
{"id":307,"date":"2009-03-16T00:54:19","date_gmt":"2009-03-15T23:54:19","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=307"},"modified":"2009-03-16T00:54:19","modified_gmt":"2009-03-15T23:54:19","slug":"w-dwadziescia-lat-pozniej","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2009\/03\/16\/w-dwadziescia-lat-pozniej\/","title":{"rendered":"W dwadzie\u015bcia lat p\u00f3\u017aniej"},"content":{"rendered":"<p>20 lat temu raz w \u017cyciu spe\u0142ni\u0142am rol\u0119 swatki. Muzycznej, a raczej mi\u0119dzyimpresaryjnej. Skontaktowa\u0142am ze sob\u0105 dw\u00f3ch moich kumpli: jednego z Amsterdamu z drugim z Warszawy. Ten z Amsterdamu, flecista, kt\u00f3ry z katowickiej uczelni wyrwa\u0142 si\u0119 rozwija\u0107 skrzyd\u0142a do Konserwatorium im. Sweelincka, stwierdzi\u0142 po jakim\u015b czasie, \u017ce flecist\u00f3w to tam jest a\u017c za du\u017co, a jego samego ogromnie rajcuje zaw\u00f3d mened\u017cera. Chcia\u0142 te\u017c pom\u00f3c polskim kolegom &#8211; to nie by\u0142y \u0142atwe czasy. Ja s\u0142u\u017cy\u0142am mu przez pewien czas za rodzaj konsultanta: poleca\u0142am mu muzyk\u00f3w i zespo\u0142y, kt\u00f3rych warto zaprosi\u0107. Jemu si\u0119 wtedy te\u017c marzy\u0142o dzia\u0142anie w drug\u0105 stron\u0119, a \u017ce zafascynowa\u0142 si\u0119 \u015brodowiskiem &#8222;dawniak\u00f3w&#8221; i pozna\u0142 si\u0119 bli\u017cej z Lucy van Dael (kt\u00f3ra w\u00f3wczas by\u0142a koncertmistrzyni\u0105 &#8211; co ja m\u00f3wi\u0119, kr\u00f3low\u0105 po prostu &#8211; Orkiestry XVIII Wieku) i Fransem Br\u00fcggenem, zamarzy\u0142o mu si\u0119 sprowadzenie zespo\u0142u do Polski. Szcz\u0119\u015bliwie traf chcia\u0142, \u017ce konsultantem programowym Filharmonii Narodowej by\u0142 Stanis\u0142aw Leszczy\u0144ski, wi\u0119c skontaktowa\u0142am ich &#8211; i dzi\u0119ki temu w marcu 1989 r. us\u0142yszeli\u015bmy po raz pierwszy w Polsce <em>Msz\u0119 h-moll<\/em> na instrumentach z epoki.<\/p>\n<p>To by\u0142o prawdziwe \u015bwi\u0119to. Wci\u0105\u017c widz\u0119 t\u0119 nabit\u0105 po brzegi sal\u0119 i ludzi wstrzymuj\u0105cych oddech, bo wszystko brzmia\u0142o zupe\u0142nie inaczej, prawdziwiej. A ju\u017c kiedy Michael Chance (to by\u0142 chyba czas najwy\u017cszej jego formy) za\u015bpiewa\u0142 <em>Agnus Dei<\/em>, niejednemu \u0142ezki stan\u0119\u0142y w oczach, w tym i mnie, przyznam si\u0119 bez bicia. A mi\u0142o\u015b\u0107 mojego warszawskiego kolegi do niderlandzkich muzyk\u00f3w barokowych z Br\u00fcggenem na czele okaza\u0142a si\u0119 trwa\u0142a i wzajemna &#8211; od 2004 r. Orkiestra XVIII Wieku jest tu co roku (w 2007 r. nawet dwa razy); przyje\u017cd\u017ca\u0142o te\u017c wielu solist\u00f3w z tamtych stron, a Lucy van Dael na zam\u00f3wienie Staszka zmontowa\u0142a mi\u0119dzynarodowy zesp\u00f3\u0142, z kt\u00f3rym nagra\u0142a najlepsze w historii wykonanie\u00a0<em>Canzoni e concerti<\/em>\u00a0Adama Jarz\u0119bskiego (niestety dzi\u015b nie do dostania).<\/p>\n<p>Dzi\u015b wi\u0119c mojemu s\u0142uchaniu towarzyszy\u0142y przede wszystkim sentymentalne my\u015bli. Tak\u017ce dlatego, \u017ce siedzia\u0142am blisko, w III rz\u0119dzie, czuj\u0105c si\u0119 wr\u0119cz spowita w te d\u017awi\u0119ki,\u00a0a tak si\u0119 jeszcze sk\u0142ada, \u017ce\u00a0<em>Msz\u0119 h-moll<\/em> zdarzy\u0142o mi si\u0119\u00a0swego czasu\u00a0\u015bpiewa\u0107 w ch\u00f3rze, zar\u00f3wno finaln\u0105 form\u0119, jak i kantaty, kt\u00f3re cz\u0119\u015bciowo zosta\u0142y w mszy wykorzystane (sparodiowane, jak si\u0119 to okre\u015bla): 191 &#8211; <em>Gloria in excelsis Deo<\/em>, kt\u00f3rej fragmenty z nieco zmienionym tekstem wesz\u0142y do <em>Glorii<\/em> (np. <a href=\"http:\/\/www.youtube.com\/watch?v=1MekFPbpkFY\">ten fragment<\/a> jako <em><a href=\"http:\/\/www.youtube.com\/watch?v=JuNknUMVHus&amp;feature=related\">Cum Sancto Spiritu<\/a><\/em>), oraz 12 &#8211; <em>Weinen, Klagen, Sorgen, Zagen,<\/em> kt\u00f3rej\u00a0druga cz\u0119\u015b\u0107 (w <a href=\"http:\/\/www.youtube.com\/watch?v=ajhDkjGVkeQ\">tym nagraniu<\/a> od 2&#8217;40&#8221;), nast\u0119puj\u0105ca po instrumentalnej <em>Sinfonii<\/em>, w\u00a0nieco zmienionej formie\u00a0przemieni\u0142a si\u0119 w\u00a0<em><a href=\"http:\/\/www.youtube.com\/watch?v=9BmB7vL6pNQ\">Crucifixus<\/a><\/em>. Tak wi\u0119c niemal czu\u0142am, \u017ce \u015bpiewam z sympatycznym ch\u00f3rem Cappella Amsterdam.<\/p>\n<p>Wszystkie te sentymenty oczywi\u015bcie nie zamkn\u0119\u0142y mi uszu i s\u0142ysza\u0142am, \u017ce (cho\u0107 mi to wcale nie przeszkadza\u0142o, bo jestem przyzwyczajona do tego, \u017ce ten zesp\u00f3\u0142 nie gra jak maszyna, tylko po prostu jak grupa ludzi i to u nich lubi\u0119) tu i \u00f3wdzie bywa\u0142o nie ca\u0142kiem r\u00f3wno, czasem co\u015b przyspieszy\u0142o, a i nie wszyscy soli\u015bci mi si\u0119 w r\u00f3wnym stopniu spodobali. Najbardziej sopranistka Dorothee Mields, kt\u00f3ra by\u0142a ju\u017c tu z Herreweghem, podobnie jak \u015bwietny tenor Jan Kobow i wci\u0105\u017c utrzymuj\u0105cy znakomit\u0105 form\u0119 Peter Kooij (od dawna nie zdarzy\u0142o mi si\u0119 mie\u0107 takiej przyjemno\u015bci w wys\u0142uchaniu arii <em>Quoniam tu solus<\/em>, w kt\u00f3rej zwykle basy si\u0119 gotuj\u0105 przy wydatnej pomocy waltorniowych kiks\u00f3w; <a href=\"http:\/\/www.youtube.com\/watch?v=Rh25TgT0LYo&amp;feature=related\">tutaj<\/a> te\u017c Kooij, ale z Herreweghem). Natomiast \u015brednio mi si\u0119 podoba\u0142 kontratenor belgijski Patrick van Goethem &#8211; ari\u0119 <em>Qui sedes<\/em> za\u015bpiewa\u0142 nieprzyjemn\u0105, ostr\u0105 barw\u0105, w duecie <em>Et in unum Dominum <\/em>za ma\u0142o pi\u0119knie si\u0119 r\u00f3\u017cni\u0142 z sopranistk\u0105, jednak ko\u0144cowe <em>Agnus Dei<\/em> by\u0142o inne, nie tak wzruszaj\u0105ce jak Chance&#8217;a, ale interesuj\u0105ce.<\/p>\n<p>I te\u017c od dwudziestu lat mam s\u0142abo\u015b\u0107 do zespo\u0142u Br\u00fcggena.<\/p>\n<p>A z koncertu wysz\u0142am nieoczekiwanie z p\u0142yt\u0105 z utworami Ligetiego\u00a0w wykonaniu m.in. Cappelli Amsterdam, dostan\u0105 od pani (Polki) z zespo\u0142u. Bardzo si\u0119 ucieszy\u0142am i pewnie\u00a0zanied\u0142ugo przes\u0142ucham.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>20 lat temu raz w \u017cyciu spe\u0142ni\u0142am rol\u0119 swatki. Muzycznej, a raczej mi\u0119dzyimpresaryjnej. Skontaktowa\u0142am ze sob\u0105 dw\u00f3ch moich kumpli: jednego z Amsterdamu z drugim z Warszawy. Ten z Amsterdamu, flecista, kt\u00f3ry z katowickiej uczelni wyrwa\u0142 si\u0119 rozwija\u0107 skrzyd\u0142a do Konserwatorium im. Sweelincka, stwierdzi\u0142 po jakim\u015b czasie, \u017ce flecist\u00f3w to tam jest a\u017c za du\u017co, a [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/307"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=307"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/307\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=307"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=307"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=307"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}