
{"id":32,"date":"2007-08-16T00:40:28","date_gmt":"2007-08-15T22:40:28","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=32"},"modified":"2007-09-07T18:50:21","modified_gmt":"2007-09-07T16:50:21","slug":"mariaz-wschodu-z-zachodem","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2007\/08\/16\/mariaz-wschodu-z-zachodem\/","title":{"rendered":"Maria\u017c Wschodu z Zachodem"},"content":{"rendered":"<p>Wr\u00f3ci\u0142am z koncertu inauguracyjnego festiwalu Chopin i jego Europa. Jednym z solist\u00f3w by\u0142 Makoto Ozone, kt\u00f3ry jest pianist\u0105 bardziej jazzowym ni\u017c klasycznym. W <em>II Koncercie <\/em>Beethovena nie wytrzyma\u0142 i w kadencjach pojecha\u0142 na jazzowo, a na bis zagra\u0142 przer\u00f3bk\u0119 <em>Walca cis-moll <\/em>Chopina. Mo\u017ce by\u0107, publice si\u0119 podoba\u0142o, mnie \u015brednio, ale przypomnia\u0142o mi si\u0119 co\u015b przy okazji.<br \/>\nKilka dni temu na tym blogu pojawi\u0142 si\u0119 cie\u0144 dyskusji o tym, co muzyka Dalekiego Wschodu da\u0142a muzyce europejskiej (wysz\u0142o na to, \u017ce niewiele). Ale <strong>mt7 <\/strong>napisa\u0142a wtedy co\u015b, co mnie, przyznam, troch\u0119 zadziwi\u0142o. &#8222;Azjatycki kontynent jest tak odleg\u0142y mentalnie od Europy, \u017ce nawet nie umiem znale\u017a\u0107 stosownego por\u00f3wnania, \u017ceby nie popa\u015b\u0107 w bana\u0142. My\u015bl\u0119, \u017ce powinni kultywowa\u0107 swoj\u0105 odr\u0119bno\u015b\u0107. Przy globalizacji pewna urawni\u0142owka kulturalna ma niew\u0105tpliwie miejsce, ale by\u0142oby straszne, gdyby wsz\u0119dzie brzmia\u0142a podobna muzyka&#8221;.<br \/>\nPo pierwsze, to ju\u017c jest faktem. Wsz\u0119dzie brzmi podobna muzyka.<\/p>\n<p><!--more--><br \/>\nPo drugie, nie mo\u017cemy dyktowa\u0107 ludziom Wschodu, co powinni kultywowa\u0107, a czego nie.<br \/>\nWsch\u00f3d prze\u017cywa od paru pokole\u0144 wielk\u0105 fascynacj\u0119 kultur\u0105 europejsk\u0105. Dla nas to o tyle wa\u017cne, \u017ce Chopin jest tam obiektem wr\u0119cz kultu. W takim np. Hamamatsu znajduje si\u0119 replika pomnika Chopina z \u0141azienek w skali 1:1, w Szanghaju wystawiono w\u0142a\u015bnie mu pomnik w nader eksponowanym miejscu. Miliony m\u0142odych Chi\u0144czyk\u00f3w ucz\u0105 si\u0119 gra\u0107 na fortepianie i graj\u0105 w\u0142a\u015bnie Chopina. O Japo\u0144czykach nie wspominaj\u0105c. Gra\u0107 muzyk\u0119 europejsk\u0105 ucz\u0105 si\u0119 te\u017c emigranci dalekowschodni mieszkaj\u0105cy np. w Stanach &#8211; moja kole\u017canka-pianistka mieszkaj\u0105ca w Houston i ucz\u0105ca dzieci m\u00f3wi, \u017ce ma niemal wy\u0142\u0105cznie takich w\u0142a\u015bnie uczni\u00f3w.<br \/>\nKultura europejska bywa im wi\u0119c bli\u017csza od w\u0142asnej, o kt\u00f3rej wiedz\u0105 niewiele. Par\u0119 lat temu na Warszawskiej Jesieni prowadzi\u0142am spotkanie ze \u015bwietnym kompozytorem japo\u0144skim Toshio Hosokaw\u0105. Ciekawa rzecz: urodzi\u0142 si\u0119 w Hiroszimie, ale o tym, co si\u0119 sta\u0142o dziesi\u0119\u0107 lat przed jego urodzeniem, nikt z nim nie m\u00f3wi\u0142, cho\u0107 jego matka podczas kataklizmu znajdowa\u0142a si\u0119 3 km od centrum miasta. Dopiero na studiach w Europie odkry\u0142, \u017ce kiedy wspomina, gdzie si\u0119 urodzi\u0142, spotyka si\u0119 z reakcj\u0105 podobn\u0105 do tej, z jak\u0105 m\u00f3g\u0142by si\u0119 spotka\u0107, gdyby urodzi\u0142 si\u0119 w Auschwitz. Zdumia\u0142o go to niepomiernie, bo w Japonii \u015bwiaty sztuki i polityki nie maj\u0105 ze sob\u0105 kontaktu. Gdy Toshio by\u0142 ma\u0142y, ojciec prowadzi\u0142 go w pi\u0119kne miejsca, poniewa\u017c uwa\u017ca\u0142, \u017ce dziecko winno si\u0119 wychowywa\u0107 w pi\u0119kniejszym \u015bwiecie.