
{"id":2991,"date":"2013-02-08T00:04:04","date_gmt":"2013-02-07T23:04:04","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=2991"},"modified":"2013-02-08T00:04:04","modified_gmt":"2013-02-07T23:04:04","slug":"lutoslawski-z-komputerem","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2013\/02\/08\/lutoslawski-z-komputerem\/","title":{"rendered":"Lutos\u0142awski z komputerem"},"content":{"rendered":"<p>Je\u017celi mog\u0142o si\u0119 wydawa\u0107, \u017ce przeniesienie <em>Koncertu wiolonczelowego<\/em> Lutos\u0142awskiego na wiolonczel\u0119 z dwona fortepianami, keyboardami, perkusj\u0105 i komputerem (Kwadrofonik plus Cezary Duchnowski) jest zadaniem niemo\u017cliwym, to si\u0119 myli\u0142. Oczywi\u015bcie nie jest to &#8222;dos\u0142owne t\u0142umaczenie&#8221;, je\u015bli chodzi o barwy d\u017awi\u0119ku, ale nie szkodzi. A wszystko gra si\u0119 z autentycznej partytury, tyle \u017ce z naniesionymi uwagami, \u017ceby np. przenie\u015b\u0107 si\u0119 z fortepianu na keyboard.<\/p>\n<p><!--more--><\/p>\n<p>Sam <em>Koncert<\/em> zosta\u0142 potraktowany jak cz\u0119\u015b\u0107 <em>Direct <\/em>(w analogii do <em>II Symfonii<\/em>), a przed nim by\u0142a jeszcze cz\u0119\u015b\u0107 <em>H\u00e9sitant<\/em>, czyli &#8222;wahaj\u0105cy si\u0119&#8221; wst\u0119p, wprowadzenie, przygotowanie. By\u0142a to delikatna, subtelna improwizacja (troch\u0119 przygotowana) wszystkich muzyk\u00f3w opr\u00f3cz solisty, kt\u00f3ra doprowadzi\u0142a rzeczywi\u015bcie do pocz\u0105tku <em>Koncertu<\/em>, do owego powtarzanego d\u017awi\u0119ku solisty, Andrzeja Bauera, kt\u00f3ry przez ten czas wszed\u0142, zasiad\u0142 i si\u0119 w\u0142\u0105czy\u0142.<\/p>\n<p>A dalej ju\u017c by\u0142o jak w oryginale. Tu podstawowa by\u0142a rola &#8222;komputerzysty&#8221;, czyli Czarka Duchnowskiego. Zaprojektowa\u0142 brzmienia i czasem robi\u0142 za ca\u0142\u0105 orkiestr\u0119, zw\u0142aszcza za smyczki, ale i np. za tutti w momencie kulminacyjnym. Zabawne by\u0142y sceny s\u0142ynnych &#8222;interwencji&#8221; d\u0119tych blaszanych, odgrywane na keyboardach brzmieniami, kt\u00f3re nie mia\u0142y koniecznie przypomina\u0107 tr\u0105bek ani puzon\u00f3w, lecz by\u0107 agresywne. Stukanie pianist\u00f3w w keyboardy i efekt brzmieniowy przypomina\u0142 jak\u0105\u015b gr\u0119 komputerow\u0105, zabijanie potwora. My\u015bl\u0119, \u017ce taki zestaw jest w stanie odczarowa\u0107 powa\u017cnego Lutosa m\u0142odej publiczno\u015bci (kt\u00f3ra tym razem dopisa\u0142a w Studiu im. Lutos\u0142awskiego), mimo i\u017c w samym <em>Koncercie<\/em> nie ma dopisanej ani jednej nuty.<\/p>\n<p>Przed koncertem by\u0142a promocja albumu skompilowanego przez El\u017cbiet\u0119 Markowsk\u0105. S\u0105 tam przede wszystkim zdj\u0119cia, w tym wiele zupe\u0142nie nieznanych, fotokopie list\u00f3w i dokument\u00f3w (przyk\u0142ady: zdj\u0119cie pa\u0144stwa Lutos\u0142awskich paraduj\u0105cych na&#8230; osio\u0142kach, na egzotycznych wakacjach, programy koncert\u00f3w z Panufnikiem w wojennej Warszawie czy podanie Lutos\u0142awskiego o prac\u0119 w Polskim Radiu). Je\u015bli teksty &#8211; to albo samego Lutos\u0142awskiego z licznych audycji, do jakich autorka go zaprasza\u0142a (lub z list\u00f3w), albo jego przyjaci\u00f3\u0142. Po prostu dokument. Czasu na skompilowanie pono\u0107 by\u0142o niewiele &#8211; zadecydowano o wydaniu albumu w lipcu, a mia\u0142 ukaza\u0107 si\u0119 w ko\u0144cu roku. El\u017cbieta Markowska zrobi\u0142a kwerend\u0119 w radiowych archiwach i w\u015br\u00f3d kilkorga przyjaci\u00f3\u0142 i rodziny Lutos\u0142awskiego. Narzeka, \u017ce nie uda\u0142o si\u0119 w\u0142\u0105czy\u0107 wszystkiego, co znalaz\u0142a, i \u017ce nie szuka\u0142a w innych jeszcze miejscach, gdzie mog\u0142oby co\u015b by\u0107. Nie tylko z powodu braku czasu, ale tak\u017ce z powodu okre\u015blonej obj\u0119to\u015bci. Ponadto nie zosta\u0142 w og\u00f3le dotkni\u0119ty temat jego tw\u00f3rczo\u015bci u\u017cytkowej (jest jedna reprodukcja jednej z piosenek Derwida), zw\u0142aszcza teatralnej, i bardzo ma\u0142o ruszony jest temat radia, z kt\u00f3rym by\u0142 on zwi\u0105zany o wiele d\u0142u\u017cej, ni\u017c to si\u0119 powszechnie s\u0105dzi. Chcia\u0142oby si\u0119 wi\u0119c wi\u0119cej. Ale Grzegorz Michalski zacz\u0105\u0142 wst\u0119p od s\u0142\u00f3w &#8222;Towarzystwo im. Witolda Lutos\u0142awskiego oddaje do r\u0105k czytelnik\u00f3w pierwszy album po\u015bwi\u0119cony swojemu patronowi&#8221;. Pierwszy &#8211; wi\u0119c mo\u017ce b\u0119d\u0105 nast\u0119pne?<\/p>\n<p>Zar\u00f3wno ten album, jak ksi\u0105\u017cka Ch\u0142opeckiego maj\u0105 by\u0107 rozprowadzane przez PWM &#8211; zacznie si\u0119 to w nied\u0142ugim czasie.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Je\u017celi mog\u0142o si\u0119 wydawa\u0107, \u017ce przeniesienie Koncertu wiolonczelowego Lutos\u0142awskiego na wiolonczel\u0119 z dwona fortepianami, keyboardami, perkusj\u0105 i komputerem (Kwadrofonik plus Cezary Duchnowski) jest zadaniem niemo\u017cliwym, to si\u0119 myli\u0142. Oczywi\u015bcie nie jest to &#8222;dos\u0142owne t\u0142umaczenie&#8221;, je\u015bli chodzi o barwy d\u017awi\u0119ku, ale nie szkodzi. A wszystko gra si\u0119 z autentycznej partytury, tyle \u017ce z naniesionymi uwagami, \u017ceby [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/2991"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=2991"}],"version-history":[{"count":3,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/2991\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":2994,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/2991\/revisions\/2994"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=2991"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=2991"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=2991"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}