
{"id":280,"date":"2009-02-07T23:46:55","date_gmt":"2009-02-07T22:46:55","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=280"},"modified":"2009-02-08T00:08:14","modified_gmt":"2009-02-07T23:08:14","slug":"od-koscielca-mija-wiek","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2009\/02\/07\/od-koscielca-mija-wiek\/","title":{"rendered":"Od Ko\u015bcielca mija wiek"},"content":{"rendered":"<p>Ten wpis to w og\u00f3le powinien napisa\u0107 <strong>Gostek<\/strong> jako inicjator KAWKi. Ja nie jestem a\u017c Autentyczn\u0105 Wielbicielk\u0105,\u00a0muzyka Kar\u0142owicza nie jest przedmiotem mojej adoracji, lecz raczej sympatii, zrozumienia i szacunku dla rzemios\u0142a orkiestrowego,\u00a0nie jest mi ona jako\u015b szczeg\u00f3lnie bliska, ale czasem jej pos\u0142ucha\u0107 lubi\u0119. Pani <strong>Gostkowa<\/strong>, kt\u00f3r\u0105 spotka\u0142am dzi\u015b na koncercie w filharmonii wraz z ma\u0142\u017conkiem i c\u00f3r\u0105, twierdzi, \u017ce j\u0105 ta muzyka relaksuje,\u00a0bo jest taka optymistyczna. No, nie wszystko: a tragedia w d\u017awi\u0119kach &#8211;\u00a0<em>Stanis\u0142aw i Anna O\u015bwiecimowie<\/em>, a melancholijna <em>Rapsodia litewska,<\/em> a <em>Smutna opowie\u015b\u0107<\/em> z wystrza\u0142em samob\u00f3jcy? Ale dzisiejszy program by\u0142 rzeczywi\u015bcie optymistyczny, m\u0142odzie\u0144czy.\u00a0To by\u0142a replika koncertu, kt\u00f3ry odby\u0142 si\u0119 (w du\u017cym stopniu za kas\u0119 m\u0142odego kompozytora) 21 marca 1903 r. w Berlinie, gdzie Kar\u0142owicz studiowa\u0142. Zagrano <em>Prolog<\/em> do muzyki do dramatu <em>Bia\u0142a go\u0142\u0105bka<\/em>, <em>Koncert skrzypcowy<\/em> (ze strasznie topornym Ily\u0105 Kalerem) i wreszcie <em>Symfoni\u0119 &#8222;Odrodzenie&#8221;,<\/em> ostatnio jako\u015b w modzie. Z wyj\u0105tkiem <em>Koncertu<\/em> Kar\u0142owicz, bardzo samokrytyczny,\u00a0wykre\u015bli\u0142 te utwory ze swojego oficjalnego dorobku. Owszem, je\u015bli &#8211; jak wspomina\u0142a matka kompozytora &#8211; krytycy niemieccy doszukali si\u0119 w tych utworach\u00a0wp\u0142yw\u00f3w Czajkowskiego i Brucha, to co\u015b w tym jest (zw\u0142aszcza dotyczy to <em>Symfonii<\/em>), ale jest tu i rys indywidualny jak najbardziej.<\/p>\n<p>Jak wielu z nas zastanawiam si\u0119, co by by\u0142o, gdyby Kar\u0142owicza\u00a0nie zasypa\u0142a sto lat\u00a0temu lawina spadaj\u0105ca\u00a0z\u00a0Ko\u015bcielca? W kt\u00f3r\u0105 stron\u0119 zwr\u00f3ci\u0142by si\u0119, czy dalej by ci\u0105gn\u0105\u0142 t\u0119 swoj\u0105 m\u0142odopolsk\u0105 wersj\u0119 straussowato\u015bci, czy odkry\u0142by dla siebie impresjonizm, czy bo ja wiem co jeszcze? Z m\u0142odopolsko\u015bci (odr\u00f3\u017cniam to poj\u0119cie od m\u0142odopolszczyzny, kt\u00f3ra\u00a0ma dzi\u015b\u00a0rys pejoratywny) nie jest \u0142atwo wyrosn\u0105\u0107. Szymanowskiemu si\u0119 to uda\u0142o. Czy Kar\u0142owiczowi by te\u017c mog\u0142o, czy nie &#8211; tego ju\u017c si\u0119 nie dowiemy.