
{"id":3079,"date":"2013-03-17T02:48:29","date_gmt":"2013-03-17T01:48:29","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=3079"},"modified":"2013-03-17T02:48:29","modified_gmt":"2013-03-17T01:48:29","slug":"jak-bylo-w-kaliszu","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2013\/03\/17\/jak-bylo-w-kaliszu\/","title":{"rendered":"Jak by\u0142o w Kaliszu"},"content":{"rendered":"<p>Jedno jest pewne: by\u0142o ciekawie. Ale temu si\u0119 nikt chyba nie dziwi, skoro wiadomo, \u017ce chodzi o recital Piotra Anderszewskiego. Dlaczego w\u0142a\u015bnie w Kaliszu? Okazuje si\u0119, \u017ce dlatego, \u017ce to tu mo\u017cna by\u0142o szybko i bez k\u0142opotu wstawi\u0107 tak\u0105 pozycj\u0119 w program sezonu. Sala Wydzia\u0142u Artystyczno-Pedagogicznego UAM, w kt\u00f3rej odby\u0142 si\u0119 koncert, by\u0142a wype\u0142niona do swoich ok. 350 miejsc; by\u0142 niema\u0142y desant z innych miast, z Warszaw\u0105 i \u0141odzi\u0105 na czele (ale tak\u017ce np. Poznaniem), by\u0142y te\u017c dzieci ze szko\u0142y muzycznej &#8211; bardzo si\u0119 chwali.<\/p>\n<p><!--more--><\/p>\n<p>Pianista chcia\u0142 przy tej okazji ogra\u0107 do\u015b\u0107 \u015bwie\u017ce jeszcze punkty swojego repertuaru: <em>Fantazj\u0119<\/em> op. 17 Schumanna i drugi z cykl\u00f3w utwor\u00f3w fortepianowych Jana\u010dka <em>Po zarostl\u00e9m chodn\u00ed\u010dku<\/em> (Zaro\u015bni\u0119t\u0105 \u015bcie\u017ck\u0105). Otoczy\u0142 je Bachem, jednymi z tych suit, kt\u00f3re grywa od dawna. Zacz\u0105\u0142 <em>Suit\u0105 francusk\u0105 G-dur<\/em>, kt\u00f3ra najwidoczniej by\u0142a &#8222;na rozegranie&#8221;: gra\u0142 troszk\u0119 tak, jakby chcia\u0142 powiedzie\u0107: spr\u00f3buj\u0119 to zrobi\u0107 jeszcze jako\u015b inaczej. Du\u017co by\u0142o r\u00f3\u017cnych nietypowych akcent\u00f3w czy zmian artykulacji w stosunku do tego, co robi\u0142 z tym utworem kiedy\u015b, chwilami wprowadzanych jakby na si\u0142\u0119. Dopiero ko\u0144cowy <em>Gigue<\/em> mia\u0142 ju\u017c w pe\u0142ni charakter &#8222;anderszewski&#8221;.<\/p>\n<p><em>Fantazja<\/em> &#8211; przyznam szczerze &#8211; zaskoczy\u0142a mnie, a nawet w pewnym sensie zbulwersowa\u0142a. Pami\u0119tam, jak pianista powiedzia\u0142 po nagraniu pami\u0119tnej, genialnej p\u0142yty z Schumannem co\u015b takiego, \u017ce aby dobrze wej\u015b\u0107 w jego muzyk\u0119, nale\u017cy zapozna\u0107 si\u0119 z jego szale\u0144stwem. Co\u015b w tym oczywi\u015bcie jest (w\u0142a\u015bnie w przerwie rozmawiali\u015bmy o tym z Dominikiem Po\u0142o\u0144skim, kt\u00f3ry te\u017c dok\u0142adnie to samo m\u00f3wi o graniu Schumanna) i jest to w pe\u0142ni adekwatne do dzie\u0142 z p\u00f3\u017aniejszych okres\u00f3w tw\u00f3rczo\u015bci, zw\u0142aszcza takich jak <em>Ges\u00e4nge der Fr\u00fche. <\/em>Natomiast do <em>Fantazji<\/em> takie spojrzenie moim zdaniem raczej nie pasuje, to utw\u00f3r stosunkowo wczesny, pe\u0142en m\u0142odzie\u0144czych, romantycznych poryw\u00f3w. Pierwsza cz\u0119\u015b\u0107 jest w\u0142a\u015bciwie takim porywem, g\u0142osem desperacji po rozstaniu z ukochan\u0105 