
{"id":3346,"date":"2013-06-22T01:48:46","date_gmt":"2013-06-21T23:48:46","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=3346"},"modified":"2013-06-22T15:15:11","modified_gmt":"2013-06-22T13:15:11","slug":"falstaff-jako-depardieu","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2013\/06\/22\/falstaff-jako-depardieu\/","title":{"rendered":"Falstaff jako Depardieu?"},"content":{"rendered":"<p>Nie jestem w stanie zrozumie\u0107, dlaczego tak rzadko u nas grywa si\u0119\u00a0<em>Falstaffa<\/em>. Mo\u017ce dlatego, \u017ce ta ostatnia i jedna z najlepszych oper Verdiego, mimo \u017ce lekka i pe\u0142na ironicznego humoru, nie jest naj\u0142atwiejsza w odbiorze z powodu podobnej formy jak u&#8230; Wagnera: bez chwytliwych arii i popis\u00f3w, akcja jednym ci\u0105giem, w nieprzerwanych\u00a0dialogach.<\/p>\n<p><!--more--><\/p>\n<p>Ostatni raz widzia\u0142am w Warszawie to dzie\u0142o w Warszawskiej Operze Kameralnej, ze wspania\u0142ym Jerzym Artyszem w roli tytu\u0142owej. Trzeba mie\u0107 tak\u0105 klas\u0119 i taki dystans do siebie, \u017ceby m\u00f3c to tak \u015bwietnie wykona\u0107. Bo Falstaff jest postaci\u0105 bardzo szczeg\u00f3ln\u0105. Niby odra\u017caj\u0105c\u0105, zakochan\u0105 w sobie z wzajemno\u015bci\u0105, bezczeln\u0105, a nawet wr\u0119cz chamsk\u0105; z drugiej strony &#8211; zdoln\u0105 ostatecznie do autoironii, do stwierdzenia (w finale, razem ze wszystkimi), \u017ce ca\u0142y \u015bwiat jest \u017cartem. Kto jest w stanie \u017cartowa\u0107 z siebie, jest na dobrej drodze.<\/p>\n<p>Nie da si\u0119 te\u017c nie zastanowi\u0107 si\u0119, czy i w jakim stopniu Falstaff jest <em>porte-parole<\/em> samego kompozytora, bliskiego ju\u017c w tym czasie osiemdziesi\u0105tki (to zupe\u0142nie niesamowite, dojrzewa\u0142 jak dobre wino i na koniec kariery da\u0142 nam rzeczy swoje najlepsze). Zw\u0142aszcza gdy m\u00f3wi o staro\u015bci. Dlatego zreszt\u0105 jest to dla mnie te\u017c dzie\u0142o do\u015b\u0107 dwuznaczne &#8211; g\u0142\u00f3wne cechy Falstaffa, o kt\u00f3rych si\u0119 m\u00f3wi, to \u017ce jest stary i gruby &#8211; ani jedno, ani drugie nie jest jego przewin\u0105. No, ale \u017ce wys\u0142a\u0142 list mi\u0142osny tej samej tre\u015bci do dw\u00f3ch pa\u0144 jednocze\u015bnie &#8211; to rzeczywi\u015bcie nie\u0142adne.\u00a0Jednak ostatecznie potrafi\u0142 zrozumie\u0107, \u017ce zosta\u0142 wystrychni\u0119ty na dudka. Cho\u0107 w ko\u0144cu, w ca\u0142ym absurdzie ostatniej sceny\u00a0okazuje si\u0119, \u017ce nie tylko on. Ale zemsta na nim wydaje si\u0119 zdecydowanie przerysowana w stosunku do przewiny.<\/p>\n<p>I teraz powr\u00f3c\u0119 na chwil\u0119 do komentarza <strong>Piotra Kami\u0144skiego<\/strong> spod poprzedniego wpisu: \u017ce fina\u0142owy &#8222;mora\u0142&#8221; z <em>Cosi fan tutte<\/em> jest siostrzany w stosunku do ko\u0144cowej fugi z <em>Falstaffa<\/em>. Chyba jednak nie ca\u0142kiem, bo u Mozarta mowa i o p\u0142aczu, i o \u015bmiechu; tu za\u015b &#8211; tylko o \u015bmiechu, wy\u015bmiewaniu. Taka jest te\u017c r\u00f3\u017cnica w nastroju muzyki: u Verdiego nie ma smutnych moment\u00f3w. Nie wsp\u00f3\u0142czujemy z nikim. Nie ma powodu.<\/p>\n<p>Co zrobi\u0142 z <em>Falstaffem<\/em> w Poznaniu Tomasz Konina? Powiem szczerze, \u017ce nie wszystko rozumiem. Por\u00f3wnanie Falstaffa z <a href=\"http:\/\/kultura.wp.pl\/title,Premiera-Falstaffa-w-piatek-w-Teatrze-Wielkim,wid,15745737,wiadomosc.html?ticaid=110cf9\">Gerardem Depardieu <\/a>mo\u017ce i ma jaki\u015b sens, podkre\u015blone to by\u0142o zw\u0142aszcza w samym finale, kiedy Falstaff idzie w stron\u0119 majacz\u0105cych na horyzoncie wie\u017c cerkiewnych. Nie rozumiem natomiast, dlaczego wi\u0119kszo\u015b\u0107 spektaklu rozgrywa si\u0119 na dw\u00f3ch poziomach, z kt\u00f3rych ni\u017cszy jest przedszkolem, a wy\u017cszy &#8211; salonem w mieszkaniu. Salon &#8211; to zrozumia\u0142e, ale przedszkole &#8211; dlaczego?<\/p>\n<p>Ze \u015bpiewak\u00f3w najbardziej podoba\u0142 si\u0119 Stanis\u0142aw Kuflyuk, kt\u00f3ry w roli pana Forda praktycznie ukrad\u0142 show. M\u00f3wi\u0142 mi potem, \u017ce za\u015bpiewanie w <em>Falstaffie<\/em> by\u0142o jego marzeniem, bo uwielbia t\u0119 oper\u0119. W przysz\u0142ym sezonie za\u015bpiewa samego Don Giovanniego &#8211; bardzo jestem ciekawa. Co za\u015b do pozosta\u0142ych g\u0142os\u00f3w, jako\u015b si\u0119 specjalnie nie wyr\u00f3\u017cnia\u0142y, natomiast mi\u0142o na plus zaskakiwa\u0142a orkiestra, zw\u0142aszcza d\u0119te (cho\u0107 nie obesz\u0142o si\u0119 bez pewnych nier\u00f3wno\u015bci, jak to na premierach bywa). Bardzo dobre tempa nadawa\u0142 Gabriel Chmura. W sumie wi\u0119c warto.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Nie jestem w stanie zrozumie\u0107, dlaczego tak rzadko u nas grywa si\u0119\u00a0Falstaffa. Mo\u017ce dlatego, \u017ce ta ostatnia i jedna z najlepszych oper Verdiego, mimo \u017ce lekka i pe\u0142na ironicznego humoru, nie jest naj\u0142atwiejsza w odbiorze z powodu podobnej formy jak u&#8230; Wagnera: bez chwytliwych arii i popis\u00f3w, akcja jednym ci\u0105giem, w nieprzerwanych\u00a0dialogach.<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/3346"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=3346"}],"version-history":[{"count":3,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/3346\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":3349,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/3346\/revisions\/3349"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=3346"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=3346"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=3346"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}