
{"id":2967,"date":"2013-01-31T01:00:49","date_gmt":"2013-01-31T00:00:49","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=2967"},"modified":"2013-01-31T01:14:43","modified_gmt":"2013-01-31T00:14:43","slug":"lutoslawski-do-emocji-rozebrany","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2013\/01\/31\/lutoslawski-do-emocji-rozebrany\/","title":{"rendered":"Lutos\u0142awski do emocji rozebrany"},"content":{"rendered":"<p>Krystian Zimerman przytacza od pewnego czasu zdanie, kt\u00f3re wypowiedzia\u0142 do niego Lutos\u0142awski o dedykowanym mu <em>Koncercie fortepianowym<\/em>, zaraz po prawykonaniu: &#8222;Ciekaw jestem, jak ten utw\u00f3r b\u0119dzie brzmia\u0142 za 25 lat&#8221;. Teraz mija w\u0142a\u015bnie tyle czasu i niestety On tego nie s\u0142yszy, ale my s\u0142yszymy (i &#8211; uwaga, uwaga &#8211;\u00a0us\u0142yszymy <em>Koncert<\/em>\u00a0w wykonaniu Zimermana\u00a0na Warszawskiej Jesieni, wiadomo\u015b\u0107 potwierdzona!) i z kolei ja jestem ciekawa, co powiedzia\u0142by na a\u017c tak zwi\u0119kszon\u0105 dawk\u0119 dramatyzmu w jego muzyce.<\/p>\n<p><!--more--><\/p>\n<p>Bo\u00a0Zimerman gra dzi\u015b ten utw\u00f3r zupe\u0142nie inaczej ni\u017c \u0107wier\u0107 wieku temu. Kiedy us\u0142ysza\u0142am tamto wykonanie (pierwsze polskie, tak\u017ce na Warszawskiej Jesieni), mia\u0142am mieszane uczucia: og\u00f3lnie odbiera\u0142am go wtedy jako artyst\u0119 perfekcyjnego, nies\u0142ychanie eleganckiego i troch\u0119\u00a0przy tym ch\u0142odnego. Pami\u0119tam, \u017ce nawet pomy\u015bla\u0142am wtedy o nim i Lutos\u0142awskim: trafi\u0142 sw\u00f3j na swego. Ot\u00f3\u017c dzi\u015b jest zupe\u0142nie inaczej. Pianista powiedzia\u0142 nam, \u017ce gdy po d\u0142u\u017cszym czasie wzi\u0105\u0142 nuty do r\u0119ki, dopiero odkry\u0142, ile w tej muzyce jest dramatu. I cho\u0107 w Royal Festival Hall z Philharmonia Orchestra pod batut\u0105 Esy-Pekki Salonena (poprzedni raz gra\u0142 z nim ten koncert 20 lat temu w Sztokholmie) zacz\u0105\u0142 delikatnie, poetycko i refleksyjnie, tak\u0105 szmerowo-nokturnow\u0105 muzyk\u0105, to potem nastroje wielokrotnie si\u0119 zmienia\u0142y, g\u0119stnia\u0142y (i tu by\u0142o, jak u Ohlssona, s\u0142ycha\u0107, \u017ce ten utw\u00f3r wywodzi si\u0119 z wielkich tradycji pianistycznych, ale Zimerman do tych romantycznych doda\u0142 jeszcze bartokowsko-prokofiewowskie), a\u00a0ostatni fragment\u00a0by\u0142\u00a0pe\u0142ny ogromnego napi\u0119cia, kt\u00f3rego nie roz\u0142adowa\u0142 nag\u0142y koniec.<\/p>\n<p>Znamienne, \u017ce i pianista, i dyrygent, a zarazem promotor cyklu koncert\u00f3w <em>Woven Words<\/em> z muzyk\u0105 Lutos\u0142awskiego w Royal Festival Hall, uznaj\u0105 dzi\u015b, \u017ce kompozytor odzwierciedla\u0142 w swoich utworach dramatyczne dzieje Polski w XX w. Gdy spyta\u0142am Salonena, czemu robi dla Lutos\u0142awskiego tak wiele, bo nie tylko koncerty, ale przecie\u017c i stron\u0119 internetow\u0105, gdzie jest wiele materia\u0142\u00f3w biograficznych, powiedzia\u0142 wr\u0119cz, \u017ce to nie tylko dlatego, \u017ce uwa\u017ca Lutos\u0142awskiego za jednego z najwi\u0119kszych tw\u00f3rc\u00f3w XX w., kt\u00f3ry mia\u0142 te\u017c osobisty ogromny wp\u0142yw na jego \u017cycie. Tak\u017ce poniewa\u017c nowe pokolenia, kt\u00f3rym potrzebna jest muzyka Lutos\u0142awskiego (tak wyczuwa dyrygent), pe\u0142niej j\u0105 poznaj\u0105, gdy b\u0119d\u0105 znali jej kontekst historyczny. Kiedy zwr\u00f3ci\u0142am uwag\u0119, \u017ce kompozytor zwykle si\u0119 z\u017cyma\u0142, gdy mu imputowano, \u017ce jego dzie\u0142a ilustruj\u0105 aktualne wydarzenia (cz\u0119sto mawiano tak np. o <em>III Symfonii<\/em>, kt\u00f3ra powstawa\u0142a podczas stanu wojennego), odpar\u0142, \u017ce jest przekonany, \u017ce w istocie by\u0142o inaczej, Lutos\u0142awski\u00a0za\u015b