
{"id":3387,"date":"2013-07-07T23:22:08","date_gmt":"2013-07-07T21:22:08","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=3387"},"modified":"2013-07-07T23:22:08","modified_gmt":"2013-07-07T21:22:08","slug":"czworo-muzykow-z-bremy-i-freiburga","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2013\/07\/07\/czworo-muzykow-z-bremy-i-freiburga\/","title":{"rendered":"Czworo muzyk\u00f3w z Bremy (i Freiburga)"},"content":{"rendered":"<p>Mocnym akcentem &#8211; przepi\u0119knymi <em>Sonatami r\u00f3\u017ca\u0144cowymi<\/em> Bibera zako\u0144czy\u0142a si\u0119 tegoroczna Mazovia Goes Baroque. Dzi\u0119ki &#8222;wspania\u0142emu&#8221; gospodarowaniu pana marsza\u0142ka Struzika (kt\u00f3ry doprowadzi\u0142 do tego, \u017ce nawet na pensje w urz\u0119dzie brak) nie b\u0119dzie ju\u017c wi\u0119cej, przynajmniej w tym roku, tych koncert\u00f3w.<\/p>\n<p><!--more--><\/p>\n<p>Ale nim dalej b\u0119d\u0119 zgrzyta\u0107 z\u0119bami (do czego pewnie si\u0119 przy\u0142\u0105czycie), pozachwycam si\u0119 jeszcze. Zar\u00f3wno wczoraj, jak i dzi\u015b, wyst\u0105pili Daniel Sepec (skrzypce), Hille Perl (gamba), Lee Santana (teorba) i Michael Behringer (klawesyn i pozytyw). Troje pierwszych dzia\u0142a w Bremie &#8211; Sepec jest od 20 lat koncertmistrzem Deutsche Kammerphilharmonie Bremen, a ponadto robi mn\u00f3stwo innych rzeczy na skrzypcach barokowych; Perl i Santana s\u0105 par\u0105 w \u017cyciu i na estradzie &#8211; dwa cytaty z \u017cyciorysu: &#8222;Rozpocz\u0119li dzia\u0142alno\u015b\u0107 jako duet w 1984 roku. Niemka z Bremy i Amerykanin z Florydy spotkali si\u0119 na g\u0142\u00f3wnym dworcu Bremy, sk\u0105d p\u00f3\u017aniej wielokrotnie wyruszali w \u015bwiat (&#8230;) na co dzie\u0144 \u017cyj\u0105 w towarzystwie kilku koni, owiec, kur, kot\u00f3w i psa na starej fermiew p\u00f3\u0142nocnych Niemczech &#8211; kolejny projekt o niesko\u0144czonych mo\u017cliwo\u015bciach rozwoju&#8221;. Behringer z kolei zwi\u0105zany jest ze swym rodzinnym Freiburgiem. Troch\u0119 zreszt\u0105 si\u0119 r\u00f3\u017cni od koleg\u00f3w powa\u017cniejszym wygl\u0105dem i sposobem bycia. Bo tamta tr\u00f3jka, cho\u0107 nie najpierwszej m\u0142odo\u015bci, zachowuje si\u0119 m\u0142odzie\u0144czo i na luzie. Troch\u0119 popowy, cho\u0107 w marynarce, ale d\u0142ugow\u0142osy\u00a0Santana (nie jak\u00a0jego imiennik Carlos, raczej jak Kry\u015bka Pluhar), Perl w hippisowskich falbanach, a Sepec wczoraj w czarnym podkoszulku, dzi\u015b w szarej koszuli, przesympatyczny i ch\u0142opi\u0119cy. A gra &#8211; jakby ptaszek \u015bpiewa\u0142, tak naturalne jest jego muzykowanie.<\/p>\n<p>W tym sk\u0142adzie w\u0142a\u015bnie muzycy nagrali <em><a href=\"http:\/\/www.youtube.com\/watch?v=-S_0KxL0U7Q\">Sonaty r\u00f3\u017ca\u0144cowe<\/a><\/em> i pewnie przede wszystkim z tego wzgl\u0119du zostali zaproszeni razem. Koncert duetu Perl-Santana musia\u0142am niestety opu\u015bci\u0107 (z powodu Collegium 1704), ale by\u0142am na wczorajszym i dzisiejszym. Wczorajszy koncert by\u0142 rejestrowany, wi\u0119c pewnie zostanie kiedy\u015b tam odtworzony w Dw\u00f3jce. Uroczy, zr\u00f3\u017cnicowany program, w kt\u00f3rym ka\u017cdy z muzyk\u00f3w m\u00f3g\u0142 si\u0119 popisa\u0107, kr\u00f3lowa\u0142a forma passacaglii i chaconny (jako cz\u0119\u015bci sonat), a najbardziej niesamowite, chwilami g\u0119ste od chromatyki\u00a0by\u0142y sonaty <a href=\"http:\/\/www.youtube.com\/watch?v=TcaK4vYjuZ0\">Pandolfiego<\/a>. Na bis muzycy zagrali pierwsz\u0105 sonat\u0119\u00a0z <em>R\u00f3\u017ca\u0144cowych<\/em>, dzi\u0119ki czemu mieli\u015bmy przedsmak dzisiejszych cudowno\u015bci.