
{"id":332,"date":"2009-05-18T17:39:01","date_gmt":"2009-05-18T15:39:01","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=332"},"modified":"2009-05-22T12:23:07","modified_gmt":"2009-05-22T10:23:07","slug":"strauss-prorodzinny","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2009\/05\/18\/strauss-prorodzinny\/","title":{"rendered":"Strauss prorodzinny"},"content":{"rendered":"<p>Co czasy, to obyczaje. Dzi\u015b libretto Hugona von Hofmannsthala do <em>Kobiety bez cienia<\/em> Richarda Straussa razi nas niezno\u015bnie. Ju\u017c wida\u0107 zapowied\u017a czas\u00f3w, gdy rol\u0119 kobiety sprowadzano do trzech K. Wr\u00f3\u017cka upolowana &#8211; w sensie dos\u0142ownym &#8211; przez cesarza-my\u015bliwego musi po roku ma\u0142\u017ce\u0144stwa sta\u0107 si\u0119 cz\u0142owiekiem i zdoby\u0107 cie\u0144 &#8211; a mo\u017ce to zrobi\u0107 zachodz\u0105c w ci\u0105\u017c\u0119 (albo zabieraj\u0105c cie\u0144 jakiej\u015b nieszcz\u0119snej Ziemiance); w przeciwnym wypadku jej ukochany zmieni si\u0119 w kamie\u0144. A wi\u0119c kobieta-cz\u0142owiek to jedynie matka. Z kolei w ziemskim nieszcz\u0119\u015bliwym stadle Farbiarzy, z kt\u00f3rego Cesarzowa ze swoj\u0105 Mamk\u0105 (te\u017c ze \u015bwiata wr\u00f3\u017cek) chce wy\u0142uska\u0107 od \u017cony cie\u0144, \u017cona czuje si\u0119 kupion\u0105 tanio s\u0142u\u017c\u0105c\u0105, kt\u00f3ra jeszcze ma na dodatek rodzi\u0107 dzieci. Jej nami\u0119tny apel, by m\u0105\u017c jej wreszcie wys\u0142ucha\u0142, brzmi jak\u017ce aktualnie. Ale to ona uchodzi za t\u0119 zimn\u0105 i pust\u0105, a on za porz\u0105dnego poczciwca (kt\u00f3rym zreszt\u0105 jest, ale jednocze\u015bnie &#8211; bardzo prostym cz\u0142owiekiem, faktycznie nie ws\u0142uchuj\u0105cym si\u0119 w potrzeby \u017cony, chc\u0105cym za to zrobi\u0107 dobrze ca\u0142emu otoczeniu). Jednak potem ona odkrywa w sobie mi\u0142o\u015b\u0107 do m\u0119\u017ca &#8211; kiedy? Kiedy on podnosi na ni\u0105 r\u0119k\u0119. A podnosi, bo ona go prowokuje. Wkurzaj\u0105ce to cokolwiek.<\/p>\n<p>Nie ma co jednak tu si\u0119 wdawa\u0107 w t\u0119 przedziwn\u0105 ideologi\u0119 i w pomys\u0142y w rodzaju ch\u00f3ru nienarodzonych dzieci (re\u017cyser wroc\u0142awskiej realizacji, Hans Peter Lehmann, by\u0142 tu mo\u017ce cokolwiek za dos\u0142owny), trzeba stwierdzi\u0107, \u017ce muzyka jest po prostu pi\u0119kna i cieszy\u0107 si\u0119, \u017ce dyrektor Ewa Michnik postanowi\u0142a przywr\u00f3ci\u0107 j\u0105 Wroc\u0142awiowi. Bo cho\u0107 w powojennej Polsce nigdy nie wystawiano tego dzie\u0142a, to w dawnym Breslau zosta\u0142o ono pokazane w pi\u0119\u0107 miesi\u0119cy po prapremierze wiede\u0144skiej, w 1920 r. Strauss odwiedzi\u0142 Wroc\u0142aw osobi\u015bcie; propagatorem zreszt\u0105 jego tw\u00f3rczo\u015bci by\u0142 tu &#8211; co szczeg\u00f3lnie ciekawe &#8211; polski dyrygent Rafa\u0142 Maszkowski (1838-1901), kt\u00f3ry sta\u0142 na czele Breslauer Orchester-Verein. Nieprosta jest historia tego miasta, ale pasjonuj\u0105ca.