by\u0142 osob\u0105 bardzo prywatn\u0105 i skryt\u0105 i cho\u0107 odnosi\u0142 si\u0119 do ludzi przyja\u017anie, nie ujawnia\u0142 swych najg\u0142\u0119bszych my\u015bli. A je\u015bli prze\u017cy\u0142 tak tragiczne wydarzenia jak \u015bmier\u0107 ojca i stryja rozstrzelanych przez bolszewik\u00f3w w Moskwie czy \u015bmier\u0107 dw\u00f3ch braci podczas II wojny \u015bwiatowej, to trudno, by nie mia\u0142 wielkiej traumy i by nie odzwierciedla\u0142a si\u0119 ona w jego tw\u00f3rczo\u015bci. \u201eW jego utworach s\u0142ycha\u0107 katastrofy, kl\u0119ski, nostalgi\u0119. Tragedie, kt\u00f3rych by\u0142 \u015bwiadkiem. S\u0142ycha\u0107 walk\u0119 indywidualnej osoby z totalitaryzmem [tak w\u0142a\u015bnie okre\u015bla\u0142 <em>Koncert wiolonczelowy<\/em> M\u015bcis\u0142aw Rostropowicz mimo protest\u00f3w ze strony kompozytora; zapowiada si\u0119 wi\u0119c\u00a0interesuj\u0105ce wykonanie tego koncertu pod batut\u0105 Salonena w marcu w Warszawie &#8211; DS].\u00a0Lutos\u0142awski nigdy nie by\u0142 typem wojownika wymachuj\u0105cego sztandarami, jego op\u00f3r by\u0142 innej, bardziej subtelnej i intelektualnej natury. Ale by\u0142, i to jest bezsprzeczne\u201d.<\/p>\n<p>Dodam jeszcze anegdotk\u0119: Zimerman wymaga przed koncertem trzech pr\u00f3b, ale Salonen z orkiestr\u0105 mia\u0142 tylko dwie. Pianista nam\u00f3wi\u0142 wi\u0119c dyrygenta, \u017ceby ten przyjecha\u0142 do niego do Pary\u017ca (gdzie w\u0142a\u015bnie zagra\u0142 ten utw\u00f3r z Paavo J<span style=\"font-family: Times New Roman, serif;\">\u00e4<\/span>rvim), poszli do knajpy na Montmartrze i do p\u00f3\u0142nocy pr\u00f3bowali sobie \u201ena sucho\u201d: Salonen dyrygowa\u0142, Zimerman gra\u0142 na stole. A s\u0142uch wewn\u0119trzny obu artyst\u00f3w robi\u0142 reszt\u0119.<\/p>\n<p>Jeszcze par\u0119 s\u0142\u00f3w o koncercie w RFH. Pierwszym utworem by\u0142a <em>Muzyka \u017ca\u0142obna<\/em>, poprowadzona przez Salonena do\u015b\u0107 solennie, masywnie (orkiestra niestety by\u0142a za du\u017ca) i troch\u0119 sztywno; bardziej odpowiada mi taka interpretacja jak orkiestry AUKSO, kt\u00f3r\u0105 s\u0142ysza\u0142am w tym dziele tydzie\u0144 temu, bo by\u0142a bardziej \u017cywa, mia\u0142a energi\u0119. Natomiast muzyka baletowa <em>Dafnis i Chloe<\/em> Ravela w pe\u0142nej wersji, kt\u00f3ra wype\u0142ni\u0142a drug\u0105 cz\u0119\u015b\u0107 koncertu, ukaza\u0142a wirtuozeri\u0119 i orkiestry, i dyrygenta. By\u0142 to wspania\u0142y, mocny akcent na koniec i publiczno\u015b\u0107 d\u0142ugo nie chcia\u0142a wypu\u015bci\u0107 artyst\u00f3w z estrady.<\/p>\n<p>Tak rozpocz\u0105\u0142 si\u0119 londy\u0144ski cykl <em>Woven Words<\/em>. Dalszy ci\u0105g w lutym i marcu.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Krystian Zimerman przytacza od pewnego czasu zdanie, kt\u00f3re wypowiedzia\u0142 do niego Lutos\u0142awski o dedykowanym mu Koncercie fortepianowym, zaraz po prawykonaniu: &#8222;Ciekaw jestem, jak ten utw\u00f3r b\u0119dzie brzmia\u0142 za 25 lat&#8221;. Teraz mija w\u0142a\u015bnie tyle czasu i niestety On tego nie s\u0142yszy, ale my s\u0142yszymy (i &#8211; uwaga, uwaga &#8211;\u00a0us\u0142yszymy Koncert\u00a0w wykonaniu Zimermana\u00a0na Warszawskiej Jesieni, wiadomo\u015b\u0107 [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/2967"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=2967"}],"version-history":[{"count":5,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/2967\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":2971,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/2967\/revisions\/2971"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=2967"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=2967"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=2967"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}