<\/p>\n<p>Daniel Sepec przywi\u00f3z\u0142 specjalnie do tego celu osiem instrument\u00f3w, ka\u017cdy z nich by\u0142 inaczej nastrojony (i ka\u017cdy dzi\u0119ki temu brzmia\u0142 troch\u0119 inaczej) &#8211; tak chcia\u0142 kompozytor. Nie wiem, jak skrzypkom si\u0119 to nie myli, wiadomo, \u017ce s\u0105 to bardzo trudne utwory, tak\u017ce z powodu techniki i g\u0142\u0119bi emocji. Pierwsze pi\u0119\u0107 sonat z kompletu pi\u0119tnastu to sonaty &#8222;radosne&#8221;, kolejnych pi\u0119\u0107 &#8211; &#8222;bolesne&#8221;, ostatnich pi\u0119\u0107 &#8211; &#8222;chwalebne&#8221;. Muzycy pomin\u0119li dwie z &#8222;bolesnych&#8221; (si\u00f3dm\u0105 i \u00f3sm\u0105) i dwie z &#8222;chwalebnych&#8221; (dwunast\u0105 i pi\u0119tnast\u0105), ale i tak by\u0142 niez\u0142y maraton. Na bis oczywi\u015bcie c\u00f3\u017c innego, jak nie\u00a0solowa <em>Passacaglia<\/em>, przy kt\u00f3rej po prostu mo\u017cna by\u0142o odlecie\u0107. Skupienie podczas ca\u0142ego koncertu by\u0142o takie, \u017ce mi\u0119dzy poszczeg\u00f3lnymi sonatami nie klaskano &#8211; tak wysz\u0142o zupe\u0142nie spontanicznie. Za to stojak na koniec. A trzeba powiedzie\u0107, \u017ce tym razem sala by\u0142a pe\u0142na, cho\u0107 koncert by\u0142 transmitowany.<\/p>\n<p>No i tyle. Co b\u0119dzie dalej z barokiem w Warszawie? Czeka nas posucha. W Filharmonii Narodowej co\u015b si\u0119 pojawi dopiero w listopadzie (wroc\u0142awski Ars Cantus i European Union Baroque Orchestra, ale oba w ramach koncert\u00f3w czwartkowych!). Potem w grudniu Orfeo 55 ze Stutzmann i Jarousskym, w lutym Kry\u015bka, w maju Academy od Ancient Music. I to wszystko. Na Zamku &#8211; wiadomo, r\u00f3\u017cnie bywa. C\u00f3\u017c, trzeba b\u0119dzie je\u017adzi\u0107 do innych miast albo s\u0142ucha\u0107 p\u0142yt. I mie\u0107 nadziej\u0119, \u017ce w przysz\u0142ym roku MGB wr\u00f3ci.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Mocnym akcentem &#8211; przepi\u0119knymi Sonatami r\u00f3\u017ca\u0144cowymi Bibera zako\u0144czy\u0142a si\u0119 tegoroczna Mazovia Goes Baroque. Dzi\u0119ki &#8222;wspania\u0142emu&#8221; gospodarowaniu pana marsza\u0142ka Struzika (kt\u00f3ry doprowadzi\u0142 do tego, \u017ce nawet na pensje w urz\u0119dzie brak) nie b\u0119dzie ju\u017c wi\u0119cej, przynajmniej w tym roku, tych koncert\u00f3w.<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/3387"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=3387"}],"version-history":[{"count":3,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/3387\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":3390,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/3387\/revisions\/3390"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=3387"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=3387"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=3387"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}