<\/p>\n<p>A nowa premiera? Do\u015b\u0107 prosta, abstrakcyjna scenografia, podobnie jak to by\u0142o w r\u00f3wnie\u017c re\u017cyserowanym przez Lehmanna <em>Ringu<\/em> w Hali Ludowej. Bez specjalnych szale\u0144stw. Widzia\u0142am drug\u0105 obsad\u0119 i uj\u0119\u0142a mnie w niej szczeg\u00f3lnie Magdalena Barylak jako \u017cona Farbiarza; samego Farbiarza gra\u0142 Bogus\u0142aw Szynalski z klas\u0105, cho\u0107 mo\u017ce powinien t\u0119 rol\u0119 odtwarza\u0107 aktor-\u015bpiewak nieco m\u0142odszy. Cesarzowa, \u015bwie\u017ca absolwentka krakowskiej AM Anna Lichorowicz, mia\u0142a g\u0142os nieco za ostry i zbyt wibruj\u0105cy; Cesarz John Horton Murray, kt\u00f3ry musia\u0142 spiewa\u0107 dwa spektakle pod rz\u0105d, robi\u0142 wra\u017cenie zm\u0119czonego i nawet troch\u0119 fa\u0142szowa\u0142. \u015awietnie \u015bpiewa\u0142y w pobocznych r\u00f3lkach Anna Bernacka i Aleksandra Kubas. Ca\u0142o\u015b\u0107 znakomicie zdyscyplinowana przez pani\u0105 dyrektor, cho\u0107 by\u0142o nie\u0142atwo &#8211; wielka orkiestra nie mie\u015bci\u0142a si\u0119 w kanale, perkusja i instrumenty klawiszowe musia\u0142y gra\u0107 na balkonach, po bokach sceny. Ciekawe, jak to grano w tym wn\u0119trzu w 1920 r&#8230;.<\/p>\n<p>Przed spektaklem pobieg\u0142am jeszcze do filharmonii pos\u0142ucha\u0107 kawa\u0142ka opery wideo Fausta Romitellego, o kt\u00f3rej pisa\u0142am wcze\u015bniej. Ciekawa muzyka, elektronika, instrumenty i \u015bwietna Agata Zubel; wideo takie sobie. Fragment, kt\u00f3ry tu linkowa\u0142am z tuby, nie ma z tym utworem nic wsp\u00f3lnego. Niestety musia\u0142am wyj\u015b\u0107 przed ko\u0144cem, \u017ceby zd\u0105\u017cy\u0107 do opery; wys\u0142ucha\u0142am gdzie\u015b 40 minut.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Co czasy, to obyczaje. Dzi\u015b libretto Hugona von Hofmannsthala do Kobiety bez cienia Richarda Straussa razi nas niezno\u015bnie. Ju\u017c wida\u0107 zapowied\u017a czas\u00f3w, gdy rol\u0119 kobiety sprowadzano do trzech K. Wr\u00f3\u017cka upolowana &#8211; w sensie dos\u0142ownym &#8211; przez cesarza-my\u015bliwego musi po roku ma\u0142\u017ce\u0144stwa sta\u0107 si\u0119 cz\u0142owiekiem i zdoby\u0107 cie\u0144 &#8211; a mo\u017ce to zrobi\u0107 zachodz\u0105c w [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/332"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=332"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/332\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=332"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=332"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=332"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}