
{"id":3200,"date":"2013-05-06T00:20:07","date_gmt":"2013-05-05T22:20:07","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=3200"},"modified":"2013-05-06T00:20:07","modified_gmt":"2013-05-05T22:20:07","slug":"szalony-klawesyn","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2013\/05\/06\/szalony-klawesyn\/","title":{"rendered":"Szalony klawesyn"},"content":{"rendered":"<p>Co\u015b jak CPE Bach, tylko bardziej &#8211; napisa\u0142am kiedy\u015b o koncertach klawesynowych Johanna Gottfrieda M\u00fcthela. Z CPE Bachem zreszt\u0105 M\u00fcthel si\u0119 przyja\u017ani\u0142 i korespondowa\u0142 z nim przez lata. Ile zd\u0105\u017cy\u0142 si\u0119 nauczy\u0107 od jego ojca jako ostatni jego ucze\u0144, trudno powiedzie\u0107 &#8211; zg\u0142osi\u0142 si\u0119 na trzy miesi\u0105ce przed \u015bmierci\u0105 Johanna Sebastiana, przepisywa\u0142 mu nuty. By\u0142 wirtuozem-klawiszowcem i\u00a0znakomitym improwizatorem &#8211; s\u0142ycha\u0107 to w jego muzyce.<\/p>\n<p><!--more--><\/p>\n<p>Mo\u017cna powiedzie\u0107, \u017ce te koncerty to taki typowy <em>Sturm und Drang<\/em>, utwory o zmiennej, kapry\u015bnej formie i nastrojach; czasem jedna cz\u0119\u015b\u0107 przechodzi w drug\u0105, czasem w\u0119druje gdzie\u015b w niespodziewane przestrzenie. To, jak w przypadku jego przyjaciela CPE Bacha, muzyka pogranicza epok. Natomiast co wyr\u00f3\u017cnia M\u00fcthela w tych koncertach, to niezwykle wirtuozowska partia solowa. W sam raz dla Marcina \u015awi\u0105tkiewicza, kt\u00f3ry nam\u00f3wi\u0142 zesp\u00f3\u0142 Arte dei Suonatori do wsp\u00f3lnego nagrania pi\u0119ciu z nich.<\/p>\n<p>Wi\u0119kszo\u015b\u0107 ju\u017c nagrali, pozosta\u0142 jeszcze jeden. Na koncercie zagrali trzy: A-dur, G-dur (<a href=\"http:\/\/www.youtube.com\/watch?v=bs4-Z50pFuE\">tutaj<\/a> mo\u017cna go pos\u0142ucha\u0107 w wersji na fortepiano) i c-moll. To by\u0142a naprawd\u0119 ogromna przyjemno\u015b\u0107, obserwowanie, jak\u0105 wykonawcy mieli frajd\u0119 ze wsp\u00f3lnego grania tej oryginalnej muzyki. Solista szala\u0142 na klawiaturze (\u015bwietny mia\u0142 zreszt\u0105 instrument), a zesp\u00f3\u0142 towarzyszy\u0142 mu z pe\u0142nym zrozumieniem. Raz tylko nast\u0105pi\u0142o ma\u0142e qui pro quo: gdy w <em>Koncercie c-moll<\/em> klawesynista gra\u0142 kadencj\u0119, zastanawia\u0142am si\u0119 w\u0142a\u015bnie, czy zosta\u0142a ona napisana przez samego M\u00fcthela, czy przez \u015awi\u0105tkiewicza &#8211; i w tej samej chwili uzyska\u0142am odpowied\u017a, gdy zesp\u00f3\u0142 wszed\u0142 za wcze\u015bnie, bo wydawa\u0142o si\u0119, \u017ce to ju\u017c mo\u017ce by\u0107 koniec kadencji. Tak wi\u0119c by\u0142y one przez solist\u0119 nawet nie napisane, lecz improwizowane &#8211; Arek Goli\u0144ski potem mi potwierdzi\u0142, \u017ce Marcin na ka\u017cdej pr\u00f3bie gra\u0142 co\u015b innego i \u017ce w og\u00f3le jest, jak to si\u0119 m\u00f3wi, zwierz\u0119ciem koncertowym i zupe\u0142nie inaczej, \u017cywiej, gra podczas wyst\u0119p\u00f3w publicznych &#8211; one go uskrzydlaj\u0105. To rzeczywi\u015bcie