<\/p>\n<p>W ka\u017cdym razie doszed\u0142 w tej stylistyce, kt\u00f3r\u0105 uprawia\u0142, do pewnej pe\u0142ni. Jest w tej muzyce g\u0142\u0119bia, przestrze\u0144, rozmach. Poemat symfoniczny by\u0142 form\u0105 w og\u00f3le w polskiej wersji romantyzmu lubian\u0105 (lubimy bajki&#8230;), ale Kar\u0142owicz by\u0142 malarzem nie tyle muzycznych obrazk\u00f3w, co nastroj\u00f3w. Opisywa\u0142 programy swoich utwor\u00f3w czasem do\u015b\u0107 enigmatycznie, czasem w stylistyce, kt\u00f3r\u0105 dzi\u015b odbieramy jako niezno\u015bnie kiczowat\u0105. C\u00f3\u017c, taka by\u0142a epoka. Program np. <em>Symfonii<\/em> zaczyna\u0142 si\u0119 tak: &#8222;Ponury, z\u0142owrogi \u015bpiew, zmieszany z dymem kadzide\u0142, p\u0142ynie od trumny strzaskanych marze\u0144 m\u0142odzie\u0144czych. Wt\u00f3ruj\u0105 mu ciche, bolesne d\u017awi\u0119ki organ\u00f3w. Requiem aeternam&#8230; Wszystko zdruzgotane, \u017cal i niesko\u0144czony smutek zalewaj\u0105 na wp\u00f3\u0142 omdla\u0142\u0105 dusz\u0119&#8221;. Ale po r\u00f3\u017cnych perypetiach jest happy end: &#8222;Chwila upragniona nadesz\u0142a, oto okowy le\u017c\u0105 zdruzgotane. Dusza stoi triumfuj\u0105ca i pogodna, zapatrzona w za\u015bwiaty i wskazuje ludom wszystkim drog\u0119 do odrodzenia&#8221;.<\/p>\n<p>W filharmonii powieszono te\u017c przygotowan\u0105 przez PWM wystaw\u0119 Macieja Pinkwarta &#8222;Mieczys\u0142aw Kar\u0142owicz &#8211; muzyka i Tatry&#8221;, na kt\u00f3rej wi\u0119kszo\u015b\u0107 fotografii jest autorstwa kompozytora. Jak wiadomo, Kar\u0142owicz znalaz\u0142 obok tw\u00f3rczo\u015bci drug\u0105 pasj\u0119, a w\u0142a\u015bciwie drug\u0105 i trzeci\u0105 &#8211; taternictwo i fotografik\u0119. W 1907 r. zamieszka\u0142 na sta\u0142e w Zakopanem. Dzia\u0142a\u0142 w Towarzystwie Tatrza\u0144skim, wraz z Mariuszem Zaruskim wsp\u00f3\u0142zak\u0142adali TOPR. Napisa\u0142 raz: &#8222;Nie wiem, czy si\u0119 kiedy\u015b doczekam popularno\u015bci jako kompozytor, prawdopodobnie nie. Ale jako taternik-fotograf zdoby\u0142em sobie ju\u017c uznanie: tury\u015bci szturmuj\u0105 do mnie o odbitki moich zdj\u0119\u0107, a Towarzystwo Tatrza\u0144skie za\u017c\u0105da\u0142o ca\u0142ego szeregu zdj\u0119\u0107 do tegorocznego \u201aPami\u0119tnika\u2019. Wobec tak nieoczekiwanego powodzenia wcale wykluczone nie jest, \u017ce zmieni\u0119 zaw\u00f3d i zamkn\u0105wszy muz\u0119 moj\u0105 do komody, przerzuc\u0119 si\u0119 na zawodowego turyst\u0119-fotografa&#8221;.<\/p>\n<p>Pami\u0119tamy mu dzi\u015b jedno i drugie. A kiedy w programie <em>Pie\u015bni o wszechbycie<\/em>, ostatniej z trzech <em>Odwiecznych pie\u015bni<\/em>, widz\u0119 s\u0142owa &#8222;gdy znajd\u0119 si\u0119 na samym wierzcho\u0142ku, sam, maj\u0105c jedynie lazurow\u0105 kopu\u0142\u0119 nieba nad sob\u0105, (&#8230;) w\u00f3wczas zaczynam rozp\u0142ywa\u0107 si\u0119 w otaczaj\u0105cym przestworzu, przestaj\u0105c si\u0119 czu\u0107 wyosobnion\u0105 jedynostk\u0105, owiewa mnie pot\u0119\u017cny oddech wszechbytu&#8221; &#8211; to