
{"id":3155,"date":"2013-04-07T01:33:03","date_gmt":"2013-04-06T23:33:03","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=3155"},"modified":"2013-04-07T01:33:03","modified_gmt":"2013-04-06T23:33:03","slug":"triumf-anny-joanny","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2013\/04\/07\/triumf-anny-joanny\/","title":{"rendered":"Triumf Anny-Joanny"},"content":{"rendered":"<p>Dobrze, \u017ce na otwarcie po remoncie \u0142\u00f3dzkiego Teatru Wielkiego wystawiono spektakl, kt\u00f3ry mo\u017cna zaliczy\u0107 do udanych. Powodu ani logiki tego remontu nie jestem w stanie zrozumie\u0107 &#8211; oczywi\u015bcie poza unowocze\u015bnieniem sceny, kt\u00f3rej bardzo to by\u0142o potrzebne. Prawd\u0119 m\u00f3wi\u0105c o wiele wa\u017cniejsze dla teatru ni\u017c to, czy maj\u0105 szatni\u0119 na dole, czy na pi\u0119trze, jest, \u017ce ma w\u015br\u00f3d swoich artyst\u00f3w Joann\u0119 Wo\u015b.<\/p>\n<p><!--more--><\/p>\n<p>Pani Joanna, we wspania\u0142ej formie, z niesamowit\u0105, w\u0142a\u015bciw\u0105 sobie charyzm\u0105 by\u0142a kr\u00f3lewsk\u0105, nieszcz\u0119\u015bliw\u0105 i szlachetn\u0105 Ann\u0105 Bolen\u0105 (Boleyn) i w\u0142a\u015bciwie skrad\u0142a ten spektakl. Nabiera\u0142 on wagi, jak\u00a0tylko znajdowa\u0142a si\u0119 na scenie.\u00a0Historia kr\u00f3lowej Anny, opisana przez Donizettiego i jego do\u015bwiadczonego librecist\u0119 Felice Romaniego, ma co\u015b wsp\u00f3lnego z prawd\u0105 historyczn\u0105, ale te\u017c jest du\u017co rozbie\u017cno\u015bci. Na pewno zosta\u0142a wrobiona\u00a0przez Henryka VIII w wyimaginowan\u0105 zdrad\u0119, poniewa\u017c by\u0142 on ju\u017c zainteresowany jej dam\u0105 dworu Jane Seymour. Z Percym (kt\u00f3ry mia\u0142 na imi\u0119 Henry, ale w operze zosta\u0142 dla odmiany nazwany Riccardo) byli potajemnie zar\u0119czeni, ale nie byli ma\u0142\u017ce\u0144stwem, jak sugeruje libretto. Par\u0119 postaci te\u017c zdaje si\u0119 zosta\u0142o skontaminowanych. No i nie wiadomo, czy Jane Seymour rzeczywi\u015bcie mia\u0142a takie wyrzuty sumienia wobec Anny, jak w operze. Ale niewa\u017cne, liczy si\u0119, czy\u00a0konstrukcja dramatu jest przekonuj\u0105ca.<\/p>\n<p>Jane, u Donizettiego Giovanna, jest drug\u0105 du\u017c\u0105 rol\u0105 kobiec\u0105. Bernadetta Grabias podoba\u0142a mi si\u0119 ju\u017c na tej scenie w r\u00f3\u017cnych rolach; tym razem jej g\u00f3rny rejestr wyda\u0142 mi si\u0119 zbyt ostry, dolny brzmia\u0142 lepiej, wi\u0119c mo\u017ce \u015bpiewaczka po prostu jest altem? Ale te\u017c mo\u017cliwe, \u017ce tego dnia gorzej jej si\u0119 \u015bpiewa\u0142o. Do\u015b\u0107 p\u0142aski i te\u017c ostry g\u0142os\u00a0zaprezentowa\u0142 Aleksander Teliga jako Henryk VIII, ale w\u0142a\u015bciwie to pasowa\u0142o, bo tym bardziej dzia\u0142a\u0142 odpychaj\u0105co. Pavlo Tolstoy jako Percy by\u0142 przekonuj\u0105cy, tak\u017ce Olga Maroszek jako Smeton (taka rola troch\u0119 tragicznego Cherubina). Panowie w rolach pomniejszych, czyli Piotr Halicki (Rochefort) i Miros\u0142aw Niewiadomski (Hervey), r\u00f3wnie\u017c.