
{"id":3122,"date":"2013-03-29T00:19:44","date_gmt":"2013-03-28T23:19:44","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=3122"},"modified":"2013-03-29T00:19:44","modified_gmt":"2013-03-28T23:19:44","slug":"wokol-pergolesiego","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2013\/03\/29\/wokol-pergolesiego\/","title":{"rendered":"Wok\u00f3\u0142 Pergolesiego"},"content":{"rendered":"<p>Chocia\u017c sam Giovanni Battista Pergolesi pojawi\u0142 si\u0119 w programie tego koncertu tylko kr\u00f3tkim utworem pocz\u0105tkowym, s\u0142uchaj\u0105c innych utwor\u00f3w, autorstwa kompozytora starszego od niego\u00a0(Leonardo Leo), r\u00f3wie\u015bnika (Giovanni Battista Ferrandini) i m\u0142odszego (Tommaso Traetta), co chwila si\u0119 my\u015bla\u0142o: a sk\u0105d to znamy? Czy\u017cby z najs\u0142ynniejszego utworu Pergolesiego, <em>Stabat Mater<\/em>? Bo nawet <em>Salve Regina<\/em> tego\u017c autora zaczyna\u0142o si\u0119 niemal identycznym motywem.<\/p>\n<p><!--more--><\/p>\n<p>Mamy na tym festiwalu wspania\u0142\u0105 r\u00f3\u017cnorodno\u015b\u0107 orkiestr: wszystkie znakomite, a ka\u017cda z nich zupe\u0142nie inna, ho\u0142duj\u0105ca innej stylistyce. Bardzo dynamiczne, epatuj\u0105ce czasem Il Giardino Armonico na inauguracji, wczoraj skromna, dyskretna i precyzyjna, ujmuj\u0105ca tym wszystkim La Venexiana, wreszcie dzi\u015b Les Talens Lyriques, w jakim\u015b sensie po\u015brodku mi\u0119dzy nimi, bo z jednej strony retoryczny, z drugiej nieepatuj\u0105cy. A jutro czeka nas zesp\u00f3\u0142 Minkowskiego i kolejna zupe\u0142nie inna kreacja&#8230;<\/p>\n<p>Musz\u0119 powiedzie\u0107, \u017ce po zach\u0142y\u015bni\u0119ciu si\u0119 0rkiestrami graj\u0105cymi szybko, g\u0142o\u015bno i nader wyrazi\u015bcie coraz bardziej ceni\u0119 sobie granie skromne, oddaj\u0105ce raczej intencje kompozytora ni\u017c osobowo\u015b\u0107 dyrygenta. Christophe Rousset w\u0142a\u015bciwie nie jest dyrygentem, ca\u0142y czas gra (stoj\u0105c zabawnie na rozstawionych nogach) na pozytywie lub klawesynie, ale dyscyplin\u0119 w zespole ma wzorow\u0105.<\/p>\n<p>Wspomniane <em>Salve Regina<\/em> na pocz\u0105tku \u015bpiewa\u0142a sopranistka Maria Espada. Lubi\u0119 takie \u015bpiewanie, proste, niemal bez wibracji, wyrazi\u015bcie oddaj\u0105ce niuanse tekstu. Przyk\u0142adowo przeci\u0105g\u0142e, dramatyczne\u00a0<em>Ad te clamamus<\/em> zabrzmia\u0142o niemal jak krzyk, cho\u0107 wokalnie bynajmniej krzykiem nie by\u0142o. W prostszym, bardziej surowym <em>Judica me, Deus<\/em> Leonarda Leo soli\u015bci tworzyli o\u015bmioosobowy ch\u00f3r, stoj\u0105cy za orkiestr\u0105. Kulminacja koncertu nast\u0105pi\u0142a na zako\u0144czenie pierwszej cz\u0119\u015bci: <em>Il pianto de Maria<\/em> Ferrandiniego, w kt\u00f3rym Ann Hallenberg pokaza\u0142a, co potrafi. Wspania\u0142e to by\u0142o! Artystka by\u0142a na przemian liryczna, dramatyczna, wsp\u00f3\u0142czuj\u0105ca i cierpi\u0105ca. Zaskoczeniem by\u0142 koniec, recytatyw obrazuj\u0105cy trz\u0119sienie ziemi poprzez biegniki smyczk\u00f3w, tak\u017ce poprzez dziwny skr\u0119t harmoniczny.<\/p>\n<p>Drug\u0105 cz\u0119\u015b\u0107 wype\u0142ni\u0142o <em>Stabat Mater<\/em> Traetty. Tu pokaza\u0142o si\u0119 wi\u0119cej solist\u00f3w: delikatna sopranistka Monica Piccinini, du\u017co mniej efektowna od Hallenberg, ale o \u0142adnej barwie g\u0142osu Milena Storti, niez\u0142y tenor Emiliano Gonzales Toro (znany nam z cyklu Opera Rara) i troch\u0119 sztywny bas Frederic Caton. Niestety dw\u00f3ch pan\u00f3w nie mia\u0142o sol\u00f3wki &#8211; tenor Magnus Staveland (te\u017c go ju\u017c poznali\u015bmy) i bas Jussi Lehtipuu, a szkoda.<\/p>\n<p>Entuzjazm by\u0142 wielki, by\u0142 nawet bis &#8211; fragment kolejnego <em>Stabat Mater<\/em> innego pergolesiopodobnego, ale te\u017c interesuj\u0105cego w\u0142oskiego kompozytora, Pasquale Cafaro.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Chocia\u017c sam Giovanni Battista Pergolesi pojawi\u0142 si\u0119 w programie tego koncertu tylko kr\u00f3tkim utworem pocz\u0105tkowym, s\u0142uchaj\u0105c innych utwor\u00f3w, autorstwa kompozytora starszego od niego\u00a0(Leonardo Leo), r\u00f3wie\u015bnika (Giovanni Battista Ferrandini) i m\u0142odszego (Tommaso Traetta), co chwila si\u0119 my\u015bla\u0142o: a sk\u0105d to znamy? Czy\u017cby z najs\u0142ynniejszego utworu Pergolesiego, Stabat Mater? Bo nawet Salve Regina tego\u017c autora zaczyna\u0142o si\u0119 [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/3122"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=3122"}],"version-history":[{"count":2,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/3122\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":3124,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/3122\/revisions\/3124"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=3122"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=3122"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=3122"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}