wyobra\u017cam sobie par\u0119 konkretnych zdj\u0119\u0107 Kar\u0142owicza. Najbardziej zreszt\u0105 lubi\u0119 w\u0142a\u015bnie ten poemat &#8211; jest po prostu porywaj\u0105cy. To by\u0142y zreszt\u0105 ostatnie jego nuty, jakie zabrzmia\u0142y za jego \u017cycia, zaledwie dwa i p\u00f3\u0142 tygodnia przed ow\u0105 fataln\u0105 wypraw\u0105 na Ko\u015bcielec: wykonanie <em>Odwiecznych pie\u015bni<\/em> pod batut\u0105 Fitelberga sta\u0142o si\u0119 wielkim sukcesem.<\/p>\n<p>Tutaj jest <a href=\"http:\/\/www.mati.com.pl\/pinkwart\/karlowicz\/karlowicz.htm\">dzie\u0142ko pisane<\/a> pana Pinkwarta w wersji internetowej. Tu Andrzej Hiolski \u015bpiewa <a href=\"http:\/\/www.youtube.com\/watch?v=20Hib-i4Dw0\">pie\u015bni <\/a>&#8211; m\u0142odzie\u0144cze\u00a0drobiazgi o sztambuchowym uroku.\u00a0Tu niestety tylko pierwsza z <em>Odwiecznych pie\u015bni<\/em> &#8211; <em><a href=\"http:\/\/www.youtube.com\/watch?v=Ff8YmMufe8g&amp;feature=related\">Pie\u015b\u0144 o wiekuistej t\u0119sknocie<\/a><\/em>. <a href=\"http:\/\/www.youtube.com\/watch?v=KwiggegpIZ0&amp;feature=related\">Tutaj<\/a>, <a href=\"http:\/\/www.youtube.com\/watch?v=jcz7dMZBqLs&amp;feature=related\">tutaj<\/a>\u00a0i <a href=\"http:\/\/www.youtube.com\/watch?v=fXGjYdCPX9c&amp;feature=related\">tutaj<\/a> jaki\u015b Holender wrzuci\u0142 <em>Koncert skrzypcowy<\/em> i nie by\u0142 uprzejmy poda\u0107, w jakim wykonaniu. I jeszcze <a href=\"http:\/\/www.youtube.com\/watch?v=5weYHnGFasY&amp;feature=related\">ostatnia w\u0119dr\u00f3wka<\/a> kompozytora.<\/p>\n<p>W niedziel\u0119 w Dw\u00f3jce Dzie\u0144 Kar\u0142owicza, kt\u00f3rego ju\u017c \u015bledzi\u0107 nie b\u0119d\u0119, bo wyruszam w drog\u0119 &#8211; nie, nie w Tatry na szcz\u0119\u015bcie, tylko samolotem do Stuttgartu, a potem dalej. Jedziemy z Dominikiem, jak dwa i p\u00f3\u0142 roku temu (jak to zlecia\u0142o!), do Martina Buscha. Jak kto czyta\u0142, to wie. Tam jest Internet, wi\u0119c jako\u015b b\u0119d\u0119 si\u0119 do Was odzywa\u0107. B\u0119d\u0119 tam tydzie\u0144.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Ten wpis to w og\u00f3le powinien napisa\u0107 Gostek jako inicjator KAWKi. Ja nie jestem a\u017c Autentyczn\u0105 Wielbicielk\u0105,\u00a0muzyka Kar\u0142owicza nie jest przedmiotem mojej adoracji, lecz raczej sympatii, zrozumienia i szacunku dla rzemios\u0142a orkiestrowego,\u00a0nie jest mi ona jako\u015b szczeg\u00f3lnie bliska, ale czasem jej pos\u0142ucha\u0107 lubi\u0119. Pani Gostkowa, kt\u00f3r\u0105 spotka\u0142am dzi\u015b na koncercie w filharmonii wraz z ma\u0142\u017conkiem [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/280"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=280"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/280\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=280"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=280"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=280"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}