
{"id":2954,"date":"2013-01-27T00:31:03","date_gmt":"2013-01-26T23:31:03","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=2954"},"modified":"2013-01-27T00:37:10","modified_gmt":"2013-01-26T23:37:10","slug":"wokol-szostakowicza","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2013\/01\/27\/wokol-szostakowicza\/","title":{"rendered":"Wok\u00f3\u0142 Szostakowicza"},"content":{"rendered":"<p>Ciekawy by\u0142 pomys\u0142 Marka Weissa, by w nowej premierze na scenie Opery Ba\u0142tyckiej po\u0142\u0105czy\u0107 dzie\u0142o Wieniamina Fleiszmana doko\u0144czone przez Szostakowicza z dzie\u0142em Szostakowicza doko\u0144czonym przez Krzysztofa Meyera. Pomys\u0142em wr\u0119cz znakomitym by\u0142o zatrudnienie do re\u017cyserii drugiego ze spektakli Andrzeja Chyry, dla kt\u00f3rego by\u0142 to debiut w tej roli, ale gdyby kto\u015b nie wiedzia\u0142, nie uwierzy\u0142by. Rzecz by\u0142a karko\u0142omnie trudna, a \u015bpiewacy w\u0142o\u017cyli w ni\u0105 kawa\u0142 \u015bwietnej roboty.<\/p>\n<p><!--more--><\/p>\n<p>Fleiszman, rocznik 1913, pochodz\u0105cy z ubogiej \u017cydowskiej rodziny, by\u0142 studentem Szostakowicza i zgin\u0105\u0142 jako ochotnik na wojnie w 1941 r. Wi\u0119kszo\u015b\u0107 jego tw\u00f3rczo\u015bci nie zachowa\u0142a si\u0119; oper\u0119 <em>Skrzypce Rotszylda<\/em> wed\u0142ug opowiadania Czechowa, a raczej jej szkic, ocali\u0142 Szostakowicz, tak\u017ce jako dzie\u0142o muzyczne, poniewa\u017c doko\u0144czy\u0142 jej instrumentacj\u0119. Uwa\u017ca\u0142 swego ucznia za geniusza i nie chcia\u0142, by pami\u0119\u0107 o nim zagin\u0119\u0142a. Co do zawarto\u015bci muzycznej, mo\u017cna by powiedzie\u0107, \u017ce gdyby Fleiszman dor\u00f3s\u0142, m\u00f3g\u0142by zosta\u0107 drugim Weinbergiem: mamy tu podobny stop muzyki rosyjskiej i \u017cydowskiej, kt\u00f3ry zreszt\u0105 by\u0142 te\u017c bliski samemu Szostakowiczowi. Jednak wida\u0107, \u017ce to dzie\u0142o niedoskona\u0142e, a ponadto piekielnie trudne dla g\u0142\u00f3wnego bohatera \u015bpiewaj\u0105cego basem &#8211; jest to w\u0142a\u015bciwie monodram. To historia pijanicy, stolarza-trumniarza, cha\u0142turz\u0105cego na skrzypcach w kapeli klezmerskiej i cierpi\u0105cego z tego powodu, bo nie znosi &#8222;czosnk\u00f3w&#8221;. Zw\u0142aszcza dokucza innemu skrzypkowi, tytu\u0142owemu Rotszyldowi &#8211; bo u Czechowa nie jest to ten Rotszyld, kt\u00f3ry nam si\u0119 kojarzy, tylko ubogi skrzypek \u017cydowski, ca\u0142kiem podobnie jak Fleiszman.<\/p>\n<p>Jakow jest te\u017c w\u015bciek\u0142y, bo nikt nie umiera, nie ma dla kogo robi\u0107 trumien, wi\u0119c ma same straty. Wtem przychodzi do niego \u017cona i wyznaje, \u017ce jest umieraj\u0105ca. To oczywi\u015bcie kolejna strata &#8211; \u017conie trzeba zrobi\u0107 trumn\u0119 za darmo. W pijackim \u017calu Jakow\u00a0zdaje sobie spraw\u0119, \u017ce w\u0142a\u015bciwie to on ze star\u0105 nie po\u017cy\u0142, ma\u0142o go obchodzi\u0142a, dziecko im umar\u0142o i w og\u00f3le nie ma po co \u017cy\u0107. A mo\u017ce lepiej umrze\u0107 &#8211; to b\u0119dzie najlepsza oszcz\u0119dno\u015b\u0107, nie trzeba b\u0119dzie wydawa\u0107 na siebie pieni\u0119dzy ani dr\u0119czy\u0107 ludzi. Ale co ze skrzypcami? Oddaje je w nag\u0142ej duchowej przemianie Rotszyldowi, kt\u00f3remu wcze\u015bniej rozwali\u0142 jego instrument w awanturze.