
{"id":3022,"date":"2013-02-18T00:55:39","date_gmt":"2013-02-17T23:55:39","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=3022"},"modified":"2013-02-18T01:07:01","modified_gmt":"2013-02-18T00:07:01","slug":"trzysta-lat-trzysta-lat","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2013\/02\/18\/trzysta-lat-trzysta-lat\/","title":{"rendered":"Trzysta lat, trzysta lat&#8230;"},"content":{"rendered":"<p>Kawa\u0142 dobrego teatru zobaczyli\u015bmy w Operze Narodowej. C\u00f3\u017c, przynajmniej w przypadku Christopha Marthalera s\u0142awa jest naprawd\u0119 zas\u0142u\u017cona. A przy okazji nadrobili\u015bmy kolejn\u0105 zaleg\u0142o\u015b\u0107 w wystawianiu oper z naszego bliskiego s\u0105siedztwa. Bo ca\u0142y \u015bwiat podziwia dzie\u0142a sceniczne Jan\u00e1\u010dka, a my wci\u0105\u017c jeste\u015bmy pod tym wzgl\u0119dem w ogonie.<\/p>\n<p><!--more--><\/p>\n<p>O <em>Sprawie Makropoulos<\/em>, przedostatniej operze Jan\u00e1\u010dka, napisanej przez 70-letniego kompozytora, dyrektor Waldemar D\u0105browski powiedzia\u0142, \u017ce jest pierwsz\u0105 w historii oper\u0105 w gatunku fantasy. Mo\u017ce to nie do ko\u0144ca prawda, wszak podstaw\u0105 jest tu motyw faustowski, kt\u00f3ry tak\u017ce doczeka\u0142 si\u0119 przecie\u017c opracowania operowego. Ale po pierwsze autor sztuki, na kt\u00f3rej kompozytor opar\u0142 libretto opery, czyli Karel \u010capek, uj\u0105\u0142 rzecz z innej strony, po drugie, na pewno jest to pierwszy w historii operowy dramat s\u0105dowy.<\/p>\n<p>Marthaler umie\u015bci\u0142 ca\u0142\u0105 akcj\u0119 w\u0142a\u015bnie na sali s\u0105dowej, i to nie byle jakiej, bo autorka scenografii Anna Vierbrock zainspirowa\u0142a si\u0119 zdj\u0119ciem (z epoki) jednej z sal paryskiego Palais de Justice. Cho\u0107 w oryginalnym libretcie pierwszy akt rozgrywa si\u0119 w kancelarii adwokackiej, drugi w teatrze, a trzeci w hotelu, wszystko przecie\u017c obraca si\u0119 wok\u00f3\u0142 pewnego procesu, kt\u00f3rego najwa\u017cniejsze przes\u0142uchanie odbywa si\u0119 na ko\u0144cu. Zbudowane wn\u0119trze z kolei sta\u0142o si\u0119 dla re\u017cysera inspiracj\u0105 do dzia\u0142a\u0144, tak\u017ce tych spoza libretta. Z przodu sceny umieszczona jest szklana pakamera, kt\u00f3ra okaza\u0142a si\u0119 pomieszczeniem dla pal\u0105cych; w nim dwie aktorki na pocz\u0105tek odbywaj\u0105 swoj\u0105 rozmow\u0119-pantomim\u0119 (nie s\u0142yszymy jej, widzimy gesty aktorek i wy\u015bwietlane napisy), b\u0119d\u0105c\u0105 prologiem do spektaklu. Podczas samej akcji w tle pojedyncze postaci lub ich zbiorowo\u015bci wykonuj\u0105 powtarzaj\u0105ce si\u0119 czynno\u015bci, np. w II akcie bez przerwy kto\u015b przynosi kwiaty, pos\u0142aniec przekazuje je garderobianej, za chwil\u0119 akcja si\u0119 powtarza. Albo w przerwie mi\u0119dzy II a III aktem: wchodz\u0105 ludzie, odbywaj\u0105 proces w jakim\u015b niesamowitym przyspieszeniu, wychodz\u0105, wchodz\u0105 zn\u00f3w&#8230; przypomina to troch\u0119 powtarzalno\u015b\u0107 ze sztuk Tadeusza Kantora.