
{"id":3391,"date":"2013-07-11T23:14:09","date_gmt":"2013-07-11T21:14:09","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=3391"},"modified":"2013-07-11T23:14:09","modified_gmt":"2013-07-11T21:14:09","slug":"lisiecki-ale-ignacy","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2013\/07\/11\/lisiecki-ale-ignacy\/","title":{"rendered":"Lisiecki, ale Ignacy"},"content":{"rendered":"<p>To by\u0142o gdzie\u015b z p\u00f3\u0142 roku temu. By\u0142am chyba w Gda\u0144sku, w hotelu, i nagle zadzwoni\u0142a kom\u00f3rka, pokazuj\u0105c zamiast numeru dziwny komunikat &#8222;niezn.&#8221;. Okaza\u0142o si\u0119, \u017ce m\u00f3j rozm\u00f3wca dzwoni\u0142 a\u017c z Japonii.<\/p>\n<p><!--more--><\/p>\n<p>Powiedzia\u0142, \u017ce jest pianist\u0105 i nazywa si\u0119 Ignacy Lisiecki, ale zbie\u017cno\u015b\u0107 nazwisk z kanadyjskim Jasiem jest przypadkowa. Nie przypomina\u0142am sobie kogo\u015b takiego, ale mi przypomnia\u0142, \u017ce bra\u0142 udzia\u0142 w Konkursie Chopinowskim w 2005 r. i wtedy nosi\u0142 imi\u0119 J\u0119drzej. Ko\u0144czy\u0142 w\u00f3wczas warszawsk\u0105 uczelni\u0119 w klasie prof. Piotra Palecznego &#8211; i nie da si\u0119 ukry\u0107, \u017ce jego wyst\u0119p w konkursie nie by\u0142 udany: nie wyszed\u0142 poza pierwszy etap.<\/p>\n<p>P\u00f3\u017aniej faktycznie znikn\u0105\u0142 na pewien czas z polskiego horyzontu: pojecha\u0142 na studia do Hanoweru, gdzie uczy\u0142 si\u0119 u Einara Steena-Nokleberga (wtedy w\u0142a\u015bnie zacz\u0105\u0142 u\u017cywa\u0107 imienia Ignacy &#8211; nic dziwnego, J\u0119drzej jest za granic\u0105 nie do wym\u00f3wienia). A potem pojecha\u0142 do Japonii i si\u0119 z ni\u0105 zaprzyja\u017ani\u0142. <a href=\"http:\/\/muzyka.onet.pl\/publikacje\/ignacy-lisiecki-mozart-bylby-rockandrollowcem,1,5508174,wiadomosc.html\">Tutaj<\/a> troch\u0119 o tym m\u00f3wi (niestety dziennikarz upiera si\u0119, by zadawa\u0107 idiotyczne pytania) &#8211; wygl\u0105da na to, \u017ce odnosi tam prawdziwe sukcesy. Pierwsz\u0105 p\u0142yt\u0119, kt\u00f3r\u0105 wyda\u0142a w\u0142a\u015bnie firma DUX, nagra\u0142 w\u0142a\u015bnie tam. Rok temu m\u00f3wi\u0142 <a href=\"http:\/\/www.dzienniklodzki.pl\/artykul\/602895,polski-pianista-ignacy-lisiecki-nagrywa-w-japonii,id,t.html\">tutaj<\/a> o jeszcze innej p\u0142ycie z ciekawym repertuarem &#8211; dwoma wczesnymi cyklami wariacyjnymi Szymanowskiego, a do tego jego w\u0142asnymi transkrypcjami utwor\u00f3w Mahlera\u00a0&#8211; ale nie wiem, czy to aktualne.<\/p>\n<p>Zim\u0105 rozmawiali\u015bmy d\u0142ugo i sympatycznie, a w marcu przys\u0142a\u0142 mi list z za\u0142\u0105czonym demo p\u0142yty. Wysz\u0142a ona jaki\u015b czas potem, gotow\u0105 dosta\u0142am dopiero teraz. To te\u017c interesuj\u0105cy zestaw, o kt\u00f3rym pianista opowiada <a href=\"http:\/\/www.polskieradio.pl\/8\/651\/Artykul\/836605,Brahms-Lisieckiego-i-Douglasa\">tutaj<\/a>. <em>Homage\u00a0to Brahms<\/em> &#8211; a ponad po\u0142ow\u0119 p\u0142yty zajmuje Schumann: <em>Romans Fis-dur<\/em> op. 28 nr 2 i <em>Fantazja<\/em> op. 17 (kt\u00f3ra nale\u017ca\u0142a do repertuaru pianistycznego m\u0142odego Brahmsa). Podoba mi si\u0119, \u017ce pocz\u0105tek p\u0142yty jest romantyczny i spokojny. <em>Fantazja<\/em> bardzo porz\u0105dnie zagrana, ale wida\u0107, \u017ce pianista bardziej osobisty stosunek ma do Brahmsa; obie <em>Rapsodie<\/em> op. 79 s\u0105 bardzo burzliwe i