
{"id":322,"date":"2009-04-23T23:15:32","date_gmt":"2009-04-23T21:15:32","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=322"},"modified":"2009-04-25T17:50:50","modified_gmt":"2009-04-25T15:50:50","slug":"ludozerka-nie-pokuma-nic","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2009\/04\/23\/ludozerka-nie-pokuma-nic\/","title":{"rendered":"Ludo\u017cerka nie pokuma nic"},"content":{"rendered":"<p>Dzi\u015b nie tylko imieniny Jerzego i Wojciecha. Dzi\u015b r\u00f3wnie\u017c jest 40. rocznica \u015bmierci Krzysztofa Komedy. Cz\u0142owieka, kt\u00f3ry do jazzu przyszed\u0142 z kliniki laryngologicznej, zami\u0142owania do\u00a0s\u0142uchania Bacha w\u00a0filharmonii i intensywnego s\u0142uchania Radia Luksemburg i G\u0142osu Ameryki. Cz\u0142owieka po prostu genialnego, kt\u00f3ry dzi\u0119ki nieprawdopodobnej intuicji wnikn\u0105\u0142 w istot\u0119 jazzu, po prostu nim \u017cy\u0142 i oddycha\u0142. Najbardziej uderzaj\u0105ca w jego tematach jest wyrafinowana prostota, od wcze\u015bniejszych muzyk filmowych po narkotyczn\u0105 ko\u0142ysank\u0119 z <em>Rosemary&#8217;s Baby<\/em>. Ale zdarza\u0142o si\u0119 i samo wyrafinowanie, jak w pami\u0119tnym albumie <em>Astigmatic<\/em>, kt\u00f3ry we wszelkich ankietach jest uznawany za najwybitniejszy album w historii polskiego jazzu.<\/p>\n<p>Komeda \u017cy\u0142 kr\u00f3tko, ledwie 38 lat, prawie tak jak Chopin\u00a0&#8211; wybra\u0144cy bog\u00f3w umieraj\u0105 m\u0142odo. Potem mieli\u015bmy wielu mniej lub bardziej zdolnych. Niekt\u00f3rych wybitnie. Ale on by\u0142 tylko jeden.<\/p>\n<p>Tak si\u0119 z\u0142o\u017cy\u0142o, \u017ce dok\u0142adnie w roku \u015bmierci Komedy zacz\u0119to w Polsce uczy\u0107 jazzu (dla alibi ubieraj\u0105c studia w nazw\u0119 &#8222;Studium Zawodowe\u00a0Muzyki Rozrywkowej&#8221;) &#8211; na uczelni muzycznej w Katowicach, kt\u00f3ra w\u00f3wczas nosi\u0142a miano Pa\u0144stwowej Wy\u017cszej Szko\u0142y Muzycznej. Oczywi\u015bcie tych dw\u00f3ch fakt\u00f3w \u0142\u0105czy\u0107 nie mo\u017cna. Mo\u017ce tylko w ten spos\u00f3b, \u017ce Komeda rozs\u0142awi\u0142 polski jazz\u00a0w \u015bwiecie wtedy, kiedy w Polsce jeszcze prawie go nie by\u0142o, no i towarzysz Gierek, w\u00f3wczas I sekretarz katowickiego Komitetu Wojew\u00f3dzkiego, rzuci\u0142 pono\u0107 na jakiej\u015b naradzie przedstawicieli POP (Podstawowych Organizacji Partyjnych), gdzie byli te\u017c przedstawiciele \u015brodowiska muzycznego: &#8222;Towarzysze, a mo\u017ce by tak zrobi\u0107 co\u015b z t\u0105 muzyk\u0105 rozrywkow\u0105?&#8221; Gierek robi\u0142 wtedy za bywalca w \u015bwiecie, troch\u0119 czasu sp\u0119dzi\u0142 we Francji, wi\u0119c by\u0142 rzecznikiem pewnego kulturowego otwarcia. Tak wi\u0119c polskie studia jazzowe zawdzi\u0119czamy w\u0142a\u015bnie jemu (cho\u0107 oficjalnie s\u0142owo jazz wesz\u0142o do nazwy dopiero w latach osiemdziesi\u0105tych).<\/p>\n<p>Pisz\u0119 teraz artyku\u0142 o tym, co si\u0119 dzieje po tych czterdziestu latach. No i jest smutno. Wspomina\u0142am tu wcze\u015bniej o szoku kulturowym. Polega\u0142 on na tym, \u017ce nie spodziewa\u0142am si\u0119, \u017ce taka dziedzina jak jazz mo\u017ce obrosn\u0105\u0107 a\u017c takim akademizmem i konserwatyzmem. Wi\u0119cej b\u0119d\u0119 o tym pisa\u0107 do wydania papierowego, ale ten wpis jest troch\u0119 zajawk\u0105, bo ju\u017c po prostu nie mog\u0119 wytrzyma\u0107. W Polsce (i nie tylko tu, ale tu w\u0142a\u015bciwie wy\u0142\u0105cznie) uczy si\u0119 gotowych formu\u0142ek, fraz, akord\u00f3w, stempelk\u00f3w, z kt\u00f3rych powstaj\u0105 kolejne klony przesz\u0142o\u015bci. To nie znaczy, \u017ce z katowickiej szko\u0142y nie wychodz\u0105 ludzie zdolni. Owszem, i to bardzo, ale cz\u0119sto z przyt\u0142umion\u0105 indywidualno\u015bci\u0105. A r\u00f3wnocze\u015bnie pojawiaj\u0105 si\u0119 na rynku osoby, kt\u00f3re do szko\u0142y jazzowej (a jest ich teraz wi\u0119cej w kraju) nigdy nie chodzi\u0142y &#8211; i bynajmniej nie s\u0105 gorsze. Taki Leszek Mo\u017cd\u017cer sko\u0144czy\u0142 po prostu fortepian klasyczny w Akademii Muzycznej w Gda\u0144sku, a do tego, co robi w jazzie, doszed\u0142 sam. I jest takich muzyk\u00f3w wi\u0119cej, ale wi\u0119kszo\u015b\u0107 ginie w morzu przeci\u0119tno\u015bci i na\u015bladownictwa.