<\/p>\n<p>Muzyka: Jan\u00e1\u010dek w pe\u0142nym rozwoju swojej stylistyki, cierpkich harmonii, zadzierzystych synkop wynikaj\u0105cych z j\u0119zyka czeskiego (dlatego te opery nie maj\u0105 sensu w \u017cadnym innym j\u0119zyku). Wykonanie: Gerd Schaller (prowadzi\u0142 tu ju\u017c <em>Wozzecka<\/em>) dyryguje bardzo przyzwoicie, \u015bpiew og\u00f3lnie na wysokim poziomie. Troch\u0119 razi\u0142 mnie g\u0142os Evy Johansson w roli tytu\u0142owej, ostry, p\u0142aski w barwie i rozwibrowany. Jako posta\u0107 by\u0142a jednak tak w\u0142adcza i ch\u0142odna, jak jej rola tego wymaga, mo\u017ce nie a\u017c tak pi\u0119kna, ale o ponadczasowym typie urody, bardzo tu potrzebnym. Natomiast bardzo dobrze sprawdzi\u0142a si\u0119 w roli m\u0142odej Kristy Anna Bernacka. Polski wk\u0142ad w og\u00f3le by\u0142 przyzwoity: Marek M. Gasztecki w roli adwokata Kolesatego (cho\u0107 jego akurat cz\u0119\u015bciej mo\u017cna us\u0142ysze\u0107 w Niemczech ni\u017c w Polsce), Pawe\u0142 Wunder w komicznej roli Hauka czy w male\u0144kiej roli Janka Rafa\u0142 Bartmi\u0144ski. Jedynym \u015bpiewakiem, kt\u00f3ry bra\u0142 udzia\u0142 r\u00f3wnie\u017c w premierze tej realizacji na festiwalu w Salzburgu, by\u0142 Raymond Very (Albert Gregor); dobr\u0105 &#8222;po\u017cyczk\u0105&#8221; by\u0142 te\u017c Jason Howard jako Prus i Jan Vacik jako Vitek (jedyny Czech w obsadzie).<\/p>\n<p>A czy warto \u017cy\u0107 ponad 300 lat? Elina\/Emilia\/Ellian\/Eugenia itp. z jednej strony chce, bo niemi\u0142o jest si\u0119 starze\u0107, z drugiej &#8211; ju\u017c jest zm\u0119czona tym ca\u0142ym korowodem pokole\u0144 przed ni\u0105, wi\u0119c jej si\u0119 odechciewa. Tak \u017ale, tak niedobrze. Czy\u017cby \u015bmiertelno\u015b\u0107 by\u0142a b\u0142ogos\u0142awie\u0144stwem? Tak przynajmniej twierdzi \u010capek, a Jan\u00e1\u010dek za nim. O ile jednak, jak nadmienia\u0142am, kompozytor\u00a0by\u0142 ju\u017c siedemdziesi\u0119ciolatkiem\u00a0i mia\u0142 ju\u017c pewien dystans do \u015bwiata, to pisarz mia\u0142 jedynie 32 lata. Co on m\u00f3g\u0142 na ten temat wiedzie\u0107? M\u00f3g\u0142 przeczu\u0107, \u017ce ma przed sob\u0105 jeszcze tylko sze\u015b\u0107 lat \u017cycia&#8230;<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Kawa\u0142 dobrego teatru zobaczyli\u015bmy w Operze Narodowej. C\u00f3\u017c, przynajmniej w przypadku Christopha Marthalera s\u0142awa jest naprawd\u0119 zas\u0142u\u017cona. A przy okazji nadrobili\u015bmy kolejn\u0105 zaleg\u0142o\u015b\u0107 w wystawianiu oper z naszego bliskiego s\u0105siedztwa. Bo ca\u0142y \u015bwiat podziwia dzie\u0142a sceniczne Jan\u00e1\u010dka, a my wci\u0105\u017c jeste\u015bmy pod tym wzgl\u0119dem w ogonie.<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/3022"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=3022"}],"version-history":[{"count":3,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/3022\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":3025,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/3022\/revisions\/3025"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=3022"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=3022"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=3022"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}