius loci<\/em>? &#8211; zastanawia\u0142 si\u0119 s\u0105siad) arty\u015bci weszli na scen\u0119, o wszystkim si\u0119 zapomnia\u0142o.<\/p>\n<p>Podczas wykonanego na pocz\u0105tku <em>II Kwintetu fortepianowego<\/em>, najp\u00f3\u017aniej, bo w 1965 r. napisanego utworu, wci\u0105\u017c sobie wyobra\u017ca\u0142am, jak mog\u0142oby to zabrzmie\u0107 np. w Studiu im. Lutos\u0142awskiego. Bo cho\u0107 s\u0105 gorsze akustyki ni\u017c w warszawskim Auditorium Maximum (cho\u0107by w krakowskim &#8211; ciekawam, czy naprawd\u0119 b\u0119dzie nag\u0142o\u015bnienie), to chcia\u0142oby si\u0119 us\u0142ysze\u0107 w bardziej wyrazisty spos\u00f3b te przepi\u0119kne niuanse, jakie wyczarowywali muzycy. To by\u0142o rzeczywi\u015bcie prawdziwe czarowanie d\u017awi\u0119kiem; <em>II Kwintet<\/em> ma takie momenty, w kt\u00f3rych ten element jest najwa\u017cniejszy. Bo potem oczywi\u015bcie pojawiaj\u0105 si\u0119 rytmy, najcz\u0119\u015bciej oberkowe, od kt\u00f3rych Bacewicz przez ca\u0142e \u017cycie nie mog\u0142a (i nie chcia\u0142a przecie\u017c) si\u0119 uwolni\u0107 &#8211; nawet w tym okresie, kiedy to zmodyfikowa\u0142a sw\u00f3j j\u0119zyk muzyczny na bardziej &#8222;nowoczesny&#8221;. Cho\u0107 oczywi\u015bcie nie a\u017c tak bardzo zmodyfikowa\u0142a. Gra\u0142am kiedy\u015b jej <em>Etiudy fortepianowe<\/em> i motywy z nich rozpoznawa\u0142am zar\u00f3wno w <em>II Kwintecie<\/em>, jak w <em>II Sonacie<\/em> (1953) i <em>I Kwintecie<\/em> (1952). Cienia socrealizmu w nich nie s\u0142ycha\u0107 &#8211; ona nawet wtedy potrafi\u0142a pozosta\u0107 sob\u0105.<\/p>\n<p>Kiedy Zimerman wszed\u0142 sam, by zagra\u0107 sonat\u0119, zacz\u0105\u0142 jak u Hitchcocka: od trz\u0119sienia ziemi, jakim by\u0142\u00a0kr\u00f3ciutki wst\u0119p, sz\u0142o dalsze narastanie napi\u0119cia. Znalaz\u0142am na tubie <a href=\"http:\/\/www.youtube.com\/watch?v=mROD3JX44i0&amp;feature=related\">nagranie Ewy Kupiec<\/a> i to zupe\u0142nie inny utw\u00f3r. Pianistka chyba nie rozczyta\u0142a, \u017ce po <em>Maestoso<\/em> (pot\u0119\u017cnie), kt\u00f3re dotyczy tych kilku pocz\u0105tkowych d\u017awi\u0119k\u00f3w, ca\u0142a cz\u0119\u015b\u0107 powinna by\u0107 grana <em>Agitato<\/em> (burzliwie) i tak w\u0142a\u015bnie gra\u0142 Zimerman. Po prostu elektryzuj\u0105co. Potem cz\u0119\u015b\u0107 wolna, skupiona, powa\u017cna, smutna wr\u0119cz, wreszcie fina\u0142, w kt\u00f3rym zn\u00f3w pobrzmiewa rytm oberkowy, zagrany z pazurem i elegancko zarazem &#8211; tylko on tak potrafi! Po przerwie w <em>I Kwintecie<\/em> muzycy zn\u00f3w pi\u0119knie przegadywali si\u0119, by\u0142a jaka\u015b kocia spr\u0119\u017cysto\u015b\u0107 w tym graniu, a oberek, kt\u00f3rym jest druga cz\u0119\u015b\u0107 (<em>Presto<\/em>), by\u0142 niemal rozta\u0144czony. Owacja na stoj\u0105co (po solowym wyst\u0119pie te\u017c), a na bis zn\u00f3w ten oberek, z jeszcze wi\u0119ksz\u0105 doz\u0105 dobrej zabawy. Muzycy grali w idealnym porozumieniu &#8211; to znakomicie, \u017ce Kaja Danczowska wybra\u0142a tak\u0105 tr\u00f3jk\u0119, kt\u00f3ra grywa i solo, i kameralnie. Ka\u017cdy zreszt\u0105 dobry solista, je\u017celi jest te\u017c dobrym muzykiem, moim zdaniem powinien by\u0107 dobrym kameralist\u0105.<\/p>\n<p>Jak przewidzia\u0142am, na stronie \u0142\u00f3dzkiej &#8222;GW&#8221; ukaza\u0142a si\u0119 <a href=\"http:\/\/miasta.gazeta.pl\/lodz\/1,35135,6244792,Grazyna_Bacewicz_przez_mistrza_przypomniana.html\">recenzja<\/a> z tamtejszego koncertu. Jak wida\u0107, ba\u0142agan by\u0142 tam mo\u017ce nawet wi\u0119kszy, kt\u00f3ry na pewno wielu odstraszy\u0142; scenariusz wyst\u0119pu identyczny, \u0142\u0105cznie ze s\u0142owami Zimermana przed bisem i z wielkim portretem Bacewicz wisz\u0105cym nad scen\u0105. A p. Alina Biernacka, c\u00f3rka kompozytorki, by\u0142a te\u017c i w Warszawie (tu mieszka) &#8211; mo\u017ce b\u0119dzie na wszystkich koncertach?<\/p>\n<p>Ja w ka\u017cdym razie zazdroszcz\u0119 zw\u0142aszcza tym z Poznania i Katowic, kt\u00f3rzy maj\u0105 to jeszcze przed sob\u0105, i to z dobr\u0105 akustyk\u0105. No i niecierpliwie czekam na p\u0142yt\u0119, na kt\u00f3rej z pewno\u015bci\u0105 wszystkie niuanse b\u0119d\u0105 s\u0142yszalne.\u00a0Tym samym\u00a0licz\u0119 te\u017c na dobrego re\u017cysera d\u017awi\u0119ku&#8230;<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Jak \u0142atwo si\u0119 da\u0142o przewidzie\u0107, straszliwy by\u0142 ba\u0142agan. Jakie\u015b wej\u015bci\u00f3wki by\u0142y i szybko posz\u0142y, po wej\u015bciu do Audytorium okaza\u0142o si\u0119, \u017ce numery miejsc s\u0105 zupe\u0142nie inne ni\u017c by\u0142y na planie, wi\u0119c trzeba by\u0142o ich szuka\u0107. Ja osobi\u015bcie zam\u00f3wi\u0142am miejsce po\u015brodku i okaza\u0142o si\u0119, \u017ce jest z boku. W ko\u0144cu wszyscy weszli, sala si\u0119 wype\u0142ni\u0142a, cho\u0107 [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/279"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=279"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/279\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=279"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=279"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=279"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}