<br \/>\nDruga zaskakuj\u0105ca rzecz. Dziadek Toshio by\u0142 instruktorem ikebany, uprawia\u0142 ceremonie parzenia herbaty, taniec <em>no<\/em> i \u0142ucznictwo. Matka gra\u0142a na koto. Ale ojciec by\u0142 ca\u0142kowicie skierowany na Zach\u00f3d, s\u0142ucha\u0142 Beethovena, Mozarta, Haydna. I takiej muzyki uczy\u0142 si\u0119 ma\u0142y Toshio, kiedy go pos\u0142ano do szko\u0142y. &#8222;Kocha\u0142em t\u0119 muzyk\u0119 i wydawa\u0142o mi si\u0119, \u017ce tradycyjna muzyka japo\u0144ska jest nudna i przestarza\u0142a&#8221; &#8211; wspomina dzi\u015b.<br \/>\nBardzo interesuj\u0105cy by\u0142 powr\u00f3t Hosokawy do w\u0142asnej tradycji. Dokona\u0142 si\u0119 w Berlinie, za spraw\u0105 festiwalu tradycyjnej muzyki japo\u0144skiej i&#8230; niemieckiego pedagoga kompozycji, Klausa Hubera, kt\u00f3ry powiedzia\u0142 mu: wracaj do domu i zajmij si\u0119 tym. Drugim profesorem, kt\u00f3ry mia\u0142 na niego wp\u0142yw, by\u0142 Korea\u0144czyk Isang Yun.<br \/>\nToshio wr\u00f3ci\u0142 wi\u0119c do japo\u0144sko\u015bci, ale przefiltrowanej przez inne kultury. &#8222;My\u015bl\u0119, \u017ce dzi\u015b pogl\u0105d, \u017ce Japo\u0144czycy maj\u0105 czerpa\u0107 inspiracj\u0119 tylko ze swojej kultury, a Europejczycy ze swojej, jest przestarza\u0142y, bo mamy czas koegzystencji&#8221; &#8211; powiada. W r\u00f3wnym stopniu s\u0105 go w stanie zainspirowa\u0107 chmury p\u0142yn\u0105ce po niebie, jak obrazy Marka Rothko. Ale jego podej\u015bcie do d\u017awi\u0119ku, formy muzycznej, a przede wszystkim czasu muzycznego, jest bardzo dalekowschodnie. Na przyk\u0142ad czas, kt\u00f3ry wiruje i zatacza kr\u0119gi. Albo &#8211; z praktyki kaligrafii &#8211; wa\u017cko\u015b\u0107 ciszy przed uderzeniem w b\u0119benek, jak zawi\u015bni\u0119cia pi\u00f3ra nad papierem. I ogromna blisko\u015b\u0107 przyrody, jedno\u015b\u0107 z ni\u0105. Wdech i wydech &#8211; podstawa medytacji zen. Jego muzyka oddycha.<br \/>\nNo dobrze, ale we\u017amy np. pianistk\u0119 Mitsuko Uchid\u0119. Mieszka w Europie d\u0142u\u017cej ni\u017c w Japonii, gra muzyk\u0119 europejsk\u0105 i robi to znakomicie. I to te\u017c jest wspania\u0142e.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Wr\u00f3ci\u0142am z koncertu inauguracyjnego festiwalu Chopin i jego Europa. Jednym z solist\u00f3w by\u0142 Makoto Ozone, kt\u00f3ry jest pianist\u0105 bardziej jazzowym ni\u017c klasycznym. W II Koncercie Beethovena nie wytrzyma\u0142 i w kadencjach pojecha\u0142 na jazzowo, a na bis zagra\u0142 przer\u00f3bk\u0119 Walca cis-moll Chopina. Mo\u017ce by\u0107, publice si\u0119 podoba\u0142o, mnie \u015brednio, ale przypomnia\u0142o mi si\u0119 co\u015b przy [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/32"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=32"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/32\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=32"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=32"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=32"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}