
{"id":3119,"date":"2013-03-28T00:17:44","date_gmt":"2013-03-27T23:17:44","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=3119"},"modified":"2013-03-28T00:17:44","modified_gmt":"2013-03-27T23:17:44","slug":"monteverdi-jest-wielki","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2013\/03\/28\/monteverdi-jest-wielki\/","title":{"rendered":"Monteverdi jest wielki"},"content":{"rendered":"<p>Mo\u017ce zaskoczeniem by\u0142o pojawienie si\u0119 na Misteriach Paschaliach akurat <em>Orfeusza<\/em>. Ale czy musi by\u0107 religijnie przez ca\u0142y tydzie\u0144? Zapowiadaj\u0105c dzisiejszy koncert Robert Piaskowski wybrn\u0105\u0142 z tego m\u00f3wi\u0105c, \u017ce umieszczenie tego utworu w programie to poniek\u0105d ho\u0142d dla zespo\u0142u La Venexiana, kt\u00f3ry jest dzi\u015b nazywany &#8222;nowym Orfeuszem w\u0142oskiego repertuaru madryga\u0142owego&#8221;.<\/p>\n<p><!--more--><\/p>\n<p>Claudio Cavina to dyrygent m\u0105dry i skromny. Dzi\u0119ki niemu zesp\u00f3\u0142 brzmia\u0142 absolutnie naturalnie, nie by\u0142o epatowania (no, mo\u017ce za du\u017co by\u0142o ozdobnik\u00f3w na kornetach w cz\u0119\u015bci hadesowej, ale jak ju\u017c komu\u015b wesz\u0142a &#8211; jak Doronowi Sherwinowi &#8211; w krew stylistyka Kry\u015bki Pluhar&#8230;). By\u0142y rudymenta teatru: pierwsza fanfara pocz\u0105tkowej <em>Sinfonii<\/em> grana by\u0142a z balkonu, na scenie wci\u0105\u017c by\u0142 ruch, ci, kt\u00f3rzy ko\u0144czyli swoj\u0105 parti\u0119, wychodzili za kulisy zamiast siedzie\u0107 na krzese\u0142kach i czeka\u0107 na swoj\u0105 kolejk\u0119; dotyczy\u0142o to tak\u017ce ch\u00f3ru (Capella Cracoviensis &#8211; znakomita, ale to ju\u017c nie niespodzianka).<\/p>\n<p><em>Orfeusz<\/em> zawsze wzrusza. Jest napisany tak, \u017ce zapominamy o tym, co jest chwytem retorycznym, co nale\u017ca\u0142o do j\u0119zyka tamtych czas\u00f3w. Te harmonie, te chromatyczne tarcia mi\u0119dzy dramatyczn\u0105 parti\u0105 solow\u0105 a zespo\u0142em&#8230; Dlatego nawet je\u015bli nie wszyscy \u015bpiewacy byli nadzwyczajni, i tak ca\u0142o\u015b\u0107 robi\u0142a wra\u017cenie.<\/p>\n<p>K\u0142opot najwi\u0119kszy jak dla mnie by\u0142 z tytu\u0142owym bohaterem (Anicio Zorzi Giustiniani). Nie to, \u017ce g\u0142osowo by\u0142o nie tak &#8211; wszystko by\u0142o na swoim miejscu, cho\u0107 niezbyt mi si\u0119 podoba\u0142a jego wibracja. Rzecz w tym, \u017ce nie wierzy\u0142o mu si\u0119 jako\u015b, nie te emocje, nie ta postawa. Dlatego kiedy \u015bpiewa\u0142 <em>Possente spirto<\/em>, mia\u0142o si\u0119 wra\u017cenie, \u017ce popisuje si\u0119\u00a0z pr\u00f3\u017cno\u015bci, a nie b\u0142aga o zmi\u0142owanie; w tym kontek\u015bcie wi\u0119c nie zdziwi\u0142o jego odwr\u00f3cenie si\u0119 w stron\u0119 Eurydyki, kt\u00f3re tak\u017ce by\u0142o wyrazem jakiej\u015b pychy &#8211; co mi tam czyje\u015b rozkazy.<\/p>\n<p>Za to Eurydyka (Roberta Mameli) by\u0142a cudowna. Najpierw zreszt\u0105 wyst\u0105pi\u0142a jako Musica i tu bardziej zr\u00f3\u017cnicowa\u0142a i udramatyzowa\u0142a swoj\u0105 rol\u0119; jako Eurydyka by\u0142a wyciszona najpierw jakby przeczuciem nieszcz\u0119\u015bcia, p\u00f3\u017aniej &#8211; b\u00f3lem niespe\u0142nienia nadziei. Wspania\u0142a by\u0142a te\u017c Marina de Liso, ogromnie retoryczna i emocjonalna. Tym bardziej razi\u0142 kontrast z reszt\u0105 solist\u00f3w (jeszcze Ugo Guagliardo jako Pluton, a potem Apollo, by\u0142 niez\u0142y, cho\u0107 mia\u0142 zbyt chropaw\u0105 barw\u0119). Bo albo idziemy w emocje i teatr, jak obie te panie, albo wy\u015bpiewujemy nutki, jak panowie.<\/p>\n<p>A Monteverdi to jednak przede wszystkim emocje.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Mo\u017ce zaskoczeniem by\u0142o pojawienie si\u0119 na Misteriach Paschaliach akurat Orfeusza. Ale czy musi by\u0107 religijnie przez ca\u0142y tydzie\u0144? Zapowiadaj\u0105c dzisiejszy koncert Robert Piaskowski wybrn\u0105\u0142 z tego m\u00f3wi\u0105c, \u017ce umieszczenie tego utworu w programie to poniek\u0105d ho\u0142d dla zespo\u0142u La Venexiana, kt\u00f3ry jest dzi\u015b nazywany &#8222;nowym Orfeuszem w\u0142oskiego repertuaru madryga\u0142owego&#8221;.<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/3119"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=3119"}],"version-history":[{"count":2,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/3119\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":3121,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/3119\/revisions\/3121"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=3119"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=3119"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=3119"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}