<\/p>\n<p>Co do samego spektaklu, widz\u0105c plakat, na kt\u00f3rym po prostu obejmuj\u0105 si\u0119 pionowo dwie dziewczyny i ch\u0142opak ukryty za nimi, mo\u017cna by\u0142o spodziewa\u0107 si\u0119 uwsp\u00f3\u0142cze\u015bnienia, jednak na szcz\u0119\u015bcie plakat nie mia\u0142\u00a0nic wsp\u00f3lnego z tym, co by\u0142o na scenie, czyli z\u00a0pi\u0119knymi stylowymi strojami Marii Balcerek oraz prost\u0105 dekoracj\u0105 Waldemara Zawodzi\u0144skiego,\u00a0gdzie wa\u017cn\u0105 rol\u0119 odgrywa\u0142a kopu\u0142a, a raczej je po\u0142\u00f3wka, z kasetonowym stropem, opuszczaj\u0105ca si\u0119 na scen\u0119 i w pewnym momencie tak\u017ce sama dziel\u0105ca si\u0119 na p\u00f3\u0142. Fina\u0142, kt\u00f3ry wedle libretta rozgrywa si\u0119 w Tower, zosta\u0142 rozplanowany z dziwnym obrz\u0105dkiem i obrazem, przypominaj\u0105cym mi dawnego Treli\u0144skiego, jeszcze z okresu estetyzuj\u0105cego. Pokazano now\u0105 maszyneri\u0119 &#8211; podesty je\u017adzi\u0142y sobie w prawo i w lewo, do przodu i do ty\u0142u. Jednego nie rozumiem: po co w scenie udawania si\u0119 na polowanie pojawi\u0142 si\u0119 &#8211; \u015bliczny zaiste i ubrany elegancko z czerwonymi uszkami i skarpetkami &#8211; konik, kt\u00f3ry wci\u0105\u017c musia\u0142 by\u0107 karmiony, \u017ceby nie rozrabia\u0107. Nie mia\u0142o to \u017cadnego sensu scenicznego, a m\u0119czenia zwierz\u0105tek po prostu nie lubi\u0119.<\/p>\n<p>Innym rzucaj\u0105cym si\u0119 w oczy szczeg\u00f3\u0142em-pomys\u0142em re\u017cyserskim, do\u015b\u0107 typowym dla Janiny Niesobskiej, by\u0142o wprowadzenie na scen\u0119 malutkiej dziewuszki w bia\u0142ej\u00a0sukni\u00a0&#8211; c\u00f3reczki Anny. \u0141adne dziecko, troch\u0119 zdezorientowane, intensywnie rude, co kaza\u0142o sobie przypomina\u0107, \u017ce w\u0142a\u015bnie c\u00f3rka Anny Boleyn zosta\u0142a p\u00f3\u017aniej wielk\u0105 El\u017cbiet\u0105 I.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Dobrze, \u017ce na otwarcie po remoncie \u0142\u00f3dzkiego Teatru Wielkiego wystawiono spektakl, kt\u00f3ry mo\u017cna zaliczy\u0107 do udanych. Powodu ani logiki tego remontu nie jestem w stanie zrozumie\u0107 &#8211; oczywi\u015bcie poza unowocze\u015bnieniem sceny, kt\u00f3rej bardzo to by\u0142o potrzebne. Prawd\u0119 m\u00f3wi\u0105c o wiele wa\u017cniejsze dla teatru ni\u017c to, czy maj\u0105 szatni\u0119 na dole, czy na pi\u0119trze, jest, \u017ce [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/3155"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=3155"}],"version-history":[{"count":2,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/3155\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":3157,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/3155\/revisions\/3157"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=3155"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=3155"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=3155"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}