Klar\u0105; cz\u0119\u015b\u0107 II\u00a0jest epick\u0105, jasn\u0105, bohatersk\u0105, triumfaln\u0105 wr\u0119cz opowie\u015bci\u0105, a zdumiewaj\u0105cy, nagle spokojny fina\u0142 jest jak odpoczynek po boju i nag\u0142e s\u0142o\u0144ce wychodz\u0105ce po burzy. Anderszewski zrobi\u0142 z tego wyraz jakiej\u015b dziwnej udr\u0119ki: porywy pierwszej cz\u0119\u015bci by\u0142y jakby czym\u015b sztucznym, odgrywaniem gest\u00f3w, kt\u00f3re w gruncie rzeczy s\u0105 puste; druga cz\u0119\u015b\u0107 by\u0142a jakim\u015b ponurym teuto\u0144skim marszem, a fina\u0142 w tym kontek\u015bcie zupe\u0142nie nie pasowa\u0142. Przynajmniej taki by\u0142 m\u00f3j odbi\u00f3r: odczytanie wczesnego Schumanna przez p\u00f3\u017anego\u00a0budzi\u0142o we mnie\u00a0sprzeciw. Ale c\u00f3\u017c, artysta ma tak\u0105 wizj\u0119 i ma do tego prawo. Wizj\u0119 bardzo bolesn\u0105, kt\u00f3ra chyba wi\u0119cej m\u00f3wi dzi\u015b o nim samym ni\u017c o kompozytorze.<\/p>\n<p>Z Jana\u010dkiem inaczej: ju\u017c od dawna wiadomo, \u017ce ta &#8222;przyrodnicza&#8221;, przymglona\u00a0i w gruncie rzeczy depresyjna muzyka jest absolutnie w typie Anderszewskiego. Tak by\u0142o w niegdy\u015b przeze\u0144 wykonywanych utworach: fortepianowym cyklu <em>We mgle<\/em> czy\u00a0<em>Sonacie<\/em> skrzypcowo-fortepianowej; tak jest i w tym. Druga cz\u0119\u015b\u0107 koncertu zacz\u0119\u0142a si\u0119 wi\u0119c ju\u017c czym\u015b bezsprzecznie znakomitym, a zagrana na koniec <em>Suita angielska g-moll<\/em> Bacha by\u0142a ju\u017c po prostu perfekcyjna. Podobnie jak zagrana na bis <em>Sarabanda<\/em> z <em>Partity B-dur<\/em> (pomy\u015bla\u0142am sobie z \u017calem, \u017ce kiedy\u015b powt\u00f3rzy\u0142by ca\u0142\u0105 pierwsz\u0105 suit\u0119, ale chyba z tym sko\u0144czy\u0142&#8230;). Ciekawostka: Bacha pianista ostatnio grywa na krze\u015ble z oparciem.<\/p>\n<p>Mimo wszystkich kontrowersji, a w\u0142a\u015bciwie nawet w jakim\u015b sensie i dla nich warto by\u0142o by\u0107 na tym koncercie.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Jedno jest pewne: by\u0142o ciekawie. Ale temu si\u0119 nikt chyba nie dziwi, skoro wiadomo, \u017ce chodzi o recital Piotra Anderszewskiego. Dlaczego w\u0142a\u015bnie w Kaliszu? Okazuje si\u0119, \u017ce dlatego, \u017ce to tu mo\u017cna by\u0142o szybko i bez k\u0142opotu wstawi\u0107 tak\u0105 pozycj\u0119 w program sezonu. Sala Wydzia\u0142u Artystyczno-Pedagogicznego UAM, w kt\u00f3rej odby\u0142 si\u0119 koncert, by\u0142a wype\u0142niona do [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/3079"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=3079"}],"version-history":[{"count":2,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/3079\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":3081,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/3079\/revisions\/3081"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=3079"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=3079"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=3079"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}