dynamiczne. Na koniec uspokojenie: w\u0142asna <em>Fantazja na temat Preludium Chora\u0142owego<\/em> op. 122 nr 2, ale nie wirtuozowska, bo chodzi tu o<a href=\"http:\/\/www.youtube.com\/watch?v=yAskmRqwxrM\"> kontemplacyjny utw\u00f3r na organy<\/a>. Jest to raczej dyskretna parafraza. &#8222;Poza muzycznymi warto\u015bciami chora\u0142\u00f3w, \u015bwiadomo\u015b\u0107, \u017ce jest to ostatni opus Brahmsa, stanowi\u0142a dla mnie istotny impuls&#8221; &#8211; napisa\u0142 mi pianista w li\u015bcie, dodaj\u0105c ciekawostk\u0119: &#8222;Po recitalu w Tokyo Opera City (w listopadzie) odwiedzi\u0142em ksi\u0119garni\u0119 muzyczn\u0105 i ku wielkiemu zdziwieniu znalaz\u0142em wybrane <em>Preludia chora\u0142owe<\/em> w opracowaniu&#8230; Busoniego! O fakcie istnienia tych transkrypcji nie mia\u0142em do tego dnia poj\u0119cia (niszowa pozycja, w Polsce tak\u017ce trudno o tego typu materia\u0142y). Z pewnym niepokojem otworzy\u0142em nuty i stwierdzi\u0142em, \u017ce Busoni&#8230; oszcz\u0119dzi\u0142 wybrany przeze mnie drugi chora\u0142! (dokona\u0142 transkrypcji numer\u00f3w 4, 5, 8, 9, 10, 11). W przypadku Busoniego s\u0105 to jednak \u015bcis\u0142e transkrypcje (ka\u017cda z nich, podobnie jak orygina\u0142y Brahmsa, ma nie wi\u0119cej ni\u017c 32 takty)&#8221;.<\/p>\n<p>Na marginesie wspomnia\u0142, \u017ce zastanawia si\u0119, czy Brahms musi by\u0107 tylko ujmowany w klasyczne ramy, czy nie ma w nim miejsca na emocje tak silne jak u Schumanna (w takich utworach jak np. w\u0142a\u015bnie <em>Rapsodie<\/em>), i pyta mnie, co o tym s\u0105dz\u0119. C\u00f3\u017c, ja s\u0105dz\u0119, \u017ce u Brahmsa emocje bywaj\u0105 nawet o wiele g\u0142\u0119bsze, ale troch\u0119 innego rodzaju, zw\u0142aszcza w p\u00f3\u017anych dzie\u0142ach. Natomiast w\u0142a\u015bnie w <em>Rapsodiach<\/em> akurat takie podej\u015bcie si\u0119 sprawdza.<\/p>\n<p>To bardzo fajne \u015bledzi\u0107 kariery dawnych uczestnik\u00f3w (z wi\u0119kszym lub mniejszym powodzeniem) Konkurs\u00f3w Chopinowskich, kt\u00f3rzy poszli z czasem zupe\u0142nie inn\u0105, nie chopinowsk\u0105 drog\u0105. Jak Mitsuko Uchida, kt\u00f3ra sta\u0142a si\u0119 specjalistk\u0105 od Mozarta, Schuberta czy Schoenberga, czy Angela Hewitt, kt\u00f3ra skoncentrowa\u0142a si\u0119 na Bachu. Obie te panie dzi\u015b Chopina praktycznie nie tykaj\u0105. Ignacy J\u0119drzej &#8211; owszem, czasem, ale po studiach w Niemczech bli\u017cszy jest muzyce niemieckiej. Ciekawe\u00a0koleje los\u00f3w.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>To by\u0142o gdzie\u015b z p\u00f3\u0142 roku temu. By\u0142am chyba w Gda\u0144sku, w hotelu, i nagle zadzwoni\u0142a kom\u00f3rka, pokazuj\u0105c zamiast numeru dziwny komunikat &#8222;niezn.&#8221;. Okaza\u0142o si\u0119, \u017ce m\u00f3j rozm\u00f3wca dzwoni\u0142 a\u017c z Japonii.<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/3391"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=3391"}],"version-history":[{"count":2,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/3391\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":3393,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/3391\/revisions\/3393"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=3391"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=3391"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=3391"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}