<\/p>\n<p>Re\u017cyseria Marka Weissa zawiera wiele niekonsekwencji, ale do\u015b\u0107 mocny jest sam pocz\u0105tek spektaklu: re\u017cyser postanowi\u0142 skomentowa\u0107 ca\u0142o\u015b\u0107 dwiema ch\u00f3ralnymi pie\u015bniami Szostakowicza &#8211; opracowaniami melodii ludowych, z kt\u00f3rych ka\u017cde jest w zupe\u0142nie innym stylu: pierwsze tradycyjne, drugie nowocze\u015bniejsze. Ta scena rozgrywa si\u0119 w dziwnym wn\u0119trzu na kszta\u0142t jakiej\u015b prowincjonalnej \u015bwietlicy. Przechodzi te\u017c bezpo\u015brednio w pierwsz\u0105 scen\u0119 opery, przedstawiaj\u0105c\u0105 pr\u00f3b\u0119 zespo\u0142u klezmerskiego. Monodram spoczywa na barkach Piotra Nowackiego, kt\u00f3ry \u015bpiewa\u0142 poni\u017cej swoich mo\u017cliwo\u015bci, ale wida\u0107, \u017ce w lepszym stanie g\u0142osowym da z siebie jeszcze wi\u0119cej. Epizodyczn\u0105 rol\u0119 Marfy, \u017cony Jakowa, \u015bpiewa znakomicie\u00a0Ewa Marciniec.<\/p>\n<p>Pe\u0142niejszym spektaklem s\u0105 <em>Gracze<\/em>, w kt\u00f3rych autorstwa Szostakowicza jest pocz\u0105tek &#8211; gdzie\u015b jedna trzecia utworu; dalsz\u0105 cz\u0119\u015b\u0107 napisa\u0142 ju\u017c Meyer. To, mo\u017cna powiedzie\u0107, spektakl z m\u0119skiego \u015bwiata &#8211; \u015bpiewa dziewi\u0119ciu pan\u00f3w. Nie do\u015b\u0107, \u017ce \u015bpiewa, to daje koncert gry aktorskiej. Gry graczy-szuler\u00f3w, w kt\u00f3rej ka\u017cdy kantuje ka\u017cdego, a szachrajstwa staj\u0105 si\u0119 pi\u0119trowe. Ustawienie \u015bpiewak\u00f3w jest zar\u00f3wno zas\u0142ug\u0105 re\u017cysera Andrzeja Chyry, jak wk\u0142adem w\u0142asnym grupy os\u00f3b obdarzonych i g\u0142osami, i zdolno\u015bciami tworzenia teatru. Rewelacyjny jest Jacek Laszczkowski, kt\u00f3ry od dw\u00f3ch lat porzuci\u0142 karier\u0119 m\u0119skiego sopranu i wr\u00f3ci\u0142 do \u015bpiewania tenorem, co robi r\u00f3wnie znakomicie, a przy tym jest prawdziw\u0105 osobowo\u015bci\u0105 sceniczn\u0105. Pozostali tak\u017ce tworz\u0105 i\u015bcie hultajsk\u0105 band\u0119. \u015awietne to, cho\u0107 przyd\u0142ugie &#8211; wci\u0105\u017c ten sam rytm nadaje utworowi m\u0119cz\u0105c\u0105 monotoni\u0119. Ale w sumie efekt wart zapoznania si\u0119. Po styczniowych paru przedstawieniach spektakl wr\u00f3ci w kwietniu. Mo\u017ce te\u017c zostanie wtedy nagrany.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Ciekawy by\u0142 pomys\u0142 Marka Weissa, by w nowej premierze na scenie Opery Ba\u0142tyckiej po\u0142\u0105czy\u0107 dzie\u0142o Wieniamina Fleiszmana doko\u0144czone przez Szostakowicza z dzie\u0142em Szostakowicza doko\u0144czonym przez Krzysztofa Meyera. Pomys\u0142em wr\u0119cz znakomitym by\u0142o zatrudnienie do re\u017cyserii drugiego ze spektakli Andrzeja Chyry, dla kt\u00f3rego by\u0142 to debiut w tej roli, ale gdyby kto\u015b nie wiedzia\u0142, nie uwierzy\u0142by. Rzecz [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/2954"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=2954"}],"version-history":[{"count":5,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/2954\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":2958,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/2954\/revisions\/2958"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=2954"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=2954"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=2954"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}