jest nader widoczne. Znajoma melomanka wyrazi\u0142a si\u0119 nawet, \u017ce solista skojarzy\u0142 si\u0119 jej z kim\u015b na kszta\u0142t Janka Muzykanta. Por\u00f3wnanie zabawne, ale rzeczywi\u015bcie jest to kto\u015b, kogo muzyka niesie, kto ni\u0105 \u017cyje. Muzyk totalny. Z gatunku takich, co to ma si\u0119 ochot\u0119 je\u017adzi\u0107 za jego koncertami do innych miast &#8211; w\u0142a\u015bnie si\u0119 powa\u017cnie zastanawiam, czy si\u0119 nie przejecha\u0107 na 20 maja do Katowic, gdzie w sali koncertowej Akademii Muzycznej b\u0119dzie gra\u0142 z Rachel Podger, z kt\u00f3r\u0105 cz\u0119sto ostatnio wyst\u0119puje (na stronie AM nic o tym koncercie\u00a0nie ma, ale jest <a href=\"http:\/\/www.silesia.art.pl\/\">tutaj<\/a> &#8211; trzeba tylko naklikn\u0105\u0107 na &#8222;kalendarz koncertowy&#8221;). W ka\u017cdym razie \u015bl\u0105skim blogowiczom bardzo polecam, jak r\u00f3wnie\u017c poznaniakom powt\u00f3rzenie dzisiejszego koncertu 7 maja. I ju\u017c si\u0119 oblizuj\u0119 na recital Bachowski 2 sierpnia w \u015awidnicy.<\/p>\n<p>Na bis po M\u00fcthelu by\u0142o jeszcze ma\u0142e solo &#8211; jedna z <em>Toccat<\/em> Frescobaldiego.\u00a0&#8222;P\u00f3\u0142tora wieku r\u00f3\u017cnicy, ale za\u0142o\u017cenie to samo: muzyka gestu&#8221; &#8211; skomentowa\u0142 po koncercie solista.<\/p>\n<p>Niewiele by\u0142o publiczno\u015bci na sali, co mo\u017cna zrozumie\u0107 &#8211; pi\u0119kna pogoda, koniec d\u0142ugiego weekendu. Ale kto nie by\u0142, nie wie, co straci\u0142. Dobrze, \u017ce Dw\u00f3jka rejestrowa\u0142a koncert i zamierza go odtworzy\u0107 jeszcze przed wakacjami. A co do p\u0142yty (raczej albumu parop\u0142ytowego) &#8211; jeszcze nie wiadomo, kto zechce to wyda\u0107, ale moim zdaniem kto to zrobi, b\u0119dzie wygrany. To b\u0119dzie jedna z najciekawszych pozycji w dyskografii Arte dei Suonatori i oby pierwsza z licznych p\u0142yt Marcina \u015awi\u0105tkiewicza.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Co\u015b jak CPE Bach, tylko bardziej &#8211; napisa\u0142am kiedy\u015b o koncertach klawesynowych Johanna Gottfrieda M\u00fcthela. Z CPE Bachem zreszt\u0105 M\u00fcthel si\u0119 przyja\u017ani\u0142 i korespondowa\u0142 z nim przez lata. Ile zd\u0105\u017cy\u0142 si\u0119 nauczy\u0107 od jego ojca jako ostatni jego ucze\u0144, trudno powiedzie\u0107 &#8211; zg\u0142osi\u0142 si\u0119 na trzy miesi\u0105ce przed \u015bmierci\u0105 Johanna Sebastiana, przepisywa\u0142 mu nuty. By\u0142 [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/3200"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=3200"}],"version-history":[{"count":2,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/3200\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":3202,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/3200\/revisions\/3202"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=3200"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=3200"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=3200"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}