<\/p>\n<p>Bo do czego dzi\u015b s\u0142u\u017cy w Polsce jazz? \u017beby zrobi\u0107 \u0142agodne t\u0142o w knajpie (smooth jazz, chillout, jak go zwa\u0142, tak go zwa\u0142) czy gdzie indziej. Nie dla jakich\u015b g\u0142\u0119bokich prze\u017cy\u0107, nie dla bebech\u00f3w. Z drugiej strony jazzu nienawidzi z zagadkowych powod\u00f3w ca\u0142a warstwa\u00a0decydencka w tym kraju, uznaj\u0105c go za muzyk\u0119 trudn\u0105, nie dla ludzi. Utar\u0142o si\u0119 twierdzenie, \u017ce reklamodawcy nie lubi\u0105 s\u0105siedztwa jazzu, tak \u017ce w radiu si\u0119 go nie gra. Nawet w publicznym zosta\u0142 ju\u017c zewsz\u0105d wykurzony poza ogryzkami w biednej Dw\u00f3jce, na kt\u00f3r\u0105 ju\u017c wszystko si\u0119 zwala; w Tr\u00f3jce, kt\u00f3ra by\u0142a swego czasu wielkim jego promotorem, ju\u017c dawno ani \u015bladu. A Radio Jazz? C\u00f3\u017c, osoba, kt\u00f3ra by\u0142a w\u0142a\u015bcicielem, od dawna m\u00f3wi\u0142a, \u017ce to tylko biznes, kt\u00f3ry zamierza sprzeda\u0107 za du\u017ce pieni\u0105dze, i tak si\u0119 w\u0142a\u015bnie sta\u0142o, bo cz\u0119stotliwo\u015b\u0107 i koncesja to dzi\u015b skarby, jako \u017ce nowych ju\u017c nie ma. W\u0142a\u015bnie dowiedzia\u0142am si\u0119 ostatnio, jak to si\u0119 odby\u0142o. N\u00f3\u017c si\u0119 w kieszeni otwiera, w bezsilnej z\u0142o\u015bci. Jest tak jak w piosence <em><a href=\"http:\/\/www.youtube.com\/watch?v=vGOyq-gtbGY&amp;feature=related\">M\u00f3j drzez<\/a><\/em> &#8222;Tymona&#8221; Tyma\u0144skiego z albumu <em>P.O.L.O.V.I.R.U.S.:<\/em> &#8222;&#8230;Tak czy siak nieistotne, ludo\u017cerka nie pokuma nic, a krytyk zasn\u0105\u0142 (&#8230;) bo d\u017cezu nikt nie kuma, men (&#8230;)&#8221;.<\/p>\n<p>Takie to refleksje w czterdziest\u0105 rocznic\u0119 \u015bmierci Komedy. Mo\u017ce go przynajmniej pos\u0142uchajmy. S\u0142odkie kawa\u0142ki z <em>Niewinnych czarodziej\u00f3w<\/em>: <a href=\"http:\/\/www.youtube.com\/watch?v=kSwWjA4iF1g&amp;feature=related\">tu<\/a>, <a href=\"http:\/\/www.youtube.com\/watch?v=XAbiminHJSw&amp;feature=related\">tu<\/a> i <a href=\"http:\/\/www.youtube.com\/watch?v=X6zwn3KGFNg&amp;feature=related\">tu<\/a>. Troch\u0119 r\u00f3\u017cno\u015bci na <a href=\"http:\/\/szansonistka.wrzuta.pl\/katalog\/wszystkie\/5Z2gDHRGpOS\/krzysztof_komeda\">wrzucie<\/a>. A reszt\u0119 ju\u017c znajd\u017acie sami.<\/p>\n<p>PS. W\u0142a\u015bnie dosta\u0142am <a href=\"http:\/\/www.dwutygodnik.com:80\/\">taki link<\/a>.<\/p>\n<p>PS2. A oto <a href=\"http:\/\/picasaweb.google.pl\/PaniDorotecka\/Katowice2009#\">zdj\u0119cia z Katowic<\/a>.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Dzi\u015b nie tylko imieniny Jerzego i Wojciecha. Dzi\u015b r\u00f3wnie\u017c jest 40. rocznica \u015bmierci Krzysztofa Komedy. Cz\u0142owieka, kt\u00f3ry do jazzu przyszed\u0142 z kliniki laryngologicznej, zami\u0142owania do\u00a0s\u0142uchania Bacha w\u00a0filharmonii i intensywnego s\u0142uchania Radia Luksemburg i G\u0142osu Ameryki. Cz\u0142owieka po prostu genialnego, kt\u00f3ry dzi\u0119ki nieprawdopodobnej intuicji wnikn\u0105\u0142 w istot\u0119 jazzu, po prostu nim \u017cy\u0142 i oddycha\u0142. Najbardziej uderzaj\u0105ca [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/322"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=322"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/322\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=322"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=322"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=322"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}