
{"id":305,"date":"2009-03-12T00:30:16","date_gmt":"2009-03-11T23:30:16","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=305"},"modified":"2009-03-12T00:39:11","modified_gmt":"2009-03-11T23:39:11","slug":"tenor-humanista","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2009\/03\/12\/tenor-humanista\/","title":{"rendered":"Tenor humanista"},"content":{"rendered":"<p>Naprawd\u0119, tego wydarzenia nie da si\u0119 zby\u0107 jakim\u015b tam wspomnieniem w komentarzach.\u00a0Konieczny jest\u00a0osobny wpis. Bo Ian Bostridge, kt\u00f3ry w\u0142a\u015bnie w Filharmonii Narodowej wyst\u0105pi\u0142 po raz pierwszy w Polsce, jest naprawd\u0119 wyj\u0105tkowy.<\/p>\n<p>Przede wszystkim nie jest to tenor, jakich wiele. Zanim po\u015bwi\u0119ci\u0142 si\u0119 karierze \u015bpiewaczej, studiowa\u0142 histori\u0119 i filozofi\u0119 w Cambridge i Oksfordzie, w tym ostatnim, w College Corpus Christi, by\u0142 ju\u017c nauczycielem akademickim. To jest cz\u0142owiek, kt\u00f3ry \u015bpiewa nie tylko g\u0142osem i emocjami, ale i inteligencj\u0105. Zawsze perfekcyjnie podchodz\u0105cy do swoich zada\u0144, pisze om\u00f3wienia do swych p\u0142yt (ja sobie ogromnie ceni\u0119 jego nagrania pie\u015bni Schuberta). A \u015bpiewa w spos\u00f3b tak naturalny, \u017ce wydaje si\u0119 to takie proste i \u0142atwe. Jakby m\u00f3wi\u0142. Z drugiej strony barw\u0119 ma pi\u0119kn\u0105, mi\u0119kk\u0105, chocia\u017c o tym mniej si\u0119 my\u015bli. Bostridge nie daje ani na chwil\u0119 zapomnie\u0107 o tre\u015bci, jak\u0105 podaje. To nie jest \u015bpiew dla \u015bpiewu, to jest \u015bpiew dla przekazu.<\/p>\n<p>Na dzisiejszym koncercie towarzyszy\u0142a mu Northern Sinfonia, bardzo porz\u0105dny brytyjski zesp\u00f3\u0142, wykonuj\u0105cy muzyk\u0119 r\u00f3\u017cnych epok &#8211; od baroku do wsp\u00f3\u0142czesno\u015bci. Cho\u0107 graj\u0105 na wsp\u00f3\u0142czesnych instrumentach, wykonuj\u0105 barok ze \u015bwiadomo\u015bci\u0105 stylistyki zwi\u0105zanej z historycznym poinformowaniem. My\u015bl\u0119 wi\u0119c, \u017ce nawet pury\u015bci nie mieliby na co narzeka\u0107. Koncert po\u015bwi\u0119cony by\u0142 wy\u0142\u0105cznie tw\u00f3rczo\u015bci Haendla i \u0142adnie skomponowany: w pierwszej cz\u0119\u015bci uwertura do <em>Mesjasza<\/em> i pierwsze arioso i aria (<em>Comfort ye &#8211; Ev&#8217;ry valley<\/em>), potem <em>Concerto grosso B-dur<\/em> op. 3 nr 2, po nim aria Jowisza z <em>Semele<\/em> oraz arioso i aria z <em>Jephte<\/em>. W drugiej cz\u0119\u015bci <em>Concerto grosso h-moll<\/em> op. 6 nr 12, po nim blok z <em>Ariodante<\/em>: uwertura, aria Ariodantego <em>Scherza infida<\/em> (chyba najbardziej przejmuj\u0105cy punkt programu) i muzyka baletowa z II aktu, na koniec aria Acisa z <em>Acisa i Galatei<\/em>. Bis te\u017c haendlowski.<\/p>\n<p>Osobny rozdzia\u0142 &#8211; to sam Haendel i to, jak oddzia\u0142ywuje jego muzyka. Wi\u0119kszo\u015b\u0107 publiczno\u015bci wychodzi\u0142a z koncertu uskrzydlona nie tylko wykonaniem, ale i po prostu energi\u0105, jaka w tych dzie\u0142ach jest. Nawi\u0105zuj\u0105c do pyta\u0144, jakie tu niedawno zada\u0142a <strong>Kama<\/strong>, ta muzyka nie tyle uspokaja, co podnosi na duchu, pobudza do dzia\u0142ania. Pami\u0119tam taki okres w moim \u017cyciu, do\u015b\u0107 dawno temu, kiedy mia\u0142am, jak to si\u0119 m\u00f3wi, faz\u0119 na <em>concerti grossi<\/em> Haendla &#8211; s\u0142ucha\u0142am ich maniakalnie w k\u00f3\u0142ko i wprawia\u0142y mnie one we wspania\u0142y humor. Mo\u017cna si\u0119 uzale\u017cni\u0107.<\/p>\n<p>Tutaj <a href=\"http:\/\/www.youtube.com\/watch?v=6Z-2vZ6C_ms\">reklam\u00f3wka EMI<\/a>, gdzie Bostridge nie tylko \u015bpiewa Haendla, ale i bardzo ciekawie si\u0119 o nim wypowiada. Jest te\u017c na tubie w jego wykonaniu du\u017co Schuberta i kompozytor\u00f3w brytyjskich (Britten, Vaughan Williams). Bardzo polecam w\u0119dr\u00f3wk\u0119 poprzez te nagrania.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Naprawd\u0119, tego wydarzenia nie da si\u0119 zby\u0107 jakim\u015b tam wspomnieniem w komentarzach.\u00a0Konieczny jest\u00a0osobny wpis. Bo Ian Bostridge, kt\u00f3ry w\u0142a\u015bnie w Filharmonii Narodowej wyst\u0105pi\u0142 po raz pierwszy w Polsce, jest naprawd\u0119 wyj\u0105tkowy. Przede wszystkim nie jest to tenor, jakich wiele. Zanim po\u015bwi\u0119ci\u0142 si\u0119 karierze \u015bpiewaczej, studiowa\u0142 histori\u0119 i filozofi\u0119 w Cambridge i Oksfordzie, w tym ostatnim, [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/305"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=305"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/305\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